Cezary Julski – aktor o grodziskich korzeniach

Cezary Julski – aktor o grodziskich korzeniach
W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku w Grodzisku wspominano go jako „swojego”, który poszedł w wielki świat i odniósł sukces w pracy aktorskiej. Choć na wielkim ekranie był raczej na drugim planie, to swoją rubasznością i wdziękiem zaskarbił sobie pamięć i sympatię wielu kinomanów i telewidzów.
Cezary urodził się w pobliskim Wolsztynie, 23 czerwca 1927 roku, ale Grodzisk był jego drugim miastem, który darzył sentymentem. Stąd pochodziła jego matka, tutaj mieszkali dziadkowie, u których w dzieciństwie spędzał wakacje. Mieszkali na Starym Rynku, naprzeciwko pompy Bernarda.
Po latach II wojny światowej, którą spędził na tułaczce m.in. w Lublinie, wkroczył na drogę aktorstwa. Początkowo pracował na ziemiach odzyskanych w Zielonej Górze. Później występował w Teatrze Lalki i Aktora w Poznaniu, następnie w Kaliszu. W 1950 roku przeniósł się do Łodzi i grał na deskach teatru im. Stefana Jaracza. Później była już stolica, kolejne epizody w Teatrze Ludowym i Teatrze Polskim, by wreszcie na trwałe, do końca kariery na ponad trzy dziesięciolecia osiąść w Teatrze „Komedia”. W teatrze i w filmie został zapamiętany przez role komediowe.
Cezary, to postawny i wysoki mężczyzna. Grywał epizody w komediach filmowych i serialach. Na dużym ekranie zadebiutował w socrealistycznej „Celulozie” w 1953 roku, jako bandyta. Potem były coraz ciekawsze role u Aleksandra Forda. W 1960 roku zagrał Zawiszę Czarnego w „Krzyżakach”, a cztery lata później w „Pierwszym dniu wolności”. Przybierał role gwałciciela, rzemieślnika, kowala, gestapowskiego kata, złodzieja. Prawie zawsze na drugim planie. Jednak popularność i nieśmiertelność przyniosły mu role z lat siedemdziesiątych w najlepszych serialach Telewizji Polskiej. Zagrał w „Janosiku” oficera austriackiego, który doprowadza do pojmania i powieszenia głównego bohatera. W „Czarnych chmurach” grał rolę wiecznie pijanego szlachcica Błazowskiego, który obiecuje bukłaczkiem potraktować Prusaków – przeciwników pułkownika Dowgirda. Grał również w „Czterdziestolatku” oraz w filmach i serialach Stanisława Barei. – m.in. w kultowym „Misiu”.
Podobnie. jak epizod z „Czarnych chmur”. tak rola w „Alternatywach 4” Stanisława Barei przynosi mu ponadczasową popularność. Gra tam gościa – weselnego Franusia „fachowca”- hydraulika, który z pełną gracją demoluje instalacje wodną w bloku.
Julski obdarzony był bardzo charakterystycznym, niskim głosem. Ten głoś do dziś brzmi znajomo dzięki temu ze gościł w naszych domach bardzo często. Cezary Julski użyczał głosu Fredowi Flinstonowi w Jaskiniowcach. Wszystkie dzieci młodsze i strasze pamiętają również, tekst „Pasibrzuch być głodny” z kultowej kreskówki „Smerfy”, wypowiadane przez naszego bohatera. Oprócz dubbingu współpracował z Polskim Radiem, gdzie m.in. występował audycji „Podwieczorek przy mikrofonie”.
Cezary Julski bywał wielokrotnie prywatnie w Grodzisku, w czasach swojej wielkiej popularności. Przyjeżdżał, odwiedzać rodzinę, szczególnie swoją kuzynkę Ireny Filcek, zmarłą przed kilku laty, znaną grodziską bibliotekarkę. Tak w latach osiemdziesiątych opowiadał o Grodzisku na łamach „Wiadomości Grodziskich” podczas wywiadu przeprowadzonego przez Kazimierza Borowskiego:
– Grodzisk, to mój prapoczątek. Tu sięgają korzenie mojej egzystencji. W rynku naprzeciw Ratusza, a jeszcze dokładnie, vis a vis pompy św. Bernarda, dziadkowie moi mieli, jak ongiś mawiano „gestthoff” – Otto Bloch. Tu ojciec oczarował moją mamę, tu miałem całą masę wujów, kuzynów i kuzynek (….) Z Grodziska pamiętam barwny korowód na Piwobranie. Miasto jest bardzo czyste i schludne. Jestem dumny, że pochodzę z tych stron.
Aktor do kocaa życ mieszkał pod Warszawą. Zmarł przeżywszy siedemdziesiąt lat i spoczął na cmentarzu bródnowskim w stolicy. Za prace sceniczna był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
W ślady Cezarego Julskiego od kilku lat podąża Łukasz Kucharzewski. Rodowity Grodzisczanin, który po ukończeniu wrocławskiej szkoły aktorskiej w 2010 r., pracuje w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze. Początek kariery więc podobny do Cezarego Julskiego. W obu postaciach można znaleźć jeszcze więcej podobieństw, niż debiutancki teatr. Temperament, praca w dubbingu, wreszcie podobieństwo fizyczne to również cechy obu aktorów związanych z Grodziskiem. Być może wiec będziemy za kilka lat świadkami eksplozji popularności „grodziskiego” młodego aktora Łukasza Kucharzewskiego, równej co najmniej sławie odtwórcy niezapomnianego Błazowskiego..
Źródła: materiały „Stowarzyszenia Filmowców Polskich”, wywiad w WG nr 2 1988 r.

Brak komentarzy

Napisz komentarz