Z muzyką przez życie

Z muzyką przez życie
Krzysztof Zalesinski z Wonieścia w gminie Śmigiel całe życie jest blisko gwiazd muzyki rozrywkowej. Ma słabość do artystów, a oni do niego. Już jako nastolatek poznał Annę Jantar, niestety ta znajomość szybko się skończyła po tragicznej śmierci piosenkarki.
Pustkę w jego sercu zastąpiła Eleni. Piosenkarkę pan Krzysztof usłyszał w audycji „Lato z radiem”. Ta znajomość trawa do dzisiaj, czyli ponad 40 lat. Krzysztof Zalesiński, jako pierwszy w Polsce założył fan club Eleni. Jeździł, gdzie można było, aby usłyszeć piosenki tej piosenkarki. Ona zawsze miło go witała na koncertach, a także jako gościa w jej domu. Bywała także w domu pana Krzysztofa w Wonieściu.
Nasz bohater nie wyobraża sobie życia bez dobrej, polskiej muzyki. Towarzyszy mu w chwilach radości i jest lekarstwem, gdy trafi się gorszy dzień.
Dzięki Eleni poznał innych wykonawców m.in.: Małgorzatę Ostrowską, Krystynę Giżowską, Don Wasyla, Krzysztofa Krawczyka. Zna się i przyjaźni z Izabelą Trojanowską, ale od 7 lat przyjaźni się s piosenkarzem, którego piosenki podbiły jego serce. To Jacek Silski, znany może bardziej na Śląsku, tam można go najczęściej usłyszeć. Nazywany jest polskim Julio Iglesiasem, śląskim słowikiem, czy muzycznym kameleonem. Bywał już na wielu koncertach Jacka i zawsze zachwyca go jego głos i piękne piosenki.
Za także innych wykonawców ze śląska. To m.in.: Mariusz Kalaga, Teresa Werner, Kola i Jula i wielu innych. Tak więc życie płynie mu w muzycznych rytmach, a motto życiowe brzmi: Zawsze z uśmiechem idź przez życie, a będzie cały świat uśmiechał się.
Wśród poznanych bliżej gwiazd znalazła się także Izabela Skrybant-Dziewiątkowska z Tercetu Egzotycznego.
Tercet Egzotyczny powstał jesienią 1963 roku we Wrocławiu. Przez 50 lat koncertował z powodzeniem na całym świecie: m.in. w USA, Holandii, Niemczech Szwecji, Danii i Grecji.
W naszym terenie, w Lubiniu w gminie Krzywiń, w kościańskim powiecie, istnieje Muzeum Tercetu Egzotycznego. Otwarte zostało 17 sierpnia 2014 roku, a dokonała tego wokalistka i żona założyciela zespołu Zbigniewa Dziewiątkowskiego Tercet Egzotyczny. W Muzeum znajdują się rękopisy Zbigniewa Dziewiątkowskiego z najsłynniejszym przebojem „Pamelo żegnaj”. Zobaczyć można instrumentu i stroje, które towarzyszyły artystom przez ostatnie 50 lat na wszystkich koncertach. Jest tam garderoba Izabelli i pokój Zbyszka, wiele nagród i pamiątek m.in. złote, platynowe i diamentowe płyty oraz szereg dokumentów, wśród których są listy, kontrakty i pozwolenia na pracę z okresu PRL-u.
Muzeum znajduje się w budynku dawnej pastorówki z poł. XIX w. Historia tego domu jest taka, że kiedyś był to szpital zakonników. Po kasacie zakonu i przekazaniu w 1853 r. ewangelikom kościoła św. Leonarda, dawny szpital przebudowano na pastorówkę. Jest to parterowy, siedmioosiowy budynek nakryty wysokim dachem. Posadowiony jest na wysokich kamiennych fundamentach.
Do tego miejsca często przyjeżdżała Pani Izabela. Tam też spotykał ją i rozma

wiał nasz bohater Krzysztof Zalesinski.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska odeszła dość niespodziewanie i zapewne wiele osób z tego tytułu jest zasmuconych. Zmarła 1 maja po walce z chorobą trzustki. Miała 78 lat. Pochowano ją na cmentarzu przy ul. Bardzkiej we Wrocławiu. W kaplicy pojawili się: prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, były minister kultury Bogdan Zdrojewski, artysta kabaretowy Jerzy Skoczylas z Kabaretu Elita oraz obecni gitarzyści Tercetu Egzotycznego Janusz Konefał i Sławomir Marcinkowski.
Na fotografiach widzimy Krzysztofa Zalesinskiego z różnymi artystami.(maz)

Brak komentarzy

Napisz komentarz