Sołtys Racotu

Sołtys Racotu
Nowotwór atakuje po cichu, nie daje żadnych objawów, a w ciele może się rozwijać nawet 10 lat. Sołtys Racotu w gminie Kościan, to sportowiec, biegacz, który żył zdrowo i nigdy by nie przypuszczał, że może go dotknąć choroba zwana rakiem.
O chorobie dowiedział się podczas rok temu biegu charytatywnym dla chorego na raka znajomego.Po upadku na trasie poczól silny ból w okolicach miednicy. Po kilku tygodniach, gdy ból się nie zmniejszał wykonano bardziej zaawansowane badania. Wtedy zdiagnozowano u Przemysława Kaczmarka zaawansowany i zmutowany nowotwór odbytnicy, z przerzutami do wątroby.
Z relacji córki Marty można się dowiedzieć, że guz był wielki. Operacja nie wchodziła w grę. Lekarze zdecydowali się na leczenie paliatywne, które dawało szansę na zmniejszenie guza i jego operacyjne usunięcie. Jednocześnie, by ulżyć w bólu i odizolować guza wykonano zabieg wyłonienia stomii.
W lutym przyjął chemię, ale bliscy dowiedzieli się, że to leczenie nie przyniosło oczekiwanego skutku.
Wszystkie możliwe refundowane sposoby leczenia wyczerpały się. Lekarze zakończyli leczenie, co przekreśliło jakiekolwiek nadzieje.
Istnieje szansa, aby pokonać chorobę i wrócić do normalnego życia. Leki te są drogie, bo około 18.000 zł miesięcznie, minimalny okres leczenia to 5 miesięcy. One nie są refundowane w Polsce, choć dają nadzieję na powrót do zdrowia.
– Jest człowiekiem pełnym pasji – o swoim ojcu Przemysławie Kaczmarku piszą jego dzieci Marta i Jakub.
Dodają, że to człowiek pełen empatii do ludzi, stawiającym rodzinę zawsze na pierwszym miejscu. Jest silny i walczy. Znający go wierzą, że zwycięży w tej nierównej walce, Proszą o pomoc w zbiórce pieniędzy na leczenie. Już jest ponad 30 tysięcy złotych.
Na stronie zrzutka.pl uruchomiona została zbiórka pieniędzy.
Ponadto zorganizowano w Racocie dla swego sołtysa koncert charytatywny. (maz)

Brak komentarzy

Napisz komentarz