Minuta do zwycięstwa

Ostrovia Ostrów Wlkp. – Obra 1912 Kościan 1:1 (0:0)
Minuta do zwycięstwa
O swoistym niedosycie mogą mówić goście. Przyjezdni 20 kwietnia do 89’ prowadzili 0:1 i byli bliscy wzięcia „całej puli”. Niestety w ostatniej minucie4 zawodów gospodarze po desperackiej akcji zdobyli gola na remis.
Mecz w Ostrowie nie był futbolową ucztą. Obydwa zespoły grały zachowawczą piłkę. Nastawiły się przede wszystkim na ochronę własnej bramki. Lepiej jednak poczynali sobie nasi. Obra w 8’ na bramkę Ostrovii uderzał Jakub Plotkowiak, ale chybił. Kolejne dwie groźnie akcji stworzyli goście. Bramkarza miejscowych sprawdził Krzysztof Marchewka. Za pierwszym razem z uczuciem obronił golkiper Ostrovii, a za drugim z pomocą przyszła mu poprzeczka. Sztuka trafienia do siatki gospodarzy nie powiodła się w 21’, kiedy to bramkarz rywali piłkę obronił.
W 25’ doszło w polu karnym staranowany został Szymon Słoma. Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia obrońców Ostrovii i karnego nie podyktował. W tej części tylko raz miejscowi postraszyli naszych. W 36’ na czystej pozycji znalazł się gracz rywali, ale fatalnie spudłował.
W drugiej odsłonie gra się wyrównała. Zespoły atakowały na przemian. W tej wymianie skuteczniejsi okazali się nasi. W 70’ do siatki rywali trafił Tomasz Marcinkowski. Nasz najlepszy snajper w 64’ pojawił się na boisku i w 71’ skutecznie wykończył akcję swojego zespołu. W 74’ mogło być po zawodach. Nasi wywalczyli rzut wolny, który sprytnie wykonał Krzysztof Marchewka,. Piłka tylko trafił w poprzeczkę i wyszła w pole. Mecz powoli zbliżał się do końca. Gospodarze rozpaczliwie szukali gola dającego im remis. W 89’ po desperackiej akcji wrzucili piłkę w nasze pole karne, do której dopadł nie pilnowany zawodnik Ostrovii i wpakował futbolówkę do siatki.
W tej stuacji nasi nie mogli być zadowoleni ze zdobycia tylko jednego oczka.
Obra: Jędrzej Dorynek – Patryk Krawczyk, Jakub Jandy, Krzysztof Marchewka, Jakub Płotkowiak, Piotr Sznabel (64’ Tomasz Marcinkowski), Kacper Borowiak (58’ Dawid Jarka), Michał Waliszewski (53’ Michał Gelert), Dawid Ratajczak, Szymon Słoma (84’ Brylski), Krystian Łukaszyk. (k)
# PUCHAR POLSKI
Polonia 1912 Leszno – Obra 1912 Kościan 0:2
„OBRZANKA” PO RAZ TRZECI W FINALE
W batalii pół finałowej Pucharu Polski kościańska Obra pokonał leszczyńską Polonię 0:2. Nasi przeważali zdecydowanie i zaaplikowali gospodarzom dwa i tylko dwa gole. Powinno być ich znacznie więcej. Do siatki rywali trafili Szymon Słoma i Tomasz Marcinkowski.
Nasi zagrają więc w finale PP na szczeblu OZPN po raz trzeci. Przeciwnikiem naszej ekipy będzie niżej sklasyfikowany Rydzyniak Rydzyna.

# PUCHAR POLSKI DLA KOŚCIAŃSKIEJ OBRY
Rydzyniak Rydzyna – Obra 1912 Kościan 2:2 (1:1) rzuty karne 1:3
Na boisku w Rydzynie rozegrano finał PP na szczebli OZPN Leszno. Naprzeciwko siebie stanęły występujący w klasie okręgowej Rydzyniak Rydzyna i IV ligowa Obra Kościan.
Obydwa zespoły podeszły do rywalizacji w pełni skoncentrowane i zmotywowane. Od pierwszego gwizdka sędziego nasi ruszyli do ataku i przeważali. Odważnie grali też miejscowi i to oni w 25’ objęli prowadzenie. Obra podkręciła tempo i już w 30’ po indywidualnej akcji i golu Piotra Sznabla wyrównali na 1:1.
Druga odsłona przebiegała na wymianie ciosów. Obydwa zespoły starły się czy to akcjach czy strzałach strzelić gola. W 87’ fortuna uśmiechnęła się do gości. Rzut wolny z 20 metrów technicznie wykonał Krzysztof Marchewka i po błędzie golkipera Rydzyniaka trafił do siatki na 1:2. Miejscowi rzucili się do desperackich ataków. Każda piłka zagrywana była w pole karne Obry. W 89’ gospodarze przy biernej postawie naszej obrony wyrównali na 2:2. Arbiter w 90’ odgwizdał koniec meczu i o zwycięstwie miały zadecydować rzuty karne. Początek „jedenastek był arcyciekawy. Zawodnicy na przemian mylili się lub bronili bramkarze. Od trzeciej serii kolejno golkipera rywali pokonali: Krzysztof Marchewka, Michał Gelert i Piotr Sznabel. Miejscowi tylko raz pokonali Daniela Tomczak.
Szał radości w ekipie z Kościana towarzyszył końcowi zawodów. Kulminacyjnym punktem imprezy było wręczenie naszej drużynie okazałego Pucharu indywidualnie medali każdemu ze zawodników i szkoleniowców.
Nasz zespól w turze Wojewódzkiej PP zmierzą się 8 mara na stadionie w Kościanie z III ligowym Sokołem Kleczew. Obrze stać na pokonanie kolejnej przeszkody i powalczenie dalej z jeszcze lepszym rywalem. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz