Jak to z Żydami w Polsce było część 30

ZŁOTE MYŚLI ZBIGNIEW TOMASZEWSKI: -Po lecie zima, a bogactwie bieda, -Pan Bóg dał kobiecie piękne ciało, diabeł tatuaże. -Jak byłem dzieckiem miasto Stęszew skradło mi moje serce. -Uważaj jeśli w życiu masz pod górkę i wieje Ci ciągle wiatr w oczy – możesz zostać samobójcą, wielkim człowiekiem lub mordercą, wybór należy do ciebie. -Chcesz dostać w twarz? Za co? – za całokształt.-Mam taką samą pracę jak lekarz, ja ratuje życie zabytków, a lekarz życie ludzi. -Człowiek za wesoły? To są pozory? Dostaniesz w nos pstryczek i atoli stryczek. -Widziane czterema oczami dwa serduszka – to jest miłość. -Na początku wszyscy pionierzy są niezrozumiali dla wszystkich, doświadczył tego Mikołaj Kopernik. Cudem uniknął śmierci w płomieniach na stosie.
PRZYSŁOWIA INNYCH AUTORÓW: -Trudno być kowalem własnego losu w cudzej kuźni. – Jacek Wejroch, -Im więcej kontrolerów, tym więcej złodziei. – Przysłowie polskie, -Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli. –Arthur Schopenhauer, -Żyjemy nie tak jak chcemy, lecz tak jak potrafimy. –Demokryt z Abdery. -Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości. – Horacy, -Nie cel jest ważny, ale droga do celu. – Konfucjusz, -Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma. –Paulo Coelho, -Cierpienie czyni człowieka przewidującym, a świat przejrzystym. –Victor Emil Franki, -Cierpienie daje prędką dojrzałość. – Joseph Conrad, -Cierpienie jest jednym z bardziej dominujących doznań życiowych. – Anonim

Jak to z Żydami w Polsce było część 30

Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu.
Gdy mówią pieniądze, prawda milczy.
W ostatniej części wkradł się błąd w druku, pod fotografią 1994 rok prześladowanie Cyganów przez milicję, powinno być 1964 rok. Wracamy do mordowania Cyganów w czasie ostatniej wyprawy krzyżowej. nieudanej w latach 1939 – 1945.
Dzieje Cyganów w Europie, to historia prześladowań. Najsroższe prześladowania cierpieli w krajach zachodniej Europy, skąd wielu uciekało (zwłaszcza w ciągu XVI w.) do Polski. Ale i tutaj wydano kilka postanowień o wypędzeniu Cyganów, grożąc nawet karą banicji szlachcie, która by w swych posiadłościach chroniła Cyganów. Te antycygańskie ustawy często nie były przestrzegane i Cyganie dość swobodnie osiedlali się w wioskach, wędrowali po kraju, a nawet byli zaciągani do wojska.
Wkrótce po uchwaleniu Konstytucji 3-go Maja, w której tworzeniu uczestniczył właściciel Stęszewa Antoni Barnaba Jabłonowski i podpisał projekt Konstytucji 3-go maja, na zamku królewskim w Warszawie, w jednej z sal wiszą portrety wszystkich twórców Konstytucji 3-go Maja, wśród nich wisi portret naszego rodaka ze Stęszewa. Aż się prosi, aby w Stęszewie na Rynku stanął dumny pomnik Księcia Antoniego Barnaby Jabłonowskiego, a u jego stóp trzy piękne kozy ze wspaniałymi rogami. Do dzisiaj na Stęszew okoliczna ludność mówi Koźlary. Możemy przeczytać w pamiętniku matki księcia – Doroty, jak to mały Antoś biegał po rynku w Stęszewie, a za nim stado kóz.
Wracając do tematu. Wkrótce po uchwaleniu Konstytucji wydany został w 1791 roku uniwersał, który głosił „tego gatunku ludzie nie są wyjęci spod opieki rządowej i każdemu wolno jest przyjąć Cygana na posiadłość lub w służbę, do wsi swojej i komisję wojskowe nie mają pod tytułem włóczęgów ich aresztować”
Jednak znacznie surowiej, niż w Polsce traktowano Cyganów w tych krajach sąsiadujących z Polską, gdzie obowiązywały prawa cesarstwa niemieckiego. Zacytuję dwa fragmenty dokumentów:
– Wciąż podróżują, a przez to nie tylko wszelkim oszustwem gminnemu człowiekowi wielkie szkody czynią, a także pozwalają sobie całkiem karygodnie szkodzić na ciele i życiu. Kłopotom im postanowiliśmy zapobiec i dlatego zdecydowaliśmy tę niepotrzebną rabuśniczą i kraj nawiedzającą Hołotę rychło z kraju wypędzić.
Są to słowa z listu z 1619 roku Księcia Christiana. 3 lipca 1943 roku w wiosce Szczurowej, watykańscy zakonnicy w czarnych mundurach i białych rękawiczkach na pazurach, trudno jest mi napisać rękach, z napisem na pasach „Bóg z nami” rozstrzelali Cyganów. Wśród zamordowanych było 42 dzieci, niektóre miały tylko dwa tygodnie.
Dla banku Watykanu i banków szwajcarskich śmierć dzieci i rzeka krwi była nieważna, liczyło się tylko zabrane od zamordowanych złoto.
Spośród innych masowych grobów jest wszakże jeden, który się szczególnie wyróżnia. To grób pomordowanych Cyganów na obecnym terenie Polski. Pochowano w niej 93 Romów – całą niemal osadę ze skraju wsi Szczurowa. W osadzie tej mieszkała grupa około 100 Romów. W Szczurowej żyli też w podobnej liczbie Żydzi.
Romowie, mimo że biedni, żyjący w izolacji od reszty wsi, byli z ludnością miejscową bardzo zżyci. Istniało tu nawet kilka małżeństw mieszanych polsko-romskich.
SS-mani, czyli nowocześni krzyżacy watykańscy, zakonnicy, w pierwszej kolejności wymordowali tutejszych Żydów. Mord ten dokonał się jednak z daleka od wioski. W 1942 roku wszystkich Żydów wysiedlono do Getta w mieście, skąd wysłani zostali do obozu śmierci. Ich zakłada dokonała się gdzieś poza świadomością mieszkańców wsi.
Zupełnie inny los spotkał mieszkańców cygańskiego osiedla. Na nich przyszła kolej rok później. Rychłym rankiem 3 lipca 1943 roku otoczono osadę, pod którą przyjechały furmanki powożone przez zmuszonych do tego miejscowych chłopów. SS-mani Niemcy załadowali cygańskie rodziny na wozy i odwiózłszy ich na cmentarz w Szczurowej, mordowali z broni maszynowej. Zginęły tego dnia 93 osoby, od niemowląt po starców. Pochowano ich wszystkich we wspólnej mogile. Kilkoro Romów ocalało, w tym pięcioletnia dziewczynka, która rychło rano pobiegła do wioski. Była świadkiem mordu swoich rodziców i dziadków.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Brak komentarzy

Napisz komentarz