Pojmana czarownica na ścianie muzeum

Pojmana czarownica na ścianie muzeum
W Internecie i oknie Muzeum regionalnego w Stęszewie ukazał się komunikat zaskakującej treści. Przytoczymy go na łamach „Kl’” w całości.
Uwaga mieszkańcy Stęszewa!!
W najbliższy poniedziałek nad miastem będzie można zaobserwować przelot czarownic z całej Europy na Sabat na Łysej Polanie.
Wiedźmy postanowiły spotkać się w Polsce aby założyć „Europejską Organizację Zjednoczonych Czarownic”. Chcę też wybrać władze oraz zastanowić się skąd wziąć fundusze na wymianę starych mioteł na nowoczesny sprzęt latający typu turbo odkurzacze.
W czasie przelotu nad Polską odwiedzą Stęszew, ponieważ pierwsza stracona w naszym kraju czarownica pochodziła z naszego miasta i chcą jej oddać hołd.
Apelujemy do mieszkańców grodu nad Samicą, aby w dniu 1.04 zwrócili uwagę na korytarze powietrzne nad miastem.
Ostrzegany, że „panie na miotłach” będą używały wszelkich nieczystych sztuczek, aby zdobyć środki na swój cel.
Dla nieproszonych gości przygotowano niespodziankę. W muzeum na ścianie zbudowano odgromnik na czarownice. Zamontowany został na szczycie muzealnego budynku od strony Rynku. Celem było którąś z czarownic złapać.
Zakładamy, że w przypadku sukcesu cały świat osłupieje ze zdziwienia. Wyczyn rozsławi miasto nad Samicą i Lipnem.
Od razu informujemy, że sztuka ta pracownicom muzeum się udała. Rychło rano zaczaiły się na strychu. Gdy jedna z wiedźm znalazła się w zasięgu przyciągania odgromnika zarzuciły na niż pętlę ze specjalnego sznura. Zmęczona czarownica została pojmana. Prosiła o litość i jeden dzień odpoczynku. Panie zgodziły się pod warunkiem, że będzie dawała się fotografować i oglądać. Nie będzie też robiła żadnych czarów ani sztuczek. Strony doszyły do porozumienia. Wiedźma o północy po zregenerowaniu sił odpaliła miotłę i poleciała do swoich „sióstr”.
Redaktor „Kl” był i uwiecznił zdarzenie wykonując serię zdjęć. (k)
Brak komentarzy
Napisz komentarz