Co jakiś czas słyszymy w ogólnopolskich mediach, że niezadowoleni rolnicy protestują.

Co jakiś czas słyszymy w ogólnopolskich mediach, że niezadowoleni rolnicy protestują.
Tak było również 6 lutego, gdy kilka tysięcy ludzi zajmujących się rolnictwem postanowiło pojechać do Warszawy i demonstrować przed Pałacem Prezydenckim.
Z grodziskiego powiatu do autokaru wsiadły z transparentami i hasłami 52 osoby. Byli rolnicy z gminy Kamieniec – Konojad, Doły, Wolkowo, Maksymilianowo, Parzęczewa i Puszczykówiec, z gminy Granowo – Granówko, Strzepiń, Dalekie, Drużyn, z gminy Stęszew – Modrze i z gminy Wielichowo – Łubnica.
Jechali ci, którzy skupieni są w ogólnopolskiej organizacji działającej pod nazwą „Agro Unia”. Centrala jest w powiecie sieradzkim i powstała w kwietniu 2018 roku z inicjatywy rolnika Michała Kołodziejczaka z Błaszek. Należą tu ludzie nie związani z żadną opcją polityczną, z żadną partią. Są niezależni od polityków, a zależy im wyłącznie na polskiej, zdrowej żywności. Chodzi im o to, aby polskie produkty miały specjalne, wyraźne oznakowanie, że to nasze i by kupujący miał możliwość zobaczyć, który wyrób jest lokalny.
– Niemcy uważają, że wszystko, co niemieckie jest najlepsze – mówi reprezentujący grodziski teren Tomasz Nowak z Dołów. My walczymy także w mieniu konsumentów. To oni jedzą dobre lub gorsze produkty. Niech wyraźnie widzą, które są nasze. Struktura „Agro Unii” jest taka, że tworzona jest sieć przedstawicielst w całej Polsce. Jeden lider na powiat. W tej chwili jest już 50 przedstawicieli w tyluż powiatach. Raz w miesiącu organizowane są spotkania z rolnikami. Na Dołach w świetlicy na takie spotkanie dotarło ostatnio 70 zainteresowanych osób.
W grodziskim powiecie – oprócz Tomasza Nowaka, aktywnie działa Kamil Florkowski.
W kościańskim powiecie struktury Agro Unii utowrzone

już w Betkowie – gmina Kościan – Marek Pawlak, a Robert Marciniak reprezentuje gminę Czempiń i jest z Borowa.(maz)

Brak komentarzy

Napisz komentarz