Jak to z Żydami w Polsce było część 25.

Złote myśli Zbigniew Tomaszewski:
*Śmierć jest piękna, życie jest gorsze, *Ptaki i samoloty umierają na ziemi, *Nie ma mężczyzn trochę żonatych, *Człowieka po ubraniu tak jak książki po okładce nie oceniaj, *Ja jestem normalny tylko inaczej, *Żaden człowiek nie rodzi się dyktatorem, *Dlaczego bogaci ludzie uchodzą za uczciwych, bo mieli czym zapłacić za tę informację, *Głodny człowiek prosi, mówi, krzyczy, później zabija, *Nikt nie jest doskonały, nawet Pan Bóg popełnia błędy, wystarczy spojrzeć na niektórych ludzi, *Najgorszy przeciwnik to ten, który milczy, a robi swoje.
Złote myśli innych autorów:

*Najtrudniej jest w życiu nauczyć się, które mosty należy przejść, a które za sobą spalić – Dawid Russell, *Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie – oto ideał życia – Mark Twain, *Żyj tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim – w końcu okaże się że miałeś rację – James Thurber, *Trzy są cnoty, które należy realizować : kochać ludzi, rodziców i sprawiedliwość – Eurypides, *Podziwiać należy czyny, a nie słowa – Demokryt z Abdery, *Przez życie, jak przez błoto, idzie się z trudem – Victor Marie Hugo.
Jak to z Żydami w Polsce było część 25.
Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu, ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok. Jak dotychczas przebadałem tysiące książek, dokumentów, starych gazet, rycin i fotografii. Znalazłem dużo środków łagodzących dla narodu niemieckiego i dla narodu rosyjskiego. Jednak nie znalazłem żadnych środków łagodzących dla Banku Watykańskiego i banków szwajcarskich. To oni w białych rękawiczkach byli głównymi reżyserami i finansistami ostatniej wyprawy krzyżowej w roku 1939, która miała zapewnić rasie panów panowanie na następne 1000 lat. Gdyby nie złoto szwajcarskich banków, banku Watykanu, nigdy nie doszłoby do strasznych zbrodni. Czytając zeznania świadków zbrodni, szczególnie mordowania dzieci musiałem przerwać badania na tydzień aby ochłonąć. Jeżeli ktoś może czytać coś takiego, to odsyłam do tekstu „Ponary Baza” opublikowanego w roku 1945 na łamach „Orła Białego” zdaniem Czesława Miłosza i trudno nie zgodzić się z opinią poety – jest to najbardziej wstrząsające, a jednocześnie najbardziej prawdziwe świadectwo zbrodni- ludzkiej rzeźni. Sumując powyższe, proces w Norymberdze o ludobójstwo musi być wznowiony? Wracamy do tematu zbrodni jak to wszystko po kolei się rozwijało. 23 marca 1933 roku Reichstag uchwalił te pełnomocnictwa. Kaas, a za jego sprawą całe centrum głosowało na Hitlera. Kiedy pięć lat później ukazała się w dzienniku ustaw Niemiec mała wzmianka o przedłużeniu ważności pełnomocnictw na następne pięć lat, nikogo to już nie interesowało. Hitler był niekwestionowanym dyktatorem, a Kaas od dawna rezydentem Watykanu. W tym czasie wszyscy przeciwnicy Hitlera już zostali zamordowani, a pozostali ze strachu bali się nawet odezwać. Prawie wszyscy Biskupi Niemieccy w pełni wypowiedziało się za Hitlerowskim reżimem. Konkordat nikogo nie interesował. Do dzisiaj trwa spór wśród Historyków w Niemczech kto był odpowiedzialny za zawarcie konkordatu między Niemcami a Watykanem. Von Papen, Kaas czy Pacelli? Na Papena historia wydała już wyrok. Wiadomo, że był on hitlerowskim adwokatem diabła i maczał palce wszędzie gdzie mógł. Dowieść swojej wierności Hitlerowi. Odegrał dwulicową rolę w centrum, później w Wiedniu, gdzie został akuszerem „Anschlussu”. Następnie w Turcji, nie maskując zbytnio swych szpiegowskich zabiegów pod frakiem ambasadora w Ankarze. Nie zapomniał bowiem, że z listy osób przeznaczonych do zamordowania pamiętnej „nocy długich noży” (30 czerwca 1934 roku). Skreślił go osobiście Goring, dając mu z resztą schronienie we własnym domu. Działo się to w czasie, kiedy obaj jego osobiści referenci ponieśli śmierć z ręki Himlerowskich zbirów. Moralna sylwetka von Papena została doskonale obnażona w procesie norymberskim. Mury watykańskie oszczędziły wielu zbrodniarzy, w roku 1945 przechowały 60000 ss-manów, których następnie przemycili do Argentyny, a największych morderców skrycie truli, aby uniknąć opinii światowej. Mury watykańskie oszczędziły również prałata Kaasa przed wczesnym osądem historii. Dzisiaj jednak nie ulega wątpliwości, że przywódca centrum dał się wyprowadzić w pole Hitlerowi paktując z Papenem uważanym w partii za renegata i stając się po prostu dezerterem, który jeszcze przed podpisaniem konkordatu opuścił kraj i partię uchodząc do bezpiecznego Rzymu. Kaas zdezawuowany został także przez Pacellego. Jak przypomina w swoich pamiętnikach Brüning – Kaas w telefonicznej rozmowie z Watykanu ze swoim zastępcom Josephem Joosem w Berlinie już 2 lipca wyraził zdziwienie, że centrum wciąż istnieje. „Jeszcze się nie rozwiązaliście?” – zapytał prałat – zróbcie to szybko. Partię rozwiązano 5 lipca za zgodą Watykanu, zanim zarządził to Hitler. Bieg negocjacji w sprawie konkordatu spoczywał z upoważnienia osobistego Hitlera w rękach von Papena, utrzymującego najściślejsze stosunki z sekretarzem stanu Paccelim. Ówczesny papież Pius XI nie kwapił się zbytnio do podpisania konkordatu i nie uchodził za entuzjastę trzeciej rzeszy. Rozważał nawet zajęcie stanowiska wobec Hitlerowskiego terroru, którego ofiarą padli nawet wybitni działacze katoliccy, ale sprawy leżały w gestii Pacellego, który za wszelką cenę zmierzał do zawarcia konkordatu i w Papenie miał oddanego orędownika swoich zabiegów. Obaj liczyli na wdzięczność Hitlera. Brüning w rozmowie z hrabią Harrym Kesslerem, znanym oponentem Hitlera, wyraził się w roku 1935, że „za porozumieniem z Hitlerem nie stoi Papież czyli Pius XI, ale watykańska biurokracja i jej augur Pacelli!”. Prałat Kaas był niewątpliwie pod wrażeniem polityki Pacellego, o którym wspomina tenże Brüning, że „wypowiadał się zawsze za autorytarnymi rządami w państwie i w kościele”. Komunikat z podpisania konkordatu nie wymienia prałata Kaas, a z oficjalnej fotografii z ceremonii podpisania konkordatu prasa niemiecka na rozkaz Goebbrlsa wyretuszowała jego sylwetkę. Pacelli wprawdzie zaoferował Kaasowi refugium w Watykanie, ale postarał się o to, aby o jego istnieniu szybko zapomniano. (cdn)
Zbigniew Tomaszewski.

Brak komentarzy

Napisz komentarz