Wolontariusze są skrzydałami Aniołów

Wolontariusze są skrzydłami Aniołów
Nie jest sztuką wołać na innych, by dawali, nie jest sztuką tylko brać. Sztuką jest dawać i czerpać z tego radość.
Taką sprawą jest ponad dwudziestoletnia akcja Wielkiej Orkiestry, w której uczestnicy nie oglądają sie na innych, ale sami z siebie chcą nieć innym pomoc.
Przykład na to dało polskie społeczeństwo po raz 27 w niedzielę, 13 stycznia. Tym razem grano dla dzieci małych. Zbierano na zakup nowoczesnego sprzętu medycznego dla specjalistycznych szpitali dziecięcych, placówek z oddziałami II i III stopnia referencyjności, które mogą dokonać specjalistycznej diagnozy i udzielić pomocy medycznej najciężej chorym dzieciom. W Polsce funkcjonuje dziś blisko 50 takich szpitali.
Jak co roku sztaby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zarejestrowano także na Ziemi Kościańskiej. Oto, co się działo.
KOŚCIAN
Jak co roku sztab WOŚP zarejestrowany został w Kościańskim Ośrodku Kultury. Na ulicach Kościana kwestowało 96 wolontariuszy. Największa orkiestra świata rozpoczęła granie w południe na kościańskim Rynku. Przed Ratuszem postawiono wielką skarbonkę, było można był wrzucić datki.
Przez dwie godziny od południa do 14-ej było tam także ,,Morsowanie’’, czyli wejście do wody morsów i płetwonurków. Możliwo to było za sprawą strażaków, którzy ustawili basen wypełniony lodowatą wodą. Akcję organizowali Morsy Kościan i Klub Płetwonurków Triton z Kościana.
Między 11-tą, a 14-tą można było obejrzeć wystawę replik broni, a po 13-ej na strzelnicy LOK chętni mogli „Strzelać dla WOŚP”.
W samo południe z Rynku ruszył XI Bieg Wielkoorkiestrowy na 10 km, organizowany przez Sztafetę Ateńską. Wzieli w nim udział biegacze i miłośnicy maszerowania z kijkami nordic walking.
W niedzielne popołudnie na krytym basenie w Kościanie można było ponurkować pod wodą razem z instruktorem nurkowania Wojciechem Kazimierczakiem. Datki poszły na WOŚP.
Na godzinę 15-tą chętni wybrali się do Kościańskiego Ośrodka Kultury. Tutaj w sali widowiskowej zacząl się koncert ,,Muzyka – Taniec – Śpiew’’, który trwał do 20-ej. Na scenie wystąpiły dzieci i pokazała się młodzież z kościańskich przedszkoli i szkół. Były Szkoły Podstawowe nr: 1, 2, 3 i 4 oraz Przedszkole Samorządowe nr 3
Można też było podziwiać tancerzy z zespołu Pryzmat, kol

ejna grupę – „KOK Beat” i uczniów Szkoły Tańca „Poezja” oraz Voice Studio
Po ty przyszedł czas na dudziarzy, gitarzystów uczących się kunsztu w KOK. Pojawili się też młodzi wokaliści ćwiczący w KOK pod okiem Darii Kaczór i Witolda Piszczoły.
O 18-ej zaczęła się licytacja. Na której sprzedano orkiestrowe gadżety i przedmioty darowane przez kościaniaków. Zebrano w sumie 74.361,01 złotych. W Kościanie nie było fajerwerków na zakończenie Orkiestry. Nie było światełka do nieba.
STARE OBORZYSKA
Jak co roku w ramach kościańskiego sztabu grano też w Zespole Szkół w Starych Oborzyskach. Impreza rozpoczęła się o 15-ej. Na scenie wystąpili uczniowie i przedszkolaki. Babcie, dziadkowie i seniorzy z okolicznych klubów obejrzeli jasełka. Był też balik.
Na licytacji sprzedano piłkę z podpisami piłkarskiej reprezentacji Polski z ubiegłorocznych mistrzostw świata we Francji. Zabawa skończyła się o 20-ej zamiast fajerwerków zapłonęło ognisko.
KRZYWIŃ
W gminie Krzywiń Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała po raz jedenasty. Głównym organizatorem jest Rada Miejska Młodych Gminy Krzywiń, a instytucjami wspierającymi Urząd Miasta i Gminy oraz Biblioteka Publiczna. W tym roku pieniądze zbierała rekordowa – jak na Krzywiń – grupa trzydziestu wolontariuszy. Wyposażeni w orkiestrowe puszki pojawili się w całej gminie. Ruszli do pracy o ósmej rano i pracowali do 15-ej.
Tak, jak w poprzednich latach, w akcję włączył się krzywiński Klub Morsów Mrozoodporni. Kąpano się na plaży miejskiej w Krzywiniu. Dla WOŚP do wody weszło około stu osób. Tomasz Borowski z Wieszkowa wykonał pamiątkową rzeźbę z lodu. Można się było ogrzać przy ognisku. Był też poczęstunek.
O 16-ej ruszył Finał w sali Domu Strażaka. Zgrała Orkiestra Dęta OSP Krzywiń i kościański zespół Baster. Ratownicy medyczni pokazali, jak udzielać pierwszej pomocy i korzystać z defibrylatora. Można było sprawdzić ciśnienie krwi i poziom cukru. Na dzieci czekał będzie kącik zabaw. Podczas Finału przeprowadzono licytację przedmiotów przekazanych przez sponsorów. Na koniec było światełko do nieba, ale w nowej odsłonie.
ŚMIGIEL
Orkiestrowy sztab powołało Centrum Kultury w Śmiglu. W godzinach porannych do pracy ruszyli wolontariusze. Ze względu na remont siedziby Centrum Kultury, Finał WOŚP odbył się w sali wiejskiej w Czaczu. Impreza rozpoczęła się po południu i było to muzyczne i taneczne show. Swoje talenty prezentowali uczniowie miejscowego Zespołu Szkół. Wystąpiły też wokalistki ze Studia Piosenki MUZOL działającego przy Centrum Kultury w Śmiglu. Pokazali się także muzycy z Młodzieżowej Orkiestry Dętej w Śmiglu. Do Czacza przyjechał Zespół Pieśni i Tańca Żeńcy Wielkopolscy. Umiejętności pokazali tancerze ze Szkoły Tańca „POEZJA” w Kościanie. Na godz. 18 zaplanowano licytację orkiestrowych gadżetów.
CZEMPIŃ
Orkiestrowy sztab powołało Centrum Kultury w Czempiniu. O poranku do pracy ruszyli wolontariusze. Zbierali datki do puszek. Można było spotkać ludzi biegnących w Powstańczym Biegu Przełajowym, które tego dnia odbył się w gminie. Czempiński Finał odbył się w hali sportowej Herkules w Borowie. Rozpoczął się o 15-ej meczem Old Boys. Potem były orkiestrowe animacje i zabawy dla najmłodszych. Na godz. 17.30 zaplanowano zumbę z Leną. Po zumbie ruszyła licytacja gadżetów i przedmiotów przekazanych przez sponsorów. Na 20-ej było światełko do nieba.
27 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już teraz przechodzi do historii. Dodając pieniądze zgromadzone w dniu 13 stycznia 2019, oficjalnie możemy napisać, że w czasie całej działalności Fundacji uzbierano MILIARD złotych!
Po chwilowym załamaniu się i chęci odejścia z Orkiestry, Jerzy Owsiak powrócił do organizowania dalszych imprez. W nagraniu opublikowanym w sobotę 19 stycznia powiedział, że wraca na stanowisko Prezesa WOŚP.
Udaje się wszystko dobrze zorganizować, bo sa dobrzy wolontariusze. To ludzie, którzy pokazują, że zdaniie „nic się nie da zrobić” nie musi być prawdziwe. Cechuje ich życzliwość spojrzenia, pełne ciepła i troski. Są skrzydłami Aniołów, które codziennie zmieniają świat na lepsze. Wiedzą też doskonale, że szczęście, to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli. Wolontariusz to synonim słowa „dobro”. To szlachetność wpisana w codzienne życie.(maz)

Brak komentarzy

Napisz komentarz