Strykowska zumba

Strykowska zumba
Zumba, to taniec, który powstał z połączenia elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness. Został opracowany w Kolumbii przez tancerza Pereza w latach 90-tych poprzedniego wieku.
Nazwa zumba nie ma konkretnego znaczenia, została wybrana przypadkowo, jako nazwa firmowa.
10 listopada po południu na sali gimnastycznej w pod stęszewskim Strykowie odbył się I rocznicowy maraton zumby.
Organizatorką imprezy była instruktorka Roma Lorenz z Opalency. Na przybyłych czekały instruktorki, które wycisnęły „siódme poty” z uczestników, czyli Magdalena Wywrocka, Kamila Podkomarys oraz instruktorki aeroboksu Michalina Buda-Miszel, która wraz ze swoją ekipą dała niezłego „kopa” i pokazała rewelacyjny sposób ćwiczeń i boksu.
Były śmiechy, dobra zabawa i dużo ruchu. Postarano się o oprawę muzyczną i wystrój sali. Roma Lorenz za pomoc dziękuje Jagodzie Benenowskiej, Justynie Pawlak i Barbarze Matuszczak.
– Miejmy nadzieję, że maraton wpisze się na stałe w kalendarz imprez naszej małej społeczności – mówi jedna z uczestniczek, strykowianka Marlena Nowak.
Przypomnijmy jeszcze, że po pierwszych finansowych sukcesach Perez w 2001 roku rozpoczął współpracę z dwoma innymi tancerzami i stworzył z nimi trio. Razem wydali serię filmów fitness. Poszerzyli swoją ofertę o zajęcia instruktażowe zumby, nagrali wiele filmów i zaczęli robić kasę.
Przerzucili swoją ofertę na USA, potem na Europę i teraz u nas te rytmy także zaczynają dominować. To pokazuje, jak łatwo jest robić kasę. Trzeba mieć tylko pomysł i go wdrażać w życie. Kolumbijska muzyka i latynowskie rytmy dalekie są od polskich klimatów. Tamci na tym zarabiają, bo sprzedają licencje. Nasze instruktorki i instruktorzy kupują i szukają klientów. Im więcej osób kupi, tym oni będą bogatsi. Nic za darmo.
Może by tak polskie kujawiaki, mazurki i oberki zacząć promować. Też siódme poty przy nich można przelać.Pewne jest, że polskie tańce są trudniejsze, bo trzeba się nauczyć konkretnych kroków, a przy zumbie wystarczy wymachiwac nogami, rękami, rytmicznie podskakiwać i na czas kucać.
Niech będzie zumba, ale może trochę polskości i patryotyzmu też by się przydało. Czy w Kolumbii tańczą polskie tańce?(maz)

Brak komentarzy

Napisz komentarz