Jak to z Żydami w Polsce było część 19

Złote myśli Zbigniewa Tomaszewskiego”
*Po długich latach znalazłem przewodnika, który mnie prowadzi do prawdy, atoli zawsze znajdzie się drugi przewodnik, który będzie rzucał kłody pod nogi, *Nie znajdziesz na świecie kościoła, który nie wyciąga ręki po pieniądze, *Nabywaj mądrości, bo lepsza nad złoto i staraj się o roztropność, bo lepsza nad srebro,
Złote myśli innych autorów:
*Przeciwności losu uczą mądrości, powodzenie ją odbiera – Seneka, *Nie ma surowszego nauczyciela nad doświadczenie, jednak samo doświadczenie nie uczy tam, gdzie brak chęci do nauki – George Bernard Shaw, *Mądrość jest,jak źródło; im więcej się z niego pije, tym potężniej wytryska -Angelus Silesius, *Gdybym żył jeszcze raz, popełniałbym te same głupstwa i błędy, ale starałbym się popełnić je wcześniej -Bertrand Russel, *Doświadczenie: suma błędów popełnionych oraz tych, których się z żalem nie popełniło – Francoise Segan, *Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce.- Johann Michael Sailer, *Z doświadczenia rozum się mnoży – Mikołaj Rej.

Jak to z Żydami w Polsce było część 19
Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu.
Czas jest królową prawdy
W części 19 chcę kontynuować opis badań historii przez profesora Władysława Abrachama, który uzyskał pozwolenie od papieża, by wejść do archiwum Watykanu. Profesor – wśród tysięcy dokumentów nie skatalogowanych i tuporządkowanych – zajął się badaniem organizacji kościoła w Polsce do XII wieku.
W archiwum Watykanu profesor znalazł zbyt mało szczegółów o przyjęciu chrześcijaństwa w Polsce, dlatego zapewne, że fakt ten dla dziejów naszych tak donosiły, nie był wypływem gwałtownego jakiegoś przewrotu, lecz odbył się na drodze pokojowej i nie bez pewnego z góry przygotowania. Nie obce więc być musiało chrześcijaństwo w Polsce przed przyjęciem Chrztu Mieszka I, a i po owym urzędowym przyjęciu nie była wielka siła odporna reszty ludności pogańskiej, skoro kronikarze niemieccy, znający wewnętrzne ówczesnej Polski stosunki, nie zapisali, ani jednego faktu większego oporu, którymi przepełnione są dzieje misji, czy to ludów skandynawskich, czy Słowian połabskich, czy Prus, czy Pomorza i nie zanotowali, ani jednego męczennika z powodu głoszenia chrześcijaństwa na ziemi naszej.
Nasze podania nie przekazały nam również podobnych wiadomości. Misjonarzy osłaniała skutecznie silna opieka książęca, ale i ludność już z nimi dawniej się oswoiła, a przy tym widocznie brak było w Polsce głównego przeciwnika chrześcijaństwa, tj. silnie zorganizowanego i zbyt wpływowego stanu kapłańskiego, który u Słowian Połabskich i na Pomorzu i na Rugii był żywiołem w sprawach publicznych decydującym.
Słowianie, między Łabą, a Odrą trzymali się twardo swoich Bogów pogańskich jednak watykańsko-niemiecka siła była bezwzględna i chrześcijaństwo torowało sobie drogę ostrzem miecza.
Przechowały się w archiwum Watykanu ślady i wiadomości o istnieniu organizacji na tle religijnym i teokratycznym.
Inaczej było w Czechach, gdzie chrześcijaństwo przyszło około 100 lat wcześniej, niż w Polsce. Na terenie Polski, Prus i Litwy religia pogańska była tak silna, że Watykan i Niemcy bali się wyludnienia, bo połowę ludności wycięliby w pień, a druga połowa by uciekła i kto uprawiałby miliony hektarów ziemi, aby Watykan i Niemcy rosły w potęgę.
Watykan i Niemcy doszli do wniosku, że nietrzeba działać gwałtownie, ale systematycznie, powoli głaskając Słowian. Nie brać w niewolę, nie używać toporów i miecza. Także w 966 roku i w roku 999 orszak żołnierzy idący z Watykanu i Magdeburga miał 14 kilometrów długości, uzbrojonych żołnierzy, setki wozów do zabierania łupów, jednak Mieszko I zgodził się na wszystko i musieli odejść z powrotem.
Mamy jednak rok 2018 i nigdy nie pozbyliśmy się najeźdźców roku 966 i 999. Do dzisiaj zostajemy pod silnym nadzorem Watykanu i Niemców. O tym świadczy chociażby fakt, że – jak już wspomniałem – 200 lat temu i dzisiaj Niemcy mają kredyty w Deutsche Banku na 1,2%, a my Polacy mamy dostęp do kredytów w bankach na około 21%.
W czasie zaborów Hipolit Cegielski miał 90% fabryki w szopach, bo uzyskanie pozwolenia na budowę hali trwało do 15 lat. Dzisiaj 90 % hal w polskich fabrykach jest w namiotach, bo uzyskanie pozwolenia na budowę trwa w nieskończoność.
Wracając do badań profesora Władysława Abrahama o przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa, czytamy w księgach Thietmara i Kosmasa i w legendzie panońskiej, te kroniki przechowały ślad wyraźny nie tylko owego zwierzchnictwa, ale i szerzenia wiary chrześcijańskiej u tych szczepów.
Wiadomość dotycząca ochrzczenia księcia Wiślicy jest tą cenną wskazówką, pierwszą o pojawieniu się chrześcijaństwa na ziemi naszej. Chrzest ten dobrowolny na pewno nie był, ale zapewne jak długo trwało potężne państwo morawskie – i wpływ chrześcijański na szczepy mu podległe był zapewniony.
Niemal do dziś pozostały jeszcze ślady dające się odnieść do tradycji świętego Metodego i Cyryla. Pomijając bowiem modlitwę do tych apostołów, przechowaną w starodawnych brewiarzach prowincji gnieźnieńskiej, dowodem o wiele donioślejszym wpływów działalności świętego Metodego jest zapis znaleziony przez profesora Abrahama w archiwum Watykanu, który brzmi:
– Pogański książę bardzo potężny, siedząc w Wiślech urągał chrześcijanom i zbytki im robił. Posławszy więc ku niemu (Metody) rzekł: „Dobrze by było synu, abyś dał się ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony zostaniesz przyjąć chrzest na cudzej ziemi; wspomnisz moje słowo, tak też się stało.”
Powyższy opis znaleziony przez profesora Władysława Abrahama w archiwum watykańskim dowodzi bezspornie, że chrześcijaństwo w roku 966 i 999 zostało nam ogromną siłą narzucone przez Watykan i Niemcy i tylko dzięki przebiegłości Mieszka I, który zgodził się na wszystkie warunki najeźdźców i nie dał im pretekstu, aby Polaków wymordowali w 80%, a 20% zostawili w rezerwatach, jako tanią siłę roboczą. Tak jak to Watykan zrobił w Ameryce z Indianami, w Australii z Aborygenami.
Prusacy byli nieugięci, więc wymordowali wszystkich. Podsumowując Polska od 966 roku nigdy nie była wolna. Intrygi Watykanu i Niemców nieraz sięgały zenitu. Za wszystkie zabory, najazdy, niewolę możemy podziękować wyłącznie Watykanowi i Niemcom.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Brak komentarzy

Napisz komentarz