Dwie porażki

S spójnia i LZS 20 10
Dwie porażki
Dziesiątej kolejki rozgrywek poznańskiej klasy okręgowej nie mogą zaliczyć do udanej zespoły Spójni Strykowo i LZS Wronczyn. Drużyny przegrały, choć powodów do rozpaczy nie ma ekipa Norberta Bławata, która niezasłużenie przegrała z Orłem Granowo. Fatalnie natomiast zagrał LZS Wronczyn, który został rozgromiony ze znacznie niżej notowanymi Bykami w Obrowie.
Spójnia Strykowo – Orzeł Granowo 0:1 (0:0)
Kuriozalny gol
Gospodarze mocno sprężyli się na aspirującego do awansu Orła Granowo. To Spójnia od początku dyktował warunki na boisku i stwarzała dogodne sytuacje do strzelenia bramki. Było ich mnóstwo, ale piłka nie chciała wpaść do siatki rywali. Ze szczęściem bronił golkiper Orła lub pomagali mu obrońcy. Raz po raz robiło się gorąco na przedpolu gości. Dwukrotnie w 17’ i 26’ Bartek Urbaniak był bliski zdobycia gola. Za każdym razem brakowała albo celności albo też bronił bramkarz rywali. Przyjezdni ograniczali się do mocnej obrony i prób strzelenia bramki po stałych fragmentach Gry. W 30’ piłkę po strzale głową napastnika gości obronił Patryk Kurowski. W pierwszej części kolejne jeszcze próbowali trafić do siatki rywali Bartek Urbaniak, Piotr Kaczmarek i Maciej Urbaniak. Za każdym razem trochę brakowało.
Losy spotkania jak się później okazało rozstrzygnęły się w 53’ spotkania. Goście wykonywali rzut wolny z około 30 metrów. Gracz Orła technicznie uderzył, ale trafił w słupek. Piłka tak nieszczęśliwie się odbiła, że trafiła w Patryka Kurowskiego, że wtoczyła się do siatki na 0:1. Spójnia natychmiast ruszyła do odrabiania straty. W 58’strzał Daniela Kańduły zablokowali defensorzy gości. W 64’ źle przymierzył Piotr Kaczmarek i mocni chybił. Nieskuteczni byli też goście, którzy w 68’ kiepsko rozigrali piłkę z rzutu wolnego. W 70’ na bramkę Orła hukną z daleka Bartek Urbaniak, ale wprost w golkipera rywali. W 83’ piłkę po uderzeniu gracza gości spokojnie obronił bramkarz Spójni. Po chwili rywale znów próbowali szczęścia, ale byli niecelni. Ostatnie pięć minut zdecydowanie należało do miejscowych. Szkoda, że Kacper Bałuszek i Bartek Urbaniak nie zdołali wykorzystać sytuacji. Był jeszcze faul w polu karnym na Bratku Urbaniak, ale sędzia o dziwo nie zauważył i grę puścił. Skończyło się na porażce, na którą miejscowi nie zasłużyli.
Spójnia: Patryk Kurowski – Grzegorz Hojan, Łukasz Rajewicz, Krystian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz – Piotr Kaczmarek (79’ Kacper Bałuszek), Tomasz Pacygon, Maciej Urbaniak, Kacper Sobański  (65’ Dominik Luleczka) – Filip Ignaszczak (46’ Daniel Kańduła), Bartek Urbaniak.
Byki Obrowo – LZS Wronczyn 5:0
W okrojonym składzie
Miały być to dla gości łatwe punkty a okazały się łatwe, ale dla gospodarzy. LZS trapiony kontuzjami pojechali do Obrowa tylko z jednym rezerwowym graczem. Z konieczności na środku ataku musiał wystąpić Tomek Adamek. Na boisku rywali nie szło od początku do końca. To Byki „kuły” niemiłosiernie aplikując gościom pięć goli. Mówi się trudno. Mecz się odbył i wynik poszedł w świat. Teraz trzeba szukać zdobyczy w kolejnym pojedynku. Być może powrócą do bracia Golińscy i wzmocnią siłę ekipy z Wronczyna. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz