Jak to w Stęszewie z wodą było część 3

Jak to w Stęszewie z wodą było – Część 3 
W ostatniej części zakończyliśmy, jak to w latach 60 – tych ubiegłego wieku było z praniem w Stęszewie. Pranie było planowane z około tygodniowym wyprzedzeniem. W rodzinie ojciec lub najstarszy syn musieli załatwić wolny dzień, aby z pompy żeliwnej napompować do ok. 50 wiader wodę, przynieść do domu. Matki i dzieci biegały po sąsiadach i pożyczały wiadra, wanienki, beczki do wody wszyscy chętnie pożyczali, bo wiedzieli że za parę dni sami będą potrzebować. Pamiętam że ludzie z ul. Laskowej, szpitalnej po wodę chodzili do studni, która była na podwórku przy domu, który przed wojną należał do Wacława Vogla, człowieka bogatego, którego już szczegółowo opisywałem w czasie drugiej wojny w tym budynku był Deutches Haus (Niemiecki dom) jeszcze od czasu wojny do lat 70-tych ubiegłego wieku inaczej nie mówiono tylko „Idź po wodę do Deutches Haus” to wiadomo było że woda jest potrzebna do prania. Jak matki kazały iść po wodę na plac koło piekarni to było wiadomo że woda jest potrzebna do przygotowania jedzenia, picia i parzenia kawy. W tamtych czasach w każdej kuchni na stole stał duży dzban z kawą zbożową i mlostkiem z kwaśnym mlekiem. Całe lato w kuchni stał duży garnek z kompotem kompoty były gotowane z owoców z ogrodu, były to jabłka, rabarbar, porzeczki, śliwki. Bliżej jesieni z Korbola (Dyni), i innych owoców. Latem kompot trzeba było schłodzić. Matka brała duży garnek lała do niego zimną wodę w tę wodę wstawiano garnek z kompotem. Wodę zmieniało się kilka razy. Pamiętam jak kiedyś na studni stał garnek z kompotem, matka powiedziała do siostry „Zmień wodę w kompocie”. Siostra wylała wodę z kompotu zostawiając owoce na dnie, zalała świeżą wodą. Mata po krótkim czasie przelała kompot do dzbana, dziwiąc się że kompot taki „Cienki”. Matka zaczęła krzyczeć „Coś ty zrobiła z tym kompotem ?!” siostra na to „Zrobiłam tak jak kazałaś, zmieniłam wodę w kompocie”. Jak matka kazała iść po wodę na dworzec kolejowy to było wiadomo że będzie pranie w domu. Zawsze jak było pranie to na obiad była grochówka z chlebem był to obiad, którego gotowanie zajmowało bardzo mało czas, lało się wodę z dworca do garnka, wrzucało groch i dodatki i zupa sama się długo gotowała na piecu. Woda z dworca nadawała się idealnie na grochówkę bo była miękka. Pochodziła z dna jeziora lipno. Dworzec kolejowy to było pierwsze miejsce w Stęszewie gdzie woda leciała ze ściany. Po roku 1908 ludzie nie wierzyli że woda leci ze ściany, chodzili na dworzec i podziwiali, mówili że to cud. Jak może woda lecieć ze ściany. Pranie rozpoczynało się rychło rano. Ogień w kuchni trzeba było rozpalić, nalać w duży kocioł wody do gotowania prania, dużo wanien w latach 60-tych było z drewna do wanien wlewano wodę, na tarce lub nożem skrobano płatki z kostki szarego mydła. Mydło nazywało się „Biały Jeleń” produkowane było ze zwierzęcego tłuszczu. Naród Niemiecki w czasie II wojny światowej produkował na masową skalę mydło z Polaków w fabryce w Gdańsku Wrzeszczu. Co opisywała w książce Zofia Nałkowska „Medaliony”, którą wydano w dwudziestą rocznicę wyzwolenia Niemieckiego obozu śmierci w Oświęcimiu. Książka rozpoczyna się słowami „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Zofia Nałkowska nazwała w tej książce Niemców ludźmi. Ja bym proponował, jak już kiedyś pisałem aby w encyklopediach był zapis „Ziemię zamieszkują ludzie, zwierzęta i Niemcy”. Piszę te słowa z goryczą ponieważ mój dziadek był Niemcem. Germanie z Honoru, gościnności, pracowitości i uczciwości nie mieli 10% tego co mieli Słowianie, prusacy. Prusaków Germania wraz z Watykanem wymordowali prawie wszystkich Słowian się im nie udało bo Mieszko zgodził się na Chrzest i ślub z Dobrawą, aby uratować Słowian od zguby, zagłady Watykan w roku 966 wraz z Germanią tylko czekał na protest Mieszka, lecz Słowiańska dusza gościnna. Mieszko zgodził się na wszystkie warunki i musieli odjechać. Co im było nie na rękę. Podsumowując wszystko w roku 966 nie było chrztu polski. To był pierwszy podstępny ohydny zbrojny rozbiór Polski przez Watykan i Germanię. I tu można zacytować słowa używane przez Historyków „Tylko zwycięzcy będą pisać Historię”. W następnej części wrócimy do tematu jak to w Stęszewie z wodą i praniem było. C.D.N
Zbigniew Tomaszewski

Brak komentarzy

Napisz komentarz