Juna Trans – Kania Gostyń 2:3 (0:2)

Juna Trans – Kania Gostyń 2:3 (0:2)
Spóźniony finisz gospodarzy
Ekipa ze Starych Oborzysk pomimo ogromnej ambicji w każdym meczu niewiele może wskórać w rozgrywkach klasy międzyokręgowej. Dorobek zaledwie jednego punktu dobitnie o tym świadczy. Trudno było, więc marzyć o zdobyczach z przeciwnikiem, który do niedawna dawał sobie radę w IV lidze.
Początek był fatalny dla gospodarzy. Już w 3’ przegrywali 0:1. Napastnik rywali z bliska posłał piłkę do siatki Patryka Sobierajskiego. Miejscowi odważnie atakowali, ale nic z tego nie wychodziło. W 30’ przyjezdni podwyższyli na 0:2. Nie było to bramka zdobyta fear. Goście widząc, że sędzia nie przerwał zawodów po kontuzji zawodników gospodarzy rozegrali piłkę i strzelili gola.
Zdawało się, że po stracie w 54’ gola na 0:3 miejscowi odpuszczą. Tak się nie stało. Gospodarze w 74’ po trafieniu Łukasz Kamińskiego i w 89’ Adam Łuczak zdobył gola kontaktowego. Wszystko to było zbyt późno, aby myśleć o doprowadzeniu do remisu.
Juna – Trans: Sobierajski – Szulc, Duda (77’ Grochowy), Łuczak, Szafranek, Kostański, D. Lewandowski (73’ Kamiński), K. Lewandowski, Kaczor, Peszel, Jankowski (60’ Walkowiak).
Pogoń Lwówek – Juna – Trans Stare Oborzyska 4:0 (2:0)
Skazani na pożarcie
Przed tym meczem zespoły dzieliła przepaść miejsc a co za tym idzie punktów. Gospodarze byli na pozycji lidera a goście na ostatnim miejscu. Znający się na piłce nożne byli świadomi, że tylko cud może uratować gości przed porażką. Ten się jednak nie zdarzył i przyjezdni z Lwówka powrócili z bagażem czterech goli.
Lider od początku dyktował warunki na boisku. Poukładana gra zaowocował golami dla Pogoni w 35’ i 42’. Nie można odmówić serca przyjezdnym, ale tego dnia samo serce nie wystarczył a siły ognia nie mieli.
W drugiej odsłonie gospodarze dokończyli dzieła zniszczenia. Zdobyli bramki w 80’ i 87’ i było po zawodach.
Juna – Trans: Sobierajski – Szafranek, Duda, Łuczak, Kaczor (82’ Włodarski), Walkowiak (65’ Jankowski), Kostański, D. Lewandowski, Rajewski (77’ Kamiński), K. Lewandowski, Szulc. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz