Rekordowa frekwencja na „Święcie plonów”

Rekordowa frekwencja na „Święcie plonów”
Tegoroczne lato było trudnym okresem dla rolników. Upały sprawiły, że ziemia pękała od spiekoty. Zboża dojrzały kilka tygodni wcześniej i zaczęły się żniwa. Kombajny i prasy do słomy wyruszyły na pola. W naszym terenie pace przebiegły sprawnie i bez zakłóceń.
Jak co roku zgodnie z tradycją rolnicy postanowili radować się z plonówi podzelować za tegoroczne zbiory. W tym roku wybór w gminie Stęszew padł na na miejscowość Jeziorki. Ustalono, że zorganizowane będą 25 sierpnia. Mobilizacja miejscowych ludzi, Rady Sołeckiej, sołtysa i władz Gminy sprawiły, że wioska piękniała z dnia na dzień. Na niedzielne popołudnie wszystko było zapięte na ostatni guzi k.
Na placu przy scenie kręcili się technicy i akustycy. Pod namiotami rozkładano ekspozycje i przeróżne towary. Wzrok przyciągało stoisko pszczelarzy z żywą rójką, miodami, innymi akcesoriami i pamiątkami. Warto dodać, że tym roku Kolo Pszczelarzy obchodzi 60 rocznicę powstania.
Przed godziną 15.00 przy kościele pw. Św. Teresy w Jeziorkach zaczęły gromadzić i delegacje wieńcowe, zaproszeni goście i mieszkańcy gminy.
Po przybyłych na stopnie świątyni wyszedł ks. proboszcz parafii Słupia Mirosław Skórnicki. Po krótkiej modlitwie dziękczynnej kapłan wprowadził wiernych do kościoła. Na stopniach ołtarza złożono wieńce, a parafianie zasiedli w ławach.
Podczas mszy dziękowano za to, co w tych trudnych warunkach udało się zebrać. Do tego też w homilii nawiązał kapłan.
Po błogosławieństwie orszak dożynkowy udał się – spod kościoła, poprzedzany przez wóz OSP W Strykowie i Młodzieżową Kapelę Dudziarską „Koźlary” – na plac główny. Tutaj o godzinie 16.00 rozpoczęła się cześć oficjalna „Święta plonów”.
Delegacje wiosek z efektownymi wieńcami podchodziły pod scenę. Tam wręczali symbole dożynkowe burmistrzowi Włodzimierzowi Pinczakowi. Włodarz Gminy od Starostów Barbary Pawickiej z Mirosławek i Michała Pietruszyńskiego ze Słupii odebrał bochen pachnącego chleba.
Z kolei wieniec żniwny Gospodarzy Dożynek od delegacji Jeziorek otrzymał przewodniczący Rady Gminy – Mirosław Potrawiak.
Burmistrz w asyście sołtysa Jeziorek Piotra Rozumek powitał przybyłych. Mówił o suszy, jaka dotknęła rolników i o stratach, jakie ponieśli. Protokóły suszowe są szacowne indywidualnie do procentowych strat, jakie gospodarstwo poniosło. Po ich rozpatrzeniu zostaną dokonane wypłaty. Nie wykluczone, że będzie doszacowanie strat poniesionych w uprawach kukurydzy i buraków.
Sołtys z kolei przybliżył historię wioski. Warto przypomnieć, że po raz pierwszy źródła historyczne wymieniają Jeziorki w 1387, wspominając o Johanne de Yesszorka. Od XV wieku miejscowość stanowiła rodzinne gniazdo rodu Jeziorkowskich, a w poł. XIX wieku przeszła w ręce rodzin Moszczeńskich i Sulerzyskich. Pod koniec XIX wieku przejął ją Heinrich von Tiedemann, jeden z założycieli Hakaty. W okresie międzywojennym majątkim zarządzał Stefan Dąbrowski, który m.in. zbudował w 1937 młyn. W miejscowości znajduje się zabytkowy pałac wraz z zabudowaniami folwarcznymi, z II poł. XIX wieku, w którym mieści się szkoła. Pałac został wybudowany w 1881r. dla Heinricha Tiedemanna, ówczesnego właściciela majątku. W rejestrze zabytków znajduje się także park o pow. 12,65 ha pochodzący z przełomu XVIII i XIX wieku, z pozostałościami dawnego ogrodu w stylu włosko-francuskim. W parku znajdują się m.in. stawy, kamienny mostek, kopiec i figura Matki Boskiej. W latach 1896-1897 Heinrich Tiedemann ufundował ewangelicki kościół, zbudowany w stylu neoromańskim z czerwonej cegły i głazów narzutowych, z zachowanym oryginalnym wyposażeniem. Od 1935 pełni rolę świątyni katolickiej.
Tyle hostorii. Wracając do dożynek należy podać, że oprawę ceremonii dożynkowej muzyką i śpiewem przejęły na siebie Modrzanki. Liderka grupy Weronika Polaczek obsypała wszystkich – na szczęście – świeżym zbożem. Nie obyło się bez obtańczenia dożynkowego wieńca.
W chwilę po tym burmistrz częstował przybyłych kęsami świeżego chleba.
Swój akcent mieli pszczelarze zrzeszeni w Wielkopolskim Związku Pszczelarzy w Poznaniu. Wśród nich było stęszewskie Koło, które – jak już wspomnieliśmy – obchodzi 60-lecie aktywnego działania. Kołem kierują: prezes Tadeusz Kwaśniewski, wiceprezes Kazimierz Ładniak i Władysław Prajzadanc. Najstarszymi członkami są: Alojzy Andrzejewski ze Stęszewa, Edward Jankowiak z Modrza i Kazimierz Gawron z Piekar. Łącznie „skrzydlatymi przyjaciółkami” zajmuje się w gminie Stęszew sześćdziesięciu pszczelarzy.
Do Jeziorek przybyli prezes WZPsz – Borowiak i wiceprezes – Żmitukiewicz. Szefowie podziękowali władzom Gminy za wspieranie związku. Podczas dożynek była okazja poznać pszczelarzy i im podziękować. Część z nich otrzymała Jubileuszowe Medale:
Po części oficjalnej przyszła pora na rozrywkę. Na scenie pojawili się: Gang Marcela, Ewelina Lisowska, Piękni i Młodzi. Każdy z wykonawców miał liczne grono fanów, którzy świetni się bawili. Ostatnim akordem dożynek była zabawa taneczna przy muzyce DJ.
Trzeba też wspomnieć o instytucjach kulturalnych. Stoisko Muzeum Regionalnego z eksponatami rękodzieła miało swoich zwolenników. Biblioteka i Dom Kultury – także.
Dla milusińskich były dmuchane i zamki i możliwość puszenia ogromnych baniek oraz malowania buzi. To dla nich też nadleciał Motolotniarz, który zrzucił z nieba słodkie łakocie.
Otworem stały stoiska z pachnącym jedzeniem, cukrowa watą i z napojami.
Na koniec relacji z Jeziorek informacja, że tak dużej liczby mieszkańców gminy Stęszew na żadnych dożynkach jeszcze nie było. Szczelnie wypełnione były samochodami parkingi. Sznury stojących na poboczu pojazdów ciągnęły się na kilka kilometrów.
Była ładna pogodna i idealne warunki do zabawy i rekreacji.
Seweryn Kaczmarek

Brak komentarzy

Napisz komentarz