K sparingi Obry sezon 2018

K sparingi Obry sezon 2018

Różnie w grach kontrolnych

Przygotowująca się do nowego sezony w rozgrywkach IV ligi kościańska Obra zalicza kolejne sparingi. Trudno jest patrząc na grę naszego zespołu o konkretną ocenę. Zawodnicy mają w nogach ciężkie treningi i jeszcze niewiele zajęć z piłką. Panowanie nad futbolówką, taktyka oraz ustawienie zespołu jest w ciągłym szlifowaniu. Póki, co Obra raz wygrywa a raz przegrywa, ale to nie jest istotne w okresie przygotowawczym. Forma, siła, szybkość i skuteczność mają dać wymierne korzyści w batalii ligowej. Te czynniki będą decydować w lidze zważywszy, że jest ona bardzo długa a każda z drużyn rozegra dziewiętnaście spotkań.

Krótkie relacje z gier kontrolnych.

Polonia 1912 Leszno – Obra 1912 Kościan 1:2 (0:1)

Pierwsza wygrana

Po wyrównanym pojedynku nasi pokonali na wyjeździe leszczyńską Polonię. Obra do przerwy prowadziła 0:1 po golu samobójczym rywali. Golkiper miejscowych tak fatalnie interweniował, że z piłką wpadł do siatki.

Druga odsłona tak, jaki pierwsza była mało ciekawa a do tego chaotyczna. W 55’ gospodarze doprowadzili do remisu. Nasi jednak powalczyli i w 80’ strzelili na 1:2. Ponownie miejscowy golkiper nie popisał się. Piłka po ni to strzale ni dograniu wpadła do bramki. Faktem było, że strzelający Michał Waliszewski sprytnie uderzył.

Trener Obry Krzysztof Knychała w tych zawodach dał pograć wszystkim swoim graczom oraz testowanym, którzy są w orbicie zainteresowania kościańskiego klubu. (k)

Polonia Środa Wlkp. – Obra 1912 Kościan 3:0 (1:0)

Porażka po niezłym meczu

Nasi źle rozpoczęli zawody w Środzie. Już w 3’ Obra przegrywała 0:1. Ekipa z Kościana otrząsnęła się i zaczęła grać lepiej. Okresami goście dotrzymywali kroku miejscowym. Dwukrotnie Obra była bliska doprowadzenia do remisu. Niestety ani Filip Tylczyński, ani Krystian Łukaszyk nie zmusili do kapitulacji golkipera Polonii.

W drugiej połowie pomimo uwag i zmian kadrowych dokonanych przez naszego szkoleniowca Obra ustępowała gospodarzom. Polonia kilkakrotnie groźnie zaatakowała. Tylko dobrej dyspozycji swojego bramkarza długo przegrywali tylko jedną bramką. Bramkarz nie mógł w nieskończoność trzymać wynik. Szczęście opuściło w 80’ kiedy to pokonał go z rzutu wolnego napastnik rywali strzelając na 2:0. Naszym gol podciął skrzydła. Z kolei rywali szarpnęli i w 86’ ustalili wynik na 3:0.

Na trzeci z zaplanowanych czterech pojedynków 21 lipca Obra rozegra w Dopiewie z tamtejszym GKS-em.

Kibicom naszego zespołu należy się informacja, że ich pupile 4 sierpnia na inaugurację ligi zmierzą się z Nielbą w Wągrowcu. Jak trudny to teren nikogo nie trzeba przekonywać.

W drugiej turze Obra podejmować będzie na swoim boisku Kotwicę Kornik Dalej w trzeciej kolejce 15 sierpnia uda się na mało znany teren KS Opatówko. W dniu 18 sierpnia do Obry zawita Orkan Śmiłowo. (k)

 

Brak komentarzy

Napisz komentarz