Dorodne okonie na Festynie wędkarskim

Dorodne okonie na Festynie wędkarskim
W sobotnie wczesne popołudnie 7 lipca nad jeziorem Lipno czternaście par stanęło do zawodów wędkarskich. Poza trochę wysoką falą na jeziorze wszystkie inne czynniki były super do rywalizacji na „baty”.
Po rozlosowaniu stanowisk o godzinie 14.00 pary udały się na swoje miejsca. Do wody poszył zanęty. Po przygotowaniu sprzętu o 15-tej zaczęła się rywalizacja. Z początku ryby nie interesowały się smakowitymi przynętami.
Nastąpiły szybkie korekty ustawieni gruntu. Pomimo tego niektóre stanowiska wybitnie omijały ryby. Specjalnie nikt się tym nie przejmował, bo festyn, to festyn i humory dopisywały. Tak na dobre, walka zaczęła się pod koniec zawodów. Zaczęły brać okonie i to spore. Trafiały się sztuki ponad trzydziestocentymetrowe, które trzeba było wyciągać podbierakami.
O godzinie 18.00 odtrąbiono zakończenie wędkowania. Do pracy ruszyli sędziowie: Henryk Majorczyk i Michał Zieliński. Zasady były jasne. Liczyły się trzy najdłuższe ryby. Kolejne pomiary dawały obraz, kto ma, jakie okazy. Ostatecznie jednak trzeba było poczekać na oficjalny komunikat sędziów.
Zanim to się stało uczestnicy festyny zabrali się do jedzenia. „Kuchnia” serwowała kiełbaski i smaczny bigos.
Po tym nastąpiło ogłoszenie wyników. Zawody wygrali Tomasz Brodowski i Jakub Ławniczak, którzy łącznie zgromadzili 71,1 cm. Kolejni byli: II Karolina i Wojciech Tabaka, III Agata Kaczmarek i Ireneusz Krawiec, IV Barbara i Robert Grędas, V Iwona i Piotr Jóźwiak, VI Jadwiga i Zbigniew Mianowski, VII Łukasz Górny i Bartosz Kańduła, VIII Wiktoria Fundament i Jan Majewicz, IX Małgorzata Krawiec i Marek Kaczmarek, X Karolina i Jacek Syska, XI Michał Szymański i Henryk Majorczyk, XII Nikodem Zawadzki i Marian Hanke, XIII Adrian Kasprzyk i Marian Kasprzyk, XIV Karolina i Piotr Tęgi.
Zgodnie ze sprawdzony sposobem zawodnicy nie wybierali nagród, ale je losowali. Było przy tym trochę niepewności, ale i zabawy.
Organizatorzy festynu stęszewskie Koło 121 PZW zadbali, aby wszyscy byli nagrodzeni. Do wieczora uczestnicy imprezy spędzili w dobrych i radosnych nastojach. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz