PKS Racot – Victoria Września 1:2 (0:1) Lider bliski przegranej

PKS Racot – Victoria Września 1:2 (0:1)
Lider bliski przegranej
Gospodarze bardzo wysoko postawili poprzeczkę 5 maja liderowi z Wrześni. Skazany na porażkę PKS od początku poczynał sobie odważnie. Miejscowi śmiało atakowali i posiadali przewagę. Co najmniej dwie sytuacje mogli gracze z Racotu skutecznie wykończyć. Nie udało się w tym okresie. Wreszcie w 42’ miejscowi trafili do siatki rywali. Sędzia zawodów podyktował dla PKS za faul na Tomaszu Kaczmarku rzut karny. „Jedenastkę” na gola na 1:0 wykorzystał Hubert Sznabel.
Na krótko nastąpiła konsternacja w obozie przyjezdnych. W drugiej odsłonie ruszyli do odrabiania strat. W 49’ już remisowali 1:1. Gracz Victorii z bliska nie dał szans Adrianowi Konradowskiemu. Goście złapali wiatr w żagle. Atakowali mocno i trzykrotnie zagroził bramce PKS. Długo nie dawał się zaskoczyć golkiper gospodarzy. Wielu sądziło, że padnie remis. Niestety goście w doliczonym czasie strzelili zwycięską bramkę. Zawodnik rywali wpakował piłkę do siatki w 93’. Rozpacz zapanowała w obozie miejscowych. Trudno im się dziwić zważywszy, że rozegrali dobre zawody, ale punkty nie zdobyli.
P{KS: Adrian Konradowski – Wojciech Chlebowski, Tomasz Klak, Kacper Zmyślony (71’ Michał Sitkowski), Piotr Szczerbal, Hubert Sznabel, Tomasz Bajsztok, Tomasz Kaczmarek, Leciej (61’ Tomasz Gertig), Adam Czarnecki (86’ Norbert Karolewicz), Michał Nowak (90’ M Szczerbal). (k)
PKS Racot – SKP Słupca 2:1 (1:0)
Wreszcie wygrana
Na pierwsze zwycięstwo cały światek piłkarski czekał całą wieczność. Wreszcie się doczekali. W rudzie wiosennej jest wreszcie wygrana, która w kalendarzu WZPN i klubowym zostanie zapisana pod datą 12 maja.
Trzeba oddać, że gospodarze zagrali tak jakby od tego meczu zależały losy świata. Wszyscy walczyli jak „lwy” i nie było straconych piłek. Goście do przerwy trzymali bezbramkowy wynik. Tak trochę za sprawą miejscowych, którzy pomimo kilku okazji nie wpakowali piłki do siatki gości.
W drugiej odsłonie PKS zagrał zdecydowanie a przede wszystkim skuteczniej. Gospodarze zdobyli gole strzałach Michała Nowaka i Norberta Karolewicza. Goście wprawdzie zdobyli bramkę, ale nie byli wstanie odwrócić rezultatu zawodów. Wprawdzie po dopisaniu punktów, których PKS ma aktualnie 12 Racot zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale już są zdobycze i to cieszy. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz