Z muzyką i tańcem przez świat”.

Pod patronatem Kuriera lokalnego
Z muzyką i tańcem przez świat”.
Na niedzielne popołudnie 22 kwietnia członkowie kościańskich zespołów Obrzan, Bonikowian, Złotych Kłosów i Modern Obrzan zaprosili władze powiatu, miasta i gmimny na swój coroczny koncert. Jak zawsze, tak i tym razem odbył się w sali widowiskowej Kościańskiego Ośrodka Kultury. Spektakl nosił nazwę „Z muzyką i tańcem przez świat”.
Warto na poczatek przypomnieć, że Zespół folklorystyczny „Obrzanie” tańczy i śpiewa już 21 lat. W 1997 roku powołała go do życia Elżbieta Kirstein-Franek. Potem doszły Złote Kłosy i Modern Obrzanie. Ci ostatni, to młodzież, która wyszła z „małych” Obrzan. „Obrzanie Mali”, to trzy i czterolatki. Grupa średnia Obrzan, to dzieci chodzące do klas od czwartej do szóstej. Są jeszcze Bonikowianie. To dzieci w wieku 6-7 lat.
Złote Kłosy stanowią dorośli. Zespół został utworzony w 2011 roku. Prezesuje mu Renata Bilińska. Grupa rozrasta się z każdym rokiem. Obecnie tworzą go: Kirstein – Franek Elżbieta – kierownik artystyczny, Zdzisław Franek, Zdzisława Kuczyńska, Bożena Kucharczak, Cecylia Nowak, Mateusz Marcinowski (nieobecny na koncercie), Maria Dziamska, Halina Stanisławska, Hanna Sobierajewicz, Kazimiera Dobkowicz, Krystyna Kaczmarek, Leon Kaczmarek, Bogumiła Braun, Renata Smelkowska, Maria Wieczorek, Małgorzata Fellmann, Teresa Plackowska (nieobecna na koncercie), Bogdan Plackowski (nieobecny), Jerzy Palacz, Danuta Palacz, Ewa Kaczmarek, Teresa Frąckowiak, Krystyna Mądra, Grzegorz Każmierczak (nieobecny), Krzysztof Przybylski wiceprezes i Regina Bilińska – prezes zespołu.
Bez dobrego podkładu muzycznego nie byłoby koncertu i ciekawego brzmienia wokalistów. Obrzanom i Złotym Kłosom towarzyszy pięcioosobowa grupa instrumentalistów. Podczas koncertu na akordeonach grali: Wojciech Serafinowski z Widziszewa i Dobraś Henryk Nowego Lubosza, na skrzypcach Franciszek Stankowiak ze Śmigla, Jan Kozak z Bielaw z gminy Śmigiel przygrywał na saksofonie lub klarnecie, a z gitarą na scenie pojawił się Tadeusz Zbyrad z Wilkowa Polskiego z gminy Wielichowo.
Podczas tegorocznego, prawie dwugodzinnego koncertu, między śpiewem „Złotych Kłosów”, a tańcami Obrzan i Bonikowian, na scenie prezentowała się grupa Modern Obrzanie. To młodzież promująca taniec współczesny. Grupa prowadzona jest przez Luizę Plutę. Skład stanowią: *taniec grupowy: Amelia Pluta, Patrycja Górniak, Wiktoria Dolata, Wiktoria Witomska, Nadia Lorenz, Julia Mania, Zuzanna Wieczorek, *soliści: Natalia Górniak, Alicja Przybylska i Piotr Michałowsk. Patrycja Górniak także śpiewa. Choreografię przygotowują: Luiza Pluta, Natalia Górniak i Piotr Michałowski.
Na scenie solo pojawiła się Nastka Dubska. To wnuczka pięknie śpiewającej członkini Złotych Kłosów – Marii Wieczorek. Dziewczynka ma jedenaście lat. Na koncer ubrała się, jak Słowianka. A jej jasne, jak len włosy uwiarygadniały ten wygląd. Wykonała piosenkę – utrzymując piękną barwę głosu – „Hej, przeleciał ptaszek”.
Złote Kłosy bazują głównie na polskich utworach. Jednym z nich był ten przpominający, że nasza Polska, nasz kraj jest dla nas najpiękniejszy. Druga zwrotka i refren brzmią tak:
– W najdalszym kącie tego świata, dokąd cię zawiódł twój wędrowny los, tęskniłeś zawsze do tej ziemi, na której nigdy nie brak trosk. I tak jest zawsze, tak być musi, bo tylko jeden mamy w życiu dom, dokąd się wraca, gdy w potrzebie, nawet z najdalszych świata stron. Tu jest twoje miejsce, tu masz swój ciasny, ale własny kąt. Tu jest twoje miejsce, tu jest twój dom.
Koncert zakończyło tango. Na pożegnanie zaśpiewali panowie: Leon Kaczmarek, Jerzy Palacz, Krzysztof Przybylski i Zdzisław Franek ze Złotych Kłosów.
Wrócimy na moment do młodzieży z Modern, która tańczy bazując na rytmach innych, nie polskich wzorów. W repertuarze młodych oglądaliśmy tańce murzyńskie, indiańskie, latyno-ametykańskie, hinduskie itp. Można się zastanowić, dlaczego ludowe wzorce tamtych nacji są lepsze od ludowych wzorców polskich? Czy dalekie kraje mają lepszą kulturę muzyczną od naszej? A może trudniej jest nauczyć się bardzo konkretnych kroków i poruszać precyzyjnie według wymogów i reguł polskich tańców regionalnych typu kujawiaki, mazury, czy tańce podhalańskie? Te obe rytmy, to ludowość dalekich nacji, murzyńskich, czy hinduskich. My mamy swoje, oni swoje. Czy murzyni w Afryce tańczą na koncertach polskie tańce? Murzyni od wieków podskakiwali w rytm bębnów i to im wystarczało. Nasze tańce wcale nie są proste i łatwe. Wystarczy popatrzeć na profesjonalne zespoły „Mazowsze”, Śląsk”, albo na niedalekich „Żeńców” z Nietążkowa. To dopiero jest precyzja. Potrzebnych jest wiele miesięcy trudnych treningów.
* * *

Brak komentarzy

Napisz komentarz