Śląsk Wrocław – Tęcza Kościan 31:34 (17:15) Każdy dołożył swoje do zwycięstwa

Śląsk Wrocław – Tęcza Kościan 31:34 (17:15)

Każdy dołożył swoje do zwycięstwa

Słowa zawarte w tytule przekazał red „Kl” trener Tęczy Dawid Nowak. Jak  też dodał do Wrocławia jego zespół pojechał tylko w dziesiątkę. Do składu trafiła młodzież: Jacek Idziak, Patryk Zaremba i Adam Ryba. Nie było nominalnego bramkarza Adama Noskowiaka. Na trybunach z kontuzją siedział rozgrywający Tomasz Piątek. Na tej pozycji z konieczności grał Daniel Olejnik. Nie zważając na kadrowe kłopoty wszyscy zawodnicy, którzy znaleźli się na boisku dali z siebie wszytko, aby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść.

Początek meczu 28 kwietnia należał do gospodarzy. Budowali przewagę, aby odskoczyć na cztery gole. Na przerwę miejscowi schodzili przy prowadzeniu dwoma bramkami. W drugiej odsłonie nasi mądrze bronili i wykorzystywali każdą okazję do rzucania goli. W defensywie starali się nie przekraczać przepisów, aby nie łapać kar. Powoli Tęcza zaczęła być skuteczniejsza. Pomiędzy 45’ a 50’ nasi uzyskiwali od dwóch do trzech goli przewagi. W 58’ było 32:29 dla przyjezdnych. Śląsk w tej samej minucie zmniejszył dystans na 30:32. Nasi jeszcze szarpnęli i w 59’ było już 34:30. Stało się pewne, że goście ten mecz wygrają. Gospodarze kosmetycznie tylko poprawili wynik.

Tęcza: Omar Amirjan – Kamil Gessner-12, Kamil Napierkowski-7, Daniel Olejnki-5, Alek Cierniewski-5, Dawid Greaf-3, Jacek Idziak-1, Bartosz Nowakowski, Adam Ryba, Patryk Zaremba. (k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz