Kobiety świętowały „U Jana”

Kobiety świętowały „U Jana”

W niedzielne popołudnia 11 marca „Zajazd u Jana” w Głuchowie podejmował miejscowe panie. Nie było tajemnicą, że okazją ku temu był Dzień Kobiet. Imprezę na tę okazję przygotował w całości, łącznie z poczęstunkiem, właściciel lokalu i jednocześnie radny Rady Gminy Czempiń Jan Ratajczak.

Na godzinę 16-tą do lokalu przybyli goście specjalni, w osobach burmistrza Konrada Malickiego i przewodniczącego Rady Gminy Czempiń Łukasza Grygiera. Po powitaniu „szef gminy” złożył kobietom z Głuchowa najlepsze życzenia i w asyście przewodnicząceg Rady i sołtysa Głuchowa Marka Leśnego wręczyli po tulipanie.

Wiele ciepłych słów na tę okoliczność przekazał radny Jan Ratajczak. On też wzniósł toast za pomyślność, szczęście i zdrowie pań. Miła i serdeczna atmosfera udzieliła się wszystkim. Żartom i śmiechom nie było końca. Rozmowy przerywane były po zaproszeniu na poczęstunek. Panie z kuchni przygotowały wiele smakołyków, a szczególnie garmażerkę.

Nie samym chlebem żyje kobieta, ale również muzyką, tańcem i śpiewem. W myśl tej drugiej zasady, panie bawiły się przy muzyce mechanicznej. Odtwarzane były same szlagiery. Powodowało to, że chętnych do tańca nie brakowało. Do późnych godzin wieczornych trwała impreza. Warto przy tej okazji zaprezentować kilka zdań o historii święta kobiet.

„Matronalia” pod taką nazwą w starożytności było już obchodzone. Faktem natomiast było, że kobiety już wtedy obsypywane były przez mężczyzn kwiatami, życzeniami i prezentami.

Święto to w Europie i Ameryce Północnej zostało wprowadzone w 1909 roku. Niektórzy twierdzą, że w drugiej połowie XIX wieku już zaistniało. Do kalendarza wprowadzone zostało 8 marca 1910 roku.

W założeniu miało służyć wsparciu kobiet w ich dążeniach m.in. uzyskania praw wyborczych. Determinacja kobiet, przy znacznym wsparciu mężczyzn doprowadziła do osiągnięcia zamierzonych celów. Przez lata rożnie „Dzień kobiet” był obchodzony. Dość oryginalną formę w Polsce przyjęto w PRL-u. W ten dzień był dla każdej z pań kwiatek, najczęściej goździk, a czasem i rajstopy.

Niektórzy z piastujących władzę w miastach posuwali się do ofiarowania czegoś z towaru deficytowego np. kawę, czekoladę, ręcznik frotte. Prawdą było to, że najbardziej w „Dzień kobiet” balowali mężczyźni.

Wielu sądziło, że 8 marca, jako święto kojarzone z minionym systemem zniknie z kalendarza. Tak się nie stało. Ranga tego dnia nie maleje a wręcz przeciwnie – rośnie.(k)

Brak komentarzy

Napisz komentarz