Bal Lipna na sześćdziesiąt par

Bal Lipna na sześćdziesiąt par

W sobotę 20 stycznia w kameralnej sali „Delicjusza” w Trzebawiu, na dorocznym balu bawili się sportowcy, działacze i sympatycy stęszewskiego Klubu Sportowego Lipno Stęszew.

Zabawa była okazją podziękowania najlepszym i wyróżniającym się zawodnikom sekcji piłki nożnej i hokeja na trawie. Słowa uznania i podziękowania kierowane były też do tych, którzy wspieraj klub i są z nim na dobre i złe.

Na pół godziny przed ustaloną godziną pierwsze pary przybyły do lokalu. Na pierwszy rzut oka dało się zauważyć pełną galę, zarówno u Pań, jak i Panów. Według numerów na zaproszeniu, kolejni przybyli zajmowali miejsca przy oznaczonym stoliku.

Na sali nieopodal drzwi stały – na wysokim stoliku – lampki szampana. Zgodnie z sugestią organizatorów każda przybyła para zabierała kieliszek do stolik a.

Krótko po 19.00 kilkoma utworami zaprezentowała się, a tym samym przywitała uczestników, kapela z Leszna.

Około 19.30 przybyłych powitali szefowie klubu Dariusz Przynoga i Marian Płóciniczak. Wiceprezes Marian Płóciniczak przedstawił krótko to, co działo się na obiekcie oraz w sekcjach. Mówił też o tym, co udało się dobrego ostatnio zrobić. Zasygnalizował, jakie są plany sportowe i inwestycjach na bieżący rok.

Zaraz po tym wystąpieniu prezesi zaprosili do wzniesienia toastu za pomyślność klubu i za zdrowie. Po tym przyszła pora na poczęstunek i balety na parkiecie. Kapela serwowała świetną muzykę, to i nogi rwały się do tańca.

Około 21.30 odbyło się uroczyste nagrodzenie najlepszych zawodników KS Lipno Stęszew. Prezesi Lipna i przedstawiciel ENEA Marek Boiński, razem członkami zarządu, pogratulowali Tomaszowi Woźniakowi za zdobycie tytułu najlepszego piłkarza w 2017 roku. Wyróżnili także Alana Czekałę i Patryka Przybyłę. Z hokeja te same zaszczyty spotkały Maciej Berusa – najlepszego hokeistę, a w grupie wyróżnionych znaleźli się Krzysztof Zakszewski i Robert Brosz.

Po kolejnych kilku wiązankach muzycznych i tańcach na środek sali wjechał sporej wielkości płonący tort. Przypomniał boisko Lipna z efektownymi akcentami. Do dzielenia zabrali się sternicy klubu. Chętnych do skosztowania było sporo, więc utworzyła się długa kolejka. Tort szybko zniknął z „murawy”.

Po tych częściach programu niepodzielnie zaczęła królować muzyka, upojne tańce w dowolnych układach i stylach. Zabawa trwał do „białego” rana.

Seweryn Kaczmarek

Brak komentarzy

Napisz komentarz