Wiosenny orszak „trzech króli”

Wiosenny orszak „trzech króli”
Słoneczny dzień z temperaturą plus dziesięć stopni sprawił, że przy Rondzie „Solidarności” w Kościanie w święto Trzech Króli 6 stycznia zebrały się tłumy wiernych, przynależnych do parafii w dekanacie kościańskim.
Na długo przed godziną 14-tą na miejsce zbiórki maszerowały barwne postaci z balonami, znaczkami, chorągiewkami i koronami na głowie. Wszystkie stroje były niepowtarzalne i niezwykle pomysłowe. Byli: świeci, królowie, damy dworu, urocze aniołki, rycerze, pastuszkowie, arabowie a nawet diabeł.
Zebrały się też połączone orkiestry dęte OSP i TON pod batutą Mariana Drozdy. Dojechał zaprzęg ciągniony przez kuca Macieja Matuszkowiaka z Nowego Lubosza. Nyi też jeźdźcy Romana Pawlaka.
Na furmance zasiadła „święta rodzina” Natalia i Dominik Wieszczeszczyńscy z synkami Jeremiaszem i Jasiem.
Punktualnie o „drugiej” do przybyłych zwrócił się dziekan ks. Paweł Skrzypczak. W kilku zdaniach przybliżył istotę tego Święta. Dalej już orszak i konnica ruszyły w stronę Rynku. Po drodze śpiewano kolędy. Przygrywała orkiestra. Po obu stronach chodników idących pozdrawiali stojący parafianie. Oni także włączali się do orszaku.
Na schodach Urzędu Miasta przy Al. Kościuszki – ze swoją obstawa i świtą – wspierany przez diabła, rezydował Herod.
– Trzej królowie przychodzą do Niego i pytają o dziecię Boże, które miało się narodzić. Chcą oddać dzieciątku pokłon. Heroda wypytuje ich i nakazuje jechać, a gdy będą wracać mają dać mu znać, gdzie się dziecię znajduje, bo on też chce się mu pokłonić.
Jego plan spalił na panewce, ponieważ Mędrcy nie zamierzali wracać tą samą drogą i powiedzieć, gdzie znajduje się Dzieciątko.
Dalej orszak udał się pod kościół „farny”. Tutaj odegrano scenkę nawiązującą do kolejnego wydarzenia. Spod świątyni korowód udał się na Rynek. W tym miejscu w szopie w otocznie aniołów i zwierząt „Święta rodzina” i dzieciątko odebrali pokłony i przyjęli dary od Trzech Króli: mirę, kadzidło i złoto. Czytana była Ewangelia. Odbył się też koncert parafialnej grupy instrumentalnej. Śpiewano kolędy. Było radośnie.
Nad bezpieczeństwem ludzi biorących w orszaku czuwali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kościanie, z Sekcji ruchu Drogowego. Wspierali ich strażacy i służby medyczne.
Warto wspomnieć o wielu osobach, które pomogły w organizacji i uczestniczyły w orszaku. Nie można pominąć Iwony Pieprzyk, która miała baczenie na całość tego, co się w danym monecie działo.
Seweryn Kaczmarek

Brak komentarzy

Napisz komentarz