Lokalna gazeta i jej kłopoty

Lokalna gazeta i jej kłopoty
Na piątek 29 września Stowarzyszenie Prasy Lokalnej zaprosiło gości na konferencję z okaji jubileuszu 25-lecia istniania tego Stowarszenia. Gości przywitał prezes Stowarzyszenia Jerzy Mianowski, który wydaje od 26 lat Głos Wągrowiecki, a wsparł go dziekan Wydziału prof. UAM dr habilitowany Andrzej Stelmach.
Na uroczystość do Wydzialu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – oprócz dziennikarzy przybyli wykładowcy zajmujący się mediami. Wygłosili oni prelekcje o kondycji prasy ogólnopolskiej, a także regionalnej i lokalnej.
Wyklady swoje prowadzili prosfesor Ryszard Kowalczyk, który jest kierownikiem Zakładu Dziennikarstwa Wydziału, który zajmuje się prasą lokalną w demokratycznym i pluralistycznym społeczeństwie. Po nim swoje spostrzeżenia przekazali profesorowie Tadeusz wallas (prorektor UM) i Jacek Sobczak (Uniwersytet Humanistyczno-Społeczny w Warszawie) oraz Jędrzej Skrzypczak UAM. O prawie i prasie mówiła dr Ksenia Kakarenko z Uniwersytetu Warszawskiego.
Analizę lokalnych gazet przeprowadził prezes Zarządu Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego w Oznaniu – Stanisław Słopień. Zajął się analizą najstarszych pism lokalnych w naszym terenie. Jako przykład podal Kurier lokalny wychodzący bez przerw od 19911 roku.
Oczywiście nie obyło się bez słów krytyucznyc ze strony lokalnych wydawców. Redaktor Waldemar Śliwczyński – szef „Wiadomości wrzesińskich”, który walczy z pismami wydawanymi przez samorządu. Przed telewizyjną kamerą Teleskopu TVP 3 redakcji teleskopu powiedział:
– Wydawanie gazety z pieniędzy podatników, także z moich, bo ja też jestem podatnikiem i robienie mi konkurencji przez rozdawanie towaru za darmo jest czynem nieuczciwej konkurencji”.
Prezes Stowarzyszenia prasy lokalnej i jego Głos wągrowiecki został swego czasu przejęty – razem z Glosem Wielkopolskim – przez niemiecką firmę wydawniczą Passauera, któ®a w Polsce przyjęła nazwę Polska Press. Tam liczą się tylko zyski i nie ma mowy o jakiejkolwiek idei praweo pisania
– Kłopotem dla wszystkich jest spadająca sprzedaż, a przez to kurczący się rynek reklam i konkurencji Internetu – mówił Jerzy Mianowski. To wszystko sprawia, że kondycja lokalnej prasy nie jest dobra.
Nakład spada nie tylko małych pism, ale też dużym gazetom typu „Głos Wielkopolski”. W roku 2016 sprzewał ponad 28 tysięcy egzemplarzy, a w tym roku spadlo mu do nieco ponad 25 tysięcy.
Problemem są gazety niemieckiego wydawnictwa Passawere, w Polsce nazywającego się Polska Press, który wykupił 70% regionalnych i lokalnych gazet. W Wielkopolsce przykładem jest Głos Wielkopolski, Dzień Nowotomysko-grodziski, Fakty Kościańskie, Gazeta Śremska i wiele innych. Innym problemem jest zbytnie związanie z samorządem, często to największy reklamodawca.
– Trudno jest brać pieniądze i krytykować. Trudno też jest brać pieniądze i nie chwalić – mówił profesor UAM Jacek Sobczak.
Nie wiadomo dokładnie ile w Wielkopolsce wychodzi pism. W całej Polsce medioznawczy szacują na około dwa i pół tysiąca.
Gościem specjalnym był Andrzej Maślankiewicz Sekretarz Generalny Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Reczpospolitej Polskiej.
***
A jaki był początek powołąnia do życai Stowarzyszenie Prasy Lokalnej? Powstało ono na konferencji zorganizowanej we wrześniu 1991 r. przez redakcję Gazety Puszczykowskiej, przy współpracy Krajowego Sejmiku Samorządu Terytorialnego.
Rektorem naczelnym ówczesnej „Gazety Puszczykowskiej” była Krystyna Sorbian-Góral i ona został pierwszą panią prezes. Data powołąnia Stowarzyszenia to marzec 1992 rok. Drugim był Majchrzak.
Dzisiaj SPL daje prawie 250 członkom możliwość wyjścia poza najbliższą okolicę – chociaż nieustannie podkreśla wartość „małej ojczyzny”. Przynosi też wymierne korzyści, umożliwiając przy niewielkich środkach podniesienie kwalifikacji oraz wymianę dziennikarskich doświadczeń.
SPL uczestniczy w dziennikarskich dyskusjach na temat nowelizacji prawa prasowego, zmian do ustawy o prawie autorskim, konsultacjach ustawy o podatku VAT i wszelkich innych debatach dotyczących istotnych problemów mediów lokalnych. SPL współpracuje z Izbą Wydawców Prasy i wieloma innymi podmiotami, w tym z WNPiD UAM w Poznaniu.
W konferencji uczestniczył także przewodniczący Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy – Ryszard Bączkowski.
Kurier miał swoją reprezentację na Semninarium nie było zaś żadnej gazety z powiatu kościańskiego, ani grodziskiego. Nie było też niko ze Stęszewa.
Ewa Noga-Mazurek

Brak komentarzy

Napisz komentarz