niedziela, 16 Grudzień 2018

2018 Grudzień

Odszedł nagle człowiek który w naszą gazetę tchnął wiele serdeczności, ciepła i nieco zadumy. Eugeniusz Kuśnierek współpracował z Kurierem lokalnym od 2015 roku. W każdym numerze gazety zamieszczał swój kolejny wiersz. Był z nami w zwykły czas, ale nade wszystko uczestniczył w ważnych dla redakcji wydarzeniach. Był na uroczystości 25-lecia KL. Był, gdy odbieraliśmy tytuł „Redakcja Roku 2017” przyznany przez Kapitułę Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej oddzial Wielkopolski. Wręczano nam tę nagrodze na Uniwersytecie im Adama Mickiewicza w Poznaniu, na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych.

Gdy w tym roku gazeta otrzymywała w Sali Lubrańskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu statuetkę Towarzysta im. Hipolita Cegielskiego oraz medal „Labor Omnia Vincit” – „Praca Wszystko Zwycięża” wraz z certyfikatem Konkursu Jakości Produktów i Usług „Najlepsze w Polsce” („The Best in Poland”) Pan Eugeniusz pojechał wraz z całą redakcją. Było to w czwartek 26 kwietnia i wtedy zrobiliśmy ostatnie nasze wspólne z Nim zdjęcie.

Miał zalednie 53 lata. To wielka strata, bo jego wiersze, które pisał od wczesnej młodości – przynosiły radość, nostalgię i zadumę. Nasz kolega przyglądał się codziennemu życiu i ludziom wokół, a dostrzeżone tematy przelewał na papier. Swój publiczny debiut miał 7 stycznia 2011 roku w Kościańskim Ośrodku Kultury. Wtedy po raz pierwszy zaprezentował swoje utwory.

Oto jeden z ostatnich wierszy. Został odnaleziony przez bliskich już po smierci. Nie był opublikowany, bo nie mógł. Otrzymaliśmy go na dzień przed pogrzebem, a redaktor naczelna KL przeczytała go – na prośbę bliskich – podczas uroczystości na cmentarzu.

Czytająć te słowa zrozumieliśmy, że napisał własne epitafium pogrzebowe. Dlaczego taka treść? Nikt nie wie. Nie był chory na jakąś ciężką chorobę. Zaslabł, a po dwóch dniach już nie żył.

Wiersz – epitafium:

*ŁZY

Dziś Pan Bóg płacze,

Eugeniuszu przez Ciebie.

Łzy jego spływają,

Po błękitnym niebie.

 

To nie ze smutku,

To z wielkiej radości,

Że może dziś Ciebie,

U siebie gościć.

 

Zaprosił dziś Ciebie,

Bez chwili wahania,

Do raju, do niebios,

Do swego mieszkania.

 

Tutaj w nagrodę,

Za uczynki Twe błogie,

Zamieszkasz na zawsze,

Z samym Panem Bogiem.

 

My jednak chcemy przytoczyć inny jego utwór, który został przez Pana Eugeniusza przysłany do redakcji w maju tego roku. Dlaczego napisał wtedy tak, jakby żegnał się z tym światem? Trudno zrozumieć!

*PÓKI ŻYJĘ

 

Tak niewiele zostało mi życia,

Tak niewiele przede mną nocy i dni.

Tyle rzeczy zostało do odkrycia,

czy wystarczy mi na to czasu i sił?

 

Jaki śliczny i piękny jest ten świat,

A ja z niego pomału schodzę.

Tak niewiele przeżyłem lat,

z myślą tą pomału się godzę.

 

Dziś inaczej widzę ten świat

i rozumiem go zupełnie inaczej.

Dzisiaj wiem, ile dla mnie jest wart.

Dzisiaj wiem, co naprawdę tracę.

 

Chciałbym zapaść w głęboki sen

i po latach się obudzić.

Lecz niestety dobrze wiem,

że nie mogę się dłużej łudzić.

 

Muszę spojrzeć prawdzie w oczy,

zacząć żegnać się powoli.

Śmierć, jak złodziej po cichu kroczy.

Łzy się leją, serce boli.

 

Lecz dopóki jeszcze żyję,

póki moje serce bije,

pragnę cieszyć się tym światem,

życie skończyć poematem.

 

W niebo wzrok swój dziś kieruję.

Śmierci wcale się nie boję.

I choć smutek w sercu czuję,

w ręce się oddaję Twoje.

 

Przyjmij Boże swego sługę,

z mym ogromnym życia długiem.

Wybacz proszę me potknięcia,

weź mnie Ojcze w swe objęcia.

 

Na koniec utwór pełen zadumy i przesłania:

*NIE WYSTARCZY.

 

Nie wystarczy mieć oczy,

Trzeba nimi widzieć,

Ludzi zagubionych,

W przysłowiowej biedzie.

 

Nie wystarczy mieć serce,

Trzeba mieć je otwarte,

By odmienić kogoś los,

By odwrócić złą kartę.

 

Nie wystarczy być człowiekiem,

Trzeba wyjść do ludzi,

Trzeba swoim życiem,

W drugich miłość wzbudzić.

 

W żalu zostawił żonę Beatę, córkę Marikę i syna. Żyje jeszcze mam Eugeniusza i rodzeństwo. Dla nich to także wielki smutek.

Niech zostanie w naszej dobrej pamięci.

Ewa Noga-Mazurek

Foto

Przedstwicielki redakcji KL Magdalena Mazurek i Lucyna Sikora

Foto Redaktor naczelna czyta wiersz podczas uroczystości pgrzebowych

Foto

Żona i syn zmarłego

Foto

Mama i siostra Panan Eugeniusza

Foto

Ostatnie pożegnanie i kwiaty złożył radny powiatu kościańskiego, mieszkaniec tej samej, co zmarły miejscowości Bonikowo – Kazimierz Józefowski