środa, 12 Grudzień 2018

2018 Marzec

Turniej Finałowy Ligi hokeja na trawie

niedzielę 25 lutego w Hali Widowiskowo – Sportowej w Stęszewie został rozegrany Turniej Finałowy Ligi Centralnej w halowej odmianie hokeja na trawie ENEA CUP 2018 .Rozgrywki Ligi Centralnej do drugi szczebel tych rozgrywek w Polsce, do których zgłaszają się drużyny, które nie biorą udziału w rozgrywkach organizowanych przez PZHT. W całym cyklu rozgrywek zostały rozegrane cztery turnieje, pierwszy jeszcze w grudniu 2017 roku w Skierniewicach, drugi w styczniu w Tarnowskich Górach, trzeci na początku lutego w Rypinie a czwarty finałowy został przyznany drużynie Lipna Stęszew, która wystawiła do rozgrywek dwie drużyny .Sponsorem głównym turnieju była firma ENEA Operator, a patronat honorowy nad turniejem objął p. burmistrz Włodzimierz Pinczak.
O klasyfikacji końcowej zadecydowała suma punktów zdobytych we wszystkich czterech turniejach. Turniej w Stęszewie został przygotowany i przeprowadzony profesjonalnie, do sędziowania organizatorzy zaprosili licencjonowanych sędziów PZHT p. Aleksandra Wierzbickiego, Jarosława Plucińskiego oraz Rafała Frydyka. Na ceremonię zakończenie turnieju przybył Sekretarz Generalny PZHT p. Dariusz Kurc, który wraz z Burmistrzem Włodzimierzem Pinczakiem, Markiem Boińskim przedstawicielem firmy ENEA Operator oraz członkami zarządu K.S. Lipno wręczyli medale oraz okolicznościowe statuetki.
Wszyscy uczestnicy turnieju oraz zaproszeni goście bardzo wysoko ocenili organizację tego turnieju, czego efektem była propozycja organizacji turnieju finałowego Halowych Mistrzostw Poski w kategori junior młodszy w Stęszewie. Organizacje tych finałów Polski Związek Hokeja na Trawie zaproponował już wcześniej OZHT w Poznaniu, który zaakceptował halę w Stęszewie i przy udziale K.S.Lipno turniej ten zostal rozegrany w niach 10-11 marca.
W finałach uczestniczyły po 2 zespoły zwycięzkie ze swoich okręgów i tak Śląsk reprezentowały drużyny HKS Siemianowiczanka Siemianowice oraz KKS Kolejarz Gliwice , Kujawsko – Pomorskie LKS Rogowo i UKS Jedynka Żnin a Wielkopolske UKH Start 1954 Gniezno oraz MKS Środa Wlkp. Mecze przez dwa dni były rozgrywane systemem każdy z każdym a zwycięzców wyłoniła Tabela końcowa Mistrzostw:
W czasie rozgrywek hale w Stęszewie odwiedzili trener Polski w tej kategori wiekowej p. Mateusz Grochal, trener kordynator Poznańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego p. Andrzej Wybieralski oraz szef wyszkolenia PZHT p. Krzysztof Rachwalski. Na zakończenie finałów do wręczania medali oprócz Burmistrza Włodzimierz Pinczaka przybyl przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu p. Mariusz Kubiak były hokeista i reprezentant Polski w hokeju na trawie, który podziękował Ewie Wybieralskiej Prezes WZHT oraz przedstawicielom K.S.Lipno Stęszew za wspaniałą organizacje finału, a Burmistrzowi pogratulowal tak pięknej hali.
Pan Krzysztof Rachwalski szef wyszkolenia w PZHT zaproponawal stęszewskim działaczom organizację przyszłorocznych finałów Mistrzostw Polski Seniorów na hali.(WD)

Jak to z żydami w Polsce było 
część 3

MOTTA – Zbigniewa Tomaszewskiego: „Ludzie mają prawo być mądrzy, głupi, źli i dobrzy, a ja mam prawo ich obserwować i wyciągać wnioski”, „Świnia, czy jest na dole, czy na górze zawsze jest świnią, Człowiek czy jest na dole, czy na górze, nie zawsze jest człowiekiem”. „Życie jest, jak piękna, kolorowa puszka czekoladek, dwie smakują, reszta nie”, „Zbrodnie przeciw ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu”, „W każdym człowieku pozostało trochę dziecka”, „Profesorem, prezydentem, premierem, ministrem, dyrektorem, księdzem może zostać każdy, ale człowiekiem nie!”

W drugiej części, wkradł się mały błąd, mianowicie dr Janusz Korczak prowadził ponad 200 dzieci do komór gazowych nie w Oświęcimiu tylko w Treblince. Aby dojść do prawdy, jak było z mordowaniem Żydów, musiałem cofnąć się ponad 1000 lat. Badanie historii jest bardzo trudne. bowiem jest zapisane „tylko zwycięzcy będą pisać historię”. A zwycięzcami od niepamiętnych czasów było imperium rzymskie. A po imperium zwycięzcami był Watykan i pozostał do dzisiaj.
Motto: „Warszawa jedna Twojej mocy się urąga”.
W roku 1939 rozpoczął się w mazowieckiej Warszawie drugi to z kolei wielki proces przeciw Watykanowi o najazd zbójecki i zabór Pomorza. W czasie procesu pilnie spisywano zeznania poszczególnych świadków. Po dziś czytać je można w ogłoszonych w XIX wieku drukiem „Lites Acres Gestae Inter Polonos Ordinemgue Cruciferorum”. W sześćset lat po rozpoczęciu procesu wytyczonego Watykanowi przez Kazimierza Wielkiego znalazła się Warszawa w rękach niemieckich. „Lites ac resgestae” ożyły. Historia stawała się ponowną tragiczną rzeczywistością. Gdy czyta się zeznania świadków potwornej zbrodni dokonanej przez krzyżackich, watykańskich rycerzy maryjnych z roku 1339 i gdy czyta zeznania świadków spisanych w 1944 roku, na jesieni zeznania z roku 1339 i z roku 1944, są one prawie identyczne. Ogień, stosy trupów, dzieci, kobiety, starcy i rzeka krwi. Przez 3 dni czarni, watykańscy ss-mani w białych rękawiczkach zamordowali na Woli w Warszawie ponad 50 tysięcy ludzi i Krzyżacy z Watykanu w roku 1339 mieli na pasach napis „Is main god”, zaś SS-mani watykańscy w 1944 roku mieli taki sam napis.
Ten nowy proces wytoczony został przez sumienie polskie obrażone nadmiarem bestialstwa zbrodni. Nie było w roku 1944 pod Warszawą sądu, do którego można by się było z tym zwrócić. Ludzie dobrej woli mający poczucie odpowiedzialności przed historią, zorganizowali akcję informacyjną przeprowadzoną wśród uchodźców z Warszawy. W sumie powstańców warszawskich i ludności cywilnej poległo w Warszawie ponad 200 tysięcy. Polacy zostali ukarani za odmowę wspólnego napadu na Rosję. Plan ten snuł się od czasu objęcia władzy przez Hitlera w Niemczech, a dokładnie od zawarcia paktu polsko-niemieckiego w roku 1934. Niemcy systematycznie dążyli do tego, ażeby użyć Polski, jako współdziałającej z nimi bazy wypadowej w stosunku do Związku Radzieckiego.
Różne były kierunki polityki polskiej w latach 1934-1939, ale o jednym wiadomo, że Polska na współdziałanie z Niemcami nigdy nie poszła i że za to „ukarana” została najazdem niemieckim w roku 1939.
„Neue Polen Politik” – czytamy u Długosza, że mistrz krzyżacko-watykański w krótkim czasie, jak największe szkody społeczeństwu polskiemu mógł wyrządzić, powyznaczał nagrody podpalaczom: za spalenie wioski jedną grzywnę, a za spalenie miasta trzy grzywny. Podpalacz ze skarbca publicznego miał pobierać. To było powodem, że jego ludzie już to dla samej przysługi, już w nadziei otrzymywania nagrody, rozbiegli się po ziemi dobrzyńskiej i kujawskiej i w przeciągu dni kilku wszystkie miasta, wsie i dwory w perzynę obrócili. Nic nie ostało się przed ich srogością, nawet świątynie pańskie. Paląc i burząc zarówno domy Boże, jak i ludzkie, prowadzili wojną bezbożną i z ludźmi i z Bogiem. To działo się w roku 1431 według opisu Długosza.
Gdy po ostatnim rozbiorze Polski Warszawa dostała się pod panowanie niemieckie i przestała być stolicą,miasto opustoszało i zamarło. Ceny domów spały nisko. Wówczas będący w niemieckiej służbie Włoch Lucchesini, dawny powiernik Fryderyka Wielkiego, przedstawił rządowi plan, według którego wszystkie domy i place w Warszawie miały być wykupione, mieszkańcy rozproszeni, a miasto zrównane z ziemią. Uzasadniał, że Warszawa zawsze będzie ośrodkiem polskich aspiracji politycznych i nigdy Niemcy nie dojdą z nią do ładu.
Dzisiaj historia się powtarza. Niemcy mają kredyty w Deutsche Banku na 1,2%, Polacy mają kredyty w bankach na około 22%. Niemcy wykupują cukrownie i inne fabryki i równają z ziemią (np. Kościan). Wykupują od komorników i poborców zadłużone zakłady, maszyny za przysłowiowe grosze. Kto zyskał bardzo dużo na polskich przemianach ustrojowych? Niemcy, Watykan i złodzieje polski. Stracili robotnicy i setki tysięcy wyrzuconych z mieszkań na ulicę ludzi, a do tego mamy umowy śmieciowe.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Kubusiem” w Niedzielę Palmową pod świątynię
Parafia pw. Świętego Ducha w Kościanie od lat zgodnie z chrześcijańską tradycją organizuje inscenizację upamiętniającą wjazd Jezusa na osiołka do Jerozolimy.
W samo południe 1 kwietnia br. do licznie przybyłych wiernych w przewadze dzieci zgromadzonych niedopał świątyni przyszedł wikariusz ks. Artur Włod arczak.
Kapłan po odmówieniu modlitwy poświęcił przyniesione palmy. Następnie orszak poprzedzony Jezusem jadącym na kucyku udał się pod kościół. Wszyscy uczestnicy weszli do świątyni na Msze Świętą.
Kilka zdań o tym jakże ważnym święcie w kościele rzymsko – katolickim.
– Niedziela Palmowa zwana też Niedzielą Męki Pańskiej a także „Kwietną” lub „Wierzbną” przypada na siedem dni przed Wielkanocą. Kościół ustanowił to święto na pamiątkę przybycia Jezusa do Jerozolimy. Syna Bożego wjeżdżającego do miasta na ośle witały tłumy.
W naszym kraju Niedziela Palmowa obchodzona jest od średniowiecza. Według obrzędu katolickiego wierni w tym dniu przynoszą do kościoła palmy, symbol odradzającego się życia. Zgodnie z wolą Papieża Jana Pawła II od 1986 roku w tę niedzielę obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży. (k)

Jarmark Wielkanocny

Przed południem w niedzielę 25 marca, na grodziskim deptaku odbył się już po raz trzeci Jarmark Wielkanocny. Można było zakupić świąteczne ozdoby, samemu ozdobić pisankę, czy wykonać koszyczek. Nie zabrakło muzyki w wykonaniu Grodziskiej Orkiestry Dętej, występów Zespołu Tańca Ludowego CYBINKA oraz wielkanocnego straganu z zającem i kurczakiem.

Były również eksperymenty dla dzieci, prowadzone przez członków Klubu EKOSŁOWAK. Odgrywały w nich główną rolę jajka.

Grodziscy licealiści zaproponowali maluchom różnorodne puzzle jajeczne oraz quiz wielkanocny. Ponadto za pomocą plastikowej butelki można było oddzielić żółtko od białka, co jak się okazało wcale nie było takie proste.

Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszył się eksperyment, w którym Tobiasz i Kostek próbowali własnym sposobem „włożyć” jajko do butelki, której szyjka ma mniejszą średnicę od średnicy jajka.

Dzieci mogły też sprawdzić, jak wykrywa się białko za pomocą reakcji biuretowej, co dzieje się ze skorupką pod wpływem octu, jak otrzymać tzw. „gumowe jaja”, w jaki sposób sprawdzić, czy jajko jest świeże, czy też – jak zachowałoby się jajko w Morzu Martwym. Udawało sie odróżnić jajko surowe od ugotowanego.

Ponadto młodzież przygotowała jajka farbowane w łuskach cebuli, czerwonej kapuście, burakach, kurkumie i w różnych rodzajach herbat.

Cieszy nas fakt, że choć atrakcji na ulicy Szerokiej było co niemiara, to nasze stanowisko również w tym roku cieszyło się dużym zainteresowaniem. Klub EKOSŁOWAK otrzymał od Burmistrza dyplom, który Henryk Szymański wręczył na ręce Pani dyrektor „Słowaka” – Jadwigi Łachety.(r)

WIELICHOWSKA TRADYCJA WIELKANOCY
Występy artystyczne przedszkolaków, uczniów SP i gimna zjum, prezentacja potraw i stroików wielkanocnych, prezentacja i degustacja wyrobów lokalnych firm, kiermasz ozdób wielkanocnych, warsztaty wikliniarskie to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały na mieszkańców Wielichowa i okolic podczas wielkanocnego spotkania pt. „Wielkanocna tradycja wczoraj i dziś”
Impreza odbyła się po raz trzeci w sali gimnastycznej wielichowskiej Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów.
Oficjalnego otwarcia imprezy dokonali organizatorzy, czyli burmistrz Wielichowa Honorata Kozłowska i dyrektor Szkoły Bogumiła Andrzejewska.
Program artystyczny rozpoczął się staropolskim Polonezem w wykonaniu uczniów klas II Gimnazjum. Następnie przed licznie zgromadzoną publicznością i zaproszonymi gośćmi prezentowali się uczniowie z różnych Szkół, i tak SP im. Polskich Poetów z Łubnicy, Zespół Śpiewaczy Wilkowianie z Wilkowa Polskiego, przedszkolaki z Przedszkola Świat Bajek z Wielichowa imiejscowa Szkoła.
Stoisko Zakładu Produkcyjno-Handlowego „Ceramex” z Wilkowa Polskiego prezentowało swoje wielkanocne wyroby.
Ponadto właściciele lokalnych firm, czyli Zakładów Mięsnych Kozłowski, wielichowskich GS-ów i Cukierni Danuty Grygiel z Wielichowa zapraszały na degustacji swoich wyrobów.
Spotkanie było okazją do wręczenia nagród i dyplomów dla uczniów SP i przedszkolaków biorących udział w konkursach o tematyce wielkanocnej.
Konkurs plastyczny „Tradycyjna pisanka wielkanocna” miał kilka kategorii.
KATEGORIA PRZEDSZKOLA I KL „0” – I miejsce zajęła Wiktoria Nowak przedszkole Świat Bajek w Wielichowie, II miejsce zdobył Kacper Jakubiak kl. „0” SP w Wielichowie, III miejsce Kajetan Gajska przedszkole w Gradowicach.
KATEGORIA KL. I-III SP – I miejsce zdobyła Vanessa Błaszczyk kl. III c, II miejsce zajął Wiktor Ciesielski kl. I c, III miejsce Oliwier Bartkowiak kl. I a wszyscy ze SP w Wielichowie.
KATEGORIA KL. IV –VII SP – III miejsce Angelika Krupka kl. V SP Wilkowo Polskie, II miejsce zajął Mateusz Woźny SP w Łubnicy, III miejsce Eliza Franek kl. VIIc SP Wielichowo.
W konkursie plastycznym „Polska pisanka wielkanocna” uczestniczyli gimnazjaliści. Pierwsze miejsce zajęła Daria Napieralska z klasy IIc, II miejsce zdobyła Zofia Chałupniczak – kl. IIc, III miejsce Klaudia Nowak kl III-c. Wszyscy z Wielichowa.
Był też konkurs na stroik wielkanocny. Pierwsze miejsce przypadło dla Koła Gospodyń Wiejskich z Trzcinicy. II miejsce zajęło KOło z Zielęcina, a III KG – Wielichowo. Wyróżnienie dano dla KGW w Wilkowie Polskim.
Mirosława Kałek


Degustacje wielkanocnych potraw żurku, babki, wielkanocne warsztaty dla dzieci, stoiska promocyjno handlowe, warsztaty naukowe, występy artystyczne to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały na mieszkańców Grodziska Wielkopolskiego podczas niedzielnego Jarmarku Wielkanocnego.
Pierwszym punktem programu byłą dekoracja kościołą p.w. NSPJ wielkanocnymi palmami wykonanymi przez uczniów grodziskich szkół.
Następnie odbył się występy najmłodszej grupy Zespołu Tańca Ludowego Cybinka Grodzisk oraz Grodziskiej Orkiestry Dętej im Stanisława Słowińskiego pod batutą Renaty Kubale.
Ponadto mieszkańcy mieli okazję zakupić ozdoby oraz stroiki wielkanocne wykonane przez uczniów SP nr 1 w Grodzisku Wlkp., członków WTZ w Grodzisku Wlkp. oraz prezętujących się Pracowni Florystycznych.
Pracownicy Stołówki Gminnej w Grodzisku Wlkp. zapraszali do Wielkanocnej Kawiarenki na wielkanocny żurek z własnoręcznie wypieczonym chlebem.
Obok przy stoisku członkinie KG przygotowały wielkanocne pieczywo były różnego rodzaju wielkanocne babki i babeczki oraz kawa i herbata.
Na najmłodszych czekały Warsztaty Wikliniarskie każdy mógł wypleść sobie koszyczek oraz w Warsztatach Dekorowania Pisanek i Zdobienia Kartek wykonać kolorową pisanke.
Przy stoisku Warsztatów Naukowych uczniowie LO w Grodzisku Wlkp. zapoznawali z fizycznymi eksperymentami m.in. można było dowiedzieć się jak oddzielić żółtko od białka, jak zachowuje się jajko w Morzu Martwym oraz, jak sprawdzić świeżość jajka kurzego.
Włodarze gminy oraz radni Rady Miejskiej częstowali przechodniów wielkanocnymi babeczkami. M

Ściganie nad jeziorem
Po raz VIII amatorzy biegania w terenie wyznaczyli sobie spotkanie nad jeziorem Lipno. Organizator projektu Gmina Stęszew burmistrz Włodzimierz Pinczak przygotował ciekawą imprezę. Zawody wsparły firmy Oxytop i AZ. Obecny był Wielkopolski Park Narodowy.
W godzinach przedpołudniowych rywalizowały dzieci. Dziatwa ścigała się na ściekach w sąsiedztwie jeziora Lipno z metą na plaży. Słoneczna, ale mroźna pogoda sprawiła, że frekwencja nie była zbyt duża. Pomimo tego walka była zacięta a osłodą medal za udział.
Biegł główny „open” rozegrano w samo południe. Zanim około 350 zawodników stanęło na starcie odbyła się solidna rozgrzewka. Przeprowadziła ją Agnieszka Kuster.
O 12.00 wystrzał startera z pistoletu wypuścił biegaczy. Warto dodać, że 10,5 km. trasa wiodła ścieżkami i duktami gminy i Wielkopolskiego Parku Narodowego. Były miejsca osłonięte, ale też otwarte gdzie hulał przenikliwie zimny wiatr. Ten drugi czynnik szczególnie dawał się we znaki. Najlepsi dobrze przygotowani także odczuwali ziąb, ale swoim tempem pokonywali trasę.
Do poprawienia był wynik 47 min. i został poprawiony,. Uczynił to zwycięzca Maciej Żółnowski z czasem 36,05 min. Drugi był Piotr Myślak, a trzeci Paweł Łączny.
Najlepszy z gminy Stęszew był VI Julian Bocian. W kategorii kobiet, aż trzy zawodniczki walczyły o wygraną. Zwyciężyła Agnieszka Kuster z Komornik. Zawodniczka ta wygrała zawody w Stęszewie po raz drugi z rzędu. Tuż za niż finiszowała Dorota Przybysz z Grodziska Wlkp. Trzecia dobiegła Ewelina Matuła z Brzozy. Na mecie każdy z uczestników maratonu otrzymał pamiątkowy medal.
Pracownice Urzędu Gminy przygotowały do przegryzienia dla zmęczonego biegacza banana lub pomarańcze.
Każda kategoria wiekowa miała swój odrębny ranking. W rywalizacji zawodników z gminy Stęszew kobiet wygrała Karola Kujawa-Śliwińska, przed Joanną Urbaniak i Elżbietą Wolną.
Wśród mężczyzn wygrał Julina Bocian przed Dawidem Tritem i Gerardem Paczkowskim. Najstarszymi w zawodach byli Elżbieta Wysłużał i Stanisław Przybylak.
Druga część imprezy odbyła się w sali widowiskowo-sportowej stęszewskiego Domu Kultury. W dobrych warunkach zawodnicy mogli się umyć, ogrzać i posilić zupą serwowaną przez panie z Muzeum Regionalnego w Stęszewie. Po 14-ej nastą piło oficjalne ogłoszenie wyników i nagrodzenie najlepszych we wszystkich kategoriach wiekowych. Aktu uhonorowania medalami, dyplomami i statuetkami dokonał burmistrz Włodzimierz Pinczak. Podziękował też wszystkim uczestnikom za udział w maratonie i zaprosił na kolejny za rok.
Uczestnicy imprezy byli pod wrażeniem dobrze przygotowania imprezy i jej oprawy w okazałej sali DK. (k)

Pąsowe róże dla kobiet z Wronczynie i Zaparcina
Sołtys Wronczyna Zygmunt Jankowiak wraz z Radą Sołecką na dzień 10 marca zaprosili do świetlicy wiejskiej „ładniejszą” cześć Wronczyna i Zaparcina. Okazją do spotkania i świętowania był „Dzień kobiet”.
Imprezy, które w minionych latach się odbyły były udane i panie świetnie się bawiły. To m.in. sprawiło, że na sobotni wczesny wieczór przybyły nieomalże wszystkie kobiety z Wronczyna i Zaparcina.
Przy takiej okazji nie mogło zabraknąć burmistrza Włodzimierza Pinczaka, w-ce przew. Rady Powiatu poznańskiego Krzysztofa Robaszyńskiego, którzy wsparli imprezę i proboszcza parafii pw. Św. Idziego w Modrzu księdza Romualda Turbańskiego.
Na kwadrans przed wyznaczoną godziną zaczęły przybywać pojazdami lub pieszo elegancko ubrane i w szykownych fryzurach kobiety. W gronie dojrzałych pań pojawiła się grupa nastoletnich panienek.
Dla pań tego wczesnego wieczoru przygotowano coś dla ciała i ducha. Dla tego pierwszego zaserwowano pachnące słodkości, napoje oraz cytrusy. Aby wzmocnić ducha przygotowano występ wokalno – kabaretowy znanego i lubianego zespołu „Modrzanki”.
Nie obyło się bez uhonorowania pań. Na okoliczność ich święta burmistrz Włodzimierz Pinczak, w-ce przew. Krzysztof Robaszyński i sołtys Zygmunt Jankowiak wręczyli każdej kobiecie pąsową róże i okazałą czekoladę.
Należy jednak w relacji „Kl” powrócić do początku spotkania. Otworzył je witając panie i gości sołtys Zygmunt Jankowiak. „Szef wioski nie krył radości, że tak licznie kobiety przybyły. Powitał także przybyłych gości. Zanim impreza się rozkręciła odśpiewano paniom gromkie „sto lat”.
Po tym scenę opanowały „Modrzanki”. Śpiewaniu i opowiadaniu zabawnych żartów i kawałów nie było końca. Brylowała w tym męska część grupy. „Wyce” podobały” się, o czym świadczyły salwy śmiechu i oklaski. Nie obyło się też bez tańców.
Czas szybko i za szybko biegł i trzeba było się pożegnać. Uz godniono, że za rok kolejne święto kobiet, na którym obecność ma być obowiązkowa.
Na imprezie był red. „Kl”. Został bardzo miło przyjęty. Nie mogło być inaczej zważywszy, że przez lata uznawany jest za swojego człowieka.
Seweryn Kaczmarek

Kobiety świętowały „U Jana”

W niedzielne popołudnia 11 marca „Zajazd u Jana” w Głuchowie podejmował miejscowe panie. Nie było tajemnicą, że okazją ku temu był Dzień Kobiet. Imprezę na tę okazję przygotował w całości, łącznie z poczęstunkiem, właściciel lokalu i jednocześnie radny Rady Gminy Czempiń Jan Ratajczak.

Na godzinę 16-tą do lokalu przybyli goście specjalni, w osobach burmistrza Konrada Malickiego i przewodniczącego Rady Gminy Czempiń Łukasza Grygiera. Po powitaniu „szef gminy” złożył kobietom z Głuchowa najlepsze życzenia i w asyście przewodnicząceg Rady i sołtysa Głuchowa Marka Leśnego wręczyli po tulipanie.

Wiele ciepłych słów na tę okoliczność przekazał radny Jan Ratajczak. On też wzniósł toast za pomyślność, szczęście i zdrowie pań. Miła i serdeczna atmosfera udzieliła się wszystkim. Żartom i śmiechom nie było końca. Rozmowy przerywane były po zaproszeniu na poczęstunek. Panie z kuchni przygotowały wiele smakołyków, a szczególnie garmażerkę.

Nie samym chlebem żyje kobieta, ale również muzyką, tańcem i śpiewem. W myśl tej drugiej zasady, panie bawiły się przy muzyce mechanicznej. Odtwarzane były same szlagiery. Powodowało to, że chętnych do tańca nie brakowało. Do późnych godzin wieczornych trwała impreza. Warto przy tej okazji zaprezentować kilka zdań o historii święta kobiet.

„Matronalia” pod taką nazwą w starożytności było już obchodzone. Faktem natomiast było, że kobiety już wtedy obsypywane były przez mężczyzn kwiatami, życzeniami i prezentami.

Święto to w Europie i Ameryce Północnej zostało wprowadzone w 1909 roku. Niektórzy twierdzą, że w drugiej połowie XIX wieku już zaistniało. Do kalendarza wprowadzone zostało 8 marca 1910 roku.

W założeniu miało służyć wsparciu kobiet w ich dążeniach m.in. uzyskania praw wyborczych. Determinacja kobiet, przy znacznym wsparciu mężczyzn doprowadziła do osiągnięcia zamierzonych celów. Przez lata rożnie „Dzień kobiet” był obchodzony. Dość oryginalną formę w Polsce przyjęto w PRL-u. W ten dzień był dla każdej z pań kwiatek, najczęściej goździk, a czasem i rajstopy.

Niektórzy z piastujących władzę w miastach posuwali się do ofiarowania czegoś z towaru deficytowego np. kawę, czekoladę, ręcznik frotte. Prawdą było to, że najbardziej w „Dzień kobiet” balowali mężczyźni.

Wielu sądziło, że 8 marca, jako święto kojarzone z minionym systemem zniknie z kalendarza. Tak się nie stało. Ranga tego dnia nie maleje a wręcz przeciwnie – rośnie.(k)

Rogowo Mistrzem Polski juniorów młodszych w hokeju
Z udziałem sześciu drużyn: Start Gniezno, UKS „Jedynka” Żnin, LKS Rogowo, UKS Środa Wlkp. UKS Kolejarz Gliwice, UKS Siemianowiczanka odbył się turniej finałowy Mistrzostw Polski. Areną zmagań 10 i 11 marca była sala sportowo – widowiskowej w Stęszewie.
Działacze PZHT zdecydowali się na miasto nad Lipnem ze względu na bardzo dobre warunki (bazę) i duże zaangażowanie działaczy Lipna w rozwój tej dyscypliny.
Przez dwa dni rywaliz owali młodzi hokeiści. Poziom wielu pojedynku stał na wysokim poziomie. Wielu z tych chłopców jest gotowych do gry w lidze.
Przez zawody najlepiej przeszła drużyna LKS Rogowa, która z 9 punktami wygrała turniej i sięgnęła po Mistrzostwo Polski. Wicemistrzami z dorobkiem 7 oczek została ekipa LKS Rogowa. Na najniższym stopniu „pudła” stanęli chłopcy Kolejarza Gliwice. Kolejne lokaty zajęli MKS Środa Wlkp., „Jedynka” Żnin i MKS Siemianowiczanka.
Najlepszym zawodnikiem zawodów uznano gracza LKS Rogowo Szymona Hylę. Bramkarzem numer jeden został Dawid Skrzypiec z Siemianowic. Najskuteczniejszy w turnieju z 14 golami był Maksymilian Pawlak UKS Start Gniezno.
Przed ostatnim akordem zawodów turnieju odbyła się ceremonia ogłoszenia wyników oraz wręczenia pucharów, medali, dyplomów i statuetek. Aktu tego dokonali przedstawiciele Zarządu PZHT oraz burmistrz Stęszewa Włodzimierz Pinczak i członek zarządu Lipna Przemysław Derda.
Po odegraniu hymnu Państwowego oficjalnie Mistrzostwa zostały zakończone. Później była jeszcze okazja do zdjęć w podziwianej przez zawodników stęszewskiej sali. (k)
# Przy okazji relacji z MP juniorów pragniemy na łamach „Kl” pokazać czołowe zespoły z rozegranego w Stęszewie turniej Finałowego Ligi Centralnej (25.02) hokeistów w Stęszewie. Czynimy to, ponieważ w poprzednim numerze gazety w sposób niezamierzony wkradła się pomyłka. Nie było zwycięskiej Pogoni Skierniewice i trzeciego Lipna I Stęszew. (k)