niedziela, 16 Czerwiec 2019

Sport

Obra 1912 Kościan – KS Opatówek 0:1 (0:1)

Z tym rywalem miał być mecz na przełamanie drużyny Obry. Niżej notowany rywal , którego nasi w rudzie jesiennej pokonali u siebie miał był pierwszym punktowym „kąskiem” dla gospodarzy. Miał być, ale nie był, bo stanął w gardle naszej ekipie. To goście okazali się może nie lepsi, ale skuteczniejsi i wygrali zawody. A nasi cóż prują schodami w dół i trudno jest przewidzieć, kiedy w tej drodze się zatrzymają.
Spotkanie rozpoczęło się z dziesięciominutowym opóźnieniem. Spowodowane to było protestem zawodników Obry Kościan przeciwko decyzji Burmistrza Miasta Kościana Piotra Ruszkiewicza o nie przyznaniu dotacji na rok 2019.
Przez pół godziny pierwszej części zawodów nasi przeważali i stwarzali sytuacje strzeleckie. Nic jednak z tego nie wychodziło, bo piłka za każdym razem mijała cel. Wystarczyła jedna sytuacja w polu karnym Obry, aby goście wywalczyli rzut karny. „Jedenastkę” zamienili na gola na 0:1. Doskonałą okazję do doprowadzenia do remisu miał w 43’ Tomasz Marcinkowski. Piłkę zmierzającą do bramki wybił obrońca gości. Przyjezdni też w samej końcówce pierwszej odsłony zaatakowali, ale na przeszkodzie w strzeleniu gola stanął nasz bramkarz.
Druga połowa to niestety gospodarzy bicie głową w mur w obronę i bramkarza gości. Pomimo kilku niezłych sytuacji ani razu naszym nie udało się zmusić do kapitulacji golkipera przyjezdnych. Goście ograniczali się do mocnej obrony i wybijaniu Obry z rytmu. Taktyka ta powiodła się i wywieźli z Kościana komplet punktów.
W kolejnej turze Obra zmierzy się na wyjeździe z Orkanem w Śmiłowie. Jeżeli tam nasi pogubią punkty to nie tylko, że o awansie będą musieli zapomnieć, ale walczyć o utrzymanie w IV lidze. (k)

Tęcza Kościan – Bór Oborniki Śląskie 23:24 ()
Wygrana wypuszczona z rąk
Na mecz z liderem II ligi szczypiorniaka szykowali się kibice w Kościanie. Powszechnie liczono, że w XXII kolejce Bór 16 marca padnie pod „siekierami” kościańskich drwali. Niestety, choć było blisko pokonania przyjezdnych to w decydujących momentach nasza obrona pozbawiona mocnego Dawida Grafa nie była wstanie powstrzymać gości. To oni w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i już pewnie idą na I ligą.
W pierwszej połowie nasi nadawali ton wydarzeniom na boisku. Do 8’ zawody były na remis 4:4, ale dalej lepiej poczynali sobie miejscowi.
W 18’ Tęcza po trafieniu Kamila Napierkowskiego prowadziła pięcioma golami. W 30’ na tablicy widniał wynik 14:9. Na początku drugiej odsłony nasi na jedno trafienie rywali odpowiedzieli dwoma. Do siatki rywali trafili Daniel Olejnik i Dawid Wesołek. Dobrze funkcjonująca maszynka Tęczy zacięła się w 44’ po tym jak za drugą karę musiał zejść z boiska Dawid Graf. Nasi pozbawienie swojego „filara” przestali bronić a rywale raz po raz lokowali piłkę w naszej bramce. W 53’ goście prowadzili 20:21. Nasi starali się dopaść przeciwnika, ale celne rzuty przeplatali niecelnymi. W 58’ Tęcza przegrywała jednym golem, ale po chwili już tylko jednym po rzucie Kamila Napierkowskiego. Niestety rywale odpowiedzieli bramką na 22:24 i marzenia o korzystnym wyniku się oddaliły. Wprawdzie jeszcze Tomasz Piątek rzucił celnie, ale to tylko kosmetycznie poprawiło wynik.
A tak na marginesie jeden cwany „starawy” już gracz o nazwisku Szabat poprowadził gości do zwycięstwa.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirajn – Dawid Graf-6, Dawid Wesołek-5, Tomasz Piątek-4, Kamil Napierkowski-3, Damian Krystkowaiak-2, Eryk Napieralski-1, Daniel Olejnik-1, Wojciech Weiss-1, Kamil Gessner, Jacek Idziak, Wojciech Babiarczyk, Adam Kaniewski, Adam Ryba. (k)

W dniach 2-3 marca 2019 roku odbyły się w Białymstoku Mistrzostwa Polski Juniorów w Trójboju Klasycznym do 18 lat i 23 lat.
Klub KobrA Kościan reprezentowały trzy zawodniczki Klaudia Murza w kategorii plus 84kg do 18 lat, która zdobyła złoty medal osiągając wyniki: przysiad 155kg wyciskanie 52,5kg i martwy ciąg 147,5kg, razem 355kg. Ten wynik w kategorii Open dał Klaudii 2-miejsce.
W kategorii Plus 84 kg juniorów do 23 lat, pierwsze miejsce zajęła także zawodniczka kościańskiego Klubu Wiktoria Zalesińska uzyskując wyniki: przysiad 161kg. Jest to nowy rekord Polski seniorów i juniorów, wyciskanie 62,5kg oraz martwy ciąg 142,5kg razem 366 kg .
W kat 72kg juniorów do 23 lat, brązowy medal zdobyła Paulina Rybak uzyskując wyniki: przysiad 130kg, wyciskanie 60kg i martwy ciąg 137,5kg, razem 327,5kg. Paulina szobyła srebrny medal, a przegrała wagą ciała uzyskując ten sam wynik, co wicemistrzyni, ale ważąc nieznacznie więcej.
Reasumując nasze zawodniczki dały radę uzyskały świetne wyniki. W większości są to ich rekordy życiowe, w przypadku Wiktorii wynik mógł być znacznie większy, ponieważ zawodniczka od pewnego czasu trenuje pod kontem podnoszenia ciężarów, co nie idzie w parze ze stratami w trójboju.
Drużynowo Kobra do 23 lat zajęła trzecie miejsce.
– Bardzo dziękujemy firmie Instal-Filetr SA oraz Mirkowi Stuckiemu za pomoc finansową umożliwiającą nam udział w w/w mistrzostwach – powiedział prezes i trener Roman Szymkowiak(opr.maz)

Pan Józef z Nowego Dębca Mistrzem Gminy w kopa
O „koronie majstra” zadecydowało pół punktu

W niedzielę 10 marca br. w Domu Kultury Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego w Kościanie odbyły się XII Otwarte Mistrzostwa Gminy Kościan w kopa sportowego.
Patronat honorowy nad zawodami objął Wójt Gminy Kościan Andrzej Przybyła i Przewodniczący Rady Gminy Kościan Jan Szczepaniak.
Do rywalizacji przystąpiło 148 zawodników, w tym 6 pań.
Poza liczną reprezentacją powiatu kościańskiego w mistrzostwach uczestniczyli także zawodnicy z powiatów: poznańskiego, śremskiego, średzkiego, leszczyńskiego, gostyńskiego, grodziskiego, wolsztyńskiego, rawickiego i obornickiego.
Przed rozpoczęciem zmagań nastąpiło podsumowanie Grand Prix Powiatu Kościańskiego w kopa sportowego w sezonie 2018/2019 oraz wręczenie pucharów i nagród.
Puchar Starosty Kościańskiego Henryka Bartoszewskiego za zwycięstwo w zakończonej edycji GP odebrał Oskar Walenciak z Piotrkowic.
Puchar GK za drugie miejsce odebrał Jerzy Cieślak z Kościana.
Trofeum Kościańskiego Stowarzyszenia Kopa Sportowego za trzecie miejsce otrzymał Mieczysław Homski z Kościana.
Za wygranie klasyfikacji kobiet Danuta Buchwald z Wilkowa Polskiego uhonorowana została pucharem Przewodniczącej Rady Powiatu Kościańskiego Iwony Bereszyńskiej.
Nagrody otrzymali zawodnicy, którzy uplasowali się w czołowej trzydziestce oraz zwyciężczyni w kategorii pań.
Po zakończonej ceremonii wręczenia pucharów i nagród za GP uczestnicy mistrzostw przystąpili do sportowej rywalizacji w klasyfikacji indywidualnej, par i drużynowej.
Mistrzem Gminy Kościan na rok 2019 został Józef Ciszewski – Ciszewski Team Nowy Dębiec, który uzyskał 18 pkt dużych i 112 małych, Zwycięzca wywalczył puchar oraz główną nagrodę, ufundowane przez Wójta Gminy Kościan.
Drugie miejsce zajął, tracąc do zwycięzcy zaledwie 0,5 punktu – Jacek Cielebąk – Lolo-Bruk Kościan. „Srebrny” odebrał puchar Przewodniczącego Rady Gminy Kościan.
Na trzecim miejscu rywalizacje ukończył Andrzej Robakowski –Trefl Rawicz. Za „brąz” otrzymał puchar Dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kościanie.
Kolejne miejsca zajęli IV Jerzy Piaskowski – Asy Przeźmierowo, V Stanisław Furmaniak – Furman Kiełpiny, VI Bronisław Stachowiak –Team Jagoda Kościan, VII Jadwiga Hampel – Nielęgowo, VIII Piotr Kaźmierczak –Orły Głuchowo, IX Roman Kąkolewski –Olimpia Stary Lubosz, X Ryszard Hohensee – Piki Stare Bojanowo.
W kategorii kobiet zwyciężyła Jadwiga Hampel – Nielęgowo zdobywając puchar ufundowany przez Dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kościanie.
W klasyfikacji drużynowej najlepszy okazał się zespół Ciszewski Team Nowy Dębiec w składzie: Józef, Remigiusz i Mirosław Ciszewscy oraz Marek Mokronowski.
Drugie miejsce zajęła drużyna Trefl Rawicz występująca w składzie: Andrzej Robakowski, Czesław Francke, Aleksander Balcerzak i Leszek Kujawski.
Na trzeciej lokacie mistrzostwa zakończył zespół Asy Przeźmierowo w składzie: Roman Michalak, Jerzy i Tadeusz Piaskowscy oraz Zenon Kulczyński.
Klasyfikację par wygrał duet Asy Przeźmierowo Roman Michalak i Jerzy Piaskowski. Zwycięzcy wyprzedzili parę Józef i Remigiusz Ciszewscy z Ciszewski Team Nowy Dębiec. Na trzecim stopniu podium stanęli Stanisław Furmaniak i Jerzy Adamczak – Furman Kiełpiny.
Łącznie nagrody otrzymało 25 najlepszych zawodników w klasyfikacji. Ponadto najlepsza kobieta oraz trzy pierwsze drużyny i pary.
Puchary i nagrody wręczył Wójt Gminy Kościan Andrzej Przybyła w towarzystwie Dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kościanie Artura Opasa.
Obowiązki sędziego głównego czuwającego nad prawidłowym przebiegiem zawodów pełnił Adam Wysocki.
Sprawną obsługę techniczną zapewnił Kacper Ratajczak.
Organizatorami mistrzostw było Kościańskie Stowarzyszenie Kopa Sportowego i Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kościanie. (k)

Kotwica Kórnik – Obra 1912 Kościan 5:1 (3:0)
Dotkliwa weryfikacja Obry
Przed rozpoczęciem rozgrywek o mistrzostwo IV ligi w „Kl” ukazał się artykuł pt. „Liga zweryfikuje Obrę”. Niestety autor miał rację i rozgrywki układają się mocno niepomyślnie dla „obrzanki” Drugi mecz i druga pobrząka i to każda bardziej dotkliwa. O ile z Nielbą można było zakładać przegraną to już klęska z broniącą się przed spadkiem Kotwicą już nie. To już nawet nie chodzi o rozmiary, ale o fatalny styl. Nie ma obrony, ani też środka nie mówiąc o dziurawych tyłach.
W Kórniku, który prowadzi były zawodnik i szkoleniowiec kościańskiej Obry Piotr Sołtysiak perfekcyjnie przygotował swój zespół do pojedynku z wyżej notowanym rywalem. Przemyślane ataki Kotwicy już w 5’ dały im prowadzenie. Gol sprawił, że gospodarze zaczęli grać spokojnie. Goście z kolei próbowali przejść inicjatywę. Nie udawało się naszym ani skonstruować skutecznego ataku, ani też korzyści nie przynosiły stałe fragmenty gry. W tym elemencie także lepsi byli miejscowi. W 43’ gospodarze z dystansu podwyższyli na 2;0. Goście jeszcze nie otrząsnęli się a już w 45’ pogrywali 3:0.
Trener Obry próbował tchnąć ducha w poczynania swój zespół. Pojawili się nowi gracze na boisku. Przez kilka minut drugiej odsłony nasi przeważali. Wystarczyła chwila zawahania, aby Kotwica w 52’ trafiła do naszej siatki na 4:0. Oszołomieni goście nie potrafili opanować sytuacji na boisku. W 62’ gospodarze cieszyli się z pierwszego gola. Naszym przyszło walczyć, choć o honorowe trafienie. W 73’ sztuka ta udała się Tomaszowi Marcinkowskiemu, który w pojedynku sam na sam pokonał golkiper rywali na 5:1.
Do końca już nie udało się niczego więcej ugrać i nasi musieli schodzić z boiska ze spuszczonymi głowami.
Czy kolejne mecze będą równie przykre dla zespołu z Kościana czas pokaże. Okazją do częściowej rehabilitacji będzie mecz z KS Opatówek.
Obra: Daniel Tomczak – Kacper Borowiak (46’ Patryk Krawczyk), Krzysztof Marchewka, Michał Gelert, Mateusz Józefiak (46’ Dawid Ratajczak), Mateusz Adamski, Dawid Jarka, Piotr Sznabel, Szymon Słoma (60’ Tomasz Olejnik), Maciej Przewłocki (46’ Krzysztof Marchewka), Krystian Łukaszyk.(k)

UKS Lider Swarzędz – MKS Tęcza Kościan 29:33 (16:16)
Koszulki trzeszczały
Z obcym można przegrać i jest to do przyjęcia. Porażka z lokalnym rywalem z tego samego powiatu bądź województwa zdecydowanie nie.
W tym kontekście trudno było założyć, że w pojedynku szczypiornistów Lidera Swarzędz z kościańska Tęczą będzie inaczej. W sobotę 3 marca drużyny walczył, że aż koszulki trzeszczały.
Nasi dobrze weszli w zawody. Gola na 0:1 rzucił Dawid Graf. Miejscowi wyrównali. Dalej zespoły trafiały na przemian. Często na tablicy widniał rezultat remisowy. W 25’ walczący bez pardonu gospodarze wypracowali dwubramkowe prowadzenie 14:12. Nasi poderwali się do walki i w 30’ wyrównali za sprawą dwóch goli Eryk Napieralskiego.
Druga część do 40’ była kopią pierwszej. Zespoły rzucały na przemian. W 42’ nasi złapali wiatr w plecy. Od stanu 20:19 bramkarza gospodarzy zawodnicy Tęczy pokonali aż dziewięciokrotnie. W tym czasie miejscowi gospodarze trafili tylko raz. W 51’ goście wygrywali różnicą siedmiu bramek 21:28.
Gospodarze jeszcze próbowali odwrócić losy zawodów. Zdołali doprowadzić do stanu 28:30. Nasi w tym czasie też punktowali i nie pozwolili rywalowi się dogonić. Ostatecznie nasi w pełni zasłużenie wygrali 29:33
Tęcza po dwudziestu jeden kolejkach z 44 punktami plasuje się na czwartym miejscu i do wicelidera traci zaledwie cztery oczka.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirajn – Dawid Wesołek-7, Daniel Olejnik-5, Tomasz Piątek-5, Eryk Napieralski-4, Kamil Napierkowski-4, Kamilo Gessner-2, Dawid Graf-1, Adam Ryba-1, Wojciech Weiss, Babiarczyk, Dawid Grzesiak, Jacek Idziak, . Kaniewski. (k)

Małych hokeistów duże granie
Działacze Lipna Stęszew podjęli słuszną decyzję organizując 24 lutego, pod patronatem burmistrza Gminy Stęszew, zawody w halowym hokeju dla dzieci. Do imprezy poprzedzającej finały Mistrzostw Polski seniorów, oprócz dwóch ekip gospodarzy zaproszono zespoły z ościennych gmin. Nasze drużyny rocznika 2006 – 2011 prowadził Maciej Molicki, a 2011 i młodszych „skrzaty” Rafał Snela.
W rywalizacji tych „trochę starszych” dobrą ekipę miała Warta Poznań. Ten zespół spotkał się w finale ze Sworkiem Swarzędz. W normalnym czasie padł remis 2:2. W rzutach karnych o jedno trafienie lepsi okazali się młodzi warciarze” i zdobyli Puchar Burmistrza.
Lipno Stęszew w pojedynku o trzecie miejsce ograło Politechnikę Poznańską 4:1.
W rywalizacji „skrzatów” nasza dziatwa dzielnie walczyła, ale tym razem jeszcze bez sukcesów. Widać, że już sporo umieją a przede wszystkim mają wsparcie w trenerze i swoich rodzicach szczególnie mam. Cieszy fakt, że w zespołach występują dziewczynki. Nie ustępują chłopcom i to było widać.
Dużym przeżyciem dla dzieci b

yło wręczenie im przez Burmistrza, Prezesa i działaczy Lipna pamiątkowych medali zawodów w Stęszewie. (k)

Bardzo dobrze rozpoczął się rok 2019 dla podopiecznych Krzysztofa Frankiewicza z Klubu Sokół Kościan. W Zalasewie został rozegrany Międzynarodowy Puchar Polski P2 w Taekwondo Olimpijskim (turniej rankingowy do kadry polski). Zawody rozgrywane były przez dwa dni, w różnych kategoriach wiekowych systemem pucharowym.
Pierwszy dzień zmagali się Juniorzy i kadeci. Adepci Frankiewicza wywalczyli :
*1m Capała Alan junior -59kg, 1m Capała Emilia kadet -55kg,
*2m Tomyślak Filip junior -55kg, 3m Zuzanna Misiorna junior -59kg (Rakoniewice), 3m Florek Andżelika junior-63kg,
*3m Pentek Igor junior -73kg, 3m Olbinska Julia junior +68kg, 3m Szymkowiak Maria kadet -55kg, 3m Maruszewski Michał kadet -45kg,
W drugim dniu zawodów zmagali się Seniorzy i młodzicy.
Mimo, że są jeszcze juniorami,

w kategorii senior spróbowali swoich sił: Alan Capała – 63kg i Andżelika Florek – 62kg. Obydwoje wywalczyli brązowe medale. W kategorii młodzik triumfowała Sara Matuszewska – 40kg zajmując 3 lokatę.
Swoje starty w zawodach zaliczyli również: Natalia Sidorenko, Armin Gembara, Klaudia Langner, Marcel Wajs, Jerzy Czapla, Agata Leśnik, Artur Chęciński, Łukasz Maruszewski, Martyna Chlebek, Marika Chlebek – niestety bez miejsc medalowych, ale brawa należały im się za postawę i dobrą walkę.(KF)

Sukces drużyn „młodzików” Spójni Strykowo

W Mosinie 18 lutego rozegrano turniej halowej piłki nożne z udziałem ośmiu drużyn. Były to: trzy zespoły z Lubonia, po jednym z Mosiny, Buku, Poznania i dwie ze Strykowa.

W tej konfrontacji bardzo dobrze wypadła młodzież Spójni, która wywalczyła I i III miejsce w turnieju. Druga lokata przypadła drużynie UKS 1 Luboń.

Statuetki okolicznościowe otrzymali:  najlepszego strzelca (7 bramek w 5 meczach) Filip Adamski ze Spójni I, najlepszym bramkarzem uznano Wiktora Polaczka ze Spójni. Najlepszym zawodnikiem został zawodnik UKS I Luboń

Symboliczny upominek otrzymał najmłodszy zawodnik siedmio letni  Brayan Pawlak.

Pierwsze cztery drużyny otrzymały puchary ufundowane przez firmę TOM-BUD.

Główny organizator turnieju i zarazem trener Spójni Dariusz Sommerfeld wraz z Prezesem Spójni Mateuszem Przybyłowskim wręczali medale piłkarzom.

Wszyscy zawodnicy biorący udział w turnieju otrzymali kubki z logo Spójni, które ufundowały Izabella Krupa i Justyna Przybylak.

Serdecznie podziękowano Beacie Szulc za opiekę medyczną w trakcie turnieju oraz rodzicom młodzików za pomoc w zorganizowaniu turnieju.

Nie zapomniano w podziękowaniach o  Łukaszu Szymanderze za pyszne owoce, bułki oraz wodę.

Działacze Spójni na czele z prezesem Mateuszem Przybyłowskim dziękuję wszystkim osobom które przyczyniły się do zorganizowania tej imprezy. (k)

Studniówka na swoje przesądy i zwyczaje

Współczesna, ucząca się młodzież – nie wiadomo skąd, ale od jakiegoś czasu – zaczęła wzmacniać swoje szczęście za pomocą elementów garderoby, które to przedmioty mają skutkować pomyślnością.
Najbardziej znanym przesądem związanym ze studniówką jest ten związany z bielizną, oczywiście koloru czerwonego. Czerwona bielizna jest amuletem – jej posiadanie podczas balu gwarantuje – przynajmniej w teorii – powodzenie na egzaminie. Z kolei czerwone figi powinny być założone na lewą stronę, po balu zaś powinny nieprane czekać 100 dni na egzamin dojrzałości. Wtedy to zakłada się je na prawą stronę. Jest to dość ortodoksyjne i niehigieniczne rozwiązanie, dlatego od kilkunastu lat majteczki zastąpiono czerwoną podwiązką.
Inaczej wygląda to w kwestii płci męskiej. Tu gwarancją powodzenia na egzaminie dojrzałości jest ujrzenie czerwonej bielizny. Sposoby są dwa – można ją podejrzeć lub też – w trosce o swą przyszłość – stanowczo (desperacko) poprosić o pokazanie, co mniej wrażliwe koleżanki.
Kolejny element stroju, to buty. Powinny być pastowane tylko w jednym kierunku, co nie stanowi jeszcze specjalnego utrudnienia. Niestety – problemem może być to, że butów tych nie można zdjąć przez całą zabawę, nawet jeśli są niewygodne, a zabawa trwa całą noc.
Płeć męska ma zdecydowanie łatwiej. W zasadzie jedyną obowiązującą panów zasadą jest przystąpienie do egzaminu dojrzałości w tym samym garniturze, w którym bawiono się na studniówce. Wynika to z wiary, że strój z pierwszego udanego dorosłego balu przyniesie szczęście także podczas egzaminu dojrzałości
A co to jest studniówka. To potoczna nazwa balu przedmaturalnego, który odbywa się w przybliżeniu sto dni przed rozpoczynającymi się w maju maturami. Bale te odbywają się w styczniu lub w lutym. Biorą w nich udział uczniowie klas maturalnych z osobami towarzyszącymi oraz z zaproszonymi przez nich nauczycielami, którzy uczyli ich przez okres szkoły średniej. Zazwyczaj obowiązują stroje wieczorowe.
Pierwszym tańcem jest polonez, który tańczą maturzyści z zaproszonymi osobami towarzyszącymi oraz niekiedy z nauczycielami.
***
Licealiści kościańskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Oskara Kolberga swój bal studniówkowy – podobnie jak maturalny – organizują w pięknej sali budynku Liceum. Każdego roku wymyślają inną konwencję wystroju auli i otoczenia. Ma to dwój cel. Po pierwsze jest konieczność, niby młodzi ludzie trochę napracowali się przy urządzaniu, a przygotowywanie łączy ludzi i docenia się to, co sami zrobimy
Pytani uczniowie mówią, że napracowali się wiele, bo trzeba było powycinać kilkaset samych papierowych gwiazdek. Dodają, że są zadowoleni z tego, jak ubrali salę i korytarze.
Przed wejściem na aulę rozłożony został czerwony dywan. Postawiono też świetlistą bramę, powieszono balony i girlandy. Światła wszystko rozświetliły.
Po drugie odciążają w ten sposób kieszeń rodziców.
8 lutego do budynku „Kolberga” udekorowanego w tym roku pod hasłem „Gwiaździsta Noc”. Była też propozycja, by bawić się w stylu „Alicji w Krainie Czarów”.
Aula po brzegi wypełniła się rodzicami oraz zaproszonymi gośćmi.
Bal zaczął się Polonezem.. Tańczyli go wszyscy uczniowie trzecich klas, dyrekcja, wychowawcy oraz nauczyciele. Na koniec – zgodnie ze szkolną tradycją – zaproszeni goście wraz z uczniami zatańczyli walca wiedeńskiego.
W tym roku mury Alma Mater opuści blisko 180 uczniów. (maz)