niedziela, 24 Luty 2019

Sport

Ciąg dalszy porażek
28-go nie powiodło się zespołom z gminy Stęszew występującym w poznańskiej klasie okręgowej. Solidarnie poległy Spójnia Strykowo i LZS Wronczyn.
Orkan Konarzewo – Spójnia Strykowo 2:0 (1:0)
ZEROWA SKUTECZNOŚĆ
Meczu w Konarzewie goście wcale nie musieli przegrać. Na pytanie, dlaczego zaznali goryczy porażki odpowiedz jest prosta brak skuteczność pomimo doskonałych sytuacji. Do 20’ Spójnia dwukrotnie zagroziła brance rywali. Za pierwszym razem niewiele brakowało, aby obrońca Orkanu strzelił sobie samobója. Za drugim Krystian Kurkowiak nie zdołał opanować piłki. Sytuacje niewykorzystane mszczą się. Tak było z gośćmi, którzy w 22’ stracili gola. Niepilnowany napastnik gospodarzy uderzył w krótki róg i piłka wpadła do siatki. W tej części jeszcze, co najmniej trzykrotnie próbowali zaskoczyć golkipera rywali zawodnicy Spójni. Za każdym razem brakowało celności.
W drugiej odsłonie lepiej poczynali sobie miejscowi. Role się jednak odwrócił, ponieważ oni mieli okazje i je marnowali. Jednak nie wszystkie, bo w 60’ miejscowi zdobyli drugiego gola. Piłka po soczystym wpadła w długi róg bramki Spójni. Goście starali się zdobyć gola kontaktowego. Niestety wszelki próby były nieskuteczne. Piłka albo stawała się łupem bramkarza, albo też mijała cel. Punkty tego dnia zdobyła drużyna nie lepsza, ale ta mająca lepiej ustawione celowniki.
Spójnia: Patryk Kurowski – Grzegorz Hojan, Łukasz Rajewicz, Krystian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz (55’ Dawid Brojakowski)– Maciej Urbaniak (70’ Kacper Sobański), Tomasz Pacygon (76’ Mateusz Przybyłowski), Radosław Łuczak, Dominik Luleczka (53’ Filip Ignaszczak), Piotr Kaczmarek (60’ Arkadiusz Skóra)– Bartek Urbaniak (83’ Norbert Wojda).
LZS Wronczyn – Czarni Wróblewo 1:3 (0:0)
LIDER ZBYT MOCNY
Poważne braki kadrowe spowodowane kontuzjami wpływają na postawę Wronczyna. Nie ma kim grać, nie ma wyników. Kłopoty w jedenastej kolejce rozgrywek wykorzystał lider z Wróblewa wywożąc komplet punktów. Do końca jesiennej tury jeszcze dwa pojedynki. Jeżeli LZS chce w miarę spokojnie przezimować i naładować akumulatory to musi coś ugrać.
NKS Niepruszewo – TSG Kamieniec 1:4 (0:1)
MECZ ZA „SZEŚĆ OCZEK” DLA GOŚCI
Pojedynek za sześć punktów rywali sąsiadujących w tabeli na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Grający ofensywne TSG łatwo dochodził do pozycji i strzelał bramki. Miejscowi zdoła tylko zdobyć bramkę honorową. Gole dla gości zdobywali: Hubert Chwalisz-2 i po jednej Filip Chojnacki, Klaudiusz Jędrzejczak.
Komplet zdobytych punktów sprawił, że TSG Kamieniec z 11 punktami jest XI w tabeli. Ma kontakt z poprzedzającymi zespołami a to daje szansę na wyższą lokatę. Warunkiem są kolejne wygrane. (k)

Klasa międzyokręgowa 7 10
Jedni na fali, inny pod prąd
W klasie międzyokręgowej dobrą passę notuje PKS Racot. Ekipa Dawida Dominiczaka wygrała cztery mecze z rzędu i ma chrapkę na następne zwycięstwa. O ile wykorzystają szansę w najbliższym pojedynku z Lipnem Stęszew to dopiszą kolejne. Nadal dobrze widzie się Promieniowi Krzywiń prowadzonemu przez Waldemara Wojtkowiaka. Ciągle pod górę ma zespół Juna-Trans Stare Oborzyska. Ekipa Piotra Sołtysiaka wysoko poległa z nie najmocniejszym Gromem Plewiska. Także nie ma powodów do zadowolenia Adam Łukowski trener Lipna Stęszew. Jego zespół przegrał z niewygodnym Płomieniem Przyprostynia.
POGOŃ ŚMIGIEL – PKS RACOT 0:2 (0:0)
Pojedynku rywali z powiatu kościańskiego na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Nie był to spacerek dla niedawnego czwarto ligowca. Gospodarze postawili się i nie odpuszczali ani na chwilę. Zawody były, więc twarde i zacięte. Większe doświadczenie zaowocowało dwoma skutecznymi akcjami, które dały wygraną i komplet punktów ekipie z Racotu. Dla PKS punktowali: 53’ Gertig i w 82’ Karolewicz.
Pogoń: Styziński – Gierczak, Bednarek, Sobkowiak (65’ Kaminiarz), A. Dominiak, Kozica (70’ Wojtaszek), Tomowiak, Bajsert (11’ Kubiak), Krauze, Stanek, Grzelak.
PKS: Konradowski, Rumieniecki (89’ Kaczmarek), Bajsztok, P. Szczerbal, Sitkowski, Sznabel, Grzymisławski (70’ Kujawa),Łakomy (76’ Karolewicz), Gertig, Czarnecki, M. Pudlicki (58’ B. Pudlicki).
PROMIEŃ KRZYWIŃ – ORLA JUTROSIN 3:0 (1:0)
Gdy przyjeżdża do niezłego zespołu przedostania ekipa w tabeli to zakłada się wygraną wyżej notowanego. Tak też było w zawodach pomiędzy Promieniem Krzywiń z Orlą Jutrosin. Goście pomimo, że walczyli z wszystkich sił to jednak nie byli wstanie powstrzymać gospodarzy. Gole dla Promienia zdobywali: w 42’ Biały, 68’ Szyszka a wynik w 90’ ustalił Dudacz.
GROM PLEWISKA – JUNA – TRANS STARE OBORZYSKA 5:1 (2:0)
Goście mają złą passę i to widać po wynikach. Porażka goni porażkę i na koncie Juna-Trans ma zaledwie jedno oczko i okupuje „czerwoną latarnię”. Trudno było się spodziewać niespodzianki z Gromem w Plewiskach. Gospodarze dominowali na boisku i kolejno w 19’ i 35’ lokowali piłkę w bramce przyjezdnych. Wprawdzie goście po strzale Adam Łuczaka zdobyli gola, ale sędzia bramki nie uznał. Szkoda, bo trafienie mogło odmienić losy zawodów. Gdy w 55’ miejscowi podwyższyli na 3:0 było po zawodach. W 83’ kosmetycznie rezultat poprawił K. Lewandowski, ale to było ostatnie słowo gości. Nie zrezygnowali z poprawienia bilansu bramkowego miejscowi. Grom dołożył jeszcze dwa gole wygrywając aż 5:1.
JT: Sobierajski, Szafranek, Grochowy, Duda, Kaczmarek (75’ Włodarski), Łuczak, D. Lewandowski (61’ Kostański), Rudawski, Szulc (46’ Walkowiak), K. Lewandowski, Jankowski.
LIPNO STĘSZEW – PŁOMIEŃ PRZYPROSTYNIA 0:2 (0:0)
Ciekawy był to mecz w wykonaniu gospodarzy. To oni dobrze operowali piłką i stwarzali sytuacje bramkowe. Niestety po raz kolejny odezwała się zmora ekipy, która nazywa się kompletny brak skuteczności. Rywale z kolei nie grali szału, ale wykorzystali to, co dali im gracze Lipna. Otrzymali dwa prezenty, które zamienili na gole i pojedynek rozstrzygnęli na swoją korzyść. W kolejnym meczu Lipno na wyjeździe zmierzy się PKS w Racocie. Trudny teren, ale dopóki piłka w grze nie można skreślać szans gości. Drużyna Lipna musi szukać zdobyczy, bo sytuacja robi się mało komfortowa. (k)

Klasa międzyokręgowa 15 10
Sporo zaskakujących wyników
W klasie międzyokręgowej rozegrana została już jedenasta kolejka. Poza liderem Pogonią Lwówek, która idzie od zwycięstwa do zwycięstwa wartym podkreślenia jest PKS Racot, który z boska po raz czwarty z rzędu szedł zwycięski. Promień Krzywin nie zawiódł remisując z Orkanem w Chorzeminie, choć apetyty gości był większe. Niestety śmigielska Pogoń spisuje się słabo. Ekipa z miasta wiatraków poległa w meczu z jedną ze słabszych zespołów Orlą w Jutrosinie. Nie może odpalić Juna – Trans, który po raz kolejny zaznał goryczy porażki. Nadal nie wiedzie się zespołowi Lipna Stęszew.
PKS RACOT – LIPNO STĘSZEW 2:0
Gospodarze mocno męczyli się by pokonać ambitnie walczących gości.
Obydwa gole dla PKS zdobył bardzo aktywny Konrad Grzymisławski. Dobrze w zawody weszło Lipno. To goście strzelili gola, którego jednak sędzia nie uznał twierdząc, że gracz gości zagrał ręką. Dalej inicjatywę przejęli gospodarze. W pierwszej części wymanewrowali obronę przyjezdnych i objęli prowadzenie. Pomimo, że goście nie odpuszczali lepiej piłką operowali miejscowi, Kilka krotnie zmuszali bramkarza Lipna Grzegorza Trendę do dużego wysiłku. Wszystkiego nie zdołał obronić, W drugiej odsłonie PKS strzelił na 2:0, choć ze spalonego. Sędzia liniowy jakoś nie widział a powonień dokładnie ocenić tę sytuację. Nie zmienia to faktu, że gospodarze byli lepsi i zasłużenie pojedynek rozstrzygnęli na swoją korzyść.
ORKAN CHORZEMIN – PROMIEŃ KRZYWIŃ 1:1 (0:0)
Była to ciężka przepraw ekipy z Krzywinia. Gospodarze szczególnie u siebie potrafią być groźni. Tak też było z Promieniem. Goście zmuszeni zostali do gry w defensywie. Na szczęście tyły i bramkarz trzymali się dzielnie. Miejscowi przewagę podkreślili w 73’ golem na 1:0. Trzeba było im oddać, że była efektowana i skuteczna akcja. W 83’ goście doprowadzili do remisu. Ze stałego fragmentu do siatki rywali trafił Łukasz Biały. Miejscowi jeszcze przycisnęli, ale już gola nie zdobyli. Z punktu bardziej zadowoleni mogli być przyjezdni.
ORLA JUTROSIN – POGOŃ ŚMIGIEL 3:1
Kibice Pogoni liczyli, że ich pupile wreszcie przywiozą punktu z Jutrosina. Niestety spotkał ich srogi zawód. Gospodarze nie należący do mocarzy ligowych zagrali zdecydowanie i spokojnie zgarnęli punkty. A schodzącym z boiska gościom należy wierzyć, ze lepsze czasy dla nich jeszcze nadejdą.
JUNA – TRANS STARE OBORZYSKA – GKS DOPIEWO 1:4 (0:3)
Pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem gości 0:3. Przy tym wyniku było w zasadzie po zawodach. W drugiej miejscowi zagrali lepiej i tę zremisowali 1:1, ale cały mecz zawalili i przegrali.
Na czele ligowej tabeli z przewagą ośmiu punktów znajduje się Pogoń Lwówek. Nasze zespoły odpowiednio: VI PKS Racot, VII Promień Krzywiń, XIII Lipno Stęszew, XV Pogoń Śmigiel i ostatni jest Juna –Trans Stare Oborzyska. (k)

Lubuszanin Trzcianka – Obra 1912 Kościan 6:1 (1:1)
Potrzebny „behapowiec”
Jeżeli jest wypadek przy pracy, to potrzeby jest „behapowiec”. Fachura od bezpieczeństwa i higieny sporządzi protokół, dokona analizy i powie, kto ponosi winę za zdarzenie. Skoro w Trzciance 6 października doszło do wypadku w meczu o mistrzostwo IV ligi to pewnie by się przydał.
A tak na poważnie to nasi w meczu z liderem dostali lekcję futbolu i pokory. Dali sobie wbić pół tuzina goli nie strzelając ani jednego. Trafienie honorowe sprezentowali gościom miejscowi, którzy strzelili sobie samobója.
W pierwszej części nasi starali się mocno ograniczyć poczynania rywali. Sama ambicja niestety nie wystarczyła, aby zastopować miejscowych. Gospodarze przeważali i w 14’ zdobyli gola na 1:0. Obra próbowała odrobić stratę. W 20’ Marcin Masełkowski nie wykorzystał idealnej sytuacji na pokonanie bramkarza Lubuszanina. W 24’ nasi wyrównali po tym jak obrońca gospodarzy posłał piłkę do swojej bramki. Miejscowi rozkręcali się z minuty na minutę. W 42’ za faul na napastnik gospodarzy sędzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę przeciwnicy wykorzystali i objęli prowadzenie na 2:1.
O drugiej odsłonie należałoby napisać, że się odbyła. Nasi zagrali beznadziejnie i dali sobie wbić cztery gole. Kanonadę gospodarze rozpoczęli w 48’ i odpowiednio dokładali gole w 59’, 70’ i 81’. Każda stracona bramka dobijała gości. Niestety w drugiej połowie byli tylko tłem do grającego składnie przeciwnika. Tak dotkliwej porażki dawno nasi nie doznali. Identyczną klęskę Obra poniosła w 2004 roku w Janikowie. Zawodnicy „obrzanki” muszą szybko zapomnieć o klęsce i zrehabilitować się w kolejnej ligowej turze.
Obra: Daniel Tomczak – Michał Gelert, Jakub Jandy, Krzysztof Marchewka, Mariusz Józefiak, Dawid Ratajczak, Piotr Sznabel (72’ Kacper Borowiak), Igor Rudawski (46’ Maciej Przewłocki), Tomasz Olejnik (63’ Tomasz Kaczmarek), Marcin Masełkowski (66’ Szymon Słoma).
#Puchar Polski
Piast Belęcin – Obra 1912 Kościan 3:3 (1:1) rzk 2:4
W ramach Pucharu Polski kościańska Obra w odę 10 października nie bez problemu pokonała niżej notowanego rywala.
Goście obejmowali prowadzenie a miejscowi doprowadzali do remisu. Obydwa zespoły strzeliły po trzy gole.
W serii rzutów karnych, lepsi byli goście. Gole dla Obry strzelali: Mateusz Witomski, Maciej Przewłocki i Szymon Słoma. (k)

Obra 1912 Kościan – LKS Gołuchów 1:2 (0:1)
Czarna seria trwa
Po wysokiej porażce w Trzciance nasi mieli się zrehabilitować. Mieli, ale 13 października nic z tego nie wyszło. Goście okazali się może nie lepsi, ale skuteczniejsi i zgarnęli komplet punktów.
Pojedynek od 6’ ułożył się po myśli przyjezdnych. To oni zdobyli gola na 0:1. Nasi próbowali szybko odrobić stratę. Forsowali tempo i dochodzili do pozycji strzeleckich. Bramkarza gości próbowali pokonać Jakub Płotkowiak, i dwu krotnie Tomasz Marcinkowski. Za każdym razem brakowało precyzji. Goście sporadycznie odpowiadali atakami, ale czynili to z pomysłem. W 35’ w dogodnej napornik z Gołuchowa chybił. Obra w 44’ miało okazję, aby wyrównać. Ponownie Jakub Płotkowiak strzelał na bramkę rywali, ale golkiper LKS nie dał się pokonać. Gospodarze po przerwie zdecydowanie zaatakowali. W 48’z rzutu wolnego mocno strzelał Kacper Borowiak, ale przestrzelił. Niestety po kolejnych strzałach piłka mijała cel lub stawała się łupem bramkarza rywali. Nasi mocno się starali i nic im nie wychodziło. Z kolei goście łatwo bo w 71’ po błędzie naszego obrońcy podwyższyli na 0:2. Takiej zaliczki przyjezdni nie zamierzali roztrwonić. Zaczęli mocno bronić nie angażując się zbytnio w akcje ofensywne. Nie rezygnowali z wyprowadzania kontr. Byli nawet bliscy strzelenia trzeciej bramki jednak nasz golkiper nie dał się zaskoczyć. W 86’ Obra zdobyła gola kontaktowego, którego jednak sędzia nie uznał. Nasi wreszcie trafili do siatki rywali, ale w doliczonym czasie w 93’ Autorem trafienia był Mateusz Adamski. Niestety nic więcej już nie udało się ugrać i porażka stała się faktem.
Obra: Jędrzej Dorynek – Kacper Borowiak (60’ Maciej Przewłocki), Michał Gelert (46’ Tomasz Kaczmarek), Jakub Płotkowiak (65’ Mateusz Witomski), Jakub Jandy, Piotr Sznabel (73’ Dawid Ratajczak), Jacek Żak, Tomasz Marcinkowski, Krzysztof Marchewka, Mateusz Adamski, Marcin Masełkowski. (k)

OSiR Komprachcice – Tęcza Kościan 26:36 (15:14)
W kwadrans rozbili rywala
Kościańska Tęcza po raz kolejny 13 października udowodniła, że potrafi grać na boisku rywala i zwyciężać. Tak też było w Komprachcicach w pojedynku z niewygodnym rywalem.
Pierwsze minuty spotkania należały do Tęczy. Nasi w 4’ prowadzili 0:3. Do 14’ goście wygrywali czteroma golami 6:10. Łatwe zdobywanie bramek lekko uśpiło przyjezdnych. Miejscowi poderwali się i stopniowo odrabiali straty, Najpierw doprowadzili do remisu 12:12 i w ostatniej akcji pierwszej połowy wyszli na prowadzenie 15:14. W drugiej odsłonie tylko przez kwadrans miejscowi dotrzymywali kroku gościom. Przy stanie 20:20 w 43’ nasi włączyli turbo doładowanie i uciekli rywalowi. Wystarczyło postawić mocną obronę, przejąć piłkę i „heja” z kontrą na bramkę rywali. Ten styl sprawił, że nasi seryjnie zdobywali gole. Brylował w tym Dawid Graf, który aż czternaście razy pokonał golkipera Komprachcic. Gospodarze mogli tylko być tłem dla szalejących kościaniaków. Tęcza z 9 punktami jest piata w ligowej tabeli. W kolejnym pojedynku nasi zmierzą się w swojej sali z Moto Jelcz Oławą.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Dawid Graf-14, Kamil Napierkowski-5, Eryk Napieralski-3, Daniel Olejnik-3, Adam Żurek-2, Kamil Gessner-1, Idziak, Wojciech Weiss. (k)

Trzeci Grzegorz Ratajczak w Super Pucharze Polski
7 października w Sępólnie Krajeńskim, odbył się turniej sportowy o Super Puchar Polski zaliczany Masters Polska. Wydarzeniu sportowemu patronowali Jarosław Tadych – Starosta Sępoleński i Waldemar Stupałkowski – Burmistrz Sępólna Krajeńskiego.
Super Puchar Polski, był rozgrywany wg obowiązujących przepisów gry – Baszka Méster Sport z Asem kier. W turnieju zostało rozegranych 5 rund. Dla uczestników turnieju przygotowano też pamiątkowy buton, natomiast dla najlepszych czekały puchary oraz nagrody rzeczowe.
Zwycięzcą turnieju o Super Puchar Polski, został Paszke Ireneusz z Baszty Bytów. Drugie miejsce zajął Baran Bogdan z Time Lubcza. Na trzecim miejscu finiszował Ratajczak Grzegorz z Team Jagoda Kościan. Blisko podium finiszowali kolejni zawodnicy: Gonciarz Jan – Relax Runowo, Kawski Wojciech – Klimek Grudziądz, Domarus Jacek – Szpica Szemud i Półgęsek Tadeusz – Familia Więcbork. Najlepszą zawodniczką została Bukolt Jolanta – Pasjonaci Sępólno Krajeńskie.
Turniej par wygrali Domarus Jacek i Roda Stanisław – Szpica Szemud. Drugie miejsce zajęli Sinicki Jerzy i Ciernicki Wojciech z Mir-Wo Łasin. Trzecie miejsce zdobyli Pałasz Jarosław i Graś Krystyn z Energetyka Trzcianka.
Najlepszym zespołem turnieju zostało Mir-Wo Łasin – kpt. Kawski Marek, Ciernicki Wojciech, Kawski Franciszek i Sinicki Jerzy. Drugie miejsce zajął Sokół Więcbork, natomiast na trzecim miejscu finiszował BEMIX Więcbork. Wśród najlepszych zespołów sklasyfikowano także: Energetyk Trzcianka, Centrum Kościan, Bory Tuchola i Chojny Chojnice
Turniej o Super Puchar Polski został rozegrany w Arena Krajna. Współorganizatorem Super Pucharu Polski, było Centrum Sportu i Rekreacji w Sępólnie Krajeńskim.(r)

S spójnia i LZS Wronczyn 15 10
Orzeł Słopanowo – Spójnia Strykowo 0:1 (0:0)
ZWYCIĘSKI MARSZ STRYKOWIAN TRWA
Zarówno dla gości jak i gospodarzy były to bardzo ważne zawody. Orzeł w razie zwycięstwa odskakiwał Spójni. Z kolei strykowianie w przypadku wygranej spychała rywala za siebie. Zawody dały odprawę wszelkim wyliczeniom i spekulacją. Goście wygrali na trudnym terenie w Słopanowie 0:1. Złotą bramkę w 53’ zdobył Krystian Kurkowiak.
Pojedynek w pierwszej części był w miarę wyrównany. Goście próbowali gry kombinacyjnej. Gospodarze z kolei swojej szansy upatrywali w strzałach z dystansu. Na szczęście dobrze dysponowany był w bramce gospodarzy „niezniszczalny” Krzysztof Rozumek.
W drugiej odsłonie przewagę osiągnęli goście. W 53’ po rzycie wolnym piłkę głową do bramki rywali skierował Krystian Kurkowiak. Gospodarze tak jak to czynili do przerwy strzelali z daleka. Tego dnia jednak celowniki mieli kiepsko nastawione a to, co leciało w światło bramki brał na siebie bramkarz gosci. Skromne prowadzenie wymuszało na przyjezdnych szukania dla świętego spokoju drugiego gola. Tego popołudnia pomimo licznych okazji w tym stu procentowych sztuka ta się im nie udała. Udało się natomiast obronić zwycięstwo i zainkasować komplet punktów.
Spójnia: Krzysztof Rozumek – Grzegorz Hojan, Łukasz Rajewicz, Krystian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz – Kacper Sobański (52’ Arkadiusz Skóra), Tomasz Pacygon, Maciej Urbaniak (76’ Mateusz Przybyłowski), Piotr Kaczmarek (86’ Mikołaj Fornalik) – Filip Ignaszczak (50’ Radosław Łuczak), Bartek Urbaniak (85’ Dawid Brojakowski).
LZS Wronczyn – NKS Niepruszewo 1:1 (0:0)
REMIS MAŁO SATYSFAKCJONUJĄCY
Nie może zaskoczyć zespól z Wronczyna. Po dobrej passie na początku ligi coś się zacięło. Zdobywanie punktów przychodzi LZS-owi bardzo trudno. W kolejnej turze znów długo nie szło ekipie gości. Przegrywali w Niepruszewie i mecz zbliżał się do końca. Sędzia doliczył kilka minut. To wystarczyło, aby Damian Nawrocik w 92’ z rzutu wolnego posłał piłkę do siatki rywali na 1:1 ratując remis.
LZS Wronczyn z 14 punktami jest szósty w ligowej tabeli. Sąsiad za miedzy Spójnia Strykowo po dobrej passie jest już za plecami lokalnego rywal.(k)

Starsi Lipna idą na „majstra”
POLONIA Środa – Lipno Stęszew 2:5
Old boy’e Lipna kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W przedostatniej kolejce wygrali na wyjedzie z Polonią Środa. Bramki dla gości strzelali: Tomasz Brodowski, Arek Wiśniewski, Przemysław Stankowski, Bartek Waszkowiak i Tomasz Teszner.
LIPNO STĘSZEW – AVIA KAMIONKI 3:1
Przed pojedynkiem z Avią Old boy’e Lipna wręczyli koszulkę klubową prezesowi Spółdzielni Kółek Rolniczych w Stęszewie Krzysztofowi Robaszyńskiemu. Było to podziękowanie za wspieranie piłki nożnej w starszym wydaniu przez SKR.
Kolejny przeciwnik nie miał szans w pojedynku z Lipnem. Gospodarze wlepili rywalowi trzy gole tracąc zaledwie jednego. Bramki zdobywali: Bartek Waszkowiak, Przemysław Stankowski i Krzysztof Tomczak. Wygrana i komplet punktów spaliły, że Lipno wskoczyło na fotel lidera. (k)
Foto 1
Hubert Wachowiak, Jerzy Blejwas i Przemysław Stankowski wręczyli koszulkę z numerem 12 prezesowi SKR Krzysztofowi Robaszyńskiemu
Foto 2
Drużyna Old boy’ów Lipna i Krzysztof Robaszyński

Piotr Olszowski z Kontra Rej I Międzychód  i ASY Kier Kościan Mistrzami Polski w Kopa Sportowego.

Ekipa Ziemi Kościańskiej w czołówce MP

W niedzielę 30 września w sali sportowej Szkoły Podstawowej w Jutrosinie odbyły się VI Mistrzostwa Polski w kopa sportowego.

Patronat honorowy nad mistrzostwami sprawowali : Europoseł – Krystyna Łybacka, Starosta Rawicki –Adam Sperzyński i Burmistrz  Jutrosina – Zbigniew Koszarek.

Do najwyższej rangi zawodów w kraju zasiadło 304  miłośników karcianej gry.

Mistrzem Polski został Piotr Olszowski z Międzychodu uzyskując 18,5 pkt. dużych i 144 pkt. małe.  Zwycięzca otrzymał oprócz pucharu i szarfy mistrzowskiej główną nagrodę telewizor ufundowany przez Burmistrza Jutrosina Zbigniewa Koszarka.

Wicemistrzowskie tytuły zdobyli : Kazimierz Noculak – Sob-Metal Jutrosin i Ireneusz Warzybok – z Chludowa. Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajęli : IV Czesław Francke – Przyjaciele Szkaradowo, V Zdzisław Majorek – Team Jagoda Kościan, VI Tadeusz Krysztof – Trutnie Boszkowo, VII Stefan Olejnik –Asy Kier Kościan, VIII Stanisław Majchrzak – Asy Kier Kościan, IX Tadeusz Dąbrowicz – Rawicz, X Tadeusz Kędziora – Świętno.

Klasyfikację pań wygrała Barbara Skórzewska Centrum Kościan.

W klasyfikacji  drużynowej Mistrzem Polski został zespół Asy Kier Kościan w składzie: Stefan Olejnik, Jan Drąg, Rafał Drozda i Stanisław Majchrzak. Drugie miejsce zajęli gospodarze Sob Metal Jutrosin  – Czesław Zygmunt, Ryszard Majsnerowski, Kazimierz Noculak i Ireneusz Jasiński wyprzedzając Team Jagoda Kościan – Grzegorz Ratajczak, Staroń Mariusz, Bronisław Stachowiak i Zdzisław  Majorek.

Duet Stefan Olejnik i Jan Drąg reprezentujący Asy Kier Kościan zwyciężył w klasyfikacji par wyprzedzając Bronisława Stachowiaka i Zdzisława Majorka z Team-u Jagoda Kościan. Na trzecim miejscu uplasowała się para reprezentująca Kontra Rej I Międzychód Piotr Olszowski i Franciszek Minge.

Najmłodszym zawodnikiem mistrzostw był Jakub Błaszczyk z Dalabuszek występujący w drużynie Kunowo a najstarszym Leon Majchrzak z Kobylina.

Puchary i nagrody ufundowali: Pani Europoseł Krystyna Łybacka, Starosta Rawicki,  Burmistrz Jutrosina oraz liczne grono sponsorów.  (k)