piątek, 18 Styczeń 2019

Kościan

Stulecie na kościańskim Rynku
Obchody w Kościanie obsługiwał 4 Zielonogórski Pułk Przeciwlotniczy im. gen. Stefana Grota-Roweckiego.
Bardzo wielu kościaniaków przyszło pod Ratusz i tu czekało na oficjalne uroczystości, gdy dotrze władza zaczynająca świętowanie od mszy w farze odprawianej w intencji Ojczyzny.
W tym czasie zebrani mogli obejrzeć sprzęt wojskowy. Były dwa pojazdy przeciwlotnicze: poprad i osa i elementy wyposażenia żołnierzy. Można też było spróbować swoich sił na strzelnicy ASG, przygotowanej przez Stowarzyszenie im. Kościańskiej Rezerwy Skautowej. Zgłodniali mogli spróbować grochówki. Przybyłym rozdawano biało-czerwone chorągiewki i balony, dlatego na Rynku zrobiło się biało-czerwono od chorągiewek, balonów i flag.
Czekający mogli wejść do ratusza i tam w Muzeum Regionalnym obejrzeć wystawę. Pojawiły się tam zbroje i uzbrojenie z XVI i XVII wieku, czyli szable, buławy, muszkiety czy arkebuzy. Zwiedzający zatrzymywali się sczególnie długo przy zbroi konia.
Inną okolicznościowa wystawę przygotowało też Starostwo Powiatowe w Kościanie. Tam są zdjęcia i grafiki z przeszłości. Zwiedzający mogli obejrzeć też biura Starostwa, czyli miejsc pracy władz powiatu. Częstowano rogalikami i dawano upominki w postaci pocztówek i toreb.
Wróćmy na Rynek po mszy uczestnicy przemaszerowali pod Ratusz. Tam spiewano patriotyczne pieśni. Tradycyjnie już złożono kwiaty pod tablicami poległych za walkę o wolność, a na koniec odśpiewano kilka patriotycznych pieśni.
Przemówił burmistrz, który powiedział, że życzy Ojczyźnie, aby w Narodzie była solidarność, by trwał pokój w naszych granicach i spokój w domach.
– Życzę, byśmy my, Polacy, potrafili się zjednoczyć w imię wolności przyszłych pokoleń. Żebyśmy potrafili szanować jeden drugiego. Życzę ci Polsko opieki Bożej i byś nigdy więcej nie musiała tej niepodległości odzyskiwać – stwierdził w przemówieniu Michał Jurga.(maz)

Tęcza Kościan – Lider Swarzędz 34:26 (17:14)
ŁATWA WYGRANA TĘCZY
Zanim rozpoczęły się zawody miały miejsce dwa akcenty. Pierwszy patriotyczny, podczas którego w rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości w Sali sportowej przy ZSP im. Franciszka Ratajczaka w Kościanie odśpiewano hymn „Jeszcze Polska nie zginęła”. Drugim było uhonorowanie zasłużonego działacza piłki ręcznej Stanisław Wujca. Popularny „Kierownik” w dniu swoim urodzin otrzymał kwiaty, upominek, życzenia i cała sala odśpiewała mu „sto lat”.
Do radosnego nastroju dostosowała się nasza drużyna. Seniorzy Tęczy kontrolując od początku do końca zawody pokonali Lidera Swarzędz różnicą ośmiu bramek. Nasi inkasując komplet punktów wskoczyli na pudlo na jego trzecie miejsce.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Damian Krystkowiak-8, Dawid Graf-6, Daniel Olejnki-5, Tomasz Piątek-3, Kamil Napierkowski-3, Eryk
Napieralski-2, Szymon Wesołek-2, Wojciech Weiss-2, Jacek Idziak-2, Kamil Gessner-1, Adam Ryba-1.
# Wzruszony „Pierwszy” kierownik drużyny Stanisław Wujec kościańskiej Tęczy za pośrednictwem „Kl” serdecznie dziękuje wszystkim: zawodnikom, również tym najmłodszym i ich rodzicom, działaczom, kibicom za pomięć uznanie i życzenia.
MŁODZIEŻ TĘCZY POKONAŁA RYWALI
W sali sportowej w Starych Oborzyskach odbył się turniej piłki ręcznej chłopców klas V i VI z udziałem: Tęczy Kościan, dwóch zespołów Wolsztyniaka Wolsztyn i Astromalu Leszno. Należy z radością odnotować, że nasi chłopcy prowadzeni przez Dawida Nowaka wygrali zawody. (k)

Nie było większych niespodzianek
Juna-Trans Stare Oborzyska – Pogoń Śmigiel 1:2 (0:0)
DERBY POWIATU KOŚCIAŃSKIEGO DLA GOŚCI
Pogoń w wyjazdowym meczu pokonała Juna-Trans Stare Oborzyska 2-1. Jak na zawody derbowe przystało, pięknego futbolu było mało. Nie było też zbyt wielu składnych akcji i sytuacji podbramkowych. Była za to przez cały czas twarda walka.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy. Miejscowi mieli kilka sytuacji, z których powinni zdobyć gole. Niestety zawsze coś stało im na przeszkodzie. Strzały były niecelne lub bronił golkiper gości wspomagany przez swoich obrońców. W drugiej odsłonie lepiej prezentowała drużyna ze Śmigla. Przyjezdni dochodzili do sytuacji i punktowali. Do siatki gospodarzy trafiali w 70’ B. Bartkowiak i 85’ K. Kaminiarz. Gospodarze odpowiedzieli tylko jedną bramką.
Orkan Chorzemin – PKS Racot 1:2 (1:2)
PUNKTY PO KIEPSKIM MECZU
Tak to już jest w piłce nożnej, że wcale nie musi wygrać lepszy. Ta teoria po części pasuje do zawodów w Chorzeminie pomiędzy tamtejszym Orkanem a PKS Racot. Wybiegani gospodarze lepiej operowali piłką a boiska zeszli pokonani. Dla miejscowych początek meczu był udany. Po składnej akcji zdobyli gola na 1:0. Zamiast dalej atakować cofnęli się do obrony. Do głosu doszli przyjezdni. Silniejsi fizycznie goście zaczęli napierać. Najpierw po golu Macieja Czarneckiego doprowadził do remisu. Jeszcze w tej samej połowie goście wyszli na prowadzenie po uderzeniu Bartosz Pudlickiego. W drugiej odsłonie pomimo rozpaczliwych ataków gospodarzy goście nie pozwolili sobie na stratę gola i zainkasowali komplet punktów.
Korona Piaski – Promień Krzywiń 1:4 ()
IDĄ JAK „BURZA”
Bez wątpienia Promień Krzywiń jest rewelacją rozgrywek klasy między okręgowej. Zespół Waldemara Wojtkowiaka Bierze kolejne przeszkody nie zważając, z kim i gdzie grają. O sile drużyny z Krzywinia przekonała się Korona Piaski, która zeszła z boiska z bagażem czterech goli. Na osłodę pozostała im bramka honorowa.
Pogoń Lwówek – Lipno Stęszew 5:1
BEZ SZANS Z LIDEREM
Po fatalnych występach Pogoni z Promieniem Krzywin i Pogonią Śmigiel ekipa z Lwówka szukała sposobu na przełamanie. Okazją ku miał być i jak się okazjo był pojedynek z Lipnem Stęszew. Gospodarze łatwo poradzili sobie z rywalem wlepiając mu pięć goli. Goście strzelili gola honorowego, ale na to tylko mu pozwolili. Sytuacja po kolejnej porażce Lipna w tabeli jest coraz mniej ciekawa.
# Old boy’e – GTS Phytofarm Klęka – Lipno Stęszew 4:8
STARSI LIPNA NA FOTELU LIDERA
Tuzin bramek w sumie zdobyły zespoły w lidze starszych piłkarzy. O cztery skuteczniejsi byli gości i to oni wygrali zawody. Lipno po rundzie jesiennej jest w lidze samotnym liderem.
Gole dla stęszewian strzelali: Przemysław Stankowski-2, Krzysztof Tomczak-2, Łukasz Jaskólski, Dawid Wojciechowski, Hubert Wachowiak po jednym oraz gol samobójczy. (k)

„Mediom Przyjazny 2017

Wielkopolski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP ogłosił wyniki tegorocznego plebiscytu „Mediom Przyjazny 2017” przyznawany od 11 lat ludziom z Wielkopolski, ludziom ważnym są dla środowiska, osobom publicznym, właścicielom firm, szefom instytucji i działczom społecznym, którzy są pozytywnie nastawieni do dziennikarzy, którzy są im życzliwi i skłonni do współpracy.
Finał i Gala jest zawsze ważnym, dziennikarskim wydarzeniem, a odbywa się na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Głosować mogą dziennikarze, fotoreporterzy i operatorzy, redakcje, stowarzyszenia bądź organizacje dziennikarskie. Kurier lokalny ma przyjemność od dwóch lat patronować temu plebiscytowi oraz zgłaszać swoje kandydatury do nagród.
W ubiegłym roku nasza gazeta promowała trzech kandydatów: Burmistrza Miasta i Gminy Stęszew Włodzimierza Pinczaka oraz dwóch właścicieli dużych, kościańskich firm „Nenufar Clubu i WSG” – Jerzego Stachowiaka oraz polskiej sieci handlowej SEKWIM – Waldemara Sekułę.
W tym roku do grona laureatów dołączyły trzy kolejne osoby promowane przez Kurier lokalny: Zofia Szalczyk – osoba publiczna z dużym dorobkiem zawodowym, społecznym i politycznym. Nade wszystko nadal człowiek otwarty na ludzi, w tym na prasę i dziennikarzy. Zofia Szalczyk, to obecna przewodnicza Sejmiku Samorządowego działającego przy Urzędzie Marszłakowskim. Jest doktorem nauk rolniczych po poznańskiej Akademii Rolniczej. Najwyższą funkcję, jaką pełniła, to stanowisko wiceministra rolnictwa w Ministerstwie Rolictwa i Rozwoju Wsi. Było to w lataach 2012 – 2015. Pani Zofia weszła też w skład zarządu Regionalnej Kasy Chorych w Poznaniu, następnie pracowała w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Ronictwa. Powierzono jej utworzenie Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego pełniącego funkcję agencji płatniczej środków europejskich. Doceniono juej umiejętności i powołano do Centrali w Warszawie na stanowisko wiceprezesa.
Pani Zofia od 24 lat jest też wykładowcą na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Prowadzi zajęcia ze studentami. Jest cenionym ekspertem z zakresu pozyskiwania dotacji z funduszy europejskich.
Pani przewodnicząca Sejmiku Samorządowego zorganizowała w tym roku trzy zupełnie nowe przedsięwzięcia. Jedną sesję nadzwyczajną poświęciła na rzecz rzemiosła wielkopolskiego, drugą oddała młodzieży, a w trzeciej zajęła się życiem i problemami seniorów.
Drugą z nominowach przez KL osób był Kazimierz Dembny. Reprezentująca naszą gazetę Lucyna Sikora w laudacji powiedział:
– Zacznę od tego, że prezentowany przeze mnie kandydat, to człowiek serdeczny, otwarty, uczynny i zawsze chętny do pomocy. Taki jest dla zwykłych ludzi, ale też do dzienniarzy. Zaczęłam od cech chrakteru, albowiem te cechy sprawiły, że dzisiaj Kurier lokalny występuje do kapituły o przyznanie Panu Kazimierzowi Dembnemu dziennikarskiej statuetki i certyfikatu „Miediom Przyjazny”.
Pan Kazimierz, to działacz samorządowy i politycznyny Ziemi Kościańskiej. Tu się urodził w małej wiosce o nazwie Krzan. Ukończył Wyższą Szkołę Rolniczą w Poznaniu i otrzymać tytuł inżyniera rolnika. Nieco późnej uzupełnił tę wiedzę robiąc na tej samej uczelni, przemianowanej później na Akademię Rolniczą – Międzywydziałowe Studium Pedagogiczne.
Zawodowo szedł od niższych do wyższych funkcji Był prezesem jednej z Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych. Potem na dwie kadencje społeczeństwo powierzyło mu funkcję burmistrza gminy Czempin. Kolejne lata, to praca w Zarządzie Powiatu Kościańskiego, a ostatnio wiceprezesa Stadniny Koni w Racocie. Kazimierz Dembny, to wielki pasjonat czynu. Oprócz pracy zawodowej, jego czas zajmują też prace społeczne. Piastuje stanowiska prezesa w kilku instytucjach. W Zarządzie Powiatowym Polskiego Stronnictwa Ludowego w Kościanie, a także jest czlonkiem Zarządu Wojewódzkiego PSL i delegatem na Kongres PSL-u. Jest także założycielem i członkiem Stowarzyszenia Przyjaciół i Sympatyków Ziemi Czempińskiej. Wśród druhów-strażaków pełni rolę prezesa Zarządu Oddziału Gminnego Związku OSP RP w Czempiniu, wiceprezesa Zarządu Oddziału Powiatowego w Kościanie, a od 2016 został także członkiem Zarządu Oddziału Wojewódzkiego OSP w Poznaniu.
Wymieniam koleje życia zawodowego i społecznego pana Kazimierza. Zrobiłam to po to, aby pokaać, że miał możliwośc pełnić wiele ważnych ról w swoim środowisku, a jednak nigdy nie przestał być sympatycznym – a nade wszystko otwartym na dziennikarzy i na medialne środowisko – człowiekiem. Stąd nasza nominacja do dziennikarskiej nagrody.
No i trzeci nasz kandydat, to prezes OSP Głuchowo w gminie Czempi© oraz radny obecnej kadencji Rady Miasta i Gminy Czempiń.
Redaktor Seweryn Kaczmarek prezentując tę postać mówił tak:
– Jan Ratajczak uznawany jest za dobrego organizatora życia swojej miejscowości, jako budowniczego silnej, dobrze prosperującej jednostki miejscowej strażnicy pożarnej. Do tego prezentowany przeze mnie kandydat, to człowiek uczynny, pracowity i zawsze chętny do kontaktu z dziennikarzami. Dlatego nasza gazeta Kurier lokalny występuje do kapituły o przyznanie Panu Janowi Ratajczakowi dziennikarskiej statuetki i certyfikatu „Miediom Przyjazny”.
Pann Jan ma umiejętności kierowania ludźmi. W 1998 roku kupił starą nieruchomość, wyczyścił i stworzył dobrze prosperujący lokal gastronomiczny i hotelik zwany „Zajazdem u Jana”. W tym miejscu należy pokazać naszego kandydata nie tylko od strony zawodowej, ale też, jako aktywnie działającego członka lokalnej społeczności. Jako prezesem głuchowskiej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Gdy ją przejmował, to była w nie najlepszej kondycji. Umiejętność walki z trudnościami sprawiły, że w tym roku mógł pochwalić się piękną nową strażnicą, którą wspólnie z druhami wybudowali i oddali we wrześniu do użytku.
Otwartośc i życzliwośc stały się przydatne w pracy na rzecz Rady Gminy Czempiń, bo Jan Ratajczak postanowił swoją wiedzę i umiejętności wykorzystać dla rozwoju swojego Miasta i Gminy. Wystartował w wyborach samorządowych, jako kandydat na radnego i z bardzo dużym poparciem wszedł w skład tej rady.
Podsumowując powiem, że pokazując działania tak zawodowe, jak i społeczne pana Jana chciałem zaprezentować człowieka wielce pracowitego, a jednocześnie otwartego na otoczenie, w tym na dziennikarzy i na środki masowego przekazu. Dlatego Kurer lokalny zgłosił tę kandydaturę do nagrody dziennikarskiej, jako zacnego, jednoczesnie przyjaznego dziennikarzom lokalnego działacza.
*
Te trzy postaci, które gazeta zgłosiła otrzymały statuetki i certyfikatym, co nas bardzo cieszy.
Jednak wśród laureatów znalazła się jeszcze jedna postać z naszego terenu. To Jan Ludwiczak, właściciel dużych Zakładów Mięsnych Agro-Handel z Mościszek w gminie Krzywiń. Spółka należy do czołówki krajowej producentów mięsa i przetworów mięsnych. Założona zostałą w 1989 roku.
Jak sam powiedział na Gali od prawie 30 lat prowadzi z powodzeniem swoją firmę, a do tego kocha sport. Przez wiele lat kościański zespół piłki nożnej nosił nazwę sponsora Obra-Agro-Handel. Z czasem wycofał się ze sponsorowani piłki, a wszedł w konie i one sa jego dużą pasją. Jan Ludwiczak, to urodzony kościaniak mieszkający kiedyś na ulicy Bernardyńskiej. Mieszkańcy grodu nad Obrą dobrze kojarzą tę postać, a nade wszystko dawną znajomość odnowili nasi dwaj redaktorzy Seweryn Kaczmarek – wielkoletni piłka Obry oraz piszący w gwarze wielkopolskiej Marian Antoni Bartkowiak.
Wszystko to o czym piszemy działo się w środę 6 grudnia, na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Głównym organizatorem był Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, a wspierały go władze Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM.
Licznie przybyłych gości przywitał prowadzący Galę red. Ryszard Sławiński, przekazując następnie mikrofon prof. Andrzejowi Stelmachowi – dziekanowi WNPiD, gospodarzowi imprezy, który w ciepłych słowach podkreślił kilkuletnią przyjaźń i współpracę Wydziału z dziennikarskim Stowarzyszeniem. Następnie przewodniczący Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy – Ryszard Bączkowski przywitał wszystkich i nakreślił historię oraz cel plebiscytu „Mediom Przyjaźni”. Dalej szyły już laudacje poszczególnych osób i spoty filmowe nakręcone z laureatami. Oto lista wszystkich osób nagrodzonych, osób laudujących i tych, co wręczali statuetki wraz z certyfikatami:
1. Kazimierz Dembny, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kościańskiego, którego laudowała red. Lucyna Sikora z Kuriera Lokalnego. Wręczenia insygniów wyróżnienia dokonali przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Ryszard Bączkowski i doradca Zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy RP – Ewa Noga-Mazurek.
2. Zbigniew Długi – prezes Zarządu Press Service, którego laudował Stefan Kostecki, Prezes Polskiej Akademii Mody, po czym razem z przewodniczącym Ryszardem Bączkowskim wręczał nagrodę.

Klasa międzyokręgowa 7 10
Jedni na fali, inny pod prąd
W klasie międzyokręgowej dobrą passę notuje PKS Racot. Ekipa Dawida Dominiczaka wygrała cztery mecze z rzędu i ma chrapkę na następne zwycięstwa. O ile wykorzystają szansę w najbliższym pojedynku z Lipnem Stęszew to dopiszą kolejne. Nadal dobrze widzie się Promieniowi Krzywiń prowadzonemu przez Waldemara Wojtkowiaka. Ciągle pod górę ma zespół Juna-Trans Stare Oborzyska. Ekipa Piotra Sołtysiaka wysoko poległa z nie najmocniejszym Gromem Plewiska. Także nie ma powodów do zadowolenia Adam Łukowski trener Lipna Stęszew. Jego zespół przegrał z niewygodnym Płomieniem Przyprostynia.
POGOŃ ŚMIGIEL – PKS RACOT 0:2 (0:0)
Pojedynku rywali z powiatu kościańskiego na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. Nie był to spacerek dla niedawnego czwarto ligowca. Gospodarze postawili się i nie odpuszczali ani na chwilę. Zawody były, więc twarde i zacięte. Większe doświadczenie zaowocowało dwoma skutecznymi akcjami, które dały wygraną i komplet punktów ekipie z Racotu. Dla PKS punktowali: 53’ Gertig i w 82’ Karolewicz.
Pogoń: Styziński – Gierczak, Bednarek, Sobkowiak (65’ Kaminiarz), A. Dominiak, Kozica (70’ Wojtaszek), Tomowiak, Bajsert (11’ Kubiak), Krauze, Stanek, Grzelak.
PKS: Konradowski, Rumieniecki (89’ Kaczmarek), Bajsztok, P. Szczerbal, Sitkowski, Sznabel, Grzymisławski (70’ Kujawa),Łakomy (76’ Karolewicz), Gertig, Czarnecki, M. Pudlicki (58’ B. Pudlicki).
PROMIEŃ KRZYWIŃ – ORLA JUTROSIN 3:0 (1:0)
Gdy przyjeżdża do niezłego zespołu przedostania ekipa w tabeli to zakłada się wygraną wyżej notowanego. Tak też było w zawodach pomiędzy Promieniem Krzywiń z Orlą Jutrosin. Goście pomimo, że walczyli z wszystkich sił to jednak nie byli wstanie powstrzymać gospodarzy. Gole dla Promienia zdobywali: w 42’ Biały, 68’ Szyszka a wynik w 90’ ustalił Dudacz.
GROM PLEWISKA – JUNA – TRANS STARE OBORZYSKA 5:1 (2:0)
Goście mają złą passę i to widać po wynikach. Porażka goni porażkę i na koncie Juna-Trans ma zaledwie jedno oczko i okupuje „czerwoną latarnię”. Trudno było się spodziewać niespodzianki z Gromem w Plewiskach. Gospodarze dominowali na boisku i kolejno w 19’ i 35’ lokowali piłkę w bramce przyjezdnych. Wprawdzie goście po strzale Adam Łuczaka zdobyli gola, ale sędzia bramki nie uznał. Szkoda, bo trafienie mogło odmienić losy zawodów. Gdy w 55’ miejscowi podwyższyli na 3:0 było po zawodach. W 83’ kosmetycznie rezultat poprawił K. Lewandowski, ale to było ostatnie słowo gości. Nie zrezygnowali z poprawienia bilansu bramkowego miejscowi. Grom dołożył jeszcze dwa gole wygrywając aż 5:1.
JT: Sobierajski, Szafranek, Grochowy, Duda, Kaczmarek (75’ Włodarski), Łuczak, D. Lewandowski (61’ Kostański), Rudawski, Szulc (46’ Walkowiak), K. Lewandowski, Jankowski.
LIPNO STĘSZEW – PŁOMIEŃ PRZYPROSTYNIA 0:2 (0:0)
Ciekawy był to mecz w wykonaniu gospodarzy. To oni dobrze operowali piłką i stwarzali sytuacje bramkowe. Niestety po raz kolejny odezwała się zmora ekipy, która nazywa się kompletny brak skuteczności. Rywale z kolei nie grali szału, ale wykorzystali to, co dali im gracze Lipna. Otrzymali dwa prezenty, które zamienili na gole i pojedynek rozstrzygnęli na swoją korzyść. W kolejnym meczu Lipno na wyjeździe zmierzy się PKS w Racocie. Trudny teren, ale dopóki piłka w grze nie można skreślać szans gości. Drużyna Lipna musi szukać zdobyczy, bo sytuacja robi się mało komfortowa. (k)

Klasa międzyokręgowa 15 10
Sporo zaskakujących wyników
W klasie międzyokręgowej rozegrana została już jedenasta kolejka. Poza liderem Pogonią Lwówek, która idzie od zwycięstwa do zwycięstwa wartym podkreślenia jest PKS Racot, który z boska po raz czwarty z rzędu szedł zwycięski. Promień Krzywin nie zawiódł remisując z Orkanem w Chorzeminie, choć apetyty gości był większe. Niestety śmigielska Pogoń spisuje się słabo. Ekipa z miasta wiatraków poległa w meczu z jedną ze słabszych zespołów Orlą w Jutrosinie. Nie może odpalić Juna – Trans, który po raz kolejny zaznał goryczy porażki. Nadal nie wiedzie się zespołowi Lipna Stęszew.
PKS RACOT – LIPNO STĘSZEW 2:0
Gospodarze mocno męczyli się by pokonać ambitnie walczących gości.
Obydwa gole dla PKS zdobył bardzo aktywny Konrad Grzymisławski. Dobrze w zawody weszło Lipno. To goście strzelili gola, którego jednak sędzia nie uznał twierdząc, że gracz gości zagrał ręką. Dalej inicjatywę przejęli gospodarze. W pierwszej części wymanewrowali obronę przyjezdnych i objęli prowadzenie. Pomimo, że goście nie odpuszczali lepiej piłką operowali miejscowi, Kilka krotnie zmuszali bramkarza Lipna Grzegorza Trendę do dużego wysiłku. Wszystkiego nie zdołał obronić, W drugiej odsłonie PKS strzelił na 2:0, choć ze spalonego. Sędzia liniowy jakoś nie widział a powonień dokładnie ocenić tę sytuację. Nie zmienia to faktu, że gospodarze byli lepsi i zasłużenie pojedynek rozstrzygnęli na swoją korzyść.
ORKAN CHORZEMIN – PROMIEŃ KRZYWIŃ 1:1 (0:0)
Była to ciężka przepraw ekipy z Krzywinia. Gospodarze szczególnie u siebie potrafią być groźni. Tak też było z Promieniem. Goście zmuszeni zostali do gry w defensywie. Na szczęście tyły i bramkarz trzymali się dzielnie. Miejscowi przewagę podkreślili w 73’ golem na 1:0. Trzeba było im oddać, że była efektowana i skuteczna akcja. W 83’ goście doprowadzili do remisu. Ze stałego fragmentu do siatki rywali trafił Łukasz Biały. Miejscowi jeszcze przycisnęli, ale już gola nie zdobyli. Z punktu bardziej zadowoleni mogli być przyjezdni.
ORLA JUTROSIN – POGOŃ ŚMIGIEL 3:1
Kibice Pogoni liczyli, że ich pupile wreszcie przywiozą punktu z Jutrosina. Niestety spotkał ich srogi zawód. Gospodarze nie należący do mocarzy ligowych zagrali zdecydowanie i spokojnie zgarnęli punkty. A schodzącym z boiska gościom należy wierzyć, ze lepsze czasy dla nich jeszcze nadejdą.
JUNA – TRANS STARE OBORZYSKA – GKS DOPIEWO 1:4 (0:3)
Pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem gości 0:3. Przy tym wyniku było w zasadzie po zawodach. W drugiej miejscowi zagrali lepiej i tę zremisowali 1:1, ale cały mecz zawalili i przegrali.
Na czele ligowej tabeli z przewagą ośmiu punktów znajduje się Pogoń Lwówek. Nasze zespoły odpowiednio: VI PKS Racot, VII Promień Krzywiń, XIII Lipno Stęszew, XV Pogoń Śmigiel i ostatni jest Juna –Trans Stare Oborzyska. (k)

Lubuszanin Trzcianka – Obra 1912 Kościan 6:1 (1:1)
Potrzebny „behapowiec”
Jeżeli jest wypadek przy pracy, to potrzeby jest „behapowiec”. Fachura od bezpieczeństwa i higieny sporządzi protokół, dokona analizy i powie, kto ponosi winę za zdarzenie. Skoro w Trzciance 6 października doszło do wypadku w meczu o mistrzostwo IV ligi to pewnie by się przydał.
A tak na poważnie to nasi w meczu z liderem dostali lekcję futbolu i pokory. Dali sobie wbić pół tuzina goli nie strzelając ani jednego. Trafienie honorowe sprezentowali gościom miejscowi, którzy strzelili sobie samobója.
W pierwszej części nasi starali się mocno ograniczyć poczynania rywali. Sama ambicja niestety nie wystarczyła, aby zastopować miejscowych. Gospodarze przeważali i w 14’ zdobyli gola na 1:0. Obra próbowała odrobić stratę. W 20’ Marcin Masełkowski nie wykorzystał idealnej sytuacji na pokonanie bramkarza Lubuszanina. W 24’ nasi wyrównali po tym jak obrońca gospodarzy posłał piłkę do swojej bramki. Miejscowi rozkręcali się z minuty na minutę. W 42’ za faul na napastnik gospodarzy sędzia podyktował rzut karny. „Jedenastkę przeciwnicy wykorzystali i objęli prowadzenie na 2:1.
O drugiej odsłonie należałoby napisać, że się odbyła. Nasi zagrali beznadziejnie i dali sobie wbić cztery gole. Kanonadę gospodarze rozpoczęli w 48’ i odpowiednio dokładali gole w 59’, 70’ i 81’. Każda stracona bramka dobijała gości. Niestety w drugiej połowie byli tylko tłem do grającego składnie przeciwnika. Tak dotkliwej porażki dawno nasi nie doznali. Identyczną klęskę Obra poniosła w 2004 roku w Janikowie. Zawodnicy „obrzanki” muszą szybko zapomnieć o klęsce i zrehabilitować się w kolejnej ligowej turze.
Obra: Daniel Tomczak – Michał Gelert, Jakub Jandy, Krzysztof Marchewka, Mariusz Józefiak, Dawid Ratajczak, Piotr Sznabel (72’ Kacper Borowiak), Igor Rudawski (46’ Maciej Przewłocki), Tomasz Olejnik (63’ Tomasz Kaczmarek), Marcin Masełkowski (66’ Szymon Słoma).
#Puchar Polski
Piast Belęcin – Obra 1912 Kościan 3:3 (1:1) rzk 2:4
W ramach Pucharu Polski kościańska Obra w odę 10 października nie bez problemu pokonała niżej notowanego rywala.
Goście obejmowali prowadzenie a miejscowi doprowadzali do remisu. Obydwa zespoły strzeliły po trzy gole.
W serii rzutów karnych, lepsi byli goście. Gole dla Obry strzelali: Mateusz Witomski, Maciej Przewłocki i Szymon Słoma. (k)

Obra 1912 Kościan – LKS Gołuchów 1:2 (0:1)
Czarna seria trwa
Po wysokiej porażce w Trzciance nasi mieli się zrehabilitować. Mieli, ale 13 października nic z tego nie wyszło. Goście okazali się może nie lepsi, ale skuteczniejsi i zgarnęli komplet punktów.
Pojedynek od 6’ ułożył się po myśli przyjezdnych. To oni zdobyli gola na 0:1. Nasi próbowali szybko odrobić stratę. Forsowali tempo i dochodzili do pozycji strzeleckich. Bramkarza gości próbowali pokonać Jakub Płotkowiak, i dwu krotnie Tomasz Marcinkowski. Za każdym razem brakowało precyzji. Goście sporadycznie odpowiadali atakami, ale czynili to z pomysłem. W 35’ w dogodnej napornik z Gołuchowa chybił. Obra w 44’ miało okazję, aby wyrównać. Ponownie Jakub Płotkowiak strzelał na bramkę rywali, ale golkiper LKS nie dał się pokonać. Gospodarze po przerwie zdecydowanie zaatakowali. W 48’z rzutu wolnego mocno strzelał Kacper Borowiak, ale przestrzelił. Niestety po kolejnych strzałach piłka mijała cel lub stawała się łupem bramkarza rywali. Nasi mocno się starali i nic im nie wychodziło. Z kolei goście łatwo bo w 71’ po błędzie naszego obrońcy podwyższyli na 0:2. Takiej zaliczki przyjezdni nie zamierzali roztrwonić. Zaczęli mocno bronić nie angażując się zbytnio w akcje ofensywne. Nie rezygnowali z wyprowadzania kontr. Byli nawet bliscy strzelenia trzeciej bramki jednak nasz golkiper nie dał się zaskoczyć. W 86’ Obra zdobyła gola kontaktowego, którego jednak sędzia nie uznał. Nasi wreszcie trafili do siatki rywali, ale w doliczonym czasie w 93’ Autorem trafienia był Mateusz Adamski. Niestety nic więcej już nie udało się ugrać i porażka stała się faktem.
Obra: Jędrzej Dorynek – Kacper Borowiak (60’ Maciej Przewłocki), Michał Gelert (46’ Tomasz Kaczmarek), Jakub Płotkowiak (65’ Mateusz Witomski), Jakub Jandy, Piotr Sznabel (73’ Dawid Ratajczak), Jacek Żak, Tomasz Marcinkowski, Krzysztof Marchewka, Mateusz Adamski, Marcin Masełkowski. (k)

Piotr Olszowski z Kontra Rej I Międzychód  i ASY Kier Kościan Mistrzami Polski w Kopa Sportowego.

Ekipa Ziemi Kościańskiej w czołówce MP

W niedzielę 30 września w sali sportowej Szkoły Podstawowej w Jutrosinie odbyły się VI Mistrzostwa Polski w kopa sportowego.

Patronat honorowy nad mistrzostwami sprawowali : Europoseł – Krystyna Łybacka, Starosta Rawicki –Adam Sperzyński i Burmistrz  Jutrosina – Zbigniew Koszarek.

Do najwyższej rangi zawodów w kraju zasiadło 304  miłośników karcianej gry.

Mistrzem Polski został Piotr Olszowski z Międzychodu uzyskując 18,5 pkt. dużych i 144 pkt. małe.  Zwycięzca otrzymał oprócz pucharu i szarfy mistrzowskiej główną nagrodę telewizor ufundowany przez Burmistrza Jutrosina Zbigniewa Koszarka.

Wicemistrzowskie tytuły zdobyli : Kazimierz Noculak – Sob-Metal Jutrosin i Ireneusz Warzybok – z Chludowa. Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajęli : IV Czesław Francke – Przyjaciele Szkaradowo, V Zdzisław Majorek – Team Jagoda Kościan, VI Tadeusz Krysztof – Trutnie Boszkowo, VII Stefan Olejnik –Asy Kier Kościan, VIII Stanisław Majchrzak – Asy Kier Kościan, IX Tadeusz Dąbrowicz – Rawicz, X Tadeusz Kędziora – Świętno.

Klasyfikację pań wygrała Barbara Skórzewska Centrum Kościan.

W klasyfikacji  drużynowej Mistrzem Polski został zespół Asy Kier Kościan w składzie: Stefan Olejnik, Jan Drąg, Rafał Drozda i Stanisław Majchrzak. Drugie miejsce zajęli gospodarze Sob Metal Jutrosin  – Czesław Zygmunt, Ryszard Majsnerowski, Kazimierz Noculak i Ireneusz Jasiński wyprzedzając Team Jagoda Kościan – Grzegorz Ratajczak, Staroń Mariusz, Bronisław Stachowiak i Zdzisław  Majorek.

Duet Stefan Olejnik i Jan Drąg reprezentujący Asy Kier Kościan zwyciężył w klasyfikacji par wyprzedzając Bronisława Stachowiaka i Zdzisława Majorka z Team-u Jagoda Kościan. Na trzecim miejscu uplasowała się para reprezentująca Kontra Rej I Międzychód Piotr Olszowski i Franciszek Minge.

Najmłodszym zawodnikiem mistrzostw był Jakub Błaszczyk z Dalabuszek występujący w drużynie Kunowo a najstarszym Leon Majchrzak z Kobylina.

Puchary i nagrody ufundowali: Pani Europoseł Krystyna Łybacka, Starosta Rawicki,  Burmistrz Jutrosina oraz liczne grono sponsorów.  (k)

Obra 1912 Kościan – Pogoń Nowe Skalmierzyce 4:0 (2:0)

Wreszcie odpalili

Gospodarze mieli prawo odczuwać zmęczenie po trudnym środowym pojedynku z Nielbą. Były obawy, czy zdołają zregenerować siły na mecz z wiece liderem ze Skalmierzyc. Rywal mierzy wysoko i było wiadomo, że przyjedzie do Kościana powalczyć o komplet punktów. Pogoń to wreszcie rywal, który gra bardzo twardo i nie odpuszcza ani na minutę. Miało to się potwierdzić już w pierwszym kwadransie zawodów.

Nasi od początku przycisnęli rywali. Ci gdy nie nadążali z przerywaniem akcji faulowali. Do 15. Goście ujrzeli już trzy żółte kartoniki. Akcje Obry może nie były finezyjne, ale przemyślane. Najpierw strzelał Marcin Masełkowski, ale przestrzelił. Po chwili sam na sam znalazł nasz gracz, ale sędzia ze sobie tylko wiadomego powodu przerwał akcję. Goście widząc, że zaczyna się robić niedobrze próbowali akcji ofensywnych. W 18’ Pogoń mocno natarła i stworzyła sobie klarowną sytuację. Na szczęście czujna była nasza obrona.

W 25’ wreszcie Obra zdobyła gola na 1:0. Na solową akcję zdecydował się Tomasz Marcinkowski. Tomek dobrze przymierzył i piłka wpadła do siatki. Gospodarze opanowali środek boiska i przeważali. Druga bramka dla Obry wisiała w powietrzu.

W ostatniej akcji pierwszej połowy przedłużonej przez sędziego o trzy minuty nasi zdobyli gola na 2:0. Ponownie na listę strzelców wpisał się Tomasz Marcinkowski, który „skorzystał” z błędu stopera gości.

Miejscowi nie kalkulowali tylko mocno weszli w drugą odsłonę. W 49’ bardzo aktywny Tomek Marcinkowski huknął jak z armaty, ale minimalnie niecelnie. W 54’ Mateusz Adamski strzelał na bramkę rywali, ale chybił. W 62’ determinacja Obry została nagrodzona. Trójkowa akcję Tomasz Marcinkowski, Mariusz Józefiak i Marcin Masełkowski skutecznie wykończył ten ostatni na 3:0.

Nasi nie odpuszczali. Skoro rywal dawał sobie wbijać gole to, czemu z tego nie skorzystać. W 75’ Obra podwyższyła na 4:0. Gola główką zdobył niesamowity Tomasz Marcinkowski, którego obsłużył Mateusz Adamski.

W ostatnim kwadransie gospodarze już nie forsowali tempa i spokojnie kontrolując zawody dowieźli bardzo korzystny wynik do końcowego gwizdka arbitra.

Obra ma na swoim koncie 20 punktów i aktualnie jest na szóstym miejscu. Lider Lubuszanin Trzcianka ma 24 oczka. Tabela w górnej połówce mocno się spłaszczyła. Walka o awans będzie długa i bardzo zacięta.

Obra: Daniel Tomczak – Jakub Płotkowiak, Jakub Jandy, Krzysztof Marchewka, Jacek Żak, Mariusz Józefiak (63’ Maciej Przewłocki), Piotr Sznabel (78’ Szymon Słoma), Mateusz Adamski (83’ Kacper Borowiak), Igor Rudawski, Marcin Masełkowski (70’ Tomasz Olejnik) (k)