wtorek, 19 Marzec 2019

Kościan

Tytuł tego artykułu, to motto Uczniowskiego Klubu Żeńskiego Piłki Siatkowej działającego od lat przy Szkole Podstawowej mieszczącej się na Osiedlu Piastowskim w Kościanie. Od lat zespół prowadzi trener Adam Cichocki.

Rok 2019 jest dla siatkarek jubileuszowym. Kościńska Szkoła Siatkówki ma już 25 lat.

Ćwierć wieku TEMU UTWORZONO w Szkole pierwszą klasę sportową w Szkole Podstawowej nr 2 w Kościanie. Od tamtego momentu wszytko się zaczęło.

Teraz zapraszamy wszystkich w najbliższą sobotę na mecz
z MKS Truso Elbląg w ramach rozgrywek II Ligi Siatkówki Kobiet.
HALA SP 2 GODZ. 17.00
ZAPRASZAMY!

UKŻPS Kościan na pozycji lidera

W sobotę 19 stycznia UKŻPS COCCODRILLO Kościan rozegrało mecz z MKS Truso Elbląg 3-2 (28:30, 25:13, 19:25, 25:10, 15:6). Dziewczyny grają w II Lidze Siatkówki Kobiet.

Tego dnia na początku nasze zawodniczki były dość „niemrawe”, a to sprawiło, że przyjezdne wygrywały 20:24. Potem na krótko nasz zespół doprowadził do wyrównania, by ostatecznie przegrać pierwszy set 28-30.

Kolejny set był lepszy w wykonaniu kościanianek. Dobra zagrywka Matuszak i skuteczny kontratak sprawił, że zdobyły 11 pkt z rzędu, co dało zwycięstwo w tym secie.

Trzeci set, to porażka, ale w 4-tym dziewczyny się zmobilizowały i dzięki serwującej Matuszak, do której dołączyły Prządka, Ngamayama i Nowak – zespół zdobył kilka punktów.

W tie breaku zawodniczki nie pozwolił na wiele przyjezdnym. Dobrą serię rozpoczęła Prządka swoją zagrywką. Kolejny raz dała się we znaki przeciwniczkom Matuszak, a dzieła dokonał zespół przy zagrywce Ngamayama wygrywając pewnie 15:6.

Kolejny mecz, to wyjazd w weekend nad morze i dwa spotkania – w sobotę z Gedanią Gdańskz w niedzielę z APS Rumia.

Zakończenie rundy zasadniczej nastąpi w Kościanie, gdzie na własnej hali zespół podejmie zespół SMS Police.

Spotkania będą miały decydujący wpływ na układ końcowy w tabeli i układ par w fazie play off.

* * *

Wcześniej zawodniczki UKZPS Kościan rozegrały pierwszy mecz ligowy w 2019 roku. We własnej hali podopieczne Adama Cichockiego podejmowały Politechnikę Poznańską. Przed tą serią gier drużyna znajdowała się na prowadzeniu w ligowej tabeli, natomiast drużyna z Poznania zajmowała dziewiątą lokatę.

Spotkanie lepiej ropzoczeło się dla drużyny z Kościana. Po dobrej i konsekwentnej grze zawodniczki z Kościana wypracowały sobie przewagę nad drużyną Politechniki Poznańskiej. Ostatecznie pierwszy set zakończyły z Kościana 25:20.

Drugi set meczu rozpoczął się od złej zagrywki zawodniczki UKZPS i to Politechnika Poznańska objęła prowadzenie. Kościańskie zawodniczki najpierw doprowadzić do remisu 10-10, by doprowadzić do wyniku 19-14.

Gdy wydawało się, że trzeci set bez problemów padnie łupek Kościańskiego zespołu do odrabiania strat ruszyła Politechnika Poznańska. Gra toczyła się punkt za punkt za punkt. UKŻPS cały czas utrzymywał jednak dwupunktową przewagę i przy stanie 23- 21 wydawało się, że mecz się za chwilę zakończy. Tak się jednak nie stało i Politechnika doprowadziła do remisu 23-23. Zawodniczki z Poznania miały nawet piłkę setową, ale na szczęści podopiecznym Adama Cichockiego udało się ją obronić. Ostatecznie UKŻPS wygrał trzeciego seta 27-25, a cłe spotkanie 3-0.

Dzięki zwycięstwu UKŻPS Kościan utrzymał w tabeli pozycję lidera. Tuż za plecami Kościańskiego zespołu ze stratą dwóch punktów znajduje się Energetyk II Poznań. Kolejne spotkanie UKŻPS Kościan rozegra dziewiętnastego stycznia. We własnej hali Kościński zespół podejmie ósme w tabeli Truso Elbląg. Z pewnością kibiców żeńskiej siatkówki z Kościana czekają spore emocje i dobry mecz.

***

Na koniec wróćmy do końcówki ubiegłego roku. W pierwszej części grudnia drużyny z Kościana, Nowego Dworu Mazowieckiego, Pszczyny i Jarosławia utrzymały pozycję lidera w poszczególnych grupach. Jednak nie obyło się bez niespodzianek, bo ekipa z Kościana przegrała wtedy w Stargardzie z tamtejszą Spójnią.

Gospodynie prowadziły już 2:0, ale faworytkom udało się doprowadzić do tie-breaka. Ostatecznie jednak wróciły do Kościana z tylko jednym oczkiem.

Po piętach deptał im Energetyk II, który w derbach Poznania okazał się lepszy od Politechniki. Wprawdzie początek meczu był słaby w wykonaniu Energetyka, ale okazało się, że ostatecznie wygrał 3:1.

Tyle samo oczek, co lider ma również UKS ZSMS Poznań, któremu tylko w trzeciej odsłonie zdarzył się moment słabości w konfrontacji z Orłem Malbork.

Mniej emocji było w pozostałych meczach. Po ważne punkty sięgnął SMS Police, który bez straty seta uporał się z zamykającym tabelę APS-em Rumia. Po pewną wygraną sięgnęła też Gedania Gdańsk, która odprawiła z kwitkiem Truso Elbląg. Trochę emocji było jedynie w trzeciej odsłonie, ale przyjezdne stać było jedynie na przekroczenie w niej bariery 20 oczek. Wtedy pauzowały rezerwy Pałacu Bydgoszcz, które plasują się na czwartym miejscu w tabeli.

Pokazujemy kościańskie siatkarki szerzej, albowiem nie zawsze znajdujemy czas i miejsce, a warto pokazać, że nie tylko męski sport jest ciekawy i zawodnicy odnoszą większe lub mniejsze sukcesy.(maz

Wolontariusze są skrzydłami Aniołów
Nie jest sztuką wołać na innych, by dawali, nie jest sztuką tylko brać. Sztuką jest dawać i czerpać z tego radość.
Taką sprawą jest ponad dwudziestoletnia akcja Wielkiej Orkiestry, w której uczestnicy nie oglądają sie na innych, ale sami z siebie chcą nieć innym pomoc.
Przykład na to dało polskie społeczeństwo po raz 27 w niedzielę, 13 stycznia. Tym razem grano dla dzieci małych. Zbierano na zakup nowoczesnego sprzętu medycznego dla specjalistycznych szpitali dziecięcych, placówek z oddziałami II i III stopnia referencyjności, które mogą dokonać specjalistycznej diagnozy i udzielić pomocy medycznej najciężej chorym dzieciom. W Polsce funkcjonuje dziś blisko 50 takich szpitali.
Jak co roku sztaby Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zarejestrowano także na Ziemi Kościańskiej. Oto, co się działo.
KOŚCIAN
Jak co roku sztab WOŚP zarejestrowany został w Kościańskim Ośrodku Kultury. Na ulicach Kościana kwestowało 96 wolontariuszy. Największa orkiestra świata rozpoczęła granie w południe na kościańskim Rynku. Przed Ratuszem postawiono wielką skarbonkę, było można był wrzucić datki.
Przez dwie godziny od południa do 14-ej było tam także ,,Morsowanie’’, czyli wejście do wody morsów i płetwonurków. Możliwo to było za sprawą strażaków, którzy ustawili basen wypełniony lodowatą wodą. Akcję organizowali Morsy Kościan i Klub Płetwonurków Triton z Kościana.
Między 11-tą, a 14-tą można było obejrzeć wystawę replik broni, a po 13-ej na strzelnicy LOK chętni mogli „Strzelać dla WOŚP”.
W samo południe z Rynku ruszył XI Bieg Wielkoorkiestrowy na 10 km, organizowany przez Sztafetę Ateńską. Wzieli w nim udział biegacze i miłośnicy maszerowania z kijkami nordic walking.
W niedzielne popołudnie na krytym basenie w Kościanie można było ponurkować pod wodą razem z instruktorem nurkowania Wojciechem Kazimierczakiem. Datki poszły na WOŚP.
Na godzinę 15-tą chętni wybrali się do Kościańskiego Ośrodka Kultury. Tutaj w sali widowiskowej zacząl się koncert ,,Muzyka – Taniec – Śpiew’’, który trwał do 20-ej. Na scenie wystąpiły dzieci i pokazała się młodzież z kościańskich przedszkoli i szkół. Były Szkoły Podstawowe nr: 1, 2, 3 i 4 oraz Przedszkole Samorządowe nr 3
Można też było podziwiać tancerzy z zespołu Pryzmat, kol

ejna grupę – „KOK Beat” i uczniów Szkoły Tańca „Poezja” oraz Voice Studio
Po ty przyszedł czas na dudziarzy, gitarzystów uczących się kunsztu w KOK. Pojawili się też młodzi wokaliści ćwiczący w KOK pod okiem Darii Kaczór i Witolda Piszczoły.
O 18-ej zaczęła się licytacja. Na której sprzedano orkiestrowe gadżety i przedmioty darowane przez kościaniaków. Zebrano w sumie 74.361,01 złotych. W Kościanie nie było fajerwerków na zakończenie Orkiestry. Nie było światełka do nieba.
STARE OBORZYSKA
Jak co roku w ramach kościańskiego sztabu grano też w Zespole Szkół w Starych Oborzyskach. Impreza rozpoczęła się o 15-ej. Na scenie wystąpili uczniowie i przedszkolaki. Babcie, dziadkowie i seniorzy z okolicznych klubów obejrzeli jasełka. Był też balik.
Na licytacji sprzedano piłkę z podpisami piłkarskiej reprezentacji Polski z ubiegłorocznych mistrzostw świata we Francji. Zabawa skończyła się o 20-ej zamiast fajerwerków zapłonęło ognisko.
KRZYWIŃ
W gminie Krzywiń Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała po raz jedenasty. Głównym organizatorem jest Rada Miejska Młodych Gminy Krzywiń, a instytucjami wspierającymi Urząd Miasta i Gminy oraz Biblioteka Publiczna. W tym roku pieniądze zbierała rekordowa – jak na Krzywiń – grupa trzydziestu wolontariuszy. Wyposażeni w orkiestrowe puszki pojawili się w całej gminie. Ruszli do pracy o ósmej rano i pracowali do 15-ej.
Tak, jak w poprzednich latach, w akcję włączył się krzywiński Klub Morsów Mrozoodporni. Kąpano się na plaży miejskiej w Krzywiniu. Dla WOŚP do wody weszło około stu osób. Tomasz Borowski z Wieszkowa wykonał pamiątkową rzeźbę z lodu. Można się było ogrzać przy ognisku. Był też poczęstunek.
O 16-ej ruszył Finał w sali Domu Strażaka. Zgrała Orkiestra Dęta OSP Krzywiń i kościański zespół Baster. Ratownicy medyczni pokazali, jak udzielać pierwszej pomocy i korzystać z defibrylatora. Można było sprawdzić ciśnienie krwi i poziom cukru. Na dzieci czekał będzie kącik zabaw. Podczas Finału przeprowadzono licytację przedmiotów przekazanych przez sponsorów. Na koniec było światełko do nieba, ale w nowej odsłonie.
ŚMIGIEL
Orkiestrowy sztab powołało Centrum Kultury w Śmiglu. W godzinach porannych do pracy ruszyli wolontariusze. Ze względu na remont siedziby Centrum Kultury, Finał WOŚP odbył się w sali wiejskiej w Czaczu. Impreza rozpoczęła się po południu i było to muzyczne i taneczne show. Swoje talenty prezentowali uczniowie miejscowego Zespołu Szkół. Wystąpiły też wokalistki ze Studia Piosenki MUZOL działającego przy Centrum Kultury w Śmiglu. Pokazali się także muzycy z Młodzieżowej Orkiestry Dętej w Śmiglu. Do Czacza przyjechał Zespół Pieśni i Tańca Żeńcy Wielkopolscy. Umiejętności pokazali tancerze ze Szkoły Tańca „POEZJA” w Kościanie. Na godz. 18 zaplanowano licytację orkiestrowych gadżetów.
CZEMPIŃ
Orkiestrowy sztab powołało Centrum Kultury w Czempiniu. O poranku do pracy ruszyli wolontariusze. Zbierali datki do puszek. Można było spotkać ludzi biegnących w Powstańczym Biegu Przełajowym, które tego dnia odbył się w gminie. Czempiński Finał odbył się w hali sportowej Herkules w Borowie. Rozpoczął się o 15-ej meczem Old Boys. Potem były orkiestrowe animacje i zabawy dla najmłodszych. Na godz. 17.30 zaplanowano zumbę z Leną. Po zumbie ruszyła licytacja gadżetów i przedmiotów przekazanych przez sponsorów. Na 20-ej było światełko do nieba.
27 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już teraz przechodzi do historii. Dodając pieniądze zgromadzone w dniu 13 stycznia 2019, oficjalnie możemy napisać, że w czasie całej działalności Fundacji uzbierano MILIARD złotych!
Po chwilowym załamaniu się i chęci odejścia z Orkiestry, Jerzy Owsiak powrócił do organizowania dalszych imprez. W nagraniu opublikowanym w sobotę 19 stycznia powiedział, że wraca na stanowisko Prezesa WOŚP.
Udaje się wszystko dobrze zorganizować, bo sa dobrzy wolontariusze. To ludzie, którzy pokazują, że zdaniie „nic się nie da zrobić” nie musi być prawdziwe. Cechuje ich życzliwość spojrzenia, pełne ciepła i troski. Są skrzydłami Aniołów, które codziennie zmieniają świat na lepsze. Wiedzą też doskonale, że szczęście, to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli. Wolontariusz to synonim słowa „dobro”. To szlachetność wpisana w codzienne życie.(maz)

Kościańscy koszykarze wygrywają w 2 lidze

Kościańska drużyny kosza jest jedną z 3 drużyn, które jeszcze nie przegrały u siebie. Ostatni mecz z Gimbasket Wrocław był ciężki. Wysokie wymagania postawili koszykarze z Wrocławia.

Pierwsza kwarta to zacięte widowisko, ze względu na indolencje w ataku obu drużyn. W drugiej kwarcie BC Obra Kościan poprawiła skuteczność i na przerwę schodziła z 13-punktowym prowadzeniem (49-36).

Po trzeciej kwarcie goście nieznacznie zbliżyli się do miejscowych (10 oczek).

W pewnej chwilki na tablicy wyników było 77-75. Ostanie dwie kwarty Kościan przegrywał, jednak przewaga z pierwszej połowy pozwalała cieszyć się ze zwycięstwa.

Kolejny mecz w środę 30 stycznia także w Kościanie.

Przypomnijmy, że wcześniejsze spotkanie nasi koszykarze rozegrali z Nysą także na miejscu w sali widowiskowo sportowej przy Zepole Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka.

Zawodnicy BC Obry na początku spotkania nie mogli osiągnąć znacznej przewagi nad rywalami z Nysy. Przełom nastąpił dopiero około dwóch minut do końca pierwszej kwarty. Wtedy Mateusz Kaczmarek wykonał dwie udane akcje pod rząd, w tym jedna zakończoną celną „trójką”, dzięki czemu kościaniacy wyszli na 6-punktowe prowadzenie 20:14.

Przewagę gospodarzy powiększył również celnym rzutem za 3 punkty Stanisław Kiszka. To sprawiło, że Obra prowadziła 9 oczkami.

W drugiej kwarcie na prowadzenie wyszli zawodnicy z Nysy 23:27. Potem jeszcze punktowali, by zakończyć prowadzeniem 39:46.

W drugiej połowie kościaniacy ruszyli do kontrataku, ale nie dało im to prowadzenia w trzeciej kwarcie. Ostatecznie po 30 minutach gry goście z Nysy prowadzili 62:68.

Czwarta kwarta była pod kontrolą Obry dzięki dobrej grze Mateusza Kaczmarka. BC Obra objęła prowadzenie w ostatniej części spotkania. Kościaniacy dominowali, a punkty dokladali: Michał Rybakowski, Patryk Stankowski i Paweł Ciążkowski. Ta część meczu została wygrana wynikiem 31:9 dla BS Obra, a wynik spotkania z linii rzutów wolnych „dopiął” Rafał Milczyński.

Kościaniacy wygrali 93:77 i umocnili swoją pozycję w tabeli 2 ligi Mężczyzn.

Dla Obry punktowali: Mateusz Kaczmarek(3x3P) 27, Paweł Ciążkowski 23 (3X3P), Patryk Stankowski oraz Norman Zuber, po 13, Michal Rybakowski (1x3P) 7, Bartłomiej Pawlak 4, Rafał Milczyński oraz Stanisław Kiszka (1x3P) P03, Tomasz Wieczorek, Hubert Matuszczak i Marcin Uliczka bez trafień.

Zespół prowadzi Dominik Majchrzak.(maz)

Super Puchar Wielkopolski dla gracza z Międzychodu
Srebro dla Bronisława Stachowiaka
W sali sportowej przy Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Przeźmierowie 13 stycznia odbył turniej kopa sportowego o Super Puchar Wielkopolski.
Do rywalizacji przy dwudziestu dwóch stolikach przystąpiło 88 zawodników w tym 6 pań z całej Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej.
Turniej rozegrany został w czterech klasyfikacjach: indywidualnej, par, drużynowej i kobiet. Rozegrano pięć rund po 32 rozdania wg regulaminu Wielkopolskiej Ligi Kopa Sportowego.
Warto odnotować, że dobrze wypadli zawodnicy z ziemi kościańskiej. Poza najważniejszym trofeum indywidualnym po koronę mistrzowską nasi sięgnęli w drużynie i w parach.
Poziom zmagań był wysoki i wyrównany. Wprawdzie pierwszy o niespełna punkt wygrała zawody, ale o kolejne trzy lokaty trwała walka do ostatniego rozdania.
W klasyfikacji indywidualnej zwyciężył Krzysztof Otto – Kontra Rej II Międzychód, który zgromadził 19 punktów dużych i 130 punktów małych. Wyprzedził on Bronisława Stachowiaka – TEAM Jagoda Kościan 18/139 pkt.. Trzecie miejsce zajął Tadeusz Piaskowski WLKS Przeźmierowo 18/119 pkt.
W czołowej dziesiątce uplasowali się jeszcze: IV Zbigniew Małyszka – ASY Śrem 18/49, V Antoni Hertmanowski – TEAM Donatowo 17 /95, VI Marian Jędryczka – WLKS Borek Wlkp. 17/94, VII Tadeusz Książyk – Sępy Kawczyn 17/32, VIII Roman Nowakowski – 16/110 Baśka Przeźmierowo 16/125, IX Zdzisław Majorek – Team Jagoda Kościan i X Krzysztof Brojanowski – KONTRA REJ Międzychód 16/101.
Klasyfikację kobiet wygrała Danuta Kuraszyk – LECH Poznań,
W klasyfikacji par pierwsze miejsce zajęli Bronisław Stachowiak i Zdzisław Majorek – Team Jagoda Kościan, wyprzedzając Danutę i Ryszarda Kuraszyków – Lech Poznań, W czołówce znaleźli się:  Zbysław Nowicki i Tadeusz Pawlak – PIK Baranowo, Roman Michalak i Tadeusz Piaskowski – WLKS Przeźmierowo, Eugeniusz Kasperczak i Aleksander Krupowicz – Kontra Gorzów Wlkp. oraz Kazimierz Książyk i Tadeusz Książyk – Sępy Kawczyn,
W klasyfikacji drużynowej najlepszym okazał się zespół TEAM Jagoda Kościan w składzie: Grzegorz Ratajczak, Mariusz Staroń, Bronisław Stachowiak i Zdzisław Majorek. Na drugim miejscu uplasował się PIK Baranowo: Zbysław Nowicki, Tadeusz Pawlak, Zbigniew Łakomy i Maciej Szafrański,
Na trzecim miejscu zmagania zakończyła drużyna Team Donatowo, którą tworzyli: Tadeusz Fabiś, Sławomir Przebierała, Antoni Hertmanowski i Zbigniew Sikora. Czwarte miejsce zajął Kontra Rej III Międzychód : Franciszek Minge, Zbigniew Zielonka, Piotr Olszowski i Zdzisław Wesołowski a piąte zespół Mocki Leszno w składzie: Antoni Mocek, Franciszek Mocek, Paweł Olszak i Piotr Łukaszyński. Najstarszym uczestnikiem mistrzostw był Franciszek Minge – Kontra Rej Międzychód.
Wszyscy wyżej wymienieni otrzymali puchary, które ufundował Wójt Gminy Tarnowo Podgórne Tadeusz Czajka. Nagrody otrzymali tylko trzej najlepsi zawodnicy w klasyfikacji indywidulanej.
Pozostałą, znaczną część kwoty przeznaczonej na nagrody organizatorzy za zgodą uczestników turnieju przekazali na Wielką Orkiestrę Pomocy Świątecznej.
W czasie trwania turnieju wolontariusze WOPŚ kwestowali wśród zawodników, którzy wykazali się ofiarnością za należą się im wyrazy uznania. (k)

Piotr Kaczmarek trzeci w Koźminie
W sobotni wieczór 12 stycznia br. w świetlicy wiejskiej w Wyrębinie odbył się VI otwarty turniej w kopa sportowego o mistrzostwo Miasta i Gminy Kożmin Wlkp. Otwarcia turnieju dokonał dyrektor Gminnego Ośrodka Sportu w Kożminie Wlkp. w towarzystwie sołtysa Wyrębina – Ryszarda Błażejczaka.
Do przystąpiło 76 graczy w tym jedna kobieta.
Rywalizacja odbyła się w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej z godnie z regulaminem Wielkopolskiej Ligi Kopa Sportowego. Rozegrano 5 rund po 32 rozdania.
Nasi pasjonaci kopa sportowego przyzwyczaili swoich sympatyków do wysokich lokat. Tak było i w Koźminie. Zawodnicy Kościańskiego Stowarzyszenia Kopa Sportowego zajęli bardzo dobre trzecie i czwarte miejsce. W konfrontacji drużyn nasz zespół Wuja Bednarek wywalczył drugą pozycję.
PIERWSZA DZIESIĄTKA ZAWODÓW:
I Artur Zmysłowski – Wyrębin 19 / 131
II Ryszard Borowczyk – Śrem 19 / 110
III Piotr Kaczmarek – Kościan 17 / 144
IV Przemysław Górski – Kościan – 17 / 128
V Marek Juskowiak – Łęka Wielka 16.5 /131
VI Stefan Andrzejewski – Bączy Las 16.5 / 102
VII Hieronim Tacka – Borek Wlkp. 16.5 / 73
VIII Jerzy Leciejewski – Piaski 16 / 128
IX Łukasz Panek – Pleszew 16 / 95

X Nikodem Robakowski – Kożmin Wlkp. 1
Klasyfikacja drużynowa
I Pleszew 58 / 124
II Wuja Bednarek – Kościan 56 / 174
III Śrem 56 / 45
Rywalizacja była bardzo zacięta a o zwycięstwie decydowały małe punkty. Najlepsi z rąk organizatorów otrzymali atrakcyjne nagrody rzeczowe i puchary.
Trofea dla najlepszych 30 zawodników wręczał Przewodniczący Rady Miejskiej Kożmin Wlkp. Justyn Zaradniak w towarzystwie dyrektora Gminnego Ośrodka Sportu Kożmin Wlkp. Sławomira Gruchały i sołtysa Wyrębina Ryszarda Błażejczaka.
Nagrodę rzeczową otrzymała jedyna kobieta turnieju Danuta Kuraszyk z Nowego Lubosza, oraz najstarszy zawodnik Leonard Majchrzak z Kobylina.
Sędzią czuwającym nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji był Jerzy Piechowiak z Kościana. (k)

KPR Wolsztyniak Wolsztyn – Tęcza Kościan 33:42
Pożyteczny sparing
Przygotowujący się do rundy rewanżowej o mistrzostwo II ligi szczypiorniści Tęczy 9 stycznia udali się do Wolsztyna na mecz kontrolny z tamtejszym Wolsztyniakiem. Gospodarze po kilku latach rozbratu z piłką ręczną próbują powrócić na krajowe boiska i liczyć się w tej dyscyplinie sportu. Póki, co występują w III lidze. Pomimo różnicy klasy gospodarze podjęli walkę. Pokazali, że mają niezły zespól.
Początek zawodów należał do gości. Nasi szybko wypracowali pięć goli przewagi. Miejscowi nie oddali pola i gonili wynik. Robili to tak skutecznie, że doprowadzili do remisu. Do końca drugiej „tercji” (grano 2×25’) oddawały gol za gol. Dopiero w trzeciej odsłonie nasi przycisnęli i odskoczyli na kilka bramek. Do końca zawodów Tęcza kontrolowała wynik wygrywając różnicą dziewięciu trafień.
Trener naszego zespołu Dawid Nowak był zadowolony z tej konfrontacji. Wprawdzie jeszcze skuteczność jest do poprawki, ale już momentami gra wygląda nieźle. Dobrze spisali się też młodzi zawodnicy. W sobotę 19 stycznia nasi zmierzą się u siebie ze Spartą Oborniki Wlkp.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan, Patryk Zaremba – Damian Krystkowiak-11, Wojciech Weiss-5, Daniel Olejnik-5, Dawid Wesołek-4, Jacek Idziak-4, Tomasz Piątek-4, Kamil Napierkowski-3, Dawid Graf-3, Eryk Napieralski-2, Adam Ryba-1, Robert Szczepaniak. (k)

Nowy rok woniescy seniorzy
Tradycyjnie, jak co roku sołtys Wonieścia w gminie Śmigiel – Alfred Splisteser zaprosił seniorów na spotkanie opłatkowo-noworoczne. Wspierali go w tym członkowie zarządu Rady Sołeckiej w składzie: Zdzisław Michalski i Genowefa Radzińska.
Impreza odbyła się 6 stycznia w wonieskiej sali wiejskiej. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło przewodniczącego Rady Gminy Wiesława Kasperczyka z małżonką, zastępcy burmistrza Śmigla Marcin Jurgi z małżonką, dyrektora Szkoły w Przesiece Starej Drugiej Pawła Symkowiaka, zastępcy dyrektora w Przesiece Małgorzaty Pawłowskiej-Górnej.
To właśnie z tej szkoły i szkoły podstawowej w Wonieściu dzieci umilały czas seniorom swoimi występami, śpiewaniem kolęd, jasełek i recytowaniem wierszy.
Seniorzy nagrodzili dzieci brawami. Nad oprawą muzyczną czuwał nauczyciel muzyki Michał Dolata. Zaproszenie na spotkanie noworoczne otrzymało 140 osób i jak nigdy seniorzy bardzo licznie na nie przybyli. Spędzili czas w miłej atmosferze, śpiewając z dziećmi kolędy, a także mogli skorzystać z przygotowanego poczęstunku, które przygotowały panie z rady sołeckiej.(
Słowa uznania należą się sołtysowi i radzie, gdyż każdego roku organizują na początek roku dwie imprezy: spotkanie noworoczne na seniorów, pod koniec stycznia bal przebierańców dla dzieci. W tym roku odbędzie się 26-go.(K.Z)

Ósmy raz oddali pokłon „dzieciątku”
Objawianie Pańskie nazywane jest Świętem „Trzech króli” i przypada w dzień Objawienia Pańskiego.
W kościołach całego kraju w niedzielę 6 stycznia odbywały się nabożeństwa. Podczas mszy kapłani święcili: kredę, kadzidło i wodę.
Po powrocie z kościoła wierni przynależni do kościoła rzymsko-katolickiego kredą na drzwiach pisali litery C+M+B. Oznaczają one „Chryste Błogosław temu domowi”. Dopisali też aktualny rok.
Dzień ten od kilku lat ma akcenty na

wiązujące do czasów sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Mędrcy ze Wschodu (Magowie) nazwani później Kacper Melchior i Baltazar jechali oddać pokłon nowonarodzonemu synowi Bożemu Jezusowi Chrystusowi. Prowadziła ich gwiazda Betlejemska. Warto przypomnieć, że nie wywodzili się z narodu Izraela. Przyjęto, że byli to obywatele różnych nacji.
Od wielu lat Święto „Trzech Króli” ma szczególną oprawę. Warto dodać, że w całym kraju swoją przynależność do Jezusa, tylko w minioną niedzielę, manifestowali mieszkańcy ponad ośmiuset miast.
We wszystkich przygotowywane były orszaki, które organizowały osoby świeckie, wspierane przez swoich duszpasterzy.
Na tę okoliczność w godzinach popołudniowych zbierały się rzesze ludzi. W przewadze były to barwne postaci związane z tym świętem. Po słownym wprowadzeniu orszak wyruszał do „betlejemskiej szopy”.
Tak też było w Kościanie. W mieście nad Obrą tak, jak w minionych latach organizatorami orszaku były cztery miejscowe parafie” Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej, Ducha Świętego, Świętego Brata Alberta i Świętego Boromeusza.
Na kwadrans przed wyznaczonym czasem na miejsce zbiórki przy rondzie Solidarności, od strony ulicy Młyńskiej gromadzili się głowni aktorzy tego widowiska. Organizatorzy imprezy przyklejali do kurtek symboliczne „orszakowe” znaczki i rozdawali papierowe korony królewskie.
Podjechał zaprzęg konny Macieja Matuszkowiaka z Nowego Lubosza, na którym zasiadła Święta Rodzina z dzieciątkiem. Przybyła asysta konna rodziny Romana i Martina Pawlaków, Wstawili się mędrcy z darami. Liczne przybyły ładne przebrane grupy dzieci i dorosłych. Do oprawy muzycznej orszaku przybyły połączone orkiestry dęte OSP i TON pod batutą Mariana Drozdy.
Na podwyższeniu ronda rozlokował się Herod ze świtą, zbrojnymi i diabłem. Namiestnik żydowski głośno agitował, aby poprzeć go w spisku przeciwko Dzieciątku.
O godzinie 14.00 orszak ze śpiewem kolęd na ustach i muzyce orkiestry dętej wyruszył Alejami Kościuszki na Rynek. Tutaj zbudowana była stajenka. W tym też miejscu przed Ratuszem przygotowano „żłobek”, w którym zasiadła święta rodzina. Odegrano scenką ofiarowania Jezusowi darów: Mirę, Kadzidło i Złoto.
Było czytane słowo Boże i śpiewano kolędy. Mini spektakl oglądały rzesze kościaniaków, którzy nie zważając na niezbyt sprzyjającą pogodę wypełnili Rynek.
Seweryn Kaczmarek

Co z ta nasza piątką?
Oddany fragment „piątki od Wronczyna-zaparcina do Poznania jest – póki co – jednopasmowy i kończy się wylotem na autostradę A-2, kilka kilometrów przed Komornikami. S-5 nie dojedzie się bliżej centrum miasta, pewnie dlatego wiele aut nadal – wyjeżdżając z Poznania -leci starą, krajowa „5”, bo komu chciałoby się odbijać kilka kilometrów w bok, autostradą na Świecko, by potem szukać, słabo oznakowanego zjazdu na Stęszew i Kościan. Pewnie korzystają ci, co lecą z daleka i na dalszą długą trasę.
Gdy wjedziemy za Srockiem Małym w gminie Czemu Wracając do wlotu w Srocku Małym trzeba jechać cały czas z prędkością 70 km na godzinę.
Nie możemy wyjechać w Stęszewie, albo w Konarzewie. Węzły w Stęszewie i w Konarzewie nie są połączone z drogami lokalnymi. W ogóle są jeszcze stale „w robocie”.
Lecąc nowym odcinkiem możemy zobaczyć wybudowane w szczerym polu wielkie schody i zjazdy dla wózków biegnące z jednej strony „eski” na drugą. Prawda, że niedaleko zaczyna się wioska Srocko, ale żeby dla kilku rozdzielonych szosą posesji budować wielkie przejście, to dziwne? Po zaciągnięciu „języka” już wiemy, że te wielkie schody to przejście z jednej części MOP-u, czyli Miejsca Obsługi Pojazdów, na drugą stronę, gdzie nie będzie toalet, tylko parking.
Tak przy okazji w Srocku, sąsiedzi mieli do siebie kilka kroków, by pójść coś pożyczyć, teraz sobie nie pogadają. Szybka trasa ich od siebie oddzieliła.
Tak więc, wracając do przelotu szybką trasą trzeba uwzględnić, że do drogi na Grodzisk a możemy zjechać jadąc wyłącznie starą „piątką” przes Stęszewem i polecieć na Strykowo. Podobnie jest z droga na Buk.
Ponoć zjazdy będą możliwe po uruchomieniu drugiej jezdni. Planowany termin zakończenia prac i przekazania kierowcom całej trasy do użytku, to połowa 2019 roku
Przypomnijmy, że umowę na realizację przedsięwzięcia podpisano w lipcu 2015 roku. Zakres inwestycji obejmuje budowę drogi ekspresowej z dwiema jezdniami po dwa pasy ruchu oraz trzech węzłów drogowych: Konarzewo, Stęszew i Mosina, dwóch miejsc obsługi podróżnych oraz odcinków dróg publicznych uzupełniających istniejącą sieć dróg.
Droga ekspresowa S-5 jest ponoć priorytetem w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020. Gdy zostanie w całości oddana do użytku, stanie się jedną z ważniejszych tras szybkiego ruchu w Polsce. S-5 docelowo połączy Nowe Marzy (autostrada A-1), Bydgoszcz, Poznań (A-2) i Wrocław (A-8). Da to dobrą komunikację, między województwami dolnośląskim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.
W Wielkopolsce dotychczas zostało oddane do ruchu 74 z – ponad 100 kilometrów S-5 – na tej trasie. We wrocławskim terenie od Korzeńska do Wrocławia, to odcinek kolejnych kilkudziesięciu kilometrów – on już działa od zimy 2017 roku.
W budowie pozostają dwa odcinki, czyli od Wronczyna poprzez Kościan do Radomicka – długości 35 km. Planowany termin oddania od użytku ostatnich fragmentów, to IV kwartał tego roku. Jak się uda, to kierowcy na późną jesień będą mogli skorzystać z całej S-5 od Poznania do Wrocławia.
Budowa tej drogi ekspresowej, to koszt około 530 mln złotych i jest dofinansowana ze Środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIŚ).
Obecnie polscy kierowcy mają do dyspozycji 3730,7 km dróg szybkiego ruchu, w tym 1638,5 km autostrad i 2092,2 km dróg ekspresowych. Dane te się zmienią, ponieważ do końca 2019 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje udostępnić kierowcom niemal 500 kilometrów nowych dróg, w tym naszą S-5. W 2019 roku planowane jest otworzenie nowych odcinków autostrady A1 w województwie śląskim i przejazd autostradą z Katowic do Częstochowy. Do końca roku ma być możliwa podróż z Lublina do Warszawy, z wyjątkiem krótkiego odcinka obwodnicy Kołbieli w ciągu drogi ekspresowej S17.
Podobnie w województwie zachodniopomorskim, w 2019 roku otworzone będą kolejne fragmenty trasy S6 od drogi ekspresowej S3 (w okolicach Szczecina) do Koszalina. W ciągu najbliższych 12 miesięcy domknięte ma być również ekspresowe połączenie w ciągu S5 Poznania z Wrocławiem.
Oto lista odcinków dróg, które mają być oddane do 31 grudnia 2019 roku – dotyczy to tylko naszego rejonu:
*S5 Wronczyn – Kościan Południe ok. 18,9 km
*S5 Kościan Południe – Radomicko ok. 15,7 km
*S5 Szubin – Jaroszewo ok. 19,3 km
*S5 Jaroszewo – Mielno ok. 25,1 km
*Droga S-6 *Goleniów Północ – początek obw. Nowogardu ok. 19,8 km, *Nowogard – Płoty ok. 20,4 km, *Płoty – Kiełpino ok. 14,6 km, *Kiełpino – Kołobrzeg Zachód ok. 24,1 km, *Kołobrzeg Zachód – Ustronie Morskie wraz z budową obw. Kołobrzegu w ciągu DK11 ok. 18 km i *s-6 oraz S-11  *Obwodnica Koszalina i Sianowa i od wioski *Bielice do w. Koszalin Zachód ok. 20,1 km.
Pokazujemy tylko dwie tras

y S-5 i S-6. Piątka oczywiście, to nasza droga, a S-6, to droga którą będziemy mogli spokojnie z Wielkopolski dotrzeć nad morze, do Mielna, do Kołobrzegu, Koszalina i Ustronia Morskiego.
Ewa Noga-Mazurek

Odszedł nagle człowiek który w naszą gazetę tchnął wiele serdeczności, ciepła i nieco zadumy. Eugeniusz Kuśnierek współpracował z Kurierem lokalnym od 2015 roku. W każdym numerze gazety zamieszczał swój kolejny wiersz. Był z nami w zwykły czas, ale nade wszystko uczestniczył w ważnych dla redakcji wydarzeniach. Był na uroczystości 25-lecia KL. Był, gdy odbieraliśmy tytuł „Redakcja Roku 2017” przyznany przez Kapitułę Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej oddzial Wielkopolski. Wręczano nam tę nagrodę na Uniwersytecie im Adama Mickiewicza w Poznaniu, na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych.

Gdy w tym roku gazeta otrzymywała w Sali Lubrańskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu statuetkę Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego oraz medal „Labor Omnia Vincit” – „Praca Wszystko Zwycięża” wraz z certyfikatem Konkursu Jakości Produktów i Usług „Najlepsze w Polsce” („The Best in Poland”) Pan Eugeniusz pojechał wraz z całą redakcją. Było to w czwartek 26 kwietnia i wtedy zrobiliśmy ostatnie nasze wspólne z Nim zdjęcie.

Miał zaledwie 53 lata. To wielka strata, bo jego wiersze, które pisał od wczesnej młodości – przynosiły radość, nostalgię i zadumę. Nasz kolega przyglądał się codziennemu życiu i ludziom wokół, a dostrzeżone tematy przelewał na papier. Swój publiczny debiut miał 7 stycznia 2011 roku w Kościańskim Ośrodku Kultury. Wtedy po raz pierwszy zaprezentował swoje utwory.

Oto jeden z ostatnich wierszy. Został odnaleziony przez bliskich już po śmierci. Nie był opublikowany, bo nie mógł. Otrzymaliśmy go na dzień przed pogrzebem, a redaktor naczelna KL przeczytała go – na prośbę bliskich – podczas uroczystości na cmentarzu.

Czytająć te słowa zrozumieliśmy, że napisał własne epitafium pogrzebowe. Dlaczego taka treść? Nikt nie wie. Nie był chory na jakąś ciężką chorobę. Zasłabł, a po dwóch dniach już nie żył.

Wiersz – epitafium:

*ŁZY

Dziś Pan Bóg płacze,

Eugeniuszu przez Ciebie.

Łzy jego spływają,

Po błękitnym niebie.

 

To nie ze smutku,

To z wielkiej radości,

Że może dziś Ciebie,

U siebie gościć.

 

Zaprosił dziś Ciebie,

Bez chwili wahania,

Do raju, do niebios,

Do swego mieszkania.

 

Tutaj w nagrodę,

Za uczynki Twe błogie,

Zamieszkasz na zawsze,

Z samym Panem Bogiem.

 

My jednak chcemy przytoczyć inny jego utwór, który został przez Pana Eugeniusza przysłany do redakcji w maju tego roku. Dlaczego napisał wtedy tak, jakby żegnał się z tym światem? Trudno zrozumieć!

*PÓKI ŻYJĘ

 

Tak niewiele zostało mi życia,

Tak niewiele przede mną nocy i dni.

Tyle rzeczy zostało do odkrycia,

czy wystarczy mi na to czasu i sił?

 

Jaki śliczny i piękny jest ten świat,

A ja z niego pomału schodzę.

Tak niewiele przeżyłem lat,

z myślą tą pomału się godzę.

 

Dziś inaczej widzę ten świat

i rozumiem go zupełnie inaczej.

Dzisiaj wiem, ile dla mnie jest wart.

Dzisiaj wiem, co naprawdę tracę.

 

Chciałbym zapaść w głęboki sen

i po latach się obudzić.

Lecz niestety dobrze wiem,

że nie mogę się dłużej łudzić.

 

Muszę spojrzeć prawdzie w oczy,

zacząć żegnać się powoli.

Śmierć, jak złodziej po cichu kroczy.

Łzy się leją, serce boli.

 

Lecz dopóki jeszcze żyję,

póki moje serce bije,

pragnę cieszyć się tym światem,

życie skończyć poematem.

 

W niebo wzrok swój dziś kieruję.

Śmierci wcale się nie boję.

I choć smutek w sercu czuję,

w ręce się oddaję Twoje.

 

Przyjmij Boże swego sługę,

z mym ogromnym życia długiem.

Wybacz proszę me potknięcia,

weź mnie Ojcze w swe objęcia.

 

Na koniec utwór pełen zadumy i przesłania:

*NIE WYSTARCZY.

 

Nie wystarczy mieć oczy,

Trzeba nimi widzieć,

Ludzi zagubionych,

W przysłowiowej biedzie.

 

Nie wystarczy mieć serce,

Trzeba mieć je otwarte,

By odmienić kogoś los,

By odwrócić złą kartę.

 

Nie wystarczy być człowiekiem,

Trzeba wyjść do ludzi,

Trzeba swoim życiem,

W drugich miłość wzbudzić.

 

W żalu zostawił żonę Beatę, córkę Marikę i syna. Żyje jeszcze mam Eugeniusza i rodzeństwo. Dla nich to także wielki smutek.

Niech zostanie w naszej dobrej pamięci.

Ewa Noga-Mazurek