środa, 17 Styczeń 2018

Grodzisk wlkp.

 Prezenty dla Licealistów
Grodziskie Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego ma zawsze klasę, która każdego dnia pełni dyżur szkolny.
W tym roku, 6 grudnia w Dzień Świętego Mikołaja, dyżurną była klasa 1C i rankiem sprawiła swoim kolegom trochę radości. Uczniowie przynieśli do szkoły prezenty.
Od klasy do klasy wchodził Święty. Mikołaj, a razem z nim jego cztery asystentki, renifer i elf. Całą ta grupa rozdawała pierniczki. Obdarowano nimi również nauczycieli.
Podczas dużej przerwy przeprowadzono quiz o Św. Mikołaju.
Do tego wielu uczniów miało tego dnia na sobie świąteczne akcenty – czapki św. Mikołaja, świąteczne skarpety, albo sweterki.
Na korytarzu dominowała wesoła atmosfera i wszędzie widać było kolor czerwony. (r)

Grodziskie Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego ma zaw sze klasę, która każdego dnia pełni dyżur szkolny.
W tym roku, 6 grudnia w Dzień Świętego Mikołaja, dyżurną była klasa 1C i rankiem sprawiła swoim kolegom trochę radości. Uczniowie przynieśli do szkoły prezenty.
Od klasy do klasy wchodził Święty. Mikołaj, a razem z nim jego cztery asystentki, renifer i elf. Całą ta grupa rozdawała pierniczki. Obdarowano nimi również nauczycieli.
Podczas dużej przerwy przeprowadzono quiz o Św. Mikołaju.
Do tego wielu uczniów miało tego dnia na sobie świąteczne akcenty – czapki św. Mikołaja, świąteczne skarpety, albo sweterki.
Na korytarzu dominowała wesoła atmosfera i wszędzie widać było kolor czerwony. (r)

W parzęczewskiej stajence
Wiktoria Budzisńska i Zosia Zając, czyli dziecięce Anioły, jasełkowe spotkanie w przedszkolu w Parzęczenie zaczęły opowieścią o narodzinach małego Jezusa:
– Gwiazda błyszczy nad stajenką drogę światłem znaczy Każdy człowiek dobrej woli Boga dziś zobaczy A co się w stajence zdarzyło, ile gości do niej przybyło? Zaraz w Jasełkach wam opowiemy. Tak oddać chwałę Bogu dziś chcemy.
Zawturowały inne anioły, czyli Nadia Karolczyk i Ala Adam:
– Do Betlejem ciemną nocą idzie Józef z Matką boską. Gwiazdy świecą i mrugają drogę jasno rozświetlają. Nad Dzieciątkiem Matka Święta pochylona klęczy. Chustką z głowy owinęła swego synka jedynego.
Włączyły się kolejne anielskie głosy, a były to Weronika Andrzejewska, Ala Łakoma, Natasza Krajewska i Ola Kozłowska:
– Niech już nikt nie zwleka,n niech nikt się nie trwoży, w żłóbku leżysz Jezu, w szopie masz mieszkanie, a chciałeś przyjść na ziemię, kochasz ludzi Panie. W dali łąki położone stado owiec na wypasie. Najedzone wkrótce zaśnie. Pasterze stad swych strzegą, o boskich planach nie wiedzą. Trzeba tę nowinę zanieść już do ludzi. Chodźmy prędko pasterzy obudzić.
Słuchajcie pastuszkowie wspaniała nowina, Maryja w stajence porodziła syna. Oddajcie mu pokłon, zanieście coś w darze. A drogę do niego gwiazda wam wskaże. To Syn Boży się narodził, aby ludzi zbawić. Idźcie prędko się pokłonić,. cieszyć go, zabawić. Idźcie do Betlejem, gdzie Dziecię. Oddajcie Mu pokłon boski. On osłodzi Wasze troski.
Tak więc pasterze, w osobach: Adam Królik, Miłosz Górny, Patryk Kazubowski, Remigiusz Przywecki, Jakub Sobczuk, Alex Trąbalski, Oskar Rybarczyki i Bartosz Rybarczyk wyrecytowali:
– Na Boga niebo się pali z nieba zstępują aniołowie biali. Co my możemy Jemu ofiarować przecież sami nic nie  mamy każdy da to, co ma, czy mało, czy dużo. Teraz już ruszajmy witać Boga, bo przed nami  długa droga. Jest stajenka, jaka mała Jest i żłobek, chłopczyk leży.
Witaj Dzieciąteczko w żłobie  Kłaniamy się dzisiaj Tobie i tak bardzo dziękujemy, żeś zamieszkał na tej ziemi. Chociaż ubogie te nasze dary, z serca ci je składamy.
Pasterze dostrzegli nowych przybyszów i oznajmili:
– Jakiś orszak ku nam śpieszy. Idą jacyś Trzej Królowie.
Zawturował im Anioł:
– Bardzo łanie ustrojeni, w koronach na głowie. Hej Pasterze zróbcie miejsce dla gości z daleka.
A królowie, czyli Baltzar, Melchior i Kacper, a w przedszkolu to Jakub Napierała, Marcin Kruczek i Daniel Kaźmierczak tak sie zaprezentowali:
– Witaj, witaj zbawco świata, witaj nam Mesjaszu drogi, który leżysz w stajence ubogi. Melchior jestem i na twarz upadam, złoto w darze pokornie Ci składam. Ja Kacper kadzidło przynoszę, o uśmiech Twój pięknie proszę. Ja Baltazar król wschodu, niosę z mego ogrodu mirrę dla ciebie Panie, który leżysz tu na sianie.
Odwiedzianami uszczęśliwieni byli Maryja i Józef, których odgrywali Oliwia Szaj i Natan Krzyżański
Maryja:
– Oto moje Dziecię W żłobie narodzone, w ubogiej stajence na sianie złożone. Jesteś mój syneczku światłem dla nas wszystkich. Oświecasz serca dalekich i bliskich. Bóg zapłać goście mili żeście dziś Jezusa tak pięknie uczcili.
Sekundował jej Józef:
– Boże wielki spełniłeś swe obietnice, dałeś nam syna, który przywróci nam życie. Jakieś głosy słychać w dali. To pastuszkowie idą gromadnie. Może któryś z tych pastuszków do stajenki naszej wpadnie?
W trakcie całęgo przedstawienie Aniołowie, czyli Alicja Adam, Natasza Krajewska, Zofia Zając, Wiktoria Budzińska, Aleksandra Kozłowska, Olga Kaźmierczak, Natalia Stachowiak, Nikola Przymuszała, Alicja Łakoma, Weronika Andrzejewska, Nikola Firlej, Nadia Karolczyk wspierani pozostałymi adtwórcami ról oraz zgromadzonymi na widowni rodzicami śpiewali kolendy.
Grupę 4 i 5-latków przygotowała do występów ich nauczycielka Anna Nowak-Wilk. Obbenie rakoniewicznka, ale jej ród ciągnie się z Konojadu. Tam kończyła szkołę podstawową i tam nadal mieszkają jej rodzice.
Pomocą nauczycielce służyły Justyna Nowak i Olga Owczarzak.
Oprócz rodzców na widowni usiadła dyrektor GMinnego przedszkola w Kamieńcu Grażyna Boruczkowska.
Do tej placówki uczęszczają dzieci z następujących miejscowości: Kotusz, Lubiechowo,Parzęczewo, Puszczykowo, Puszczykówiec i Wąbiewo.
Jasełkowe spotkanie zakończyło się słodkim poczęstunkiem.(maz)

Jasełka w Konojadzie
Przedszkole Gminne w Kamieńcu prowadzi cztery oddziały przedszkolne, zlokalizowane w czterech miejscowościach, w Kamieńcu, Karczewie, Parzęczewie i w Konojadzie. Dyrektorem nad całością jest Grażyna Boruczkowska.
Konojad ma trzy oddziały dzieci trzy, cztero i pięciolatków. Prowadzą je nauczycielki Lidia Golimowska, Anna Przywecka-Poznaniak i Alicja Lemańska.
W tym roku przed świętami, rodzice konojadzkich maluchów w sami zostali aktorami i przygotowali jasełkowe przedstawienie, tak dla dzieci, jak i dla zaproszonych gości. A wśród nich byli: dyrektor Gminnego Przedszkola, wymieniona wcześniej Grażyna Boruczkowska, proboszcz konojadzkiej parafii ksiądz Ziemowit Stodulny, nauczycielka Szkoły w Konojadzie Ewa Myszkowska i sołtys Konojadu Magdalena Kortus-Moskulak.
Jasełkowy spektakl w Konojadzie zaczął od słów Maryi, czyli Renaty Kzaubowskiej mówiącej o tym, że stajenka jest mała i zimna i od smutku nad faktem, że jej synek nie ma kołyski.
– Czy on, jako król nad królami, nie powinien mieszkać w zamku z licznymi komnatami? – mówiła.
Odpowiedział jej Józef , a w tę rolę wcieliła się Anna Skoracka:
– Maryjo, Jezuskowi będzie ciepło w twoich ramionach. Pora już późna, dziecina znużona. Anioły przy żłóbku czuwają, kołysankę chętnie z tobą Jezuskowi zaśpiewają.
Po tej pierwszej sentencji na scenie pojawiły się cztery postaci, w osobach Mirosławy Żurek, Moniki Frąckowiak, Marzeny Lamenty i Sylwii Nyk. Były to Anioły, które tak przemówiły do widzów:
– Wiem, że On, choć dziś tak maleńki, Panem świata zostanie, nad ludźmi zacznie swe panowanie. Jezusek, choc kruchy i bezbronny, już jest Królem o sercu ogromnym. Co Herod na to powie, kiedy się dowie, że nadszedł koniec jego panowania i początek miłościwego królowania? Nie bójcie się – jego nienawiść nie skrzywdzi Maleńkiego, nie pokona Syna Bożego. W świat wyruszymy, Boże Narodzenie obwieścimy. Niech każdy człowiek pozna nowinę, że jest już, wśród nas Ten, co odkupi ludzką winę.
W kolejnej scenie pojawili się trzej pasterze. Pierwszy z nich stwierdził, że coś go ze snu przebudziło, coś go zaniepokoiło. Zachęcał pozostałych, aby wstali, bo Postać mu się ukazała, skrzydła białe miała, szata jej błyszczała. Nawoływał pozostałych pasterzy, by nie zasypiali, by szybko się zbierali.
– Niech Anioły drogę nam wskażą! Niech nas prowadzą w progi stajenki! – mówił jeden z nch. Gwiazdy nam drogę rozjaśnią, a Anioły poprowadzą.
Gdy już dotali do stajenki rzekli Jezusowi:
– Kosztowności dla Ciebie nie mamy, darów żadnych nie składamy, bo myśmy ubodzy, niewiele posiadamy. Cieszymy się, że jesteś z nami. Witaj Królu nad królami! Śpiewać bardzo lubimy, tańczyć też potrafimy. Dziś z radością dla Ciebie zaśpiewamy, hołd Ci w ten sposób oddamy.
Pastuszkowie, to Monika Fornalik, Danuta Juja i Urszula Graf.
Jak jasełka z szopką, to musieli też dotrzeć trzej królowie. Grali ich Joanna Michalak, Justyna Tomaszewska i Małgorzata Kortus.
Na koniec widownia usłyszała pięknie wykonaną piosenkę autorstwa krakowskiej aktorki i piosenkarki Beaty Rybotyckiej „Kołysankę dla nieobecnych”. Słowa są piękne i niech one będą zamknięciem relacji z wydarzeń wieczornych dziejących się w konojadziej sali wiejskiej, w środę 20 grudnia.
„A nadzieja znów wstąpi w nas. Nieobecnych pojawią sie cienie, uwierzymy kolejny raz, w jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar, bo zabrakło znów czyjegoś głosu, przyjdź tu do nas i z nami trwaj, wbrew tak zwanej ironii losu.
Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są – dobrze im jest, bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli po to, by żyć i tym razem będą żyć wiecznie.
Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat, żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas i zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.”
Podczas koncertu pokazno pięknie przez mamy dzieci wykonane stroiki. Cena była niewielka, a ich zakup wzmocnił budżet grupy przedszkolnej.
Przypomnijmy na koniec cały zespół aktorów: Maryja – Renata Kzaubowska, Józef – Anna Skoracka, Pastuszkowie: Monika Fornalik, Danuta Juja i Urszula Graf, Królowie: Joanna Michalak, Justyna Tomaszewska i Małgorzata Kortus oraz Aniołowie: Mirosława Żurek, Monika Frąckowiak, Marzena Lamenta i Sylwia Nyk.
Rezyszerem całości była Ania Poznaniak.
Dyrektor Grażyna Boruczkowska złożyła wszystkim świąteczne i noworoczne życzenia oraz podziękowała za utrzymany w ciepłym nastroju, wzruszający koncert.(maz)

Kamienieckie Jasełka na wesoło
Do dużej sali w Kamieńcu na wieczór godzinę 18-tą zaproszono miszkańców tej miejscowości. Tego dnia, a był to czwartek 21 grudnia widownia zapełniła się w całości, a by obejrzeć uwspółcześnione wydanie bożonarodzeniowych jasełek.
Zamiast tradycyjnych aniołów, pasterzy i królów na scenie pojawił się ławka, krzesełko, telefon i policjant dyżurujący na posterunku komisariatu. Policjant spokojnie oznajmił, że jest zadowolony, albowiem „nikt w rewirze dziś nie łamał prawa. Chociaż, może i złamał, ale ja nie wiem o tym. Ważne, że  nie musiał odejść od roboty, bo nie znoszę zimna, a dziś chłodem wieje, a od chłodu człowiek szybciej się starzeje. Jeszcze tylko dwie godziny i do domku, do rodziny.
Wtedy właśnie spokój mundurowego zakłóca postać ubrana na biało, a zapyana o imię i nazwisko, adres, miejsce zamieszkania, dokumenty odpowiedzała, że zazywa się Anioł, a mieszka sobie w niebie. Ponadto dodał, że przyszedł zaprosić policjanta do stajenki, że chciałby mu oznajmić nowinę, że się Mesjasz zrodził i przyjdzie triumfalnie. W ubogiej stajence zrodził się na sianie i na wieki wieków królem nam zostanie.
Rekacją posterunkowgo było ofuknięcie przybysza słowami:
– Co też Panu dzisiaj strzeliło do głowy, że się spoufalasz z urzędem państwowym? Król, stajenka, siano, co ty Anioł pleciesz? Co ja mam napisać, w tych wszystkich rubrykach, to, co mówisz, z rubryk samo się wymyka. Co powiem szefowi, o mój Boże wielki?
A że w gminie Stęszew, a dokładnie w Tomiczkach jest rodzina o nazwisku „Anioła”, tak więc dla posterunkowego nie było to niczym specjalnym.
W ten sposób zakończyła się scena przedstawienia. W drugiej kolejny z Aniołów zwrócił się do widowni, że chce im obwieścić, iż narodził się Pan – niebieski książę.
Wówczas ze sceny słyszany był głos:
– Ktoś się gdzieś narodził i zaraz szum taki, dzieci wciąż się rodzą. Stąd są przedszkolaki.
Z widowni na scenę wchodzą dwie postaci dzieci i stwierdziły, że skoro będzie rządził, zbawi nas od grzechu, my go odznaczymy orderem uśmiechu.
I od tego momentu do ustawionego centralnie na scenie w tradycyjnej formie żłobka z Maryją i Józefem oraz małą postacią Jezusa dzaczęły dochodzić kolejne postaci. Wszedł na scenę lekarz , by oznajmić, że oka zmrużył w szpitalu tej nocy, aż tu nagle przyszedł anioł i szukał pomocy. Wtedy wezwał „erkę”, włączył sygnał i pędził do stajenki.
– Jestem, bo z Dzieciątkiem duet stworzyć muszę. Ja wyleczę ciała, a Dzieciątko duszę. Tymczasem z wdzięcznością dla Bożej Dzieciny w darze tu przynoszę wszystkie witaminy. Aby nam dzieciątko, w zdrowiu dorastało i z dniem każdym coraz więcej sił mu przybywało. Tej nocy przyjąłem przedziwne zgłoszenie, ktoś chciał, bym ochraniał Boże Narodzenie. Nim podejmę akcję, wypełniam co trzeba, a więc pytam – a ktoś ty? Słyszę: Anioł z nieba. Przyznam, w pierwszej chwili całkiem zbaraniałem, takiego zlecenia, jak dotąd nie miałem. Lecz służba nie drużba, a klient nasz pan, włączyłem koguty, jadę, pełen szpan. Po podróży jeszcze trzęsą mi się nogi, jechałem kilometr, pchałem resztę drogi.
Po lekarzu Aniołów na scenę, czyli do Betlejem wezwał ludzi wszelkich stanów:
– Proszę krawców, elektryków, murarzy, bankowców, biznesmenów, bizneswoman, szewców, wykładowców – wymienieł. Tych co żywią, tych co bronią, tych co nauczają, co handlują, konie kują, auta naprawiają. I kierowców, maszynistów, artystów, malarzy, i górników, i hutników i tych, co na straży.
Wśród przybyszów byli rzemieślnicy, a obejrzawszy stajenkę stwierdzili, że potrzebuje remontu:
– Licha ta stajenka, tutaj dach przecieka, miejsce to niegodne narodzin człowieka. Krzywy strop, a belki zupełnie spróchniałe, te już nie trzymają, a te prawie wcale. Hula wiatr, bo ściany nieszczelne, dziurawe. Szkoda słów, najlepiej zacznę tu naprawę. Lichy żłóbek stoi, słoma w nim posłana, zaraz będzie tutaj szopka murowana. Prosty ja rzemieślnik, skromny i ubogi, ale obiecuję Panie Jezu drogi, że nie zaznasz w stajni zimna odrobiny, nie będziesz już cierpiał chłodu z cudzej winy.
Gościem Jezusa był tez nauczyciel. On stwierdził, co następuje:
– Ty nie byłeś w szkole. Tam to są hałasy. W szumie tym po przerwie wchodziłem do klasy. Wtedy usłyszałem głos Anioła z nieba, że się Bóg naradził, do stajni iść trzeba. Lekcję więc skończyłem, wezwałem taksówkę, mówię: do Betlejem, a taksiarz: za stówkę! Ale, gdy usłyszał, co się wydarzyło, postanowił sprawdzić, jak naprawdę było. Mówi, że tę stówkę mam sobie odłożyć, bo on także pragnie pokłon Panu złożyć. Jestem z budżetówki, nie zarabiam wiele, jestem pedagogiem i nauczycielem, więc się ucieszyłem z tej stóweńki małej, którą drogie dziecię Tobie darowałem. Niech ci Matka Boska kupi ciepły kocyk, abyś Panie Jezu nigdy nie marzł w nocy.
Do tylu zacnych gości odezwała się Maryja:
– Widok wasz me serce szalenie raduje, za przybycie zatem serdecznie dziękuję.
Józef dodał:
– Mnie szczególnie cieszy naprawa stajenki i ogromna radość Najświętszej Panienki.
Anioł zakończył podziękowaniem:
– Cieszy fakt, że serca ludzkie wciąż gorące, mimo, że minęło lat już dwa tysiące. Gorących serc ludzkich pełen cały świat, mimo, ze minęło dwa tysiące lat. Niestety już finał, czas tak szybko leci, więc teraz poważnie, o czym marzą dzieci. By drogim rodzicom kochać było dane, a wszystkie dzieciaki czuły się kochane. By zażegnać wszystko to, co ludzi różni, aby nasze ręce nie spotkały próżni. By ludzie uśmiechem witali się co dzień, strudzonym nie brakło już miejsca w gospodzie. Aby nikt przed nikim nie musiał czuć strachu,  a biedni, bezdomni mieli skrawek dachu. Aby każdy głodny siadł do pełnej miski, a w drzwi samotnego zapukał ktoś bliski. Już finał, finału, panowie i panie, więc jakie z tej szopki wynika przesłanie?
Jeden wielki Polak, mądry kto go słucha, by odnowić ziemię wezwał kiedyś Ducha. A my mu pomóżmy w tej wielkiej potrzebie i odnowę ziemi zacznijmy od siebie.
W poszczególne postaci wcielili się rodzicie przedszkolnychy dzieci.
Aniołami byli Ewelina Głowacka Monika Mleczak. Lekarzem na czas występów została Gosia Grześkowiak. Za policjanta pracował Joanna Gitner. Dzieci odgrywali: Kamila Symkowiak i Natalia Markiewicz. Rzemieślnic, to Beata Kuleczka i Milena Zborowska. Patrycja Wojda został nauczielem, a taksówkarzem – Tomek Popiół.
W rolę świętej rodziny przemienili się Joanna Szymańska i Maciej Godek.
Na całością czuwała i rolę reżyseria pełniła Agnieszka Popiołkiewicz. Scenariusz przystosował do lokalnych potrzeb Dorota Golczak. Pomoca służył muzyk, wspierający tym razem małżonkę i dbający o nagłośnienie Damian Popiołkiewicz.
Po spektaklu przyszedł czas na wizytę dwóch Gwiazdorów. Ogromne worki ledwo mieściły prezenty. Na scenę poproszono trzy, cztero i pięcioletnich przedszkolaków. Dzieci – wywoływane przez swoje panie – podchodziły do Gwiazdorów i odbierały paczki. Trzylatki prowadzi nauczycielka Andżelika Bereszyńska, czterolatki – Bogumiła Fornalik, a pięciolatki – Katarzyna Bromiarz. Pomaga im Klaudia Matuszczak.
Na koniec z prezentami dla Rady Pedagogicznej Przedszkola w Kamieńcu pojawiłą się przedstawicielak Rady Rodziców. Także oni otrzymali gwiazdkowe upominki, a jako pierwsza zawołana został do Mikołaja dyrektor Gminnego Przedszkola Grażyna Boruczkowska.
Całe jasełkowe wydarzenie na kamerze uwiecznił pracownik administracyjny przedszkola Łukasz Kaczmarek.(maz)1026 26

ZAWODY BIG FISH
Dwadzieścia osiem TIM-ów wzięło udział w ostatnich w tym roku Zawodach BIC FISH. Odbyły się na Akwenach Łowiska Rybnego w Rostarzewie w gminie Rakoniewice.
Zawodnicy przyjechali z Grodziska Wlkp., Opalenicy, Buku, Leszna, Przemętu i Poznania.
Po losowaniu stanowisk w sobotnie popołudnie zawodnicy zamoczyli kije w oczekiwaniu na największą rybę. Oprócz sprzętu wędkarskiego, drużyny zabezpieczyły się w odpowiednie na tę porę namioty oraz sprzęt.
Po 24 h godzinnych połowach sędzia główny zawodów Jerzy Ludwiczak z Buku dokonał zważenia złowionych ryb na stanowiskach.
Największą rybę złowił i I miejsce zajął Leszek Kalitka z Przemętu, II miejsce przypadło dla Sławomira Mrugały z Poznania, a III był Grzegorz Paprocki z Grodziska Wielkopolskiego.
Organizatorzy przygotowali również dla wszystki ch uczestników poczęstunek i ciepłe napoje.
Puchary zwycięzcom wręczał właściciel Łowiska w Rostarzewie Bronisław Leśnik. (MK)

Ozdoby świąteczne na Rynku
Kiermasz ozdób świątecznych, warsztaty zdobienia bombek choinkowych, przykłady, jak zdobić pierniki, to wszystko można się było nauczyć przychodząc na grodziski Rynek. Wszystko to za sprawą Mikołąjka, który zaprosił mieszkańców Grodziska na początek tegorocznego świętowania. Inicjatorem kiermaszu i warsztatów był burmistrz Henryk Szymański. Impreza odbyła się w niedzielę 17 grudnia na Starym Rynku.
Dorośli i dzieci mogli brać udział w warsztatach zdobienia bombek choinkowych i warsztatach przygotowywania pierników.
Przy stoiskach można też było kupić gotowe ozdoby choinkowe, któ®e wykonali uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. Polskich Olimpijczyków w Grodzisku. Inną ofertę ozdób zaprezentowali członkowie grodziskiech Warsztatów Terapii Zajęciowej. To były ich własne wyroby.
Najmłodsi mieszkańcy mogli przejechać się kolorową kolejką lub pomalować sobie twarz w świąteczne wzory.
Dla dzieci i młodzieży przygotowano paczki ze słodyczami, które wręczał burmistrz i sekretarz Gminy Artur Kalinowski. (MK.)

POWITAJMY MALEŃKIEGO
„Powitajmy maleńkiego” pod takim właśnie tytułem w czwartek, w grodziskim kościele poklasztornym dwie grupy przedszkolaków, czyli 4-letnie „Sójki” i 6-letnie „Sikorki” z Przedszkola Gminnego im. Krasnala Hałabały w Grodzisku, filia przy ul. 27 Stycznia, zaprezentowały się dla swoich bliskich w inscenizacji Jasełek.
Przybyłych rodziców, opiekunów, babcie i dziadków powitała nauczycielka Alicja Piotrowska.
W poszczególne postaci wcieliły się następujące dzieci:
Józef – Mikołaj Biały, Maryja – Zofia Borowiak, Trzej Królowie – Patryk Kortus, Alan Dziuk i Nikodem Sołtysiak, Gwiazdka – Malwina Antkowiak, Babcia – Maria Rabiega, Dziadek – Oliwier Kaminiarz, Gospodarz –Sebastian Musiał, a Gospodyni – Martyna Skałecka. Byli też Górale, czyli Helena Witajewska, Maksymilian Piotrowski i Maja Urbańska, Pasterze: Julia Paterska, Amelia Tajer, Łukasz Urbański, Kacper Frankowski, Kuba Gulik, Filip Kaczmarek, Kacper Moszak, Dominik Piotrowski, Franek Śmieszek, Marcel Wittke i Kamil Węgrzynowski.
Nadlecieli Aniołowie w osobach: Maria Słupińska, Nikola Wittke, Nikola Borowiak, Olga Skórzewska, Julia Domagalska, Amelia Stachowiak i Zuzanna Bosacka.
Przedszkolaków do występu przygotowały nauczycielki Alicja Piotrowska, Renata Nowak, Maria Stasik i Anna Siwińska.
Oprawę muzyczną zapewnił Krzysztof Borowiak. Scenografię przygotował Marek Wojciechowski.
Po pokazie rodzice i dziećmi przeszli do salki w kościele poklasztornym, gdzie czekała kawa, słodki poczęstunek i spotkanie z gwiazdorem.
W oczekiwaniu na gościa z długą brodą, dzieci i nauczycielki śpiewali kolędy i piosenki.
Dzieci, aby otrzymać podarek trzeba było przeskoczyć przez laskę gwiazdora, pocałować w brodę lub usiąść mu na kolano.
Spotkanie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem kolędy „Wśród nocnej ciszy”.
Jeszcze przedszkolaki zaprezentują się w Jasełkach dla mieszkańców  Grodziska i okolic. Będzie to 7 stycznia 2018 roku o godzinie 11.00 w kościele poklasztornym. 
Mirosława Kałek

WIGILIJNY WIECZÓR
W czwartek pani sołtys podgrodziskich Kobylnik oraz dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 im. kpt. Józefa Rejdycha w Grodzisku Wielkopolskim zaprosili mieszkańców z okazji Dnia Seniora na przedstawienie pt. „Wigilijny Wieczór”. Przybyłych gości oraz mieszkańców okolicznych Kobylnik i Grodziska Wlkp. powitał dyrektor SP nr 4 w Grodzisku Wlkp. Karol Hoffman.
W świątecznym przedstawieniu zaprezentowali się nauczyciele „czwórki”. W poszczegłone postaci wcielili się: w Józefa – Anna Wlekła, a w Maryję – Patrycja Ciorga. Trzej Królowie, to Ada Wieszczecińska, Iza Napierała i Aneta Reślińska-Rabiega. Herodem został Tomasz Pierszalski, za diabła „robiła” Karolina Hamrol. Była jeeszcze śmierć, czyli Barbara Bendowska.
Przy żłobku musieli być pasterze, czyli Beata Pałyga, Jagoda Hoffman, Joanna Dalaszyńska i Monika Bielawska.
Na całością czuwali Aniołowie: Anna Jakubowska, Bożena Borowiak, Anna Stachowiak, Natalia Żok-Klorek, Katarzyna Buda i Grażyna Marciniak.
Przedstawienie wzbogacił swym występem szkolny chór, działający przy SP nr 4, a kieruje nim Katarzyna Buda. Scenariusz napisała i przedstawienie reżyserowała nauczyci elka Bożena Borowiak.
Burmistrz Grodziska Wielkopolskiego Henryk Szymański złożył wszystkim mieszkańcom świąteczno-noworoczne życzenia i wręczył słodki upominek.
Młodzież szkolna wręczyła seniorom własnoręcznie wykonane upominki, a Zarząd Koła Gospodyń w Kobylnikach wręczył uczestnikom spotkania własnoręcznie przygotowane pierniki.
Po części oficjalnej przyszedł czas na kawę, słodki poczęstunek, przy którym seniorzy wspominali dawne czasy.
Mirosława Kałek

Mikołajowy dzień chórów
W Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Grodzisku Wlkp., 7 grudnia świętowano Światowy Dzień Chóralny. Jest to dzień obchodzony na całym świecie – oczywiście w takich kulturach, gdzie śpiewa się tego typu utwory z poważną muzyką.
Działający w ,,Słowaku’’ chór LOIS pod dyrekcją Renaty Bosackiej zaprosił społeczność uczniowską i nauczycieli do szkolnej auli na mini-koncert.
Chórzyści zaprezentowali 3 piosenki. Jedną rosyjską i jedną francuską, a na zakończenie ,,Kto wie, czy za rogiem”. Wprowadziłą ona zebranych w nastrój zbliżających się świąt gwiazdkowych.
Pierwszy taki Światowy Dzień Chóralny odbył się w Helsinkach w 1990 roku. Jest to cykliczne międzynarodowe wydarzenie chóralne sławiące pokój i zrozumienie. Tysiące chórów łączyły się podczas obchodów Światowego Dnia zawsze w drugą niedzielę grudnia. Wtedy miliony śpiewaków z całego świata biorą udział w koncertach, festiwalach, seminariach chóralnych, dniach przyjaźni i innych imprezach zorganizowanych z okazji tego dnia.
Oto takie przesłanie można przeczytać na stronie World Choral Day, czyli Światowego Dnia Chóralnego:
– Śpiewajcie, chóry świata! Niech wasze głosy wytrysną, jak źródła tam, gdzie kiedyś płonął ogień.Niech wasze głosy rozkwitną, jak róże tam, gdzie były pola bitewne. Wyśpiewajcie wolność, gdzie włada tyrania. Wyśpiewajcie równość, gdzie panuje bieda. Wyśpiewajcie miłość, gdzie panuje nienawiść. Zaorajcie bruzdę i zasiejcie miłość, aby zebrać owoce nadziei. Niech wasz śpiew powie światu, żeby pokój wziął górę nad wojną, żeby człowiek chronił ziemię, żeby wszelka dyskryminacja rasowa znikła, żebyśmy byli razem, jak siostry i bracia, żeby cała planeta radowała się waszym głosem. (maz)


W Restauracji MDS w Wielichowie dziesięć par małżeńskich z gminy Wielichowo odebrało z rąk burmistrz Wielichowa Honoraty Kozłowskiej Medale „Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie” nadane przez Prezydenta RP.
– Wasze jubileusze uświadamiają nam, że dwoje kochających, wspierających i szanujących się ludzi, których połączyło uczucie 50 i 60 lat temu, wytrwało w swojej miłości, jaką pielęgnowali i o jaką się troszczyli. Państwa postawa jest godna do naśladowania, zwłaszcza wśród młodego pokolenia.
Diamentowe Gody obchodzili Państwo Genowefa i Jan Leśni.
Złote Gody świętowali: Zofia i Kazimierz Bugierowie, Cecylia i Marian Grzesiowie, Stefania i Marian Krawczykowie, Irena i Mikołaj Mikołajczykowie, Krystyna i Zdzisław Moczyńscy, Jadwiga i Bronisław Rudzcy, Gabryela i Marian Rutowie, Barbara i Henryk Weissowie oraz Tomisława i Hieronim Weissowie.
Po części oficjalnej przyszedł czas na toast za kolejne jubileusze, na weselny obiad oraz na muzyczną niespodziankę, jaką był występ zespołu śpiewaczego „Wilkowianie” z Wilkowa Polskiego. Zespół pracuje pod kierunkiem Zofii Cugier. Kierownikiem muzycznym zespołu jest Damian Popiołkiewicz.
Po występie uroczystość prowadził i oprawę muzyczną zapewnił D.J. Marek Kaczmerek.
Mirosława Kałek