niedziela, 16 Czerwiec 2019

Piłka Ręczna

Turniej piłki ręcznej Braci Jureckich

Zwycięstwo młodej „Tęczy”

W niedzielę 4 czerwca w ramach „Dni Kościana” w sali Zespołu Ponadgimnazjalnych w Kościanie rywalizowały cztery zespoły. Były to: Spartakus Buk, SP Mokronos, SPZ GZK Włoszakowice i Jurecki Team Kościan składający się z chłopców trenujących w miejscowej Tęczy.

Do zawodów zgłosiło się siedem ekip, ale dotarły do miasta nad Obrą tylko wspomniane cztery.

W pierwszym meczu nasi chłopcy 12:7 ograli SPR Włoszakowice. W drugim musieli powalczyć, aby ostatecznie pokonać Spartakusa Buk 14:12. W trzecim pojedynku pokonali SP Mokronos 18:1.

Organizatorzy zawodów postanowili, że odbędzie się dodatkowy mecz, pomiędzy pierwszą, a drugą drużyną. W tej konfrontacji nasi, po zaciętym pojedynku, pokonali Spartakusa 6:5. Tym samym zapewnili sobie pierwsze miejsce w imprezie.

Najlepszym strzelcem zawodów, z 17 golami, został Igor Napierkowski z Team Jurecki. Golkiperem numer jeden imprezy uznano Marcelego Nowaka z SPR GZK Włoszakowice. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Marcin Świątkowski ze Spartakusa Buk.

Najlepszej drużynie okazały puchar wręczył młodszy z braci Jureckich Michał. On też najlepszych szczypiornistów obdarował koszulkami.

Tęcza: Piotr Kuciak, Filip Stawecki – Igor Napierkowski-17, Adam Kaniewski-14, Marcin Firlej-7, Adam Nowak-5, Kacper Jaźwiński-2, Mikołaj Grębowski-1, Tobiasz Dziubała-1, Wiktor Bartkowiak-1, Kajetan Tomaszewski-1, Bartosz Waldhelm, Kamil Szydłowski, Tymoteusz Amborski. Trener Dawid Nowak.

27 maja na portalu Interii pojawił się artykuł zatytułowany: Michał Jurecki zakończył reprezentacyjną karierę. * Rebrezentacja straciła Dzidziusia, a taki prędko się nie narodzi. Przytoczymy fragmenty tamtego tekstu:

– Nowy trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Piotr Przybecki ogłosił w piątek skład kadry. Jedną z największych niespodzianek był brak Michała Jureckiego. Okazało się, że popularny „Dzidziuś” zakończył reprezentacyjną karierę!

W sobotę w Kielcach po finałowym meczu o mistrzostwo Polski szkoleniowiec zaznaczył, że rozmawiał z kilkoma zawodnikami kieleckiej drużyny, w tym z Michałem Jureckim, na temat ich gry w kadrze. „Namawiałem ich, żeby jeszcze występowali w reprezentacji. Niestety, zrezygnowali z gry w kadrze i podali mi swoje powody” – podkreślił Przybecki dodając, że trzeba uszanować decyzje zawodników i to co zrobili do tej pory dla reprezentacji.

Podkreślił, że rozumie decyzje kieleckich szczypiornistów. „Trzeba ją uszanować, bo ci zawodnicy bardzo dużo zrobili dla tej dyscypliny i przez wiele lat dostarczyli nam mnóstwo radości” – zaznaczył.

W klubowej karierze bronił barw Tęczy Kościan, Chrobrego Głogów i Vive Tauron Kielce. Największe sukcesy odniósł z tym ostatnim zespołem m.in. historyczny triumf w Lidze Mistrzów w 2016 roku. Przez trzy lata grał w Niemczech w HSV Hamburg i TuS N-Luebbecke.

Michał Jurecki przez ostatnie lata był filarem reprezentacji. 32-letni zawodnik rozegrał w biało-czerwonych barwach blisko 200 spotkań i rzucił w nich ponad 500 goli. Ma na koncie trzy medale mistrzostw świata – srebrny (2007) i dwa brązowe (2009 i 2015). Na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro zajął z kadrą czwarte miejsce. W półfinale nasz zespół minimalnie uległ późniejszym mistrzom olimpijskim Duńczykom (28-29), a w meczu o brąz przegrał z Niemcami (25-31). Jurecki wystąpił także na igrzyskach w Pekinie (5. miejsce).

W ogłoszonej w piątek kadrze jest dużo nowych zawodników. Brakuje za to szczypiornistów aktualnych mistrzów Polski Vive Tauronu Kielce, którzy do tej pory stanowili trzon reprezentacji.

Michał Jurecki o swojej decyzji poinformował przed kamerami stacji Canal+, tuż po zakończeniu rewanżowego meczu o złoty medal mistrzostw Polski. W Hali Legionów w Kielcach Vive Tauron wygrało z Orlenem Wisłą Płock 31-29 i po raz szósty z rzędu zdobyło złoty medal.(…)

Do stacji  Canal+ Michał Jurecki powiedizał tak:

– W poniedziałek zadzwonił do mnie trener Piotr Przybecki. Powiedziałem, że dziękuję bardzo, ale 12 lat gry w kadrze wystarczy”. Moja decyzja jest nieodwracalna. Dużo osób namawiało mnie, żebym jeszcze pograł, a ja powiedziałem: Koniec.

I jeszcze motto z Igrzysk Olimpijskich w Rio w 2016 roku :

– Na olimpiadch tak już jest, że aby jeden wygrał, drugi musi przegrać. Ważne, aby jedno i drugie zrobić w wielkim stylu i właśnie sposób, w jakim się zagra, powinien dać największą radość i poczucie, że zrobiło się wszystko, co było możliwe. Były emocje, była duża radość i za to właśnie możemy naszym, polskim ręcznym podziękować. A medale? Medale są jedynie dopełnieniem mistrzowsko zagranego meczu. (k,maz

Bór Oborniki – Tęcza Kościan 22:22 (9:11)
„Szacun” dla Tęczy
W ostatnim meczu o mistrzostwo II ligi kościańska Tęcza zmierzyła się z Borem Oborniki Śląskie na jego boisku.
Od razu należy zasygnalizować, że gdyby nie sportowa postawa naszego zespołu to przywieźliby komplet punktów za walkowera. Lekarz gospodarzy nie miał wymaganych dokumentów przy sobie. W tej sytuacji sędziowie nie mogli dopuścić do odbycia meczu. Medyk udał się po dokumenty do oddalonego ponad dwadzieścia kilometrów domu. Zanim powrócił czas na rozpoczęcie minął z dużą nadwyżką. Sędziowie po kwadransie zapytali Tęczę, czy zgodnie z przepisami PZPR mają odgwizdać walkowera czy dają czas miejscowym. Nasi postąpili fear play i zgodzili się z dużym poślizgiem zaczęto zawody.
W mecz dobrze weszli nasi. Szybko zbudowali sporą przewagę. Trochę zbyt szybko odpuścili i miejscowi zaczęli odrabiać straty. Na przerwę nasi schodzili z dwubramkową przewagą. W drugiej odsłoni do 45’ nasi dyktowali warunki na boisku. Tęcza prowadziła trzema golami. Wtedy niestety Hubert Kaczmarek z gradacji od nadgorliwych sędziów otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Gospodarze gonili i wstecznie doprowadzili do remisu. Niedosyt pozostał, bo to Tęcza zasłużyła na wygraną.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Eryk Napierlaski-9, Adam Żurek-5, Hubert Kaczmarek-2, Ryszard Landzwojczak-2, Dawid Graf-2, Daniel Olejnik-2, Wojciech Noskowiak.

*MŁODA TĘCZA WYGRAŁA TURNIEJ W BUKU
Młodzież kościańskiej Tęczy prowadzona przez Dawida Nowaka wygrali turniej szczypiorniaka w Buku. Nasi chłopcy pokonali kolejno: Spartakusa 14:6, Polonię Środa 19:4, GZK Włoszakowice 15:7.
Tęcza: Piotr Kuciak, Filip Stężycki – Igor Napierkowski-18, Adam Kabiewski-15, Adam Nowak-3, Wiktor Bartkoiak-3, Marcin Firlej-2, Tobiasz Dziubała-2, Patryk Cwynar-2, Mikołaj Grębowski-1, Kajetan Tomaszewski-1, Olek Matuszak, Kacper Jaźwiński, Bartosz Waldhelm. (k)

*MŁODZICY TĘCZY
Chłopcy prowadzeni przez Rafała Szatkowskiego zakwalifikowali się do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski w Szczecinie. Nasi, aby się tam dostać pokonali: Lidera Swarzędz 37:36 (21:17) i Posnanię Poznań 41:25 (21:11)
Tęcza: Wiktor Witkowski, Adam Frydrych – Bartosz Dziubała-27, Sebastian Michallik-22, Szymon Owczarczak-12, Hubert Nowak-8, Piotr kędziora-4, Wiktor Kociemba-3, Kacper Świca. (k)

Tęcza Kościan – Orlik Brzeg 27:22 (13:11) Mecz w kolorze żółci i czerwieni

Zawody z Orlikiem Brzeg 11 lutego Tęcza miała wygrać i wygrała. Zwycięstwo naszych było pewne i w pełni zasłużone.

Początek pojedynku pokazał, że goście nie zamierzają rezygnować z punktów. Gracze Orlika szukali swoich szans rzutami z prawego rozegrania lub koła. Sztuka ta udawał im się i w 12’ prowadzili 5:6. Nasi do 14’ odrobili straty i prowadzili 7:6. Chwilową niemoc gospodarzy przyjezdni wykorzystali na dołożenie trzech goli. Tęcza ponownie musiała gonić. W 21’ szkoleniowiec Tęczy Dawid Nowak wziął czas. Jego uwagi sprawiły, że nasi zawodnicy zaczęli grać lepiej i skuteczniej. Do przerwy Tęcza wypracowała dwubramkową przewagę 13:11.

Druga odsłona była znacznie lepsza w wykonaniu miejscowych. W 36’ Tęcza wygrywał 16:12. Goście próbowali zatrzymać rozpędzających się gospodarzy, ale nawet z rzutów karnych nie potrafili pokonać dobrze dysponowanych naszych bramkarzy Adama Noskowiaka i Omara Amirjana. W 44’ gospodarze prowadzili 20:15. Ostatni kwadrans pojedynku był fatalny pod względem sędziowania. Arbitrzy, którym oberwało się od kibiców z trybun zaczęli seryjnie wyrzucać na dwunitowe kary naszych zawodników. Były okresy, gdy Tęcza grała w podwójnym osłabieniu. Trener Dawid Nowak wycofał bramkarza i nasi grali piątką w polu. Jak się okazało zawodnicy Tęczy rozgrywali te fragmenty wzorowo. Nie tylko, że nie tracili, ale zdobywali bramki i podwyższali rezultat. W 52’ gospodarze wygrywali 25:16. Sędziowie w kolejnych minutach nie próżnowali. Za czerwone kartki z boiska musieli zejść Przemysław Podleśny i dalej Tomasz Piątek. Karę też wlepili też bramkarzowi Tęczy Adamowi Noskowiakowi. Goście grając w przewadze zdołali w końcówce poprawić wynik, ale na tyle ile im miejscowi pozwolili. Po ostatnim gwizdku radość zapanowała w obozie gospodarzy.

Zadowolenia z wygranej i zrealizowania założeń taktycznych nie kryli trenerzy Dawid Nowak i Rafał Szatkowski.

Tęcza: Adam Noskowiak, Amir Amirjan – Eryk Napierlaski-8, Dawid Graf-6, Przemysław Podleśny-4, Hubert Kaczmarek-3, Tomasz Piątek-3, Daniel Olejnik-2, Ryszard Landzwojczak-1, Bartosz Nowakowski, Alek Cierniewski, Kamil Napierkowski. (k)

Juniorzy Tęczy

Żal juniorów Tęczy, którzy pomimo ambitnej walki musieli uznać wyższość rywali z Poznania.

Tęcza: Patryk Zaręba – Jacek Idziak-11, Adam Ryba-7, Adam Babiarczyk-5, Michał Chróst-3, Jan Grobelny-2, Szymon czapla-1, Jakub Olejnik, Daniel Witomski, Maks Glumiński. (k)

Tęcza Kościan – Astra Nowa Sól 29:28 (10:11)

Pierwsze historyczne zawody w nowej sali sportowej przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Franciszka Ratajczaka piłkarzy ręcznych Tęczy Kościan z Astrą Nowa Sól (12.11) miało kilka ekstra akcentów. Po pierwsze efektowną oprawę. Po drugie prezentację drużyn na poziomie ekstra ligi. I po trzecie wypełnione do ostatniego miejsca kibicami trybuny.
Trzeba zaakcentować, że przed pierwszym gwizdkiem pary sędziowskiej na środku boiska uhonorowano kierownika Tęczy Kościan Stanisława Wujca medalem „Za zasługi dla wielkopolskiej piłki ręcznej”. Dokonał tego prezes WZPR Marka Werle.
W pojedynku inauguracyjnym na nowym obiekcie wcale o wygraną nie było łatwo. Goście wysoko bronili i jak mogli utrudniali życie gospodarzom. Na początku Astra wykorzystując błędy naszych objęła prowadzenie. W 4’ wyrównał Tomasz Piątek. Kolejne minuty były klasyczną grą gol za gol. Często na tablicy widniał wynik remisowy. W 26’ było 10:10, ale tę cześć jedno bramkowym prowadzeniem 10:11 zakończyli przyjezdni.
Druga odsłona przez kwadrans układała się po myśli Tęczy. Wprawdzie przyjezdni w 32’ dołożyli gola, ale gospodarze zaczęli grać skuteczniej. Tęcza w 40’ wyszła na prowadzenie 17:13 i wydawało się, że jest po meczu. Niestety nasi zaczęli popełniać błędy i Astra odrabiała straty. W 47’ Nowa Sól doprowadziła do remisu 19:19. Wymiana ciosów trwała. W tym czasie dla Tęczy punktował młodziutki Daniel Olejnik. W 54’ kiedy nasi grali w osłabieniu goście wyszli na prowadzenie 24:25. W końcówce więcej zimnej krwi wykazali nasi. W 58’ bramkarza Astry pokonał Hubert Kaczmarek, a w 59’ uczynił to samo Dawid Graf na 29:27. Szybko przyjezdni odpowiedzieli bramką kontaktową i zrobiło się nerwowo. Na szczęście nasi wytrzymali ciśnienie i po syrenie w 60’ mogli fetować zwycięstwo.
Cieszyli się też kibice Tęczy, którzy brawami na stojąco podziękowali zawodnikom za ambitną i ofiarną walkę do samego końca.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Daniel Olejnik-7, Adam Żurek-5, Ryszard Landzwojczak-4, Hubert Kaczmarek-3, Eryk Napieralski-2, Tomasz Piątek-2, Szymon Wesołek-1, Alek Cierniewski-1, Przemysław Podleśny. (k)