piątek, 25 Maj 2018

Piłka Ręczna

Tęcza Kościan – SSiR Start Konin 30:20 (15:11)

Lekko, łatwo i przyjemnie

Ze względu na fakt, że sala przy „rataju” była zajęta szczypiorniści Tęczy Kościan rozegrali mecz o mistrzostwo II ligi 3 marca ze Startem Konin w sali przy SP – 4.

Tylko kwadrans goście byli równorzędnym przeciwnikiem dla gospodarzy. Wprawdzie zawody zaczęły się dość niespodzianie od wysokiego prowadzenia rywali 0:3, ale dalej już nasi zaczęli grać swoje. Nie było jeszcze dobrze ze skutecznością i obroną, ale z minuty na minutę to się też poprawiła. Pierwszą bramkę dla Tęczy rzucił po indywidualnej akcji Kamil Gessner. Do remisu w 11’ doprowadził bardzo ruchliwy Daniel Olejnik. Goście jeszcze odpowiedzieli golem na remis, ale nasi w 12’ objęli prowadzenie 5:4. W 14’ daniel Olejnik z kontry podwyższył na 6:4. Goście podgonili wynik, gdy nasi grali w osłabieniu. Gra toczyła się gol za gol. W 25’ było 11:10 dla miejscowych. Końcówka była pod zdecydowane dyktando gospodarzy. Do siatki rywali trafiali: Dawid Graf, Daniel Olejnik a wynik ustalił przed syreną Kamil Gessner na 15:11.

Przyjezdni w drugiej odsłonie skuteczność zostawili w szatni. W 31’ nie wykorzystali rzutu karnego. Świetnie po raz drugi obronił rzut z siedmiu metrów Adam Noskowiak. W rewanżu Kamil Gessner dorzucił na 16:11. Dopiero w 35’ Start po raz pierwszy trafił do naszej siatki. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Marcin Musielak. Goście mieli problemy z przebiciem się przez naszą obroną i pokonaniem Adama Noskowiaka. Nasi spokojnie kontrolowali poczynania na boisku. W 42’ było już 21:13 po kontrze szybkiego jak „burza” Daniela Olejnika.  Ten sam zawodnik z ostrego kąta w 48’ podwyższył na 25:14. Nasi prowadząc wysoko nie forsowali tempa. W 54’ nasi wyrywali 29:19. W 56 goście zdobyli swoją ostatnią bramkę w meczu. Dość szczęśliwie, ponieważ piłka po rykoszecie zmyliła Adama Noskowiaka i wpadła do siatki. Goście mieli jeszcze dwie okazje, ale za każdym razem nie dali się pokonać nasi bramkarze. Wynik zawodów ładnym rzutem w 58’ ustalił Eryk Napieralski. Na tym zakończyła się kanonada w tym meczu.

Goście polegli w Kościanie różnicą dziesięciu goli. Była to najmniejsza karą, jaką otrzymali. Mogli dostać „baty z Tęczą dwukrotnie wyższe.

Tęcza: Adam Noskowiak, Amir Amirjan, Adrian Nowaczyk – Daniel Olejnik-9, Kamil Gessner-9, Tomasz Piątek, Kamil Napierkowski, Eryk Napieralski, Dawid Graf po 2, J Idziak, Bartosz Nowakowski, Adam Ryba i Marcin Musielak po 1, Alek Cierniewski, Wołodymir Kostiuk . (k)

OSiR Komprachcice – Tęcza Kościan 17:32 (5:18)

Sprawę załatwili do przerwy

Po serii porażek kościańska Tęcza nadspodziewanie łatwo rozprawiła się ze sąsiadem w  tabeli. Gospodarze specjalnie do tej pory nie leżeli naszemu zespołowi. Tym razem jednak „położyli” się i to na łopatki ulegając aż piętnastoma bramkami. Trzeba jednak dodać, że to nasi szczególnie w pierwszej części pokazali gospodarzom miejsce w szeregu.

Tylko na początku zawodów odnotowano remis 1:1. Dalej goście przy mocnej obronie wyprowadzali groźne i skuteczne kontry. W 10’ nasi wygrywali 1:6 a w 12’ 1:7. Miejscowi próbowali gonić, ale udało im się do 17’ zdobyć tylko dwa gole. Kolejne minuty zdominował Tęcza. Raz po raz piłka trafiała do siatki gospodarzy. Sporadycznie udawało się OSiR-owi zdobyć bramkę. Przy wyniku 5:18 w 30’ praktycznie było po zawodach.

Przez kwadrans drugiej polowy nasi zwiększyli przewagę do osiemnastu goli na 9:27. Miejscowi ambitnie walczyli i dochodzili do sytuacji rzutowych. Zdobywanie goli Szlo im łatwiej. Wpływ na to miało też, to, że nasi szkoleniowcy desygnowali do gry zawodników rezerwowych.

Cała drużyna zasłużyła na słowa uznania a szczególnie bramkarze, którzy bronili z wysoką skutecznością. Tęcza z 30 punktami plasuje się na V miejscu w ligowej tabeli.

Tęcza: Adam Noskowiak, Amir Amirjan, Adrian Nowaczyk – Daniel Olejnik-8, Kamil Gessner-7, Tomasz Piątek-6, Dawid Graf-5, Kamil Napierkowski-4, Jacek Idziak-1, Marcin Musielak-1, Eryk Napieralski, Bartosz Nowakowski, Wołodymir Kostiuk, Adam Ryba, Alek Cierniewski. (k)

Dziewiątka” Legnica – Tęcza Kościan 17:24 (9:10)

Planowa wygrana Tęczy

Nikt w Kościanie nie zakładał innego wyniki, jak zwycięstwo piłkarzy ręcznych Tęczy. Trzeba przyznać, że nasz zespół nie zawiódł i pewnie w Legnicy pokonał miejscowych.

Do przerwy gospodarze, próbujący grać mocno w obronie, starali się nie dopuszczać goście do zdobywania łatwych bramek. Nasi także mocno walczyli w defensywie i stąd tylko zdobytych przez Tęczowych dziesięciu bramek. Legniczanie zdobyli ich o jedną mniej.

W drugiej części nasi dyktowali warunki na boisku. Przejęte w obronie i odbite piłki przez bramkarzy zamieniane były na skuteczne ataki i gole. Rosła przewaga Tęczy i szybko stało się jasne, że punkty pojadą do Kościana.

To już trzecie zwycięstwo kościańskiego zespołu. Apetyty rosną na kolejne wygrane. Okazją będzie sobotni mecz z Komprachcicami.

Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan, Adrian Nowaczyk – Kamil Napierkowski-4, Kamil Gesnner-4, Tomasz Piątek-3, Mateusz Pacała-3, Daniel Olejnki-3, Eryk Napieralski-2, Wojciech Weiss-2, Marcin Musielak-2, Dawid Graf-1, Aleksander Cierniewski, Wiktor Szłapka, Hubert Landzwojczak. (k)

Żagiew Dzierżoniów – Tęcza Kościan 22:24 (12:12)
Wydarli gospodarzom zwycięstwo
Ostatnio 30 wrzesnia, obydwa zespoły w pierwszej kolejce rozgrywek o mistrzostwo II ligi w piłce ręcznej przegrały. O ile nasi polegli w Obornikach to gospodarze u siebie musieli uznać wyższość ZEW-u Swiebodzin. W drugiej turze każda z drużyn chciała rozstrzygnąć zawody na swoją korzyść. Fortuna dopisała Tęczy i zwyciężyła po ciężkim boju.
Od pierwszego gwizdka sędziów rozgorzała walka. Pierwsze trafienia zaliczyli miejscowi, ale Tęcza szybko odrobiła straty. Do 20’ trwała wymiana gola za gol. Po tym goście wyszli na dwu bramkowe prowadzenie. Żagiew nie odpuszczała i doprowadził do remisu 9:9. Kolejne minut to wynik oscylujący wokół remisu. Równowagą 12:12 skończyła się pierwsza połowa. Zasługę w tym, że gospodarze nie przegrywali z gośćmi miał bramkarz gospodarzy, który bronił sporo rzutów rywali.
W drugiej odsłonie mocniej zaczęli miejscowi. To oni uzyskali przewagę dwóch bramek. Przyjezdni poderwali się i w 34’ odrobili straty z nawiązką. Gola na prowadzenie Tęczy dał Eryk Napieralski. Byłoby jeszcze lepiej, ale golkiper wiele piłek odbijał. Wynik, co chwilę zmieniał się. Nasi dysponujący bardziej wyrównanym składem zaczęli przeważać. Wypracowali przewagę niewielką, ale to wystarczyło, aby po ostatniej syrenie kończącej mecz cieszyć się z kompletu punktów.
Do drużyny Tęczy powrócił obrotowy Dawid Graf i po chorobie Kamil Napierkowski. Przydali się w Dzierżoniowie.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Wojciech Weiss 5, Tomasz Piątek 4, Mateusz Pacała 3, Eryk Napieralski 3, Eryk Napierkowski 3, Daniel Olejnik 2, Kamil Gessner 2, Dawid Graf 1, Marcin Musielak 1, Hubert Landzwojczak, Wiktor Szłapka, Alek Cierniewski. (k)

SKF KPR Obornik Wlkp. – Tęcza Kościan 32:27 (16:9)
Słabo w pierwszej odsłonie
Pierwsze mecze ligowe zawsze są wielką niewiadomą. Tak też było w pojedynku o mistrzostwo II ligi szczypiorniaka, kościańskiej Tęczy z KPR Oborniki Wlkp.
Gospodarze wykorzystali atut własnego parkietu, błędy gości i sięgnęli po wygraną. Wpływ na losy zawodów miała pierwsza połowa, którą nasi przegrali siedmioma golami.
Do 5’ miejscowi wygrywali 3:0. Goście szybko zwarli szyki i do 14’ odrobili straty doprowadzając do remisu 4:4. Nasi zamiast przycisnąć oddali inicjatywę. Gospodarze nie grając nic wielkiego łatwo zdobyli cztery gole i w 17’ wygrywali już 8:4. Później było jeszcze gorzej. Miejscowi łatwo dochodzili do czystych pozycji i zwiększali przewagę.
W drugiej części Tęcza podjęła walkę. W 41’ przewaga rywali zmniejszyła się do pięciu trafień. Do 47’ nasi zaliczyli przestój, z którego skorzystali miejscowi. Włączyli wyższy bieg i rzucili pięć goli. Pomimo wysokiego prowadzenie gospodarzy nasi zaczęli gonić. Do ostatniego gwizdka odrobili sporo, ale nie zdołali odwrócić losów meczu.
Falstartem w Kościanie specjalnie nikt się nie przejmuje. Gdy wrócą kontuzjowani i chorzy gracze: Tomasz Piątek, Kamil Napierkowski, Omar Amirjan. W Obornikach nie zagrał Hubert Kaczmarek. Ze względu na sprawy rodzinne w tym roku nie ujrzymy go na boisku.
Tęcza: Adam Noskowiak, Adrian Nowaczyk – Eryk Napierlaski-8, Daniel Olejnik-5, Mateusz Pacała-3, Kamil Gessner-3, Wojciech Weis-3, Marcin Musielak-3, Jakub Kąkolewski-1, Alek Cierniewski-1, Hubert Lewandowski, Wiktor Szłapka. (k)


Nasz zespół w pojedynku z Polonią Środa rozkręcał się z minuty na minutę. Rywale starali się, ale w końcówce nie byli już wstanie dotrzymać kroku miejscowym.
Od początku piłka siedziała Wojtkowi Weissowi, który raz po raz pakował piłkę do siatki. Do kanonady włączyli się Hubert Kaczmarek, Eryk Napieralski, Marcin Musielak, Tomek Piątek, Kamil Gessner, Alek Cierniewski, Daniel Olejnik i pozostali. Poza bramkarzami wszyscy zdobywali gole.
Nie zgrał Mateusz Pacała, który przebywał na wycieczce. Z drużyną trenuje Dawid graf. Nie zdeklarował się jeszcze czy będzie występował w Tęczy.
Szkoleniowcy Tęczy byli zadowoleni z postawy zawodników, choć kilka mankamentów trzeba będzie poprawić.

TĘCZA DRUGA W GNIEŹNIE
Przygotowująca się do rozgrywek II ligi kościańska Tęcza wzięła udział w turnieju piłki ręcznej w Gnieźnie.
Mecze rozgrywano w systemie turniejowym, czyli dwa półfinały, pojedynek o trzecie miejsce i finał o pierwsze miejsce.
W pierwszym spotkaniu KS Szczypiorniak Gniezno, uczestnik Wielkopolskiej Ligi Mężczyzn zmierzył się z Startem Konin występującym W II lidze. Do przerwy gospodarze prowadzili 12:11, jednak bardziej doświadczony zespół gości odrobił stratę i wygrał ostatecznie 24:23.
W drugim półfinale zmierzyły się trzecioligowy zespół SPRP Damy Radę Inowrocław z MKS Tęcza Kościan, zespół występujący w drugiej lidze.
Do przerwy tablica wskazywała na remis 13:13. W drugiej połowie przeważał Kościan, który zwyciężyli 28:21.
W meczu o trzecie miejsce zmierzyli gospodarze z Damy Radę Inowrocław. W początkowej fazie meczu prowadzili goście 3:0, Szczypiorniak z czasem się rozkręcał i dominował na boisku. Do przerwy było 17:9 do dla gnieźnian. W drugiej połowie gospodarze sukcesywnie zwiększali przewagę, wygrywając ostatecznie 31:17.
W finale zagrały dobrze znające się ekipy z Kościana oraz Konina, na co dzień rywalizujące w drugiej lidze. Do przerwy utrzymywał się remis, w drugiej połowie mocniej zagrali koninie i to oni rozstrzygnęli zawody na swoją korzyść 29:18.
Królem strzelców został Glinkowski Bartosz z Konina, nagroda dla najlepszego bramkarza przypadła Adamowi Noskowiakowi z Kościana, a najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju wybrano Nowaka Huberta z Gniezna.
Wyniki spotkań:
I Półfinał: KS Szczypiorniak Gniezno – Start Konin 23:24
II Półfinał: MKS Tęcza Kościan – SPRP Damy Radę Inowrocław 28:21.
Mecz o trzecie miejsce: KS Szczypiorniak Gniezno – SPRP Damy Radę Inowrocław 31:17

Tęcza Kościan – ZEW Świebodzin 31:35 ()
Obrona do poprawki
Za tydzień rozpocznie się batalia w II lidze szczypiorniaka. Tęcza Kościan udaje się na pierwszy mecz do Obornik Wlkp. Wykorzystując wolny czas trenerzy Dawid Nowak i Rafał Szatkowski postanowili rozegrać mecz z ZUW Świebodzin.
Zawody za zgodą trenerów rozegrano trzy razy po 25’. Nasi z początku dobrze sobie radzili powstrzymując dzięki mocnej obronie rywali. Wygrywali wysoko 7:2. Później do głosu doszli przyjezdni. Goście zaczęli przeważać by ostatecznie wygrać czteroma bramkami.
Specjalnie nie przywiązuje się wagi do zawodów towarzyskich, ale w poczynaniach Tęczy widać mankamenty w grze obronnej. Przeciwnicy zbyt łatwo dochodzili do sytuacji „wjazdowych” i rzutów. Nad tym zapewne popracują trenerzy wraz z zawodnikami przed ligą. Pierwszy mecz mistrzowski Tęcza rozegra w sobotę 23 września w Obornikach. Wlkp. (k)

Turniej piłki ręcznej Braci Jureckich

Zwycięstwo młodej „Tęczy”

W niedzielę 4 czerwca w ramach „Dni Kościana” w sali Zespołu Ponadgimnazjalnych w Kościanie rywalizowały cztery zespoły. Były to: Spartakus Buk, SP Mokronos, SPZ GZK Włoszakowice i Jurecki Team Kościan składający się z chłopców trenujących w miejscowej Tęczy.

Do zawodów zgłosiło się siedem ekip, ale dotarły do miasta nad Obrą tylko wspomniane cztery.

W pierwszym meczu nasi chłopcy 12:7 ograli SPR Włoszakowice. W drugim musieli powalczyć, aby ostatecznie pokonać Spartakusa Buk 14:12. W trzecim pojedynku pokonali SP Mokronos 18:1.

Organizatorzy zawodów postanowili, że odbędzie się dodatkowy mecz, pomiędzy pierwszą, a drugą drużyną. W tej konfrontacji nasi, po zaciętym pojedynku, pokonali Spartakusa 6:5. Tym samym zapewnili sobie pierwsze miejsce w imprezie.

Najlepszym strzelcem zawodów, z 17 golami, został Igor Napierkowski z Team Jurecki. Golkiperem numer jeden imprezy uznano Marcelego Nowaka z SPR GZK Włoszakowice. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Marcin Świątkowski ze Spartakusa Buk.

Najlepszej drużynie okazały puchar wręczył młodszy z braci Jureckich Michał. On też najlepszych szczypiornistów obdarował koszulkami.

Tęcza: Piotr Kuciak, Filip Stawecki – Igor Napierkowski-17, Adam Kaniewski-14, Marcin Firlej-7, Adam Nowak-5, Kacper Jaźwiński-2, Mikołaj Grębowski-1, Tobiasz Dziubała-1, Wiktor Bartkowiak-1, Kajetan Tomaszewski-1, Bartosz Waldhelm, Kamil Szydłowski, Tymoteusz Amborski. Trener Dawid Nowak.

27 maja na portalu Interii pojawił się artykuł zatytułowany: Michał Jurecki zakończył reprezentacyjną karierę. * Rebrezentacja straciła Dzidziusia, a taki prędko się nie narodzi. Przytoczymy fragmenty tamtego tekstu:

– Nowy trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Piotr Przybecki ogłosił w piątek skład kadry. Jedną z największych niespodzianek był brak Michała Jureckiego. Okazało się, że popularny „Dzidziuś” zakończył reprezentacyjną karierę!

W sobotę w Kielcach po finałowym meczu o mistrzostwo Polski szkoleniowiec zaznaczył, że rozmawiał z kilkoma zawodnikami kieleckiej drużyny, w tym z Michałem Jureckim, na temat ich gry w kadrze. „Namawiałem ich, żeby jeszcze występowali w reprezentacji. Niestety, zrezygnowali z gry w kadrze i podali mi swoje powody” – podkreślił Przybecki dodając, że trzeba uszanować decyzje zawodników i to co zrobili do tej pory dla reprezentacji.

Podkreślił, że rozumie decyzje kieleckich szczypiornistów. „Trzeba ją uszanować, bo ci zawodnicy bardzo dużo zrobili dla tej dyscypliny i przez wiele lat dostarczyli nam mnóstwo radości” – zaznaczył.

W klubowej karierze bronił barw Tęczy Kościan, Chrobrego Głogów i Vive Tauron Kielce. Największe sukcesy odniósł z tym ostatnim zespołem m.in. historyczny triumf w Lidze Mistrzów w 2016 roku. Przez trzy lata grał w Niemczech w HSV Hamburg i TuS N-Luebbecke.

Michał Jurecki przez ostatnie lata był filarem reprezentacji. 32-letni zawodnik rozegrał w biało-czerwonych barwach blisko 200 spotkań i rzucił w nich ponad 500 goli. Ma na koncie trzy medale mistrzostw świata – srebrny (2007) i dwa brązowe (2009 i 2015). Na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro zajął z kadrą czwarte miejsce. W półfinale nasz zespół minimalnie uległ późniejszym mistrzom olimpijskim Duńczykom (28-29), a w meczu o brąz przegrał z Niemcami (25-31). Jurecki wystąpił także na igrzyskach w Pekinie (5. miejsce).

W ogłoszonej w piątek kadrze jest dużo nowych zawodników. Brakuje za to szczypiornistów aktualnych mistrzów Polski Vive Tauronu Kielce, którzy do tej pory stanowili trzon reprezentacji.

Michał Jurecki o swojej decyzji poinformował przed kamerami stacji Canal+, tuż po zakończeniu rewanżowego meczu o złoty medal mistrzostw Polski. W Hali Legionów w Kielcach Vive Tauron wygrało z Orlenem Wisłą Płock 31-29 i po raz szósty z rzędu zdobyło złoty medal.(…)

Do stacji  Canal+ Michał Jurecki powiedizał tak:

– W poniedziałek zadzwonił do mnie trener Piotr Przybecki. Powiedziałem, że dziękuję bardzo, ale 12 lat gry w kadrze wystarczy”. Moja decyzja jest nieodwracalna. Dużo osób namawiało mnie, żebym jeszcze pograł, a ja powiedziałem: Koniec.

I jeszcze motto z Igrzysk Olimpijskich w Rio w 2016 roku :

– Na olimpiadch tak już jest, że aby jeden wygrał, drugi musi przegrać. Ważne, aby jedno i drugie zrobić w wielkim stylu i właśnie sposób, w jakim się zagra, powinien dać największą radość i poczucie, że zrobiło się wszystko, co było możliwe. Były emocje, była duża radość i za to właśnie możemy naszym, polskim ręcznym podziękować. A medale? Medale są jedynie dopełnieniem mistrzowsko zagranego meczu. (k,maz

Bór Oborniki – Tęcza Kościan 22:22 (9:11)
„Szacun” dla Tęczy
W ostatnim meczu o mistrzostwo II ligi kościańska Tęcza zmierzyła się z Borem Oborniki Śląskie na jego boisku.
Od razu należy zasygnalizować, że gdyby nie sportowa postawa naszego zespołu to przywieźliby komplet punktów za walkowera. Lekarz gospodarzy nie miał wymaganych dokumentów przy sobie. W tej sytuacji sędziowie nie mogli dopuścić do odbycia meczu. Medyk udał się po dokumenty do oddalonego ponad dwadzieścia kilometrów domu. Zanim powrócił czas na rozpoczęcie minął z dużą nadwyżką. Sędziowie po kwadransie zapytali Tęczę, czy zgodnie z przepisami PZPR mają odgwizdać walkowera czy dają czas miejscowym. Nasi postąpili fear play i zgodzili się z dużym poślizgiem zaczęto zawody.
W mecz dobrze weszli nasi. Szybko zbudowali sporą przewagę. Trochę zbyt szybko odpuścili i miejscowi zaczęli odrabiać straty. Na przerwę nasi schodzili z dwubramkową przewagą. W drugiej odsłoni do 45’ nasi dyktowali warunki na boisku. Tęcza prowadziła trzema golami. Wtedy niestety Hubert Kaczmarek z gradacji od nadgorliwych sędziów otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Gospodarze gonili i wstecznie doprowadzili do remisu. Niedosyt pozostał, bo to Tęcza zasłużyła na wygraną.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Eryk Napierlaski-9, Adam Żurek-5, Hubert Kaczmarek-2, Ryszard Landzwojczak-2, Dawid Graf-2, Daniel Olejnik-2, Wojciech Noskowiak.

*MŁODA TĘCZA WYGRAŁA TURNIEJ W BUKU
Młodzież kościańskiej Tęczy prowadzona przez Dawida Nowaka wygrali turniej szczypiorniaka w Buku. Nasi chłopcy pokonali kolejno: Spartakusa 14:6, Polonię Środa 19:4, GZK Włoszakowice 15:7.
Tęcza: Piotr Kuciak, Filip Stężycki – Igor Napierkowski-18, Adam Kabiewski-15, Adam Nowak-3, Wiktor Bartkoiak-3, Marcin Firlej-2, Tobiasz Dziubała-2, Patryk Cwynar-2, Mikołaj Grębowski-1, Kajetan Tomaszewski-1, Olek Matuszak, Kacper Jaźwiński, Bartosz Waldhelm. (k)

*MŁODZICY TĘCZY
Chłopcy prowadzeni przez Rafała Szatkowskiego zakwalifikowali się do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski w Szczecinie. Nasi, aby się tam dostać pokonali: Lidera Swarzędz 37:36 (21:17) i Posnanię Poznań 41:25 (21:11)
Tęcza: Wiktor Witkowski, Adam Frydrych – Bartosz Dziubała-27, Sebastian Michallik-22, Szymon Owczarczak-12, Hubert Nowak-8, Piotr kędziora-4, Wiktor Kociemba-3, Kacper Świca. (k)

Tęcza Kościan – Orlik Brzeg 27:22 (13:11) Mecz w kolorze żółci i czerwieni

Zawody z Orlikiem Brzeg 11 lutego Tęcza miała wygrać i wygrała. Zwycięstwo naszych było pewne i w pełni zasłużone.

Początek pojedynku pokazał, że goście nie zamierzają rezygnować z punktów. Gracze Orlika szukali swoich szans rzutami z prawego rozegrania lub koła. Sztuka ta udawał im się i w 12’ prowadzili 5:6. Nasi do 14’ odrobili straty i prowadzili 7:6. Chwilową niemoc gospodarzy przyjezdni wykorzystali na dołożenie trzech goli. Tęcza ponownie musiała gonić. W 21’ szkoleniowiec Tęczy Dawid Nowak wziął czas. Jego uwagi sprawiły, że nasi zawodnicy zaczęli grać lepiej i skuteczniej. Do przerwy Tęcza wypracowała dwubramkową przewagę 13:11.

Druga odsłona była znacznie lepsza w wykonaniu miejscowych. W 36’ Tęcza wygrywał 16:12. Goście próbowali zatrzymać rozpędzających się gospodarzy, ale nawet z rzutów karnych nie potrafili pokonać dobrze dysponowanych naszych bramkarzy Adama Noskowiaka i Omara Amirjana. W 44’ gospodarze prowadzili 20:15. Ostatni kwadrans pojedynku był fatalny pod względem sędziowania. Arbitrzy, którym oberwało się od kibiców z trybun zaczęli seryjnie wyrzucać na dwunitowe kary naszych zawodników. Były okresy, gdy Tęcza grała w podwójnym osłabieniu. Trener Dawid Nowak wycofał bramkarza i nasi grali piątką w polu. Jak się okazało zawodnicy Tęczy rozgrywali te fragmenty wzorowo. Nie tylko, że nie tracili, ale zdobywali bramki i podwyższali rezultat. W 52’ gospodarze wygrywali 25:16. Sędziowie w kolejnych minutach nie próżnowali. Za czerwone kartki z boiska musieli zejść Przemysław Podleśny i dalej Tomasz Piątek. Karę też wlepili też bramkarzowi Tęczy Adamowi Noskowiakowi. Goście grając w przewadze zdołali w końcówce poprawić wynik, ale na tyle ile im miejscowi pozwolili. Po ostatnim gwizdku radość zapanowała w obozie gospodarzy.

Zadowolenia z wygranej i zrealizowania założeń taktycznych nie kryli trenerzy Dawid Nowak i Rafał Szatkowski.

Tęcza: Adam Noskowiak, Amir Amirjan – Eryk Napierlaski-8, Dawid Graf-6, Przemysław Podleśny-4, Hubert Kaczmarek-3, Tomasz Piątek-3, Daniel Olejnik-2, Ryszard Landzwojczak-1, Bartosz Nowakowski, Alek Cierniewski, Kamil Napierkowski. (k)

Juniorzy Tęczy

Żal juniorów Tęczy, którzy pomimo ambitnej walki musieli uznać wyższość rywali z Poznania.

Tęcza: Patryk Zaręba – Jacek Idziak-11, Adam Ryba-7, Adam Babiarczyk-5, Michał Chróst-3, Jan Grobelny-2, Szymon czapla-1, Jakub Olejnik, Daniel Witomski, Maks Glumiński. (k)

Tęcza Kościan – Astra Nowa Sól 29:28 (10:11)

Pierwsze historyczne zawody w nowej sali sportowej przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Franciszka Ratajczaka piłkarzy ręcznych Tęczy Kościan z Astrą Nowa Sól (12.11) miało kilka ekstra akcentów. Po pierwsze efektowną oprawę. Po drugie prezentację drużyn na poziomie ekstra ligi. I po trzecie wypełnione do ostatniego miejsca kibicami trybuny.
Trzeba zaakcentować, że przed pierwszym gwizdkiem pary sędziowskiej na środku boiska uhonorowano kierownika Tęczy Kościan Stanisława Wujca medalem „Za zasługi dla wielkopolskiej piłki ręcznej”. Dokonał tego prezes WZPR Marka Werle.
W pojedynku inauguracyjnym na nowym obiekcie wcale o wygraną nie było łatwo. Goście wysoko bronili i jak mogli utrudniali życie gospodarzom. Na początku Astra wykorzystując błędy naszych objęła prowadzenie. W 4’ wyrównał Tomasz Piątek. Kolejne minuty były klasyczną grą gol za gol. Często na tablicy widniał wynik remisowy. W 26’ było 10:10, ale tę cześć jedno bramkowym prowadzeniem 10:11 zakończyli przyjezdni.
Druga odsłona przez kwadrans układała się po myśli Tęczy. Wprawdzie przyjezdni w 32’ dołożyli gola, ale gospodarze zaczęli grać skuteczniej. Tęcza w 40’ wyszła na prowadzenie 17:13 i wydawało się, że jest po meczu. Niestety nasi zaczęli popełniać błędy i Astra odrabiała straty. W 47’ Nowa Sól doprowadziła do remisu 19:19. Wymiana ciosów trwała. W tym czasie dla Tęczy punktował młodziutki Daniel Olejnik. W 54’ kiedy nasi grali w osłabieniu goście wyszli na prowadzenie 24:25. W końcówce więcej zimnej krwi wykazali nasi. W 58’ bramkarza Astry pokonał Hubert Kaczmarek, a w 59’ uczynił to samo Dawid Graf na 29:27. Szybko przyjezdni odpowiedzieli bramką kontaktową i zrobiło się nerwowo. Na szczęście nasi wytrzymali ciśnienie i po syrenie w 60’ mogli fetować zwycięstwo.
Cieszyli się też kibice Tęczy, którzy brawami na stojąco podziękowali zawodnikom za ambitną i ofiarną walkę do samego końca.
Tęcza: Adam Noskowiak, Omar Amirjan – Daniel Olejnik-7, Adam Żurek-5, Ryszard Landzwojczak-4, Hubert Kaczmarek-3, Eryk Napieralski-2, Tomasz Piątek-2, Szymon Wesołek-1, Alek Cierniewski-1, Przemysław Podleśny. (k)