środa, 17 Styczeń 2018

Piłka Nożna

Gwiazdkowy turniej piłki nożnej chłopców
W środę 13 grudnia w hali widowiskowo-sportowej w Stęszewie już po raz ósmy odbył się Gwiazdkowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Burmistrza Gminy Stęszew”. Udział w nim wzięli chłopcy z rocznika 2006 i młodsi. W sumie było pięć drużyn.
Po zaciętym boku ostatecznym zwycięzcą turnieju została reprezentacja stęszewskiej podstawówki. Wystąpiła ona w składzie: Aleksander Grzybowski (kapitan, bramkarz), Franciszek Czekała, Dawid Dymek, Jakub Nowak, Igor Jopek, Igor Molicki i Karol Kociemba. Opiekunem drużyny jest drużyny nauczyclka wychowania fizycznego tej szkoły Joanna Mydlak
KLASYFIKACJA KOŃCOWA TURNIEJU:
I miejsce – SP Stęszew I
II miejsce – SP Strykowo
III miejsce – SP Modrze
IV miejsce – SP Stęszew II
V miejsce – SP Jeziorki
Bramki dla Stęszewa zdobyli: Rafał Skiba (5), Jakub Nowak (3), Igor Molicki (3), Igor Jopek (2), Franciszek Czekała (2), Bartosz Bławat (2), Karol Kociemba (2) Maksymilian Brzozowski (1).
Podczas turnieju wyłoniono również najbardziej wartościowych graczy turnieju – „MVP” turnieju, a byli to: Aleksander Grzybowski – SP Stęszew I, Nikodem Rybarczyk – SP Strykowo, Hubert Janyszka – SP Modrze, Rafał Skiba – SP Stęszew II i Kamil Matuszewski – SP Jeziorki.
Wszystkim zawodnikom i trenerom pogratulowano uczestnictwa w sportowych bojach i życzono dalszych sukcesów sportowych.(JM)

Puchar Prezesów dla seniorów Wronczyna
W sali widowiskowo-sportowej w Stęszewie 9 grudnia odbył się turniej piłki nożnej o puchar Zasłużonych Prezesów Klubów Sportowych z Gminy Stęszew. Organizatorzy, to burmistrz Stęszewa i Gminna Rada Sportu zdecydowali. W zawodach mogły brać udział drużyny zrzeszone i niezrzeszone. Ostatecznie do rywalizacji zgłosiło się dwanaście zespołów. W obszerną relacji podajemy wyniki spotkań w grupach i składy drużyn:
Grupa A
Wybickiego Resort: Dawid Przydanek, Szymon Zieliński, Marcin Marciniak, Krzysztof Pastusiak, Aleksander Jagodziński, Bartosz Szulc, Klemens Kołasik, Ryszard Sypniewski
Spójnia Strykowo: Mateusz Przybyłowski, Adrian Rożek, Mikołaj Fornalik, Maciej Mieszała, Bartłomiej Urbaniak, Patryk Kurowski
Lipno Seniorzy: Grzegorz Trenda, Mateusz Leśny, Alan Czekała, Tomasz Dutkiewicz, Krzysztof Kujawa, Patryk Przybyła, Eryk Przybyła
Grupa B
Lipno Juniorzy II: Szymon Fornalik, Michał Sobolewski, Bartosz Soroczyński, Michał Odoliński, Piotr Losiak, Patryk Jedroszyk, Szymon Baranowski
Drużyna Romana Dyby: Radosław Sobieraj, Łukasz Piątkowski, Dawid Kowalczyk, Jakub Molicki, Dariusz Witkowski, Jarosław
LZS Wronczyn II: Jakub Bręk, Mikołaj Koźlarek, Paweł Gawron, Mikołaj Witczak, Jakub Bąk, Tomasz Adamek, Maksymilian Fabiś Tomczak, Marcin Nowak, Tomasz Francuz
Grupa C
LZS Wronczyn I: Artur Witkowski, Mateusz Stawny, Jakub Pomys, Przemysław Kaczmarek, Szymon Kiciński, Przemysław Kolenda, Mateusz Sobkowiak
Okoń Sapowice: Błażej Krupa, Sebastian Ciesielski, Mateusz Bernad, Dawid Cichy, Arkadiusz Kandulski, Dominik Bogusławski, Leszek Antkowiak, Arkadiusz Witkowski, Piotr Wojciechowski
Enigmat: Szymon Wojtyś, Szymon Kwaśniewski, Marcin Waselczyk, Albert Błoch, Sebastian Bosacki, Dawid Polczyk, Karol Karpisiak, Tomasz Maślanka, Mariusz Wojtyś.
Grupa D
Lipno Juniorzy I: Kamil Jaskulski, Mateusz Bławat, Dominik Kostrom, Sebastian Wojtkowiak, Mateusz Wojnowski, Filip Ignaszczak
Lipno Oldboys 1: Piotr Morszner, Przemysław Stankowski, Tomasz Brodowski, Hubert Wachowiak, Tomasz Teszner, Jakub Ławniczak, Arkadiusz Wiśniewski, Marcin Sworek
Lipno Oldboys II: Janusz Leśniczak, Dawid Wojciechowski, Jerzy Blejwas, Rafał Pieróg, Dariusz Ziółczyk, Mateusz Mikołajczyk, Miłosz Kubaczyk.
MECZE GRUPOWE (1 X 10 MIN.)
W tej fazie nie było większych niespodzianek. Słabiej niż oczekiwani spisywała się ekipa Dyby, której trener Zbigniew Molicki zapowiadał walkę o najcenniejszy puchar. Po gwiazdkowym spotkaniu niezbyt wiodło się Spójni Strykowo. Wpływ na postawę zespołu miło to, że lider napadu Bartek Urbaniak grał z lekką kontuzja. Od początku pewnie grały zespoły Lipna Stęszew i seniorzy LZS Wronczyn.
WYNIK SPOTKAŃ:
W zawodach otwarcia ekipa Wybickiego Resort uległa Spójni Strykowo 0:1. Gola dla zwycięskiego zespołu strzelił 0:1 Mikołaj Fornalik
Lipno Juniorzy I – Drużyna Romana Dyby 0:0
LZS Wronczyn 1 – Okoń Sapowice 2:0
1:0 Szymon Kiciński
2:0 Artur Witkowski
Lipno Juniorzy 1- Oldboys 1 0:2
0:1 Jakub Ławniczak
0:2 Marcin Sworek
Wybickiego Resort – Lipno Seniorzy 0:3
0:1 Mateusz Leśny
0:2 Tomasz Dutkiewicz
0:3 Tomasz Dutkiewicz
Lipno Juniorzy 2 – LZS Wronczyn 2 2:1
1:0 Michał Sobolewski (Lipno)
1:1 Jakub Bąk
2:1 Piotr Losiak
LZS Wronczyn 1 – Enigmat 1:0
1:0 Jakub Pomys
Lipno Juniorzy 1- Oldboys II 2:0
1:0 Mateusz Wojnowski
2:0 Sebastian Wojtkowiak
Spójnia Strykowo – Lipno Seniorzy 0:1
0:1 Tomasz Dutkiewicz
Drużyna Romana Dyby – LZS Wronczyn 2 0:1
0:1 Jakub Bręk
Okoń Sapowice – Enigmat 0:1
0:1 Dawid Polaczyk
Oldboys 1- Oldboys 2 2:2
0:1 Miłosz Kubaczyk
1:1 Przemysław Stankowski
1:2 Dariusz Ziółczyk
2:2 Arkadiusz Wiśniewski
Ćwierć finały
Lipno Seniorzy – LZS Wronczyn 2 5:1
1:0 Patryk Przybyła
1:1 Jakub Bręk LZS II Wronczyn)
2:1 Mateusz Leśny
3:1 Eryk Przybyła
4:1 Alan Czekała
5:1 Tomasz Dutkiewicz
LZS Wronczyn I – Lipno Juniorzy 1 1:0
1:0 Artur Witkowski
Lipno Juniorzy II – Spójnia Strykowo 2:0
1:0 Piotr Losiak
Półfinały (2×10)
Lipno Seniorzy – LZS Wronczyn 1 0:1
0:1 Jakub Pomys
Lipno Juniorzy II – Oldboys 1 2:1
1:0 Michał Odoliński
1:1 Tomasz Brodowski
2:1 Szymon Baranowski
MECZ O III MIEJSCE
Lipno Seniorzy – Oldboys 1 1:0
Jedyną bramkę w karnych zdobył Alan Czekała
WALKA O I MIEJSCE
Lipno II Stęszew – LZS Wronczyn I 2:4
W finałowej rozgrywce stanęły na przeciwko siebie młoda ekipa Lipna i seniorzy LZS Wronczyn. Zawody zaczęły się po myśli młodych, którzy prowadzili 1:0. Dalej jednak popis umiejętności strzeleckich dał Jakub Pomys. Kuba zdobył kolejno cztery gole i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.
Lipno Juniorzy II – LZS Wronczyn 1 2:4
1:0 Michał Sobolewski (Lipno)
1:1 Jakub Pomys
1:2 Jakub Pomys
1:3 Jakub Pomys
1:4 Jakub Pomys
2:4 Bartosz Soroczyński (Lipno)
Najcenniejsze trofeum wywalczył LZS Wronczyn. Drugą lokatę zdobyła II ekipa juniorów Lipna. Seniorzy Lipna tym razem na trzeciej pozycji a starsi Lipna na czwartym.
Jak zwykle ustalono najlepszych graczy zawodów.
I tak najlepszym piłkarzem został – Tomasz Dutkiewicz (Lipno Seniorzy). Najlepszym bramkarzem (LZS Wronczyn) Przemysław Kaczmarek, a najlepszym snajperem Jakub Pomys (LZS Wronczyn).
Na zakończenie imprezy uczestnikom podziękował burmistrz Włodzimierz Pinczak i wręczył upominki i dyplomy oraz statuetki..
Zawody przygotowali i sprawnie przeprowadzili prezes Gminny Sławomir Wiśniewski, Hubert Wachowiak i Albin Stachowiak.
Wszyscy uczestnicy turnieju mogli kosztować grochówkę. (k)

Spójnia Strykowo – Lipno Stęszew 0:5 (0:4)
Gospodarze na „kolanach” 16
Pojedynek w Strykowie 5 listopada miał faworytów, a byli nim goście. Różnice w rozgrywkach klasy okręgowej, pomiędzy tymi zespołami, najdobitniej pokazywała tabela. Pomimo tego wielu sympatyków strykowskiej piłki nożnej sądziło, że wprawdzie nie idzie łatwo ich pupilom, ale poradzą sobie w derbach z lokalnym rywalem. Opierali to też na historii, z której wynikało, że aż osiem wcześniejszych spotkań Spójni z Lipnem strykowianie rozstrzygnęli na swoją korzyść.
Z kolei licznie przybyli ze Stęszewa kibice Lipna byli pewni wygrania swojej drużyny. Typowana były od 1:2 do 0:5 na korzyść swoich. Ci ostatni trafili w wynik idealnie, ale nikt nie sądził, że zwycięstwo przyjdzie gościom nad wyraz łatwo.
Wracając do zawodów trenerzy Spójni Norbert Bławat i Lipna Adam Łukowski wystawili najmocniejsze składy.
Początek meczu był nerwowy z lekką przewagą Spójni. W 5’ strzał Bartka Urbaniak trafił w boczną siatkę bramki gości. Przyjezdni spokojnie bronili i ruszali z szybkimi atakami. Raz po raz skrzydłami łatwo urywali się napastnicy Lipna. Pod bramką „wiecznego” golkipera Krzysztofa Rozumka dochodziło do groźnych sytuacji. W 13’ po oskrzydlającej akcji piłka trafiła w pole karne. Do futbolówki doskoczył Tomasz Woźniak i potężną bombą posłał ją pod poprzeczkę na 0:1. Po niespełna siedmiu minutach było już 0:2. Do piłki krzyżowej wyskoczył Nikodem Kasperczak i z odległości siedmiu metrów obok bramkarzu Spójni posłał ją do siatki. Każdy atak gości był groźny. W obronie z szybkimi napastnikami Lipna nie radzili sobie defensorzy gospodarzy. W 25’ po kolejnym ataki w polu karnym ręką zagrał obrońca Spójni i sędzia wskazał na „wapno”. Jedenastkę pewnym strzałem w prawy róg na gola zamienił Tomasz Woźniak. Pomimo wysokiego prowadzenia goście nie oddawali pola, Gospodarze starali się ambitnie twardo walczyć, ale konstruowanie akcji przychodziło im nadzwyczaj ciężko. W 42’ było już 0:4 i praktycznie po meczu. Autorem trafienia był Maciej Scherfchen. „Szeryf” pauzował za kartki dwa spotkania i w tych zawodach było widać, ze ma głód piłki.
Początek drugiej części należał do miejscowych. Z kilku akcji graczom Spójni nie udało się wymiernie sfinalizować ani jednej. Grający swoje goście panowali nad wydarzeniami na boisku. W 75’ losy meczy zostały definitywnie przypieczętowane. Sędzia po raz drugi podyktował rzut karny dla Lipna. Tak jak za pierwszym razem do piłki podbiegł Tomasz Woźniak i trafił na 0:5. Golem tym Tomek zmontował nieklasycznego hatricka. Do końca już kibice bramek nie oglądali.
Wygrana Lipna była okazała. Zainkasowane punkty dały stęszewianom z 21 punktami trzecią lokatę. Niestety Spójnia z 6 oczkami będzie zimowała, jako „czerwona latarnia”. O ile czas przerwy zawodnicy strykowscy nie potraktują poważnie i nie przepracują go ciężko to dalsze losy seniorskiej piłki mogą być mało ciekawe.
Spójnia: Krzysztof Rozumek – Damian Kurkowiak, Krystian Kurkowiak, Michał Kuźniarek, Grzegorz Hojan, Piotr Kaczmarek, Łukasz Rajewicz, Damian Kuik, Maciej Urbaniak, Radosław Łuczak, Bartek Urbaniak – Mateusz Przybyłowski, Dominik Luleczka.
Lipno: Grzegorz Trenda – Alan Czekała, Maciej Scherfchen, Eryk Przybyła, Krzysztof Kujawa, Bartłomiej Jóźwiak, Mateusz Leśny (75’ Mateusz Wojnowski), Tomasz Dutkiewicz, Tomasz Woźniak (70’ Norbert Kozłowski), Nikodem Kasperczak, Patryk Przybyła (80’ Sebastian Wojtkowiak) – Piotr Morszener, Michał Kośmider, Filip Ignaszczak. (k)

LZS Wronczyn – NKS Niepruszewo 4:1 (1:1)
LZS rozbił pretendenta
LZS Wronczyn po porażce w Granowie, sprzed tygodnia z tamtejszym Orłem 1:0, pragnął w konfrontacji ze zespołem z górnej póki udowodnić, że był to tylko wydatek przy pracy. Pretendent do mistrza – NKS Niepruszewo we Wronczynie dostał lekcję futbolu.
Gospodarze do zawodów przystąpili mocno zmotywowani. W pierwszej połowie walka trwała jeszcze w miarę wyrównana. Zespoły strzeliły po jednym golu. Dla LZS trafienie w 29’ zaliczył Artur Witkowski.
Druga odsłona przebiegała pod dyktando miejscowych. W przeciągu zaledwie dwóch minut 54’ i 56; najpierw Michał Goliński, a po nim Jakub Bręk wpisali się na listę strzelców.
Prowadząc 3:1 LZS kontrolował wydarzenia na boisku. Gol w doliczonym czasie Marcina Perza na 4:1 dał pełną satysfakcję gospodarzom. Już wiadomo, że LZS Wronczyn będzie zimował na fotelu lidera poznańskiej A klasy grupy III.
W czubie tabeli jest spory ścisk i o awans będzie trwała zacięta walka do końca ligi. (k)

Sokół Duszniki – Spójnia Strykowo 1:1 (1:1)
Tylko jedno oczko
Apetyty na komplet punktów w batalii mistrzostwo poznańskiej klasy okręgowej miały obydwa zespoły. Szczególnie goście, którzy w tej rundzie mają mocno pod górę. W Spójni nastąpiła pełna mobilizacja kadrowa. Do Dusznik pojechał najsilniejszy skład.
Początek meczu 28 października należał do Sokoła. Miejscowi okres przewagi wykorzystali gole zdobytym w 34’. Po tym gra się wyrównała. Z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy w 35’ doprowadzili do remisu. Gola strzelił niezawodny Bartek Urbaniak.
W drugiej części do 56’ warunki na boisku dyktowali goście, Szło dobrze aż do chwili, kiedy to Tomasz Pacygon został brutalnie sfaulowany przez gracza gospodarzy. W grę wkradła się nerwowość. Obydwa zespoły stwarzały sytuacje, ale skuteczność zawodników była zerowa.
Jak powiedział po meczu jeden z zawodników Spójni można było wygrać lub przegrać mecz. Remis w tym przypadku jest, więc sprawiedliwy.
Za niespełna tydzień odbędą się derby Gminy. Do Strykowa przyjedzie Lipno Stęszew, które dobrze radzi sobie w lidze. Spójnia musi powalczyć z wszystkich sił o punkty o ile nie zamierza zimować na dnie tabeli. Zapowiada się „święta wojna”.
Spójnia: Adrian Rożek – Krystian Kurkowiak, Łukasz Rajewicz, Damian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz (71’ Mateusz Przybyłowski), Maciej Urbaniak, Radosław Łuczak, Tomasz Pacygon (56’ Michał Kuźniarek), Grzegorz Hojan, Dominik Luleczka (71’ Piotr Kaczmarek), Bartłomiej Urbaniak. (k)

ZS Wronczyn – Las Puszczykowo 4:0 (1:0)
Znaczy lider
Dobre wyniki osiągane przez LZS Wronczyn podsuwają myśl, że zespól ten idzie na awans do klasy okręgowej. Tezę tę potwierdza też wysoko wygrana 28 października, w jedenastej kolejce z Lasem Puszczykowo.
Jeszcze do przerwy goście próbowali walczyć i stąd prowadzenie gospodarzy skronie 1:0. W drugiej rozkręcający się LZS dołożył trzy bramki i pewne wygrał.
Golami podzielili się: Marcin Perz, Artur witkowski i Michał Goliński-2. Wronczyn mocno trzyma się na fotelu lidera. Nad drugim, KS Mosiną ma już cztery a nad trzecim NKS Niepruszewo pięć punktów przewagi. (k)

Lipno Stęszew – TSG Kamieniec 4:0 (2:0)
W wichrowej batalii lepsi gospodarze
W niedzielne popołudnie 29 października, oprócz grząskiej murawy i porywistego wiatru, zawodnicy Lipna i TSG musieli podjąć walkę ze sobą. Lepiej w tych warunkach radzili sobie gospodarze. Zawody idealnie zaczęły się dla miejscowych. Dwukrotnie gospodarze egzekwowali rzut różny. Za drugim razem podkręcona piłka dotarła do Bartka Jóźwiaka a ten wpakował ją do siatki na 1:0. Goście próbowali odpowiedzieć. Starali się stworzyć bramkę, ale brakowało ostatniego podania i strzału. W 25’ TSG miał rzut wolny z 25 metrów. Napastnik z Kamieńca strzelił nad murem w lewy róg bramki, ale piłka przeszła obok słupka. Chwilami piłka w porywach wiatru nie słuchała zawodników. Sporo podań było niecelnych lub nie do przyjęcia. Lepie radziło sobie Lipno. Zawodnicy starali się grać dołem. W 38’ na solową akcję zdecydował się Tomasz Dutkiewicz. Odważnie wszedł w rozstępujących się obrońców gości i z dziesiątego metra pokonał bramkarz TSG na 2:0.
Druga odsłona po trzech minutach gry przyniosła bramkę dla Lipna. Na listę strzelców wpisał się Patryk Przybyła. Przy stanie 3:0 dla Lipna goście mieli „setkę”. Napastnik TSG niestety przegrał pojedynek sam na sam z Grzegorzem Trendą. W 73’ rozstrzygnęły się losy meczu. Po raz drugi w tych zawodach Patryk Przybyła dobrze przymierzył i zrobiło się 4:0. Po tym ciosie przyjezdni jeszcze próbowali coś ugrać, ale wyraźnie im nie szło.
Za tydzień derby gminy Stęszew. W Strykowie dojdzie do pojedynku Spójni z Lipnem. W tabeli zespoły dzieli różnica 12 punktów, ale to zawody pokażą, kto wydrze zwycięstwo.
Lipno: Grzegorz Trenda – Norbert Kozłowski, Alan Czekała, Eryk Przybyła, Krzysztof Kujawa, Bartłomiej Jóźwiak, Mateusz Leśny, Tomasz Dutkiewicz, Tomasz Woźniak, Nikodem Kasperczak (80’ Bartosz Sroczyński), Patryk Przybyła (75’ Filip Ignaszczak) – Piotr Morszner, Michał Kośmider, Sebastian Wojtkowiak. (k)

Płomień Przyprostynia – Spójnia Strykowo 2:0 (2:0)

W dwunastu na wyjazd

W przypadku, gdy na siłę montuje się drużynę na mecze wyjazdowe zasadne jest pytanie czy jest sens gry Spójni Strykowo na poziomie klasy okręgowej.

Takie pytanie zadają sobie działacze i sympatycy miejscowego zespołu. Na zawody w Przyprostyni trener Norbert Bławat miał do dyspozycji zaledwie dwunastu graczy w tym niezniszczalnego bramkarza Krzysztofa Rozumka.

Zawody nieźle zaczęły się dla Spójni. W 6’ mocny strzał Bartka Urbaniaka z trudem obronił golkiper gospodarzy. Kolejne minuty należały do miejscowych. Oni to w 9’ objęli prowadzenie. Napastnik Płomienia widząc wychodzącego bramkarza Spójni posłał piłkę nad nim do siatki. Goście próbowali doprowadzić do remisu, ale ich strzały były niecelne, bądź stawały się łupem miejscowego bramkarza. Gospodarze specjalnie nie forsowali tempa, ale jak już weszli w posiadanie piłki natychmiast ruszali do kontry. W 32’ po składnej akcji Płomień strzelił gola na 2:0. Wreszcie w 35’ doskonałą okazję wypracował Spójnia. Starszy z braci Bartek Urbaniak zagrał do młodszego Macieja tak idealnie, że ten stanął oko w oko z golkiperem rywali. Niestety trafił wprost w bramkarza.

Druga część rozpoczęła się od dwóch mocnych uderzeń napastników gospodarzy. Za każdym razem pewnie bronił Krzysztof Rozumek. Goście próbowali złapać kontakt z rywalem. Za pierwszym razem po mierzony zagraniu Bartka Urbaniaka do brata Macieja ten huknął w bramkarza. W drugim przypadku piłkę w golkipera Płomienia wcelował Grzegorz Hojan. Jeszcze w 57’ i 68’ były okazje na bramkę, ale za każdym razem zabrakło skuteczności. Miejscowi specjalnie nie martwili się poczynaniami gości. Grali swoje i szukali następnego gola. W 83’ wypracowali „setkę”, ale jej nie wykorzystali.

Wygrana Płomienia dała mu fotel lidera. Porażka Spójni sprawiła, że niebezpiecznie zbliżyła się do „czerwonej latarni”.

Spójnia: Krzysztof Rozumek – Kacper Sobański, Łukasz Rajewicz, Krystian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz, Piotr Kaczmarek, Maciej Urbaniak, Bartek Urbaniak, Grzegorz Hojan, Dominik Luleczka, Bartłomiej Przysło (76’ Maciej Łukasik)

Odolanovia Odolanów – Obra 1912 Kościan 1:3 (0:2)

Wygrana na „łące”

Drużynę, która potrafi dostosować się do trudnych warunków i zwyciężyć na terenie rywala, można uznać za klasową. Dotyczy to kościańskiej Obry, która na boisku rywala przypominającej łąkę, potrafiła spokojnie wygrać i przywieść komplet punktów.

Beniaminek, który przed tym pojedynkiem miał niewielką stratę do Obry chciał powalczyć o dobry wynik. Samo jednak „chciejstwo” nie wystarczyło.

Obra od początku przeważała i już w 5’ prowadziła 0:1. Dwójkową akcję Dawida Juchacza z Maciejem Przewłockim celnym trafieniem wykończył ten drugi. Nasi poszli za ciosem i w 13’ wygrywali już 0:2. Za faul w polu karnym na Jakubie Płotkowiaku, sędzia podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Dawid Jarka. Skład gości lekko posypał się w 17’ po zejściu z powodu kontuzji Piotra Sznabla.

Odważniej zaatakowali miejscowi. W 35’ po uderzeniu z dystansu gracza rywali musiał popisać się interwencją nasz Jan Wojnowski.

Nie mający nic do stracenia gospodarze po przerwie ruszyli do ataku. Posiadali inicjatywę, ale nasi byli czujni i nie dawali rozpędzić się miejscowym. Spokojna i mądra gra zaowocowała w 75’ golem dla Obry. Nasi trzykrotnie testowali golkipera Odlonanovii, aż ten w końcu puścił gola na 0:3.

Walczący ambitnie do końca gospodarze, w doliczonym czasie strzelili bramkę honorową na 1:3.

Obra odniosła zwycięstwo nie tylko nad rywalem, ale warunkami, jakie panowały na „boisku”.

Nasi po rozegranych kolejkach zajmują szóste miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów. Tyle samo ma Tur Turek, z którym Obra zmierzy się w sobotą 14 października na boisku w podkościańskich Starych Oborzyskach.

Obra: Jan Wojnowski – Krzysztof Chwaliszewski, Jakub Jandy, Dawid Jarka, Mariusz Józefiak, Igor Rudawski, Piotr Sznabel (17. Maciej Pierzyński), Dawid Ratajczak, Maciej Przewłocki (65. Filip Tylczyński), Dawid Juchacz (85. Daniel Tomaszewski), Jakub Płotkowiak (78. Jakub Dziura). (k)

S LZS Wronczyn dwie kolejki

LZS Wronczyn – Szturm Janikowo Poznań 2:4 (1:0)

Potknięcie lidera

W tym pojedynku zdecydowanym faworytem byli gospodarze, którzy od kilku kojek zasiadali na fotelu lidera. Do Wronczyna przyjeżdżała ekipa z poznańskiego Junikowa znacznie niżej notowani niż LZS. Liczono na punkty. Tym czasem jak pokazało to spotkanie na tym poziomie rozgrywek każdy może wygrać z każdym. Tak się też stało we Wronczynie. Miejscowi zagrali jedno ze słabszych spotkań i ulegli ambitnej drużynie Szturmu 2:4.

Do przerwy nic nie zapowiadało porażki LZS. W 45’ gola na 1:0 strzelił Szymon Kiciński. Ten sam zawodnik w 52’ strzelił drugiego gola dla gospodarzy. Niestety goście odpowiedzieli czteroma bramkami i odnieśli zwycięstwo.

LZS poległ z rywalem i kontuzjami, które prześladują zespół. Nie zmienia to faktu, że trzeba się zmobilizować, aby nie tracić głupio punktów. (k)

Wicher Strzyżewo – LZS Wronczyn 0:5 (0:3)

Rozgromili „wichrowych”

W meczy ósmej kolejki LZS rozgromił gospodarzy aż pięć do jaja. I była to i tak najniższa kara dla Strzyżewa. Okazji goście mieli jeszcze kilka i mogło być okazalsze zwycięstwo. Już do przerwy przyjezdni prowadzili 0:3. W drugiej części mając poczynania na boisku pod pełną kontrolą dołożyli dwa gole i było po zawodach. Łupem bramkowym podzielili się: Marcin Perz-3, Artur Witkowski i Jakub Bręk po 1.

Zapewne w kolejnych meczach już nie będzie tak łato. (k)