środa, 24 Kwiecień 2019

Felietony

ZŁOTE MYŚLI ZBIGNIEWA TOMASZEWSKIEGO:
*Ogień i woda jest przyjacielem i wrogiem człowieka. *Zamiast przeklinać ciemność, spróbuj wzniecić światło. *Jeżeli nie możesz odnaleźć szczęśliwej gwiazdy, wyjdź w nocy przed dom, a wtedy ona odnajdzie ciebie. *Nie próbuj zrozumieć szaleńca, bo jak go zrozumiesz to będzie dwoje szaleńców. *W Polsce dzwony przybierają na wielkości, a mózgi maleją. *Szkoda, że dzikie psy i koty nie jedzą tyle, co muchy, bo wtedy nigdy nie byłyby głodne. *Dla zysku człowiek zrobi prawie wszystko, dla religii wszystko. *Na ziemi w każdej wojnie i konflikcie najbardziej cierpią dzieci i zwierzęta, one są bezbrnne i nie pojmują, co się dzieje.
PRZYSŁOWIA FRANCUSKIE:
*Kto chleba nie ma, to i koszulę sprzeda. *Kto jest dobry do wszystkiego, nie jest dobry do niczego. *Kto ładne rzuca słowa, zły charakter chowa. *Kto mówi sieje, kto milczy zbiera. *Kto nie kocha książek, umiera zhańbiony. *Wyżej bogactwa zdrowie stoi. *Za chwilę radości tysiącem łez się płaci. *Znajdzie się wola, znajdą się środki. *Żarłok kopie sobie grób własnymi zębami.

Jak to z Żydami w Polsce było część 27

Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu.
Ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok.
W części 26 wkradł się błąd, mianowicie pod fotografią z 1947 roku, na której jest jego świętobliwość Ojciec Święty Pius XII Papież powinno być zginęło w II wojnie światowej, czyli ostatniej wyprawie krzyżowej 6 milionów Polaków, 6 milionów Żydów oraz dziesiątki milionów ludzi innych narodowości, w tym dzieci, kobiety i starcy. W 1947 roku Papież Pius Eugenio Pacelli wiedział już, że wydał na śmierć dziesiątki milionów ludzi, nie potrafi już patrzeć ludziom w oczy, już nie grozi Europie paluchem, jak w roku 1932, będąc kardynałem Niemiec. W roku 1947 ręce splamione krwią dziesiątek milionów ludzi, w tym dzieci, kobiet i starców schował głęboko, aby nie było widać krwi dzieci. Można nienawidzić Żydów, cyganów i bolszewików, ale nigdy nie wolno zabijać dzieci. W Oświęcimiu, jak zabrakło gazu cyklon „B”, Niemcy wpędzili do wykopanych dołów dzieci żydowskie i cygańskie, polali benzyną i żywcem palili w dołach.
Podczas egzekucji żydów w lasach, gdy były długie kolejki nagich kobiet, matek i babć z dziećmi na rękach, Niemcy wyrwali matkom i babciom malutkie dzieci z rąk i wrzucali żywcem do dołu, bo one już nie wyjdą spod ziemi, a szkoda kuli. Przedtem kolejka podchodziła nad dół i Niemcy strzelali z karabinów maszynowych, ale zdarzały się przypadki, że ktoś dostał kulę w ramię i w nocy wyszedł spod ziemi i uciekł. Dlatego później strzelali z pistoletu w głowę.
Także podsumowując moje badania historii, mogę stwierdzić, że toczony spór, kto mordował Żydów, mogę stwierdzić, że ani Polacy, ani Niemcy nie mordowali Żydów. Była to perfekcyjnie przygotowana wyprawa krzyżowa przez Watykan, a Niemcy byli, jak zwykle w każdej wyprawie krzyżowej wynajętymi mordercami. Tak samo byli wynajętymi mordercami w pierwszej wyprawie krzyżowej do Polski w roku 966. Tak samo Watykan wynajął płatnych morderców niemieckich w roku 1410 w Powstaniu Polaków i Litwy przeciwko zaborcom watykańskim w Zakonach Krzyżackich. Powstanie się udało, bo Polacy bili się za Ojczyznę, a Niemcy za pieniądze.
Także za bestialskie mordy dzieci, kobiet i starców ponosi winę bank watykański i banki szwajcarskie. To oni sfinansowali ostatnią wyprawę krzyżową w roku 1939, to oni wyłożyli około 4000 ton złota. W roku 1939 Niemcy mieli 2,5 miliona żołnierzy uzbrojonych po zęby, 4000 samolotów, 3000 czołgów, 500 sztuk ubotów okrętów podwodnych, a w roku 1942 ubotów mieli 1000 sztuk. W czasie trwania wojny Niemcy wyprodukowali 13.367 samolotów myśliwców FM 190A , w 10 wersjach. 1 września 1939 roku w dniu napadu Watykanu z wynajętymi Niemcami siły były druzgoczące Niemców. Wojsko niemieckie liczyło 1.850.000, a polskie 950.000, Niemcy mieli 11.000 armat, Polska 4.500, Niemcy mieli 2.800 czołgów, a Polska 700, Niemcy mieli 2000 samolotów, a Polska 400, Niemcy mieli 500 sztuk okrętów podwodnych, a Polska 3 sztuki. Polskie okręty podwodne nazywały się „Ryś”, „Żbik” i „Wilk”.
Siły zbrojne Niemców i Rosji 22 czerwca 1941 roku to: niemieckie wojsko liczyło 5.500.000, rosyjskie 2.900.000, Niemcy mieli 48.000 armat, Rosja 37.000, Niemcy mieli 5.000 samolotów, Rosja 8.500 (tyle że przestarzałe), Niemcy mieli 4.300 czołgów, Rosja 10.500 T-34.
W ostatniej wyprawie krzyżowej zginęło 6 milionów Żydów, 6 milionów Polaków, 27 milionów Rosjan. W samej Polsce zginęło 600.000 Rosjan. Kraków Rosjanie zdobywali piechotą, bagnetami klatka schodowa po klatce, dom po domu, marszałek Koniew zabronił użycia przy zdobyciu Krakowa samolotów i artylerii, powiedział, że „wie, co dla Polaków znaczy Kraków, zrobimy to dla Polaków, nie użyjemy artylerii i lotnictwa i tak się też stało.
Dzisiaj ładnie żeśmy Rosjanom podziękowali za Kraków i 600.000 Rosjan, którzy zapłacili życiem za to, abyśmy byli wolni. Dzisiaj młodzi Polacy już zapomnieli jak ich ojcowie, matki, dziadkowie płakali. Witali Rosjan kwiatami, całowali Rosjan, ściskali.
Dzisiaj Watykan tak pielęgnuje nienawiść Rosjan z Polakami i Polaków z Żydami. Polska musi natychmiast zerwać konkordat, który podpisała premier Hanna Suchocka. Musimy odłączyć się od Watykanu, stworzyć Polski kościół katolicki, wyrzucić z kościołów spowiedź, zlikwidować celibat. Księża powinni być normalnymi ludźmi, ubrani w garnitury, powinni mieć rodziny i dzieci.
Z kościołów tak jak w Kanadzie powinno się powyrzucać ławki i wstawić stoliki i krzesła, tak aby wierni w czasie mszy mogli napić się kawy, tak aby można było spotkać się i porozmawiać ze znajomymi, bez wstawania, siadania i klękania, co chwilę.
Kościół przez ostatnie 500 lat nie zrobił nic, aby przyciągnąć do siebie wiernych. Wprost przeciwnie, zrobił wszystko, aby odepchnąć ludzi od kościoła. Czy, aby zrobić reformę w kościele potrzeba rewolucji tak, jak we Francji i musi zginąć dziesiątki tysięcy ludzi?
Nie! Można to zrobić bezkrwawo, tylko natychmiast trzeba zerwać jakiekolwiek kontakty z Watykanem, który tylko szczuje nas przeciwko nam. Pielęgnuje nienawiść Polaków do Rosjan i Żydów. Trzeba pamiętać, że każdy naród ma swoją hołotę, za którą się wstydzi i odpowiada.
Jeszcze jedna sprawa jest do wyjaśnienia, dlaczego Papież Pius XI i jego następca Papież Pius XII nie rzucili klątwy na Hitlera. Miliony ludzi zamordowanych dzieci, kobiet, starców i jeńców wojennych, a tu klątwy nie było. Dlaczego?
Luter nigdy nikogo nie zamordował, a od razu Papierz rzucił na niego klątwę, a na Hitlera nie!? Dlatego, że Watykan był twórcą wyprawy w roku 1939, także papież klątwę musiałby rzucić sam na siebie.
Każdy Polak wie, że Polska to kraj, który od roku 966, czyli pierwszej wyprawy krzyżowej z Watykanu z wynajętymi niemieckimi mordercami cierpiał tak wiele i tak mężnie, że nie ma chyba sobie równego na świecie.
Historia Polski od roku 966 jest niemal krwią i łzami pisana. Od wieków płoną wioski i miasta Polskie, od wieków wróg ze wszystkich stron niszczy kraj, wznosi szubienice, napełnia więzienia najlepszymi dziećmi Polski. Polska jest od roku 966 odwiecznym terenem walk, areną wielkich rozgrywek, między narodami. Jest krwawiącym szańcem kultury.
Słusznie swego czasu Ojciec Święty Paweł V powiedział do Polaków „Dajcie mi grudkę polskiej ziemi, a ja z niej męczeńską kroplę krwi wycisnę. Ta wasza ziemia to najlepsza polska relikwia”.
Prawda ta stała się ponownie smutną i tragiczną rzeczywistością po ostatniej wyprawie krzyżowej 1939-1945. Wśród okrutnych, nieludzkich wręcz tortur na szubienicach w obozach koncentracyjnych, w więzieniach, na ulicach wiosek i miast naszych, po lasach i polach, na robotach w kraju i na wygnaniu za granicą, tylko z Polaków Niemcy produkowali mydło, zginęło 6 milionów najlepszych synów i córek polskich. Krew Polska na nowo popłynęła wezbraną rzeką i znowu przepoiła niemalże każdą grudkę naszej męczeńskiej ziemi.
Krew, pot i łzy są wpisane w życiorys każdego Polaka, albowiem jest zapisane w starym testamencie „Będziesz pracował i jadł we krwi, pocie i kurzu, tak długo, aż wrócisz do ziemi”.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Grodziskie historyczne rocznice
Wzorem roku ubiegłego przedstawiamy czytelnikom najciekawsze rocznice, które przypadają w roku 2019. Jakie wydarzenie działy się 100, 200 i więcej lat temu. Pzypomnijmy, jakie jubileusze będą okazją do świętowania w tym roku.
*Trzydzieści pięć lat temu, w 1984 roku Grodzisk przekroczył liczbę 10 tysięcy mieszkańców. To z pewnością informacja pozytywna w kontekście dzisiejszego słabego przyrostu demograficznego. Dziś miasto i gmina czeka, aby liczba mieszkańców przekroczyła próg 20 tysięcy mieszkańców. Może uda się to w tym roku?
*We wrześniu minie 80 lat od wkroczenia do Grodziska Niemców. Stało się to 9 września, gdy grodziszczanie zostali poddani niemieckiej okupacji. Intensywna germanizacja, dyskryminacja ludności polskiej, wypędzenie z miasta żyjącej tu ludności żydowskiej, to działania charakterystyczne dla okresu okupacji w Grodzisku.
*W kontekście poprzedniej informacji dotyczącej demografii, warto przypomnieć, jak wyglądał Grodzisk sprzed ośmiu dekad. W 1939 roku miasto liczyło 6834 mieszkańców, miało 51 ulic. W Grodzisku działało ok. 50 organizacji społeczno-kulturalnych.
*Rok 1939 to jeszcze jedno ważne dla Grodziska wydarzenie, o którym mało kto pamięta. Zatwierdzono oficjalnie herb miasta. Zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dn. 22 lutego 1939 roku zostało opublikowane w Monitorze Polskim.
*W tym roku minie 90 lat od momentu, kiedy właściciel grodziskiego browaru Antoni Thum, zakupił instrumenty i zapoczątkował tworzenie orkiestry strażackiej, poprzedniczki dzisiejszej Grodziskiej Orkiestry Dętej.
*95 lat temu w 1924 roku, Grodzisk podobnie jak cały kraj, był areną protestów, demonstracji i strajków. Demonstrowali bezrobotni i słabo wynagradzani robotnicy. O tej rocznicy pewnie nikt w mieście nie będzie pamiętał. Nigdy bowiem nie ma klimatu dla walki najbiedniejszych o poprawę swojego losu. Teraz i dawniej.
*W 2019 rloku mija 110 lat od chwili ukończenia budowy tutejszego węzła kolejowego. Miasto w 1909 otrzymało bezpośrednie połączenie kolejowe z Poznaniem. W ostatnim czasie, jakość połączeń kolejowych znacznie wzrosła. Z Grodziska można jednak pojechać pociągiem tylko w kierunku do Poznania i Wolsztyna. Zniknęły połączenia kolejowe z Kościanem, Opalenicą, Sulechowem i Żaganiem.
*Kolejną instytucją, która obchodzi w tym roku jubileusz jest grodziski szpital. W 1894 roku ukończono budowę fundacji rodziny Mosse. W tym roku minie więc 125 lat od chwili ufundowania szpitala.
*W 1874 roku, a więc 145 lat temu powstała w Grodzisku pierwsza polska spółka mleczarska w zaborze pruskim. Spółdzielnia Mleczarska nie będzie w Grodzisku obchodzić jubileuszu, …bo już nie istnieje.
Będzie w tym roku również kilka innych smutnych rocznic. Związane są z dużymi pożarami miasta.
*W 1809 roku, 210 lat temu, spłonęło prawie całe śródmieście. W wyniku pożaru Grodzisk zyskał nową zabudowę, rozebrano m.in. kościół św. Anny i wytyczono nowy plan ulic wg planów architekta Wernicke.
*Grodzisk płonął również w 1689 roku – 330 lat temu oraz w 1424 roku, – 595 lat temu.
*Jedną z ważniejszych rocznic, którą obchodzić będziemy w tym roku jest 225 rocznica insurekcji kościuszkowskiej. W Grodzisku mieszkańcy uzbrojeni w piki i kosy przywiezione wcześniej do klasztoru, wypędzili Prusaków i przyłączyli się do walczących oddziałów insurekcyjnych.
*W 1579 roku, 440 lat temu do Grodziska przybył Melchior Nehring, przenosząc z Poznania swoja luterańską drukarnię. Nehring wydał w Grodzisku około dziesięć dzieł literackich.
*Dziesięć lat wcześniej przybył do Grodziska Erazm Gliczner – pisarz i pedagog. Pastor kościoła ewangelickiego był super intendentem kościołów ewangelickich w Wielkopolsce. Zorganizował w naszym mieście szkołę teologiczną. Grodzisk w tych czasach był ważnym centrum reformacji, nie tylko w Wielkopolsce, ale w całej Rzeczypospolitej.
*W średniowiecznych źródłach znajdujemy informację pochodzącą z roku 1444, a wiec sprzed 575 lat, że Grodzisk znajduje się w powiecie kościańskim. Do powiatu kościańskiego miasto przynależało do końca istnienia Księstwa Warszawskiego, a więc do roku 1815.
*W tym roku mijają dwa ważne dla miasta wydarzeń, a dotyczą spraw sprzed 705 lat. Wtedy Grodzisk przestaje być częścią dzielnicy śląskiej. W 1314 roku Wielkopolska zostaje odbita przez księcia kujawskiego Władysława zwanego Łokietkiem, późniejszego króla Polski. Dla miasta zmiana ta nie jest korzystną sytuacją. W myśl wyobrażeń książąt śląskich, którzy przez dwa lata władali Grodziskiem, jak i Wielkopolską, Grodzisk miał być siedzibą dystryktu (okręgu administracyjnego). Z chwilą porażki książąt śląskich szansa na wzmocnienie rangi Grodziska została utracona.
*W tym samym roku przestała funkcjonować mannica książęca, w której wybijano monetę – kwartnik z napisem „De Grodis”.
Na tym kończymy przegląd rocznicowych jubileuszy historycznych A.D. 2019 związanych z naszym miastem. Niestety przeważają rocznice są smutne i niekorzystne dla mieszkańców. Miejmy nadzieję, że na przekór historii, rok 2019 zapisze się w dziejach miasta i jego mieszkańców pozytywnymi zdarzeniami.
Sebastian Skrzypczak

Złote myśli Zbigniew Tomaszewski
*Były w historii czarne, czerwone i purpurowe zarazy, ale najgorszą dla ludzkości jest do dzisiaj złota zaraza. *Każda religia ma swoje kościoły przez które umierają ludzie. *W interesach sentyment to jak żwir w trybach. *Artyści więcej czują, więcej widzą i więcej cierpią. *Gdyby słońce miało oczy pomogłoby zrozumieć miłość. *Sprawiedliwości na ziemi nigdy nie było i nigdy nie będzie. *Jeżeli miałeś trudne dzieciństwo to dobrze, będziesz pisał piękne bajki. *Miłości i zakupów nie szukaj oczami. *W domu gdzie są dzieci i wódka, dzieciństwo zawsze będzie trudne. *Nie oceniaj człowieka po wyglądzie, porozmawiaj z nim. *Z głodu i strachu nawet wzorowi ludzie zmieniają się w psy. *Jeżeli próbujesz ocalić fragmenty historii własnego narodu, to jakbyś próbował ocalić cały świat. *Gdy brak ci humoru, twoje życie traci połowę wartości.
Złote myśli innych autorów:
*Dobro jest najbardziej podejrzaną wartością – Anna Dymna. *Nie można pomóc biednym, będąc jednym z nich – Abraham Lincoln. *Nie czekaj z kopaniem studni, aż nadejdzie pragnienie – Przysłowie chińskie. *Największy jest ból, gdy rany zadają najbliżsi – Ezop. *Łatwiej powiedzieć nie na początku, niż na końcu – Leonardo da Vinci.
Przysłowia Rosyjskie:
*Co napisane piórem, nie wyrąbie i toporem. *Groźny wróg za górami, a groźniejszy za plecami. *Jeden przy pługu, a siedmioro z łyżką. *Kto wiele gada, wiele cierpi. *Ludzi dużo, a człowieka znaleźć trudno. *Łzy często nie z serca, tylko z oczu kapią. *Szukaj dobra, bo zło przyjdzie samo. *Wiele wyrasta z małego. *Z brody Abraham, a po prawdzie cham. *Z obiecanki futra nie uszyjesz. *Złote łoże choremu nie pomoże. *Złodziej jak zając, własnego cienia się boi. *Zdrowia na targu nie kupisz. *Zła to sprawa obrazić sąsiada.

Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu
Ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok
W ostatnich częściach przebadałem szczegółowo historię i spróbuję napisać ją od nowa, bowiem jest napisane, że tylko zwycięzcy będą pisać historię, dlatego od pierwszej wyprawy krzyżowej do Polski w roku 966 Watykanu z wynajętymi płatnymi mordercami niemieckimi. Przez ponad 1050 lat to oni pisali historię, jednak ostatnia perfekcyjnie przygotowana wyprawa krzyżowa przez Watykan i Niemcy + Włochy i banki szwajcarskie miała  być to wyprawa krzyżowa, głównie po to, aby wróciło imperium rzymskie i władanie nad Europą przez rasę panów, panowanie na następne 1000 lat. Mieli wszystko tak przygotowane, że w ogóle nie brali pod uwagę porażki. Dopiero po klęsce pod Stalingradem Niemcy przestali bić i kopać Polaków na polskich ulicach za to, że nie zdjęli czapki przed Niemcem. Przez cały okres wojny podziemie przekazywało fotografie, dokumenty o zbrodniach ludobójstwa do Watykanu. Jednak ze strony ojca świętego Piusa XII było zero reakcji. Dzisiaj wiemy dlaczego, bo Eugenio Pacelli Papież Pius XII był prawdopodobnie organizatorem tego ludobójstwa, które według opisu konkordatu mówiło wyraźnie o ostatecznym wymordowaniu w Europie wszystkich bezbożników, Żydów, Cyganów, bolszewików i przy okazji Polaków niepokornych od 966 roku. Gdy po roku 1924 po podpisaniu konkordatu Niemcy zaczęli mordować setki tysięcy komunistów niemieckich w obozie w Dachau i innych miejscach, Papież Pius XI, gdy dotarły do niego informacje o masowych mordach komunistów niemieckich ośmielił się zaprotestować. Na drugi dzień rano już nie żył, został otruty. Tego typu śmierć jest specjalnością Watykanu. W krótkim czasie następcą Ojca Świętego został „pupilek” Hitlera Eugenio Pacelli – Pius XII – twórca konkordatu pomiędzy Watykanem, a Hitlerem.
Partia CENTRUM, która pokonała Bismarcka przegrała z Hitlerem i to za sprawą Watykanu, jej głównej przez całe lata podpory i orędownika. Przypomnijmy, że Groeber był tym z niemieckich purpuratów kościoła katolickiego, który pierwszy jawnie stanął po stronie Hitlera i jego doktryny. Liczne wypowiedzi Groebery w czasie wojny nie odbiegały zbytnio od wojowniczych sloganów Goebbelsa i Rosenberga. Tak więc zarówno Watykan jak i Niemeccy biskupi wypowiedzieli się przeciwko własnej partii za cenę uzyskania konkordatu i przymierza z Hitlerem, które miało im dać upragnioną przewagę nad protestantami. Trzeciego lipca 1933 roku, w momencie końcowych rozmów w sprawie zawarcia konkordatu, Von Papen telefonował do ministra spraw zagranicznych Konstantina von Neuratha: „W toku dyskusji, jakie mieliśmy dzisiaj z Pacellim, arcybiskupem Groeberem i Kaasem wynikło, że rozwiązanie partii Centrum zostało postanowione wraz z zawarciem konkordatu..” Zachodnio – niemiecki historyk okresu weimarskiego K.D. Bracher powiada: „Partia centrum otrzymała w Watykanie cios w plecy (dolchstoss)”. Watykan uzyskał wprawdzie konkordat za cenę licznych kompromisów i wielu poświęceń, ale tylko Hitler osiągnął zamierzony cel: pierwszy wielki sukces w polityce zagranicznej. Warto tutaj przypomnieć ocenę konkordatu, jakiej dokonał Hitler na posiedzeniu swego gabinetu w dniu 14 lipca 1933 roku, na którym von Papen referował przebieg negocjacji w Watykanie w sprawie zawarcia konkordatu. Było to po jego parafowaniu, a przed podpisaniem 20 lipca 1933 roku. Hitler nie chciał wdać się w szczegóły porozumienia oświadczając, że ma wiele mankamentów, które „później, w lepszej atmosferze politycznej dadzą się poprawić”. Hitler uwydatnił jednakże trzy zasadnicze korzyści z zawarcia konkordatu dla trzeciej rzeszy: Po pierwsze – że „Watykan w ogóle chciał z nami pertraktować, chociaż – zwłaszcza a Austrii – operuje się terminami, że narodowy socjalizm jest antychrześcijański i wrogi kościołowi.” Po drugie – że udało się pozyskać Watykan dla „takiego państwa narodowego jak rzesza”. On, Hitler, jeszcze do niedawna nie chciał wierzyć w to, że niemiecki kościół katolicki zgodzi się na dochowanie wierności temu państwu. „Świadczy to o uznaniu obecnego reżimu.” Po trzecie – trudno było mu uwierzyć, że Watykan zgodzi się na rozwiązanie patrii centrum. Hitler dodał na zakończenie: „Jest to tak wielki sukces, że wszystkie inne zastrzeżenia muszą ustąpić.” Mussolini doradzając Hitlerowi szybkie niecierpiące zwłoki podpisanie uzgodnionego konkordatu. Ojciec święty papież Pius XI zgadzał się z tym, że Hitler nie jest dogodnym partnerem, ale zgodził się podpisać konkordat stawiając warunki walki z bolszewizmem ( czyli braćmi robotnikami rosyjskimi i 2 miliony komunistów braci robotników niemieckich w Bawarii czyli ogólnie mówiąc czerwoną zarazę. Następne wymordowania to bezbożnicy czyli Żydzi i Cyganie. Nazywali tych ludzi ścierwo i podludzie oraz ludzkie zwierzęta. Następnie w kolejce byli Słowianie, gdzie pierwsi mieli iść Polacy. Ogółem na początku miało być zamordowanych skromne około 36 milionów ludzi. Miliardy ludzi na całym świecie nie raz oglądali w kinach i telewizji jak ojciec święty Pius XI i następnie ojciec święty Pius XII Eugenio Pacelli kropidłem i wodą święconą, święcili i błogosławili samoloty bombowce i czołgi hitlerowskie, aby się dobrze spisały. Na dobry początek przy mordowaniu najbardziej niewygodnych podludzi 36 milionów, aby rasa panów niemieckich – watykańskich i szwajcarskich bankierów zapewniła sobie dobrobyt na następne 1000 lat. Watykan od początku jak cesarz Konstantyn wprowadził chrześcijaństwo  w IV wieku kierował się hasłem „Ubić niewiernego to nie zbrodnia, to ścieżka do nieba” i drugie hasło ss-manów: „Najpiękniejsze kwiaty wyrastają na gnoju”. Trzecie hasło – Hitlera: „Zwycięzców nikt nie będzie pytał”.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Złote myśli Zbigniew Tomaszewski:
*Śmierć jest piękna, życie jest gorsze, *Ptaki i samoloty umierają na ziemi, *Nie ma mężczyzn trochę żonatych, *Człowieka po ubraniu tak jak książki po okładce nie oceniaj, *Ja jestem normalny tylko inaczej, *Żaden człowiek nie rodzi się dyktatorem, *Dlaczego bogaci ludzie uchodzą za uczciwych, bo mieli czym zapłacić za tę informację, *Głodny człowiek prosi, mówi, krzyczy, później zabija, *Nikt nie jest doskonały, nawet Pan Bóg popełnia błędy, wystarczy spojrzeć na niektórych ludzi, *Najgorszy przeciwnik to ten, który milczy, a robi swoje.
Złote myśli innych autorów:

*Najtrudniej jest w życiu nauczyć się, które mosty należy przejść, a które za sobą spalić – Dawid Russell, *Wierni przyjaciele, dobre książki i uśpione sumienie – oto ideał życia – Mark Twain, *Żyj tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim – w końcu okaże się że miałeś rację – James Thurber, *Trzy są cnoty, które należy realizować : kochać ludzi, rodziców i sprawiedliwość – Eurypides, *Podziwiać należy czyny, a nie słowa – Demokryt z Abdery, *Przez życie, jak przez błoto, idzie się z trudem – Victor Marie Hugo.
Jak to z Żydami w Polsce było część 25.
Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu, ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok. Jak dotychczas przebadałem tysiące książek, dokumentów, starych gazet, rycin i fotografii. Znalazłem dużo środków łagodzących dla narodu niemieckiego i dla narodu rosyjskiego. Jednak nie znalazłem żadnych środków łagodzących dla Banku Watykańskiego i banków szwajcarskich. To oni w białych rękawiczkach byli głównymi reżyserami i finansistami ostatniej wyprawy krzyżowej w roku 1939, która miała zapewnić rasie panów panowanie na następne 1000 lat. Gdyby nie złoto szwajcarskich banków, banku Watykanu, nigdy nie doszłoby do strasznych zbrodni. Czytając zeznania świadków zbrodni, szczególnie mordowania dzieci musiałem przerwać badania na tydzień aby ochłonąć. Jeżeli ktoś może czytać coś takiego, to odsyłam do tekstu „Ponary Baza” opublikowanego w roku 1945 na łamach „Orła Białego” zdaniem Czesława Miłosza i trudno nie zgodzić się z opinią poety – jest to najbardziej wstrząsające, a jednocześnie najbardziej prawdziwe świadectwo zbrodni- ludzkiej rzeźni. Sumując powyższe, proces w Norymberdze o ludobójstwo musi być wznowiony? Wracamy do tematu zbrodni jak to wszystko po kolei się rozwijało. 23 marca 1933 roku Reichstag uchwalił te pełnomocnictwa. Kaas, a za jego sprawą całe centrum głosowało na Hitlera. Kiedy pięć lat później ukazała się w dzienniku ustaw Niemiec mała wzmianka o przedłużeniu ważności pełnomocnictw na następne pięć lat, nikogo to już nie interesowało. Hitler był niekwestionowanym dyktatorem, a Kaas od dawna rezydentem Watykanu. W tym czasie wszyscy przeciwnicy Hitlera już zostali zamordowani, a pozostali ze strachu bali się nawet odezwać. Prawie wszyscy Biskupi Niemieccy w pełni wypowiedziało się za Hitlerowskim reżimem. Konkordat nikogo nie interesował. Do dzisiaj trwa spór wśród Historyków w Niemczech kto był odpowiedzialny za zawarcie konkordatu między Niemcami a Watykanem. Von Papen, Kaas czy Pacelli? Na Papena historia wydała już wyrok. Wiadomo, że był on hitlerowskim adwokatem diabła i maczał palce wszędzie gdzie mógł. Dowieść swojej wierności Hitlerowi. Odegrał dwulicową rolę w centrum, później w Wiedniu, gdzie został akuszerem „Anschlussu”. Następnie w Turcji, nie maskując zbytnio swych szpiegowskich zabiegów pod frakiem ambasadora w Ankarze. Nie zapomniał bowiem, że z listy osób przeznaczonych do zamordowania pamiętnej „nocy długich noży” (30 czerwca 1934 roku). Skreślił go osobiście Goring, dając mu z resztą schronienie we własnym domu. Działo się to w czasie, kiedy obaj jego osobiści referenci ponieśli śmierć z ręki Himlerowskich zbirów. Moralna sylwetka von Papena została doskonale obnażona w procesie norymberskim. Mury watykańskie oszczędziły wielu zbrodniarzy, w roku 1945 przechowały 60000 ss-manów, których następnie przemycili do Argentyny, a największych morderców skrycie truli, aby uniknąć opinii światowej. Mury watykańskie oszczędziły również prałata Kaasa przed wczesnym osądem historii. Dzisiaj jednak nie ulega wątpliwości, że przywódca centrum dał się wyprowadzić w pole Hitlerowi paktując z Papenem uważanym w partii za renegata i stając się po prostu dezerterem, który jeszcze przed podpisaniem konkordatu opuścił kraj i partię uchodząc do bezpiecznego Rzymu. Kaas zdezawuowany został także przez Pacellego. Jak przypomina w swoich pamiętnikach Brüning – Kaas w telefonicznej rozmowie z Watykanu ze swoim zastępcom Josephem Joosem w Berlinie już 2 lipca wyraził zdziwienie, że centrum wciąż istnieje. „Jeszcze się nie rozwiązaliście?” – zapytał prałat – zróbcie to szybko. Partię rozwiązano 5 lipca za zgodą Watykanu, zanim zarządził to Hitler. Bieg negocjacji w sprawie konkordatu spoczywał z upoważnienia osobistego Hitlera w rękach von Papena, utrzymującego najściślejsze stosunki z sekretarzem stanu Paccelim. Ówczesny papież Pius XI nie kwapił się zbytnio do podpisania konkordatu i nie uchodził za entuzjastę trzeciej rzeszy. Rozważał nawet zajęcie stanowiska wobec Hitlerowskiego terroru, którego ofiarą padli nawet wybitni działacze katoliccy, ale sprawy leżały w gestii Pacellego, który za wszelką cenę zmierzał do zawarcia konkordatu i w Papenie miał oddanego orędownika swoich zabiegów. Obaj liczyli na wdzięczność Hitlera. Brüning w rozmowie z hrabią Harrym Kesslerem, znanym oponentem Hitlera, wyraził się w roku 1935, że „za porozumieniem z Hitlerem nie stoi Papież czyli Pius XI, ale watykańska biurokracja i jej augur Pacelli!”. Prałat Kaas był niewątpliwie pod wrażeniem polityki Pacellego, o którym wspomina tenże Brüning, że „wypowiadał się zawsze za autorytarnymi rządami w państwie i w kościele”. Komunikat z podpisania konkordatu nie wymienia prałata Kaas, a z oficjalnej fotografii z ceremonii podpisania konkordatu prasa niemiecka na rozkaz Goebbrlsa wyretuszowała jego sylwetkę. Pacelli wprawdzie zaoferował Kaasowi refugium w Watykanie, ale postarał się o to, aby o jego istnieniu szybko zapomniano. (cdn)
Zbigniew Tomaszewski.

ZŁOTE MYŚLI ZBIGNIEWA TOMASZEWSKIEGO: *Żyjemy w czasach, gdzie maszyny za nas wykonują pracę, tylko dlaczego czasu mamy coraz mniej?, *Wszystkie marzenia się spełniają, jeżeli nie w życiu to w snach, *Człowiek docenia wszystko co miał, wtedy kiedy to straci, *Historia jest nauczycielką życia, pokory i dumy, *Bierz z szacunkiem i pokorą co daje matka natura, jak przesadzisz zabierze ci wszystko z nawiązką, *Dziecko wychowasz bez bicia, ale bez bajek nie, *Szanuj przeszłość, bo nie wiesz jaka będzie przyszłość, *Aby być zdolnym do wielkich rzeczy to najpierw musisz zdobyć wielkie pieniądze, *Najlepsze pomysły przychodzą kiedy bujamy w obłokach, *Świat biegnie do idealności? Nigdy nie było i nie będzie nic idealnego,
ZŁOTE MYŚLI INNYCH AUTORÓW: *Nie ten bogaty, kto ma, lecz kto wie – Maria Sławska, *Lepiej osądzać złe uczynki, niż je popełniać – przysłowie żydowskie, *Często w małżeństwie pierwej się rodzą przykrości, niż dzieci – Platon, *Aby stać się lepszym, nie musisz czekać na lepszy świat. – Phil Bosmans, *Trzeba milczeć, albo mówić rzeczy lepsze od milczenia. – Pitagoras.
Jak to z Żydami w Polsce było część 24
Ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok.

W ostatniej części zakończyłem jak na początku lat 90-tych ubiegłego wieku premier Polski pani Hanna Suchodzka podpisała z Watykanem konkordat. Mam w swoich zbiorach dziesiątki tysięcy książek, dokumentów, fotografii, starych gazet i nie udało mi się ustalić treści konkordatu. Najprawdopodobniej ten dokument nigdy nie ujrzał światła dziennego. Według nie potwierdzonych danych wywiązanie się z zapisu konkordatu kosztuje nas Polaków rocznie 17 miliardów złotych, są to niewyobrażalne pieniądze. Sama religia w szkołach, pensje świeckich i i kościelnych katechetów + składki ZUS, kosztuje rocznie kilka miliardów złotych. Pani premier Suchocka za podpisanie grzecznie konkordatu została ambasadorem w Watykanie i spędziła 10 letnie wczasy za darmo w Watykanie. Wracamy do ostatniej, wyjątkowo krwawej wyprawy krzyżowej, przygotowanej perfekcyjnie przez Watykan, Hitlera, Mussoliniego i najprawdopodobniej banki szwajcarskie. Kiedy 9 lipca 1933 roku cały świat dowiedział się o podpisaniu konkordatu między trzecią rzeszą a kurią rzymską, nikt nie wątpił, że intrygi Hitlera odniosły poważny sukces na arenie międzynarodowej. Reperkusje wywołane wprowadzeniem dyktatury i terroru w Niemczech (pożar Reichstagu, obozy koncentracyjne, w których mordowano setki tysięcy braci robotników, których Watykan i Hitler nazwali czerwoną zarazą i komuchami. Masowo rozwiązywali partie polityczne, których członkami było ponad 6 milionów głodnych, niemających pracy Niemców. W zastraszającym tempie panoszyło się gestapo) spowodowały, iż Hitler spotkał się z nieprzychylnym stosunkiem wielu stolic europejskich, jak również bojkotem lewicy europejskiej. Na tym tle podpisany uroczyście konkordat w Watykanie otworzył przed Hitlerem nowe możliwości w Polityce zagranicznej. Watykan niejako wprowadził Hitlera do tych salonów dyplomatycznych Europy, które dotąd salony były przed Hitlerem zamknięte. Kiedy główny architekt tego konkordatu i wice kanclerz Franz von Papen, reprezentant prawicy katolickiego centrum, który zdradził własną partię dla Hitlera, powrócił 20 lipca 1933 roku z Rzymu, ngdzie wraz z papieskim sekretarzem stanu, kardynałem Eugenio Pacellim (późniejszym Papieżem Piusem XII) dokonał oficjalnej ceremonii podpisania konkordatu. Był przekonany, że dokument ten posłuży Hitlerowi do kombinacji gabinetowych. Przypomnijmy, że w pierwszym rzędzie baronowie i przemysłowcy stanowili większość. Narodowych socjalistów było tylko dwóch: Hermann Göring Wilhelm Frick, ale skupili oni w swoich rękach pełnię władzy, podlegały im bowiem całe Niemcy oraz cały aparat bezpieczeństwa i policji w Niemczech. Hitler przyjął jednakże konkordat jako należny mu trybut ze strony niemieckich katolików i za nim jeszcze nastąpiła ratyfikacja tego dokumentu.ł… (10 września 1933 roku) nie tylko znegliżował jego treść, ale przestał się nim w ogóle interesować. Przecież już w książce Maim Kampf pisał, że na początek trzeba zabić 36 milionów ludzi, Żydów, Polaków, Cyganów i komunistów, w tym ponad 6 milionów komunistów niemieckich, których zabijanie masowe trwało w Niemczech już od 1933 roku. Wszyscy, którzy jak von Papen, Prałat Ludwig Kaas czy Moncjusz papieski Orsenigo, sądzili że konkordatem zwiążą Hitlerowi ręce, zawiedli się srodze. Hitler bowiem, wiedząc doskonale, jak właśnie Watykanowi zależało na konkordacie z Niemcami, potrafił na jednym ogniu upiec wiele pieczeni. Jedną z tych pieczeni miało być wyłożenie Hitlerowi dwóch lub trzech tysięcy ton złota czy pożyczenie, a może miała to być kontrybucja zapłacona przez Watykan, bo przecież czerwona zaraza zagrażała najbardziej bankom szwajcarskim i bankowi Watykanu, właścicielom ziemskim i fabrykantom co mogli zabrać komuniści ziemi i fabryki i musieli by się wziąć i tak za pracę a tu w banku Watykanu i bankach szwajcarskich mieli gotowe złoto, tysiące ton których praktycznie nikt nie chronił. w Watykanie tych kilku żołnierzy z kijami uciekłoby po pierwszym wystrzale z armaty i tak samo byłoby w Szwajcarii. Watykan starał się już w 1919 roku od momentu kiedy upadło cesarstwo Hohenzollernów, a w Berlinie pojawił się młody Pacelli Eugenio, późniejszy papież Pius XII, ale sprawa nie była prosta, ponieważ także w Weimarskim Reichstagu SPD i Protestanci stanowili większość. Wprawdzie Watykan zawarł później odrębne konkordaty z katolicką Bawarią (1924rok) i Badenią (1929 rok) a nawet powiodło mu się to z Prusami (1929 rok). Z uwagi na ludność Polską, jednakże rzesza uparcie wzbraniała się przed przyjęciem Watykańskich warunków w zakresie szkolnictwa. Partią, która zabiegała o taki konkordat, było oczywiście Katolickie Centrum, którego wybitni działacze, jak Heinrich Bruning, Ludwig Kaas czy Joseph Joos, widzieli także własne korzyści polityczne w porozumieniu z Watykanem. W okresie Weimarskim sprawa rozmów toczyła się ze zmiennym powodzeniem. Pacelli widział szansę dla siebie, kiedy wypłynęła sprawa mianowania biskupa polowego dla katolickich żołnierzy Reichswehry, którego Watykan nie chciał uznać, dopóki nie zostanie zawarty konkordat. Watykan sądził, że ma poważne atuty w ręku, ale w tym okresie (1930-1932) republika Weimarska wstrząsana była innymi wydarzeniami. Cień Hitlera powiększał się… Przewodniczący partii prałat Kaas, który przyjaźnił się z Noncjuszem Pacellim i miał duże wpływy w Watykanie, gotów był nawet niemało poświęcić, aby osiągnąć wreszcie główny cel swojej działalności : konkordat. Wybaczył nawet von Papenowi zdradę partii i ukorzył się przed nim, kiedy został on zastępcą Hitlera w rządzie rzeszy. Co więcej wbrew Bruningowi gotów był poprzeć wniosek NSDAP w Reichstagu w sprawie udzielenia generalnych pełnomocnictw Hitlerowi na pięć lat, które w praktyce wyeliminowałyby parlament z życia publicznego Niemiec.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

ZŁOTE MYŚLI ZBIGNIEWA TOMASZEWSKIEGO:
*Ten żyje, kto kupcem, bankierem,albo złodziejem, *Jeżeli masz chleb, wodę i złoto, pojedź tam gdzie nie mają chleba, wody i złota, a powrócisz mądrzejszy, *Złodzieja może okraść tylko drugi złodziej, *Aby ludzie ci się kłaniali,nie potrzeba stanowiska i pięknych szat, wystarczy tylko być człowiekiem, *Umiera się tylko raz, ale na długo, *-Żyj tak, aby nikt nie płakał z twojego powodu, a i ty nie będziesz płakał, *Gdyby głupota bolała, z każdego domu byłoby słychać jęk, *Niektóry człowiek bogaty perfumuje się mocniej, aby było trudniej wyczuć złodzieja, *Najlepsze lekarstwo bez recepty i kasy, to uśmiech, *Niemcy i Watykan wygrali z nami wiele bitew, ale żadnej wojny, *Nie zabijamy czasu, to on zabija nas, *Zdobycie pieniędzy jest łatwiejsze, niż ich kłopotliwe pilnowanie, *Człowieku dzieje ci się krzywda, bo ty sam się na to godzisz, *Polskiej historii najszybciej można nauczyć się na cmentarzach, *Bardzo dużo prawdy na świecie jest zatuszowane, odkrycie jej zależy od każdego z nas, *Nie pozwólmy szczuć nas przeciwko nam.
ZŁOTE MYŚLI INNYCH AUTORÓW:
*Ważna jest jakość, nie długość życia – Martin Luther King, *Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a dużo od siebie – Władysław Biegański, *Żyć, to przekształcać siebie w dzieło sztuki – Fiodor M. Dostojewski, *Życie to raj, którego klucze są w naszych rękach – Fiodor M. Dostojewski, *W ciężkiej dla wszystkich podróży życia nie godzi się własnych ciężarów na cudze barki zwalać – Adam Mickiewicz, *Wartość życia stanowi to, za co można je oddać, za co chce się umrzeć – Maria Dąbrowska, *Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać – to najlepsza filozofia św. Jana Bosko, *Niełatwo iść przez życie kilkoma drogami równocześnie – Pitagoras, *Sztuka życia: móc zaspokoić głód, zachowując apetyt – Anita Daniel, *Życie, to najbardziej zdumiewająca bajka – Hans Christian Andersen, *Ukochajcie życie, a życie was ukocha – Daniel Stern
Jak to z Żydami w Polsce było część 23

Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu
Ostatnia wyprawa krzyżowa 1939 rok.
W części 22 zakończyłem, jak handel z zagranicą wymyka się z rąk polskich. Miasto leżące u ujścia głównej, polskiej artylerii komunikacyjnej – Wisły, skwapliwie przejął te agendy handlowe na siebie. Wielki błąd popełnił Król Kazimierz Jagiellończyk nadając Gdańskowi w roku 1457 „Wielki przywilej” przyznający tak zwane „prawo morskie”, które umożliwiło Gdańskowi otwieranie, zamykanie i ogólne kierowanie żeglugi na całym wybrzeżu polskim. Z tą chwilą żegluga na Bałtyku oraz wzmagający się ruch handlowy na Wiśle – stały się wyłącznymi atrybutami Gdańska, który obejmuje monopol handlu zagranicznego Polski i którego nie odzyska już żaden z późniejszych naszych monarchów.
Poprzez stulecia XV, XVI, i pół XVII Polska corocznie wywoziła na zachód i południe Europy – około 300.000 ton zboża wartości 30 milionów złotych ówczesnych, to znaczy w roku 1936 – 600 milionów złotych. Przypomnę, że w roku 1936 litr dobrej wódki kosztował 1 zł, tyle samo pobierała kolej za bilet na odcinek 20 km, więc to 600 milionów, to było bardzo, bardzo dużo pieniędzy. Biorąc pod uwagę, że obecnie litr dobrej wódki kosztuje około 60 złotych, tedy kwota ta obecnie wynosiłaby 36 miliardów.
Gdańsk ciągnął zyski wręcz lichwiarskie, dyskontując na swoją korzyść 40, 50, 60 % wartości naszego eksportu. Nie ma się co dziwić, że król Kazimierz Jagiellończyk popełnił straszny błąd, praktycznie wydzierżawiając Gdańskowi porty handlowe, jego doradcami byli prawdopodobnie biskupi z Watykanu. Na rodzimych biskupów, wybranych przez króla, Watykan nie dał zgody.
Kontynuując zbrodnie Watykanu muszę poruszyć sprawę biskupa Adamskiego, który w roku 1943 na Śląsku nawoływał ludność Polską, aby masowo wpisywała się na listę niemiecką, narodowościową (DUL). Obiecywał, że ta lista (Volkslista) będzie chronić Polaków przed represjami Niemców. Ludzie posłuchali biskupa. Pokłosiem tego było wpisanie się na listę (DUL) około 200 000 Polaków, czyli około 90 % mieszkańców Górnego Śląska.
Po krótkim czasie około 150 000 Polaków dostało wezwanie do wojska niemieckiego i skierowanie na front wschodni, z którego nie wróciło około 100 000 osób i znowu przez Watykan spłynęła rzeka polskiej krwi.
Tylko biskupi wiedzieli o konkordacie podpisanym przez już wymienionej o ostatniej wyprawie krzyżowej i powrocie do imperium rzymskiego. Na dowód tego, że biskupi wiedzieli, co się dzieje, jest postawienie w roku 1945 52 biskupów francuskich przed sądem w Paryżu, o kolaboracje z Niemcami. Prawdopodobnie Watykan zadziałał na tyle, że do procesu nie doszło.
Drugim oskarżonym w roku 1945 był premier Francji, który kolaborując z Niemcami, wydał miejsce ukrycia we Francji 220 ton złota, które wpadło w łapy niemieckie. W roku 1945 został oddany pod sąd francuski i skazany na karę śmierci.
Wracając do biskupa Stanisława Adamskiego, jeden z jego ofiar mieszkał po wojnie w Stęszewie, był moim kolegą. Pracował w Roszarni w Stęszewie. Na emeryturze często mnie odwiedzał i opowiadał, jak dostał wezwanie do wojska do Wermachtu. Jego brat poszedł. Zaś on za dezercję został skazany na około 2 lata obozu koncentracyjnego. Opowiadał mi, jak Niemcy go bili, katowali. Polaków bili tylko przypadkowo, a jego Niemcy bili regularnie, codziennie.
Teraz może ciekawostka, co to były „Annaty”. Były to jednoroczne wpłaty pieniężne na rzecz Watykanu, zrazu tylko z beneficjów kościelnych. Od XIV wieku przybrały charakter powszechny, stanowiąc istotny dochód Kurii Rzymskiej. Było to poważne obciążenie dla płacących. Mimo oporu kleru i krytyki ze strony pisarzy politycznych (Jan Ostroróg), wysyłali biskupi owe Annaty do Rzymu, przez cały okres staropolski.
Ciekawe, ile dzisiaj nas, Polaków kosztuje utrzymanie kleru w Polsce. Podpisała to na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku premier Suchocka
Ciąg dalszy nastąpi Zbigniew Tomaszewski

Franciszek Ratajczak – pierwszy poległy powstaniec pochodził z naszej ziemi.
Trwa czas, gdy wspominamy setną rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Z tej okazji przypominamy dziś postać, pierwszego poległego powstańca wielkopolskiego, pochodzącego ze wsi Śniaty pod Wielichowem.

Franciszek Ratajczak urodził się 24 XI 1887 r. we wsi Śniaty (w ówczesnym powiecie kościańskim) w ubogiej rodzinie chłopskiej. Rodzice: Józef Ratajczak i Eufrozyna z Piotrowskich zaliczali się do zagrodników, tzn. posiadali jedynie dom z ogrodem. Oprócz Franciszka mieli jeszcze dwójkę dzieci: Mariannę (1891) i Władysława (1893). Bieda i trudne warunki życia zmusiły ich rodzinę do emigracji. Było to charakterystyczne dla licznych ubogich, lecz przedsiębiorczych rodzin, w tamtych czasach. Gdy opuszczali rodzinne strony Franciszek miał 7 lat. Osiedli w położonej na zachodzie Niemiec Westfalii. Ta najbardziej wówczas uprzemysłowiona prowincja Rzeszy zawdzięczała swój potencjał ekonomiczny bogatym złożom węgla, rud żelaza, cynku, ołowiu, cyny, niklu i miedzi. Ratajczakowie zamieszkali w Dahlhausen, będącym obecnie dzielnicą Bochum. Józef zatrudnił się w kopalni, jako cieśla i ten zawód przekazał potem synowi. Podobnie jak inni imigranci, żyli Ratajczakowie w polskim otoczeniu, angażując się po pracy w kopalni w życie kulturalne polskiej społeczności.
Franciszek w wieku 14 lat również podjął pracę w kopalni. On i siostra jego Marianna musieli sami dawać sobie radę, bo po wczesnej śmierci matki w 1901r. ojciec powrócił do poznańskiego zabierając ze sobą najmłodszego Władzia, liczącego 8 lat i ożenił się po raz drugi. W drugim małżeństwie z Jadwigą z Mocków miał czworo dzieci: Helenę, Annę, Weronikę i Józefa. Rodzina zamieszkała w Śmiglu. Ich potomkowie prawdopodobnie mieszkają do chwili obecnej w powiecie kościańskim.
Ratajczak w Westfalii brał czynny udział w życiu Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” wchodząc do zarządu organizacji. Wykazywać musiał niezwykłą rzutkość jeśli, mając tylko podstawowe wykształcenie, znalazł się w zarządzie okręgu, gdzie przeważali działacze z wyższym lub co najmniej średnim wykształceniem. „Sokół” przygotowywał do przyszłej walki ucząc posługiwania się bronią, taktyki, prowadząc ćwiczenia z zakresu wojskowości. Z chwilą wybuchu I wojny światowej Franciszek został powołany do armii niemieckiej i wysłany na front francuski, gdzie walczył na najcięższym odcinku frontu w okolicach Verdun. Dosłużył się stopnia podoficerskiego. Kiedy w ostatnich tygodniach wojny w Niemczech wybuchła rewolucja, doszło do chaosu i Ratajczak dzięki „Sokołom” został przerzucony do swojej macierzystej Wielkopolski. Do Poznania przybył w początkach grudnia z grupą innych 10 członków „Sokoła”. Zostali skierowani do Służby Straży i Bezpieczeństwa stacjonujących w forcie Raucha na Berdychowie (dziś teren poznańskiej Politechniki). Ratajczak został przydzielony do kompanii ppor. E. Krauusego na stanowisko dowódcy plutonu. W Poznaniu zamieszkał Franciszek u swego imiennika Budzyńskiego przy pl. Wilhelmowskim (Wolności) 11 (tam gdzie niebawem miał zginąć). Wielkopolska budziła się do wolności. Polacy zamieszkujący poznańskie korzystając z niemieckiej rewolty, szykowali się do powstania.
Moment zwrotny nastąpił 27 XII 1918 r. Od godz. 12.00 czujniej patrolowano ulice, wiedząc o mającej nastąpić wizycie wybitnego pianisty i kompozytora Ignacego Paderewskiego. Mistrz Paderewski, wybrany kilka dni wcześniej na premiera swym przyjazdem do Poznania zamanifestował poparcie dla dążeń niepodległościowych Wielkopolan. Uroczyście powitany przez „Poznańczyków” zamieszkał w legendarnym hotelu „Bazar”. Hotel ubezpieczała od tyłu i od strony Biblioteki Raczyńskich I Kompania. Widząc agresywne zachowania Niemców – zdzieranie flag alianckich, wybijanie szyb w sklepach, bójki, dowództwo wezwało na pomoc II kompanię Krausego, w której był i Ratajczak. Powstańcy przeszli Groblą, Chwaliszewem do Garbar, a następnie Podgórną w kierunku św. Marcina, a stamtąd na ul. Rycerską (dziś Ratajczaka). Ponoć kompania śpiewała, co rozzłościło niemieckiego strażnika z Prezydium Policji (budynek na narożniku 27 Grudnia i 3 Maja już nie istniejący). Ten w odruchu obronnym strzelił. Kule trafiły Ratajczaka, mimo iż przewieziono go natychmiast do pobliskiego szpitala garnizonowego -zmarł. Przeżył tylko 31 lat. Jego pogrzeb 2 I 1919 r. był ogólną manifestacją społeczną. Franciszek spoczął na cmentarzu górczyńskim. W 1924 ekshumowano do jego grobu poległego również 27 grudnia 1918 Antoniego Andrzejewskiego i 4 innych poległych w różnych częściach Poznania. (A. Andrzejewskiego, część badaczy dziejów powstania wielkopolskiego m.in. prof. J. Karwat, wskazuje jako wcześniej poległego od Ratajczaka, a więc rzeczywistą pierwszą ofiarę zrywu)
Wkrótce po zwycięskim powstaniu powstała legenda Ratajczaka – jej dowodem nazwanie jednej z centralnych ulic Poznania jego imieniem, przypomnienie jego nazwiska na specjalnej tablicy pamiątkowej przy grocie stojącej obok kościoła Matki Bolesnej, czy okazały pomnik nagrobny dłuta Stanisława Jagmina (zniszczony podczas okupacji). W miejscu, gdzie padł Ratajczak, umieszczono w 1928 metalową tablicę (również zniszczyli ją Niemcy podczas okupacji). Po II wojnie światowej F. Ratajczak powrócił do zbiorowej pamięci mieszkańców Wielkopolski i Poznania za sprawą pomnika w parku Drwęskich i odnowionego nagrobka. W 50 rocznicę powstania (1968) w auli UAM wykonano uroczysty koncert z udziałem ówczesnej primadonny Teatru Wielkiego w Poznaniu Antoniny Kaweckiej. W jego trakcie wybrzmiał – „Rapsod na śmierć Ratajczaka i Andrzejewskiego” – kompozycja autorstwa Jerzego Młodziejowskiego, upamiętniająca pierwszych poległych powstańców.
Na naszym terenie również nie brakuje akcentów związanych z powstańczym bohaterem. W rodzinnych Śniatach miejscu urodzin jest ulica i obelisk poświęcony Ratajczakowi. W każdą rocznicę wybuchu powstania społeczność wsi i gminy Wielichowo oraz przedstawiciele powiatu grodziskiego czczą pamięć bohatera. W Wilkowie Polskim coroczne odbywają się biegi szkolne poświęcone bohaterowi powstania.
Najbardziej sugestywnie oddały jednak postać Ratajczaka obrazy Leona Prauzińskiego i Leona Wróblewskiego. Oni to przedstawili Ratajczaka w patetycznej pozie, jak padając kieruje płomienne spojrzenie ku niebu. Wokół aż jasno od śniegu, ulica rzęsiście oświetlona i tłumy atakujących znienawidzone prezydium. Rzeczywistość była prozaiczna. Ulica skąpo oświetlona, śniegu niewiele, co się wtedy rzadko zdarzało, atakujących było nie tak wielu. Legenda jednak ma jednak swoje przywileje…
Tekst powstał w oparciu o informacje zawarte w pracy „Wielichowo w 90 rocznicę Powstania Wielkopolskiego” i materiały dostępne na stronach www poświęconych powstaniu wielkopolskiemu.
Sebastian Skrzypczak

Złote myśli: *Mądrość, podobnie jak żółwiowa zupa, nie każdemu jest dostępna. – Koźma Prutkow, *Nikt sam nie jest dostatecznie mądry – Plaut, *Mądrość musisz sam z siebie, własną wydobyć pracą – Adam Mickiewicz, *Siwizna nie czyni człowieka mądrym – Menander, *Mądrość nie jest jedyną wartością, która nie dewaluuje się – Sokrates, *Trzeba wiedzieć, co i kiedy, a nie wiedzieć wszystko – Henryk Jagodziński, *Sztuka mądrości polega na tym, by wiedzieć, co należy przeoczyć – William James, *Mądrość przychodzi w stroju cierpienia. Gorycz wiedzy jest zdrowym napojem – Anna Kamieńska, *Mędrzec szuka mądrości, głupi ją znalazł – Georg Christophlichtenberg, *Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym – Heraklit, *Człowiek nie mądrzeje na starość, ale staje się ostrożny – Ernest Hemigway, *Mądrość jest tylko w prawdzie – Johann Wolfganggoethe.

Jak to z Żydami w Polsce było część 20

Czas jest królem prawdy.

W poprzedniej części zakończyłem o tym, że Polska od roku 966 nigdy nie była wolna. Straszna niedola dla Polaków rozpoczęła się, gdy krzyżacy podstępnie za złoto Watykanu w roku 1224 wydzierżawili od Księcia Konrada Mazowieckiego ziemie należące do Konrada Mazowieckiego. Krzyżacy fałszując dokumenty i podpisy Konrada wyłudzili od papieża złoto na budowę zamków krzyżackich. Dokumenty i pieczęcie Konrada podrabiali tak starannie, że były wiarygodne u Papieża, ale to już była specjalność Niemców krzyżackich, o czym się przekonaliśmy w roku 1939, gdy cały świat czytał w gazetach, że polscy bandyci napadają na spokojny pracowity naród niemiecki, a prawda była zupełnie odwrotna. Wracając do roku 1224, gdy krzyżacy watykańscy i niemieccy, piszę watykańscy,ponieważ wielu ludzi twierdzi, że krzyżacy to oddzielne państwo krzyżackie. To była fikcja, aby w razie czego mieć przykrywkę. Tak samo uczynił Watykan na mocy traktatów laterańskich. Za porozumieniem z Mussolinim i Hitlerem po podpisaniu odpowiednich konkordatów, dnia 22 lutego 1929 roku powstało suwerenne, neutralne państwo- miasto Watykan ( Stato Della Citta del Vaticano). Strony uzgodniły w nim, że nowe „Państwo Kościelne” o powierzchni 44 hektarów. W skład państwa wchodziło 30 placów i ulic, bazylika świętego Piotra, dwa kościoły, pałac Laterański, koszary gwardii szwajcarskiej. Dnia 22 lutego 1929 roku państwo już Watykan liczyło 973 mieszkańców. W skład państwa wchodził oddalony o 20 kilometrów pałac letni w Castel Gandolfo. Ponadto państwo Watykan było zwolniony od podatków i kontroli finansowej. I tak Watykan za pociągnięciem pióra stał się z niepewnego bankruta krezusem i zapewnił sobie uprzywilejowaną pozycję na międzynarodowych rynkach finansowych, gdzie miała się wykuwać przyszłość świata w XX wieku. 10 lat później po bandyckim napadzie narodu niemieckiego na Polskę państwo neutralne Watykan było już najmniejszym państwem na świecie. Żadnego przemysłu, żadnych bogactw naturalnych, jedynym dochodem był bank watykański i tak państwo Watykan stało się jednym z najbogatszych i pod wieloma względami najpotężniejszym państwem na świecie. Szwajcaria też zrobiła się państwem neutralnym na wszelki wypadek i tak oto w czasie II wojny światowej (ostatniej wyprawy krzyżowej). Na Watykan i Szwajcarie nie spadła ani jedna bomba? Kolejna intryga w roku 1227 gdy Świętopełk Gdański dokonał napadu na Gąsawę, gdzie odbywał się zjazd Piastów. Świętopełk zamordował księcia Leszka Białego na polach Marcinkowa. Przybrał tytuł księcia i zerwał więzi z Polską. Pomorze odosobniło się, a polska została odepchnięta od Bałtyku. Tymczasem zaś pomorze szczecińskie zostało przejęte przez Niemców. Niemieccy krzyżacy po roku 1224 osadzili się na wydzierżawionej ziemi od Konrada nad dolną Wisłą. Na podstawie przedstawionych papieżowi sfałszowanych dokumentów opieczętowanych podrobioną pieczęcią Konrada i tak powstała krzyżacka zapora przez którą Polska nie mogła korzystać ze swego morza. Także intrygi i podstęp Niemców i Watykanu wprawiły o zawrót głowy.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Złote myśli Zbigniewa Tomaszewskiego”
*Po długich latach znalazłem przewodnika, który mnie prowadzi do prawdy, atoli zawsze znajdzie się drugi przewodnik, który będzie rzucał kłody pod nogi, *Nie znajdziesz na świecie kościoła, który nie wyciąga ręki po pieniądze, *Nabywaj mądrości, bo lepsza nad złoto i staraj się o roztropność, bo lepsza nad srebro,
Złote myśli innych autorów:

*Przeciwności losu uczą mądrości, powodzenie ją odbiera – Seneka, *Nie ma surowszego nauczyciela nad doświadczenie, jednak samo doświadczenie nie uczy tam, gdzie brak chęci do nauki – George Bernard Shaw, *Mądrość jest,jak źródło; im więcej się z niego pije, tym potężniej wytryska -Angelus Silesius, *Gdybym żył jeszcze raz, popełniałbym te same głupstwa i błędy, ale starałbym się popełnić je wcześniej -Bertrand Russel, *Doświadczenie: suma błędów popełnionych oraz tych, których się z żalem nie popełniło – Francoise Segan, *Ucz się czekać, bo albo zmienią się rzeczy, albo twoje serce.- Johann Michael Sailer, *Z doświadczenia rozum się mnoży – Mikołaj Rej.

Jak to z Żydami w Polsce było część 19
Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu.
Czas jest królową prawdy
W części 19 chcę kontynuować opis badań historii przez profesora Władysława Abrachama, który uzyskał pozwolenie od papieża, by wejść do archiwum Watykanu. Profesor – wśród tysięcy dokumentów nie skatalogowanych i tuporządkowanych – zajął się badaniem organizacji kościoła w Polsce do XII wieku.
W archiwum Watykanu profesor znalazł zbyt mało szczegółów o przyjęciu chrześcijaństwa w Polsce, dlatego zapewne, że fakt ten dla dziejów naszych tak donosiły, nie był wypływem gwałtownego jakiegoś przewrotu, lecz odbył się na drodze pokojowej i nie bez pewnego z góry przygotowania. Nie obce więc być musiało chrześcijaństwo w Polsce przed przyjęciem Chrztu Mieszka I, a i po owym urzędowym przyjęciu nie była wielka siła odporna reszty ludności pogańskiej, skoro kronikarze niemieccy, znający wewnętrzne ówczesnej Polski stosunki, nie zapisali, ani jednego faktu większego oporu, którymi przepełnione są dzieje misji, czy to ludów skandynawskich, czy Słowian połabskich, czy Prus, czy Pomorza i nie zanotowali, ani jednego męczennika z powodu głoszenia chrześcijaństwa na ziemi naszej.
Nasze podania nie przekazały nam również podobnych wiadomości. Misjonarzy osłaniała skutecznie silna opieka książęca, ale i ludność już z nimi dawniej się oswoiła, a przy tym widocznie brak było w Polsce głównego przeciwnika chrześcijaństwa, tj. silnie zorganizowanego i zbyt wpływowego stanu kapłańskiego, który u Słowian Połabskich i na Pomorzu i na Rugii był żywiołem w sprawach publicznych decydującym.
Słowianie, między Łabą, a Odrą trzymali się twardo swoich Bogów pogańskich jednak watykańsko-niemiecka siła była bezwzględna i chrześcijaństwo torowało sobie drogę ostrzem miecza.
Przechowały się w archiwum Watykanu ślady i wiadomości o istnieniu organizacji na tle religijnym i teokratycznym.
Inaczej było w Czechach, gdzie chrześcijaństwo przyszło około 100 lat wcześniej, niż w Polsce. Na terenie Polski, Prus i Litwy religia pogańska była tak silna, że Watykan i Niemcy bali się wyludnienia, bo połowę ludności wycięliby w pień, a druga połowa by uciekła i kto uprawiałby miliony hektarów ziemi, aby Watykan i Niemcy rosły w potęgę.
Watykan i Niemcy doszli do wniosku, że nietrzeba działać gwałtownie, ale systematycznie, powoli głaskając Słowian. Nie brać w niewolę, nie używać toporów i miecza. Także w 966 roku i w roku 999 orszak żołnierzy idący z Watykanu i Magdeburga miał 14 kilometrów długości, uzbrojonych żołnierzy, setki wozów do zabierania łupów, jednak Mieszko I zgodził się na wszystko i musieli odejść z powrotem.
Mamy jednak rok 2018 i nigdy nie pozbyliśmy się najeźdźców roku 966 i 999. Do dzisiaj zostajemy pod silnym nadzorem Watykanu i Niemców. O tym świadczy chociażby fakt, że – jak już wspomniałem – 200 lat temu i dzisiaj Niemcy mają kredyty w Deutsche Banku na 1,2%, a my Polacy mamy dostęp do kredytów w bankach na około 21%.
W czasie zaborów Hipolit Cegielski miał 90% fabryki w szopach, bo uzyskanie pozwolenia na budowę hali trwało do 15 lat. Dzisiaj 90 % hal w polskich fabrykach jest w namiotach, bo uzyskanie pozwolenia na budowę trwa w nieskończoność.
Wracając do badań profesora Władysława Abrahama o przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa, czytamy w księgach Thietmara i Kosmasa i w legendzie panońskiej, te kroniki przechowały ślad wyraźny nie tylko owego zwierzchnictwa, ale i szerzenia wiary chrześcijańskiej u tych szczepów.
Wiadomość dotycząca ochrzczenia księcia Wiślicy jest tą cenną wskazówką, pierwszą o pojawieniu się chrześcijaństwa na ziemi naszej. Chrzest ten dobrowolny na pewno nie był, ale zapewne jak długo trwało potężne państwo morawskie – i wpływ chrześcijański na szczepy mu podległe był zapewniony.
Niemal do dziś pozostały jeszcze ślady dające się odnieść do tradycji świętego Metodego i Cyryla. Pomijając bowiem modlitwę do tych apostołów, przechowaną w starodawnych brewiarzach prowincji gnieźnieńskiej, dowodem o wiele donioślejszym wpływów działalności świętego Metodego jest zapis znaleziony przez profesora Abrahama w archiwum Watykanu, który brzmi:
– Pogański książę bardzo potężny, siedząc w Wiślech urągał chrześcijanom i zbytki im robił. Posławszy więc ku niemu (Metody) rzekł: „Dobrze by było synu, abyś dał się ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony zostaniesz przyjąć chrzest na cudzej ziemi; wspomnisz moje słowo, tak też się stało.”
Powyższy opis znaleziony przez profesora Władysława Abrahama w archiwum watykańskim dowodzi bezspornie, że chrześcijaństwo w roku 966 i 999 zostało nam ogromną siłą narzucone przez Watykan i Niemcy i tylko dzięki przebiegłości Mieszka I, który zgodził się na wszystkie warunki najeźdźców i nie dał im pretekstu, aby Polaków wymordowali w 80%, a 20% zostawili w rezerwatach, jako tanią siłę roboczą. Tak jak to Watykan zrobił w Ameryce z Indianami, w Australii z Aborygenami.
Prusacy byli nieugięci, więc wymordowali wszystkich. Podsumowując Polska od 966 roku nigdy nie była wolna. Intrygi Watykanu i Niemców nieraz sięgały zenitu. Za wszystkie zabory, najazdy, niewolę możemy podziękować wyłącznie Watykanowi i Niemcom.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski

Przysłowia Europy :
*Módl się do Boga, ale diabła nie obrażaj *Na dobrym winie nie ma etykiety *Najciężej w życiu ma ten, kto usiłuje uniknąć trudności *Najbardziej zapamiętaną chwilą w życiu kobiety jest chwilą zapomnienia. *Najwięcej cierpi człowiek prawy *Nakarm kruka, a on Ci oko wydziobie *Natura nigdy nie kłamie *Nawet mądry głupstwa się dopuści *Na wielkie zło wielkich trzeba środków *Nie ma nic gorszego niż nadmiar dobrej wiary *Nic nie robić albo robić wszystko na raz – ten sam skutek *Nie oduczysz psa szczekania, a kłamcy kłamania *Nieszczęsny nieszczęśnika szuka *Nieufność matką bezpieczeństwa *Nie w każdy dzień wesele *Nikt od losu nie ucieknie *Obietnicą się nie najesz *Oszczędna kuchnia dom uczyni wielkim *Oszustwo w oszusta uderzy *Pieniądz złym jest Panem ale dobrym sługą *Przez kobietę i diabeł osiwieje *Puste głowy i beczki hałas robią największy *Strach skrzydeł dodaje.

Zbrodnie przeciwko ludzkości nigdy nie ulegają przedawnieniu
Czas jest królową prawdy
W ostatnich częściach często poruszałem temat watykańskiego zakonu jezuitów. W tej części chce przybliżyć ich działania. Jezuici byli powołani przez papieża do zadań specjalnych. Oddziały jezuitów śmiało można porównać do oddziałów „ss” powołanych przez Hitlera. Członkowie zakonu Jezuitów składali poza zwykłymi ślubami zakonnymi również ślub bezwzględnego posłuszeństwa papieżowi. Głównym celem działania jezuitów było nawracanie na katolicyzm zarówno heretyków jak i pogan i utwierdzenie w wierze chwiejnych. Zakon rozwijał się nadspodziewanie szybko. Doskonała organizacja zakonu, gorliwość i wysokie wykształcenie jezuitów jak też karności i bezwzględne posłuszeństwo papieżowi spowodowały opanowanie przez nich wielu krajów zagrożonych przez reformacje. po wystąpieniu Lutra jednym z krajów była Polska gdzie jak już wspomniałem Papież wysłał do Poznania 200 Jezuitów, aby opanowali sytuację i utwierdzili w Polsce katolicyzm. Dlatego też nazywano jezuitów „milicja chrystusowa”. Jezuici byli wysyłani na misje zbrodni przez papieża nie tylko do Europy, ale i do Azji, Afryki i świeżo odkrytej i wziętej do niewoli Ameryki w celu nawracania pogan. Największą zbrodnią w Ameryce watykańskich jezuitów podobnych do oddziałów „SS” Hitlera było wprowadzenie skupu skalpów i to za za złoto Watykanu. Skalp były to nożem wycięte włosy z czaszki człowieka, włosy razem ze skórą. Często wycinano to z rannych, żyjących jeszcze ludzi. Dochodziło do masowych mordów, liczyła się tylko ilość zdobytych skalpów. Po soborze trydenckim we Włoszech ustalono zasady wiary potępiające naukę Marcina Lutra i Jana Kalwina. Walka watykańskich Jezuitów trwała około 14 lat. Na ten cel papież najprawdopodobniej przekazał sporą ilość złota. Ale według powiedzenia „Cel uświęca środki” udało się. Skutki działania bezwzględnych morderców, watykańskich jezuitów i uchwał soboru w Trydencie były nadzwyczaj doniosłe i zbawienne dla katolicyzmu. Karne duchowieństwo Jezuitów mając w sakiewkach złote monety Watykanu poczęło zwycięsko zwalczać reformację i wypierać ją z wielu zagrożonych przedtem krajów, na przykład Węgier, Polski, Hiszpanii i Francji. Papiestwo przy użyciu specjalnych oddziałów Jezuitów i złota, powoli odzyskało dawną świetność i powagę. Akcja papieża a co za tym stoi kościół katolicki mająca na celu przeciwdziałanie reformacji Lutra i Kalwina. Już od końca XVI wieku kont-reformacja zahamowała całkowicie szerzenie się „nowinek” religijnych, a w krajach katolickich utwierdziła za pomocą morderców i złota, ognia i toporów z powrotem dawne znaczenie kościoła. Do dzisiaj na świecie ludzie panicznie boją się mówić lub pisać cokolwiek o kościele watykańskim. Historycy, profesorowie uniwersytetów, doktorzy, wiedzą dokładnie, jaka jest prawda, ale boją się mówić oraz pisać cokolwiek na ten temat. Ja uważam, że świat musi dowiedzieć się prawdy. Papież, poprzednik Karola Wojtyły powiedział publicznie „Ja będę pierwszym papieżem, który powie światu prawdę”. Niestety był papieżem tylko miesiąc, ponieważ kolejnego dnia po publicznym wystąpieniu został otruty. Niestety nie można tego potwierdzić, ponieważ rano o świcie jego wnętrzności zostały spalone, w związku, z czym sekcja zwłok była niemożliwa. Obsługa Watykanu tłumaczyła, że zostały poczęte pierwsze kroki w celu balsamowania zwłok, w których pierwszym etapem jest spalenie wnętrzności. Udało się, zbrodnia nie została udowodniona, aż do dzisiaj. Kolejnymi zbrodniarzami po Krzyżakach oraz Jezuitach byli Niemieccy SS-mani.
W następnej części zajmiemy się organizacją kościoła po chrzcie Polski.
Ciąg dalszy nastąpi
Zbigniew Tomaszewski